prawne aspekty "społeczeństwa informacyjnego"

Obywatelska inicjatywa legislacyjna i jej elektroniczne wsparcie

Rafał Górski i Piotr Waglowski w trakcie debatyW zeszłym tygodniu, w poniedziałek, odbyła się zorganizowana przez Instytut Spraw Obywatelskich INSPRO konferencja pt. „Obywatele decydują – w ustawach, referendach, wyborach”. Z tej okazji miałem okazję brania udziału w panelu dyskusyjnym na temat obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej. Dodatkowo: przed konferencją przygotowałem dla INSPRO ekspertyzę pt. „Elektroniczne poparcie inicjatyw obywatelskich”. Jest to, w pewien sposób, kontynuacja tematu, który wcześniej poruszałem w tekście Społeczna, elektroniczna partycypacja w Polsce - ucieczka do przodu. W udostępnionym opracowaniu jest też podsumowanie przeprowadzonej przed rokiem debaty o elektronicznym wspieraniu obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej. Widać zatem, że prace i dyskusje trwają. W tym wątku również o nadchodzącym referendum...

Dobro wspólne w kontekście dyskusji o panoramie

W Parlamencie Europejskim trwa dyskusja związana z europejskim przeglądem prawa autorskiego. Niedawno komisja prawna Parlamentu Europejskiego przyjęła raport ewaluacyjny dotyczący przeglądu prawa autorskiego, który przedstawiła Julia Reda. Przy okazji pojawiła się dyskusja o "wolności panoramy". Partia liberalna chciałaby, aby w Unii Europejskiej wprowadzono takie zasady, jak obowiązują we Francji, czyli by europejskie prawo autorskie bardziej chroniło np. dzieła architektoniczne. Ta dyskusja jednak dotyka problemu głębszej natury i wpisuje się we wcześniejszą dyskusję o tym, jaka jest rola informacji w społeczeństwie.

Obywatelska inicjatywa legislacyjna i jej elektroniczne wsparcie

Rafał Górski i Piotr Waglowski w trakcie debatyW zeszłym tygodniu, w poniedziałek, odbyła się zorganizowana przez Instytut Spraw Obywatelskich INSPRO konferencja pt. „Obywatele decydują – w ustawach, referendach, wyborach”. Z tej okazji miałem okazję brania udziału w panelu dyskusyjnym na temat obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej. Dodatkowo: przed konferencją przygotowałem dla INSPRO ekspertyzę pt. „Elektroniczne poparcie inicjatyw obywatelskich”. Jest to, w pewien sposób, kontynuacja tematu, który wcześniej poruszałem w tekście Społeczna, elektroniczna partycypacja w Polsce - ucieczka do przodu. W udostępnionym opracowaniu jest też podsumowanie przeprowadzonej przed rokiem debaty o elektronicznym wspieraniu obywatelskiej inicjatywy legislacyjnej. Widać zatem, że prace i dyskusje trwają. W tym wątku również o nadchodzącym referendum...

Trzykrotność niezgodna z Konstytucją

Pamiętacie Państwo, jak sygnalizowałem problem z "trzykrotnością stosownego wynagrodzenia za naruszenie prawa autorskiego"? Najpierw opisałem sprawę pewnego fotografa, by na kanwie jego historii wyznaczyć cenę za swoje dzieła. Było to w 2008 roku. Mocniejsze podkreślenie tematu udało się zrobić nieco później, w związku z pewnym naruszeniem moich praw przez Trybunał Konstytucyjny: Czekam na trzy miliardy euro od Skarbu Państwa, albo odszkodowanie za wywłaszczenie z praw autorskich. Potem wątek owego "wynagrodzenia" podjął Rzecznik Praw Obywatelskich, by - za sprawą pewnej osoby fizycznej - problem trafił do TK. Dziś zaś mamy wyrok w sprawie sygn. akt SK 32/14. Trybunał Konstytucyjny uznał, że owa "trzykrotność" jest niezgodna z Konstytucją.

Nie trzeba tworzyć z "dostępu do internetu" odrębnego prawa człowieka

Tydzień temu, 9 czerwca 2015, w Sali Kolumnowej Sejmu RP, odbyła się konferencja pn. "Internet jako globalne dobro wspólne?". Konferencję zorganizowała sejmowa Komisja Administracji i Cyfryzacji. W jej takcie odbył się m.in. panel zatytułowany "Dostęp do Internetu jako prawo człowieka?". W trakcie wystąpienia w tym panelu apelowałem, by nie traktować "dostępu do internetu" jako odrębnego prawa człowieka oraz by nie wpisywać internetu do Konstytucji RP w przypadku jej nowelizacji.

Słów kilka o prawie opartym na dowodach po wyborze Prezydenta RP A.D. 2015

Szefowa sztabu Prezydenta-elekta potwierdza po wyborze to, co p. Andrzej Duda powiedział w kampanii wyborczej, czyli że po zaprzysiężeniu Prezydent złoży dwa "sztandarowe" projekty ustaw (ws. obniżenia wieku emerytalnego i podniesienia kwoty wolnej od podatku). Do tego zaprzysiężenia jeszcze trochę czasu, Prezydent-elekt się instaluje (do 6 sierpnia Prezydentem RP jest Bronisław Komorowski i nie przypuszczam, by nie podejmował w tym czasie żadnych działań politycznych, bo nie po to pełnił kiedyś tyle ważnych funkcji i nie po to zabiegał o drugą kadencję, by teraz odpuścić sobie udział w życiu publicznym; chyba, że postanowił odpocząć, przeorganizować się i wymyślić sposób działania w nowych dla niego okolicznościach).

