real life
Trzy konkrety w okolicy dyskusji o ACTA
Pn, 2012-02-06 21:43 by VaGla- biznes
- państwo
- ngo
- ue
- bip
- crowdfunding
- dostępność
- e-government
- konkurencja
- konsumenci
- legislacja
- prawo autorskie
- przechowywanie danych
- re-use
- real life
- reklama i marketing
- społeczeństwo
- tajemnice
- umowy
- wolność słowa
- wymiar sprawiedliwości
- własność intelektualna
- znaki towarowe
- ACTA
- konferencje
- pro bono
- sejmometr
Wysłuchałem przebiegu spotkania zorganizowanego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z udziałem Pana Premiera, Ministra Michała Boniego (MAiC), Ministra Bogdana Zdrojewskiego (MKiDN), Ministra Igora Ostrowskiego (MAiC), Ministra Piotra Żuchowskiego (MKiDN), byli też ministrowie z Ministerstwa Gospodarki, ministrowie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, byli również dyrektorzy departamentów, urzędnicy, na sali gościł też Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Dyrektor Biblioteki Narodowej i wielu innych gości. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 14:05, a zakończyło się o godzinie 21:20. Na końcu spotkania zarówno gospodarze (którzy murem siedzieli do końca), jak i pozostali na sali uczestnicy (wielu się wykruszyło w trakcie spotkania) wydawali się być bardzo zmęczeni. W Sieci na temat tej dyskusji komentarze są różne, ale jeśli chodzi o mnie, to doceniam, że przedstawiciele rządu wytrzymali tyle czasu. Poza zdarzającymi się wypowiedziami "z kosmosu" było też wiele interesujących, moim zdaniem, wypowiedzi. Zobaczymy co Minister Zdrojewski udostępni jutro na temat ACTA (Pan Premier o to poprosił wprost). Szkoda, że taka dyskusja nie została zorganizowana przed podpisem pod umową, ale usłyszałem też z ust Pana Premiera, że dostrzegł wagę tematów, z którymi ludzie dziś do niego przyszli. Dzięki temu, że spotkanie było transmitowane w Sieci - mogłem pracować nad swoimi projektami, które związane są z moją działalnością pozwalającą mi zarabiać na życie (ostatnie trzy tygodnie miałem praktycznie wyjęte z życiorysu zawodowego, a jutro jadę do Poznania). Ale ja nie o tym. Chciałem tu zasygnalizować trzy sprawy, które dzieją się niejako równolegle do działań podejmowanych przez rząd.
Dlaczego jestem spokojny, czyli koza i gruszki a sprawa polska
Cz, 2012-02-02 02:47 by VaGlaTym, którzy usiłują mnie na siłę wciskać w świat polityki odpowiadam, że reprezentuję głównie siebie. Oczywiście potrafiłbym wykorzystać jakieś sprytnie skrojone, inżynieryjno-społeczne skojarzenia, a to "You can call me V." w nawiązaniu do V for VaGla, a to fakt, że urodziłem się 17 maja, a więc akurat - tak jakoś wyszło - w Światowy Dzień Społeczeństwa Informacyjnego. Gdyby nie to, że piszę zdaniami zbyt wielokrotnie złożonymi i umieszczam je w za długich tekstach, przez które niewielu daje rade przebrnąć, to niemal byłbym idealną twarzą rewolucji (łysy karku, pewnie bandyta). Ale rola animatora ruchu społecznego "Ctrl+V" jakoś kłóci się z tym, w jaki sposób postrzegam rzeczywistość. Może impuls do takiego postrzegania dał mi nawet sam premier. Bo przecież On właśnie, na jednym ze spotkań rządu z internautami i organizacjami społecznymi, powiedział: "Nie szukajmy kiczu porozumienia, każdy zna swoją rolę". I ja też tak uważam. Każdy zna swoją rolę. Trzeba robić swoje. Dlatego po jednej z debat napisałem, kierując te słowa do czytelników: wszystko zależy od Was. Każdy niech robi swoje i nie ogląda się na innych. System prawny jedynie powinien dawać narzędzia, dzięki którym obywatele będą mogli sprawować władzę zwierzchnią w Rzeczpospolitej Polskiej i kontrolować swoich przedstawicieli.
Ciąg dalszy sprawy nielegalnych porozumień ograniczających konkurencję na rynku programów komputerowych
Cz, 2011-12-15 20:27 by VaGlaJest kolejny wątek z kontynuacją: ponoć Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów odrzucił odwołanie Przedsiębiorstwa Informatycznego Kamsoft. NFZ złożył odwołanie od wcześniejszej decyzji UOKiK po terminie, dlatego Sąd nie rozpatrywał tego odwołania. W kwestii dowołania Kamsoft Sąd miał potwierdzić, że doszło do niedozwolonego porozumienia pomiędzy przedsiębiorcą a NFZ. Porozumienie to miało utrudniać działanie konkurencji. Przedsiębiorstwu służy jeszcze odwołanie.
Sprawy o unieważnienie patentów na kodowanie obrazu i konwersję słów
Wt, 2011-12-06 12:14 by VaGlaPatrzę sobie na wokandę spraw wyznaczonych w Urzędzie Patentowym RP w trybie spornym na jutro (7 grudnia 2011 r.) i widzę coś interesującego, a mianowicie cztery sprawy o unieważnienie patentów - jak sądzę "software-owych" (to chyba jest przedmiotem sporu?). Jutro zatem sprawa Digi Pres Group Sp. z o.o. Łomianki przeciwko SONY CORPORATION, Tokio Japonia o unieważnienie patentu nr: 181392 na wynalazek pt: "Sposób i urządzenie kodujące obraz filmowy" w części Pat- 181392 (to o 8:30) i jest też druga sprawa związana z tym samym patentem, ale tu patent podważa DIGIREC S.A. Rybnik (o 09:30). Jest sprawa Digi Pres Group Sp. z o.o. Łomianki przeciwko KONINKLIJKE PHILIPS ELECTRONICS N.V., Eindhoven, Holandia o unieważnienie patentu nr: 183099 na wynalazek pt: "Sposób konwersji ciągu m-bitowych słów informacji do postaci sygnału modulowanego, urządzenie kodujące i nośnik zapisu" w części Pat-183099 (o 10:00) i - podobnie jak wcześniej - jest druga sprawa związana z tym patentem, ale podważa go DIGIREC S.A. Rybnik (o 11:00). Jestem ciekawy, jaki będzie wynik tych spraw. Być może ktoś mógłby wybrać się i przygotować relacje?
Abonament radiowo-telewizyjny za prąd i za komputer?
Pn, 2011-12-05 22:42 by VaGlaWarto odnotować, że ponoć powstały dwa projekty nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. W pierwszym zmiany, "które powinny zostać wprowadzone jak najszybciej", a w drugim zmiany "wymagające konsultacji społecznych". Rozumiem, ze pierwsze nie wymagają konsultacji społecznych, ale może to po prostu licentia poetica/uproszczenie w relacji medialnej). Na stronach Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie znalazłem materiału na ten temat, ale Wirtualnemedia omawiają wystąpienie p. Jana Dworaka, przewodniczącego KRRiT. Odnotowuję to, ponieważ - jak czytam - wedle jednej z koncepcji abonament ma płacić m.in. taka osoba, która w domu ma komputer...
Anonimowość, wiarygodna wiadomość i odpowiedzialność hosta (Wyrok SN z 8 lipca 2011 r., sygn. akt IV CSK 665/10)
So, 2011-11-05 14:44 by VaGlaW kontekście ostatnich komentarzy (por. Nie chodzi o cenzurę internetu, a o procedurę notice and takedown) przypomniałem sobie o tym, że należy odnotować treść wyroku Sądu Najwyższego z lipca 2011 roku, o którym wstępnie pisałem w tekście Ważne kto w Elblągu nacisnął enter, nie kto jest właścicielem komputera. Otóż dziś można napisać o tym więcej. Chodziło w tej sprawie o powództwo osoby fizycznej przeciwko pewnej gminie o ochronę dóbr osobistych i zapłatę. Ciekawe w tym jest to, że powód domagał się ochrony, co miałoby polegać na "opublikowaniu na stronach gazety internetowej pozwanej" przeproszenia za to, że za pośrednictwem serwera należącego do Urzędu Miasta E. doszło do zamieszczenia bezpodstawnych oskarżeń pod adresem powoda, dotyczących czynów, których on nie popełnił oraz o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz Ośrodka Wsparcia dla Dzieci i Młodzieży kwoty 500 zł. Mamy więc sytuację, w której strona internetowa gminy traktowana jest jak "gazeta internetowa", a jeśli nie do końca, to z sytuacją, w której zasoby gminy służą do publikowania takiej gazety (por. Czy "własne" serwisy internetowe administracji publicznej działają legalnie?). Najpierw rozstrzygał Sąd Okręgowy, który oddalił powództwo przeciwko gminie. Potem Sąd Apelacyjny, a następnie kasację oddalił Sąd Najwyższy, chociaż nie we wszystkim zgodził się z poprzednikami.
O tym, że zawsze znajdzie się coś innego i będzie kłopot
Wt, 2011-10-25 10:20 by VaGla"(...) na pewno coś jeszcze się znajdzie, bo wiele osób ma na swoich komputerach np. nielegalne oprogramowanie (...) [L]epiej, żeby każdy z potencjalnych autorów dobrze przemyślał najpierw, zanim napisze coś takiego w internecie. Nawet, jeśli wybroni się wolnością wypowiedzi, znajdzie się coś innego i będzie miał kłopoty."
"Zaprzestanie" a link do przeprosin w archiwum - wątpliwości w sprawie orzeczenia SN
Wt, 2011-10-04 12:17 by VaGla
Prasa nie informuje o sygnaturze orzeczenia Sądu Najwyższego z 28 września 2011 r., w którym to SN miał stwierdzić, że "gazeta, która przegrała proces o ochronę dóbr osobistych i opublikowała przeprosiny za swój artykuł powinna zamieścić też wzmiankę o przeprosinach przy tej publikacji w internetowym archiwum". Mam sporo wątpliwości co do stanowiska Sądu Najwyższego i chętnie przeczytałbym jakieś źródło. Całe szczęście Helsińska Fundacja Praw Człowieka podała sygnaturę: sygn. akt I CSK 743/10. SN miał też nawiązać do wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ale nie wiemy, czy chodzi o wyrok z 10 marca 2009 r. w sprawie Times Newspapers Ltd. v. United Kingdom.
Zbieranie odcisków palców jako ewidencja czasu pracy - wyrok NSA
Wt, 2011-10-04 11:45 by VaGla6. września 2011 r. Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok (sygn. I OSK 1476/10), z którego wynika, że wyrażona na życzenie pracodawcy pisemna zgoda pracownika na pobranie i przetworzenie jego danych osobowych, w tym przypadku danych biometrycznych - charakterystycznych punktach linii papilarnych palców pracowników przetwarzanych w celu ewidencji czasu pracy, narusza prawa pracownika i swobodę wyrażenia przez niego woli. Zdaniem NSA "brak równowagi w relacji pracodawca-pracownik stawia pod znakiem zapytania dobrowolność w wyrażeniu zgody na pobieranie i przetworzenie danych osobowych (biometrycznych)", wykracza poza zamknięty katalog danych możliwych do przetwarzania przez pracodawcę na gruncie art. 221 Kodeksu pracy, a rozszerzenie tego katalogu przez dopuszczenie zastosowania art. 23 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych "prowadziłoby do naruszenia zasady adekwatności wyrażonej w art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie danych osobowych".
Przesłuchanie Ruperta i Jamesa Murdochów (informacja, media, pieniądze, władza)
Wt, 2011-07-19 16:45 by VaGla- jednostka
- biznes
- państwo
- bezpieczeństwo
- dane osobowe
- dobra osobiste
- dobre praktyki
- dostępność
- dzieci
- konkurencja
- media
- policja
- prasa
- prywatność
- przechowywanie danych
- przestępczość
- real life
- reklama i marketing
- retencja danych
- rodzina i opieka
- społeczeństwo
- tajemnice
- telekomunikacja
- terroryzm
- wolność słowa
- wymiar sprawiedliwości
- włamania
- ważne
Komisja śledcza brytyjskiej Izby Gmin przesłuchuje ojca i syna: Ruperta i Jamesa Murdochów. Przesłuchania dotyczą skandalu, jaki wybuchł w związku z działalnością tabloidu pn. "News of the World". Założona w 1843 roku, przejęta w 1969 roku przez Ruperta Murdocha, gazeta właśnie zakończyła działalność. Jej wicenaczelny został aresztowany, ale przy okazji szef Scotland Yardu podał się do dymisji. W całej sprawie chodzi o opłacanie przeróżnych hackerów, którzy przejmowali informacje ze skrzynek głosowych osób, którymi interesowała się gazeta (celebrytów, również ofiar zdarzeń, którymi interesowała się opinia publiczna), ale też o powiązania gazety z policją (płacenie za informacje). Opinia publiczna może teraz oglądać kolejną odsłonę afery "News of the World" - przesłuchania przed Izbą Gmin. Stawiane publicznie pytania dotyczą etyki mediów, finansowania mediów i finansowania różnych ludzi przez media, kupowania informacji, kupowania urzędników, "kupowania milczenia" ofiar wścibstwa prasy i roli "magnatów medialnych", ale też poszczególnych pracowników mediów, w kreowaniu nowych "zasad" obiegu informacji w erze globalizacji.