Debata prezydencka w Światowy Dzień Społeczeństwa Informacyjnego i historia jednego pytania

Fragment zdjęcia ze studia telewizyjnego z hashtagiem debataWszystkiego najlepszego z okazji wypadającego dziś Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego. Obchodzony jest 17 maja na pamiątkę utworzenia Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (dziś wypada 150 rocznica). Przygotowując tę notatkę myślałem, że będzie skonstruowana inaczej. Oto bowiem tydzień temu zadałem publicznie pytanie o wykazy umów zawieranych za pieniądze publiczne i przez tydzień intensywnie zabiegałem o to, by w tym gorącym okresie kampanii prezydenckiej wprowadzić ten temat do debaty publicznej. Tylko kilku dziennikarzy zdecydowało się "podbić temat", a chociaż bardzo wielu obywateli w tzw. mediach społecznościowych wspierało moje starania, to temat wykazów umów nie przebił się do mediów "głównego nurtu". Kiedy usłyszałem w TV propozycję red. Krzysztofa Ziemca, by komentować przygotowania do dzisiejszej debaty prezydenckiej, postanowiłem raz jeszcze spróbować "wrzucić" temat do debaty. Udało się. Moje pytanie zostało zadane w debacie prezydenckiej.

Medal im. prof. Janusza Groszkowskiego z okazji Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego

Medal im. prof. Janusza GroszkowskiegoDziś w Sali Kolumnowej Sejmu RP odbyła się XVI już Konferencja Okrągłego Stołu - Polska w drodze do społeczeństwa informacyjnego. Tytuł tegorocznej konferencji brzmiał „Telekomunikacja i technologie informacyjno-komunikacyjne: źródła innowacyjności”. Konferencje z tego cyklu odbywają się w ramach corocznych obchodów Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego, a dzień ten ustanowiono na pamiątkę utworzenia w dniu 17 maja 1865 r. obecnego Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU), wyspecjalizowanej organizacji Narodów Zjednoczonych. W tym roku obchodzimy jubileusz - 150 lecie ITU. W Polsce honorowy patronat nad wydarzeniem objęli: prezydent RP Bronisław Komorowski oraz marszałek Sejmu RP Radosław Sikorski. A mnie jest szczególnie miło, ponieważ Stowarzyszenie Elektryków Polskich, organizator konferencji, postanowiło uhonorować mnie medalem im. profesora Janusza Groszkowskiego.

Proobywatelskość kandydatów na prezydenta? Oto prosty test szczerości.

Pałac prezydencki w Warszawie, fotografia by Marcin BiałekPrzypominam, że wszystkie partie reprezentowane w Sejmie przegrały niedawno sprawy przed sądami administracyjnymi o dostęp do informacji publicznej. Jeśli nagle dostrzegający obywateli przed drugą turą kandydaci na urząd Prezydenta RP chcą wykazać minimum proobywatelskości, to proszę bardzo, jest prosty test na szczerość intencji. Z racji tego, że Prezydent Komorowski jest urzędującym prezydentem będzie miał nieco łatwiej, by zrealizować tę propozycję. Ale i p. Andrzej Duda też ma tu możliwości działania. O co chodzi? O opublikowanie w BIP wykazów umów cywilnoprawnych zawartych za pieniądze publiczne.

Cztery lata

Zastanawiam się i dochodzę do wniosku, że bodaj największym problemem, jaki mam z aktualną sytuacją "polityczną" w Polsce, jest to, że pamiętam czas przed poprzednimi wyborami do Sejmu i wyborami na urząd Prezydenta. Wybory do Sejmu odbyły się pod koniec 2011 roku. Wybory prezydenckie rok wcześniej. Ale istotne jest to, że przy okazji jednych i drugich słusznie, jak uważam, sygnalizowano, że Polska stoi przed wielką szansą. Oto miał nastąpić jeden z dłuższych okresów, w których kolejne wybory (a raczej kampanie wyborcze) miały nie zakłócać rzetelnej pracy nad reformami.

Jak samorząd może się zakiwać w "mediach społecznościowych"

W serwisie Facebook są dwie "strony", które opisane są słowami "Oficjalna strona Urzędu Dzielnicy Praga-Północ m.st. Warszawy. Praga Północ District Office of the Capital City of Warsaw". Jedna jest starsza, dopracowała się już "krótkiego" fejsbukowego "adresu". Druga młodsza. Pierwsza ma 2,238 "lubiących", druga zaś 472 "lubiących". Pierwsza krytykuje działania podejmowane przez Urząd. Druga zaś jest "oficjalnie oficjalna". Pierwsza, jak się wydaje, jest prowadzona przez byłych samorządowców, którzy nie zdecydowali się "oddać" profilu nowo wybranym włodarzom dzielnicy. Gdyby komunikacja państwa i samorządu koncentrowała się w Biuletynie Informacji Publicznej - nie dochodziłoby do tego typu sytuacji. Teraz bohatersko samorządowcy będą rozwiązywać problemy, które samorządowcy z taką energią sami wcześniej stworzyli. Ale to nie my! To oni! - ktoś powie. Do tego pasowałoby potem "jesteś u pani!".

przeglądaj archiwa: