Jeszcze o zaangażowaniu publicznym w akcję "Orzeł może"

W kolejnym tygodniu po zakończeniu "długiego weekendu" złożyłem do Kancelarii Prezydenta RP wniosek o dostęp do informacji publicznej, chcąc uzyskać dostęp do dokumentów związanych z przyznanymi przez Prezydenta patronatami honorowymi. Przy okazji zapytałem również o korespondencję dotyczącą śmigłowców wykorzystanych do zrzucenia ulotek nad kilkoma miastami w Polsce. Poprosiłem również NCK o udostępnienie treści umowy, którą zawarła, jeśli zawarła, z NCK Fundacja Polska Obywatelska. Na początku tego tygodnia otrzymałem odpowiedzi na te wnioski. Co wynika z odpowiedzi? Umowa pomiędzy NCK i Fundacją nie została jeszcze zawarta, "Kancelaria Prezydenta RP nie prowadziła korespondencji w sprawie zaangażowania śmigłowców w akcję "Orzeł może"", otrzymałem również treść korespondencji związanej z prośbą o patronat Prezydenta, którą do Pana Prezydenta kierowała Trójka, Polskie Radio SA. Z tych wniosków mogę sobie wyrobić zdanie na temat sposobu, w jaki odnoszono się do przypadającego w czasie "długiego weekendu" świąt państwowych, jest tam również wyrażona nadzieja na pomoc Kancelarii Prezydenta "w kontaktach z Ministrem Obrony Narodowej w celu udostępnienia trzech śmigłowców, uzyskania pozwoleń na przelot nad miastami oraz na lądowanie w wyznaczonych miejscach". Jest też oczekiwanie "wsparcia Kancelarii przy organizacji koncertu i pokazu mody 4 czerwca (częściowego pokrycia kosztów)". W dokumentach otrzymanych od Kancelarii Prezydenta są kopie wniosków o patronaty kierowane do Prezydentów miast: Prezydenta Miasta Poznania, Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy, Prezydenta Miasta Krakowa. W pozyskanych dokumentach nie znalazłem żadnej prośby o patronat Prezydenta nad akcją "Orzeł może", który złożyłaby Fundacja Polska Obywatelska (informacja o zamiarze ubiegania się o taki patronat była umieszczona we wniosku Fundacji o dofinansowanie z NCK (chodzi o tzw. "Metkę narodową")).

Po powyższym wstępie powinienem chyba odnotować wczorajsze Oświadczenie Zarządu Polskiego Radia S.A. w sprawie publikacji prasowych, dotyczących akcji Programu 3 - "Orzeł może". Oświadczenie to odnosi się do publikacji prasowych, które zawierają "informacje nieprawdziwe, celowo zmanipulowane oraz poddające w wątpliwość intencje inicjatorów przedsięwzięcia". W oświadczeniu tym "Zarząd Spółki uznaje je za niezwykle szkodliwą próbę wciągnięcia publicznego nadawcy w doraźną walkę polityczną". Rozumiem, że nie dotyczy to publikacji, które publikowane są w tym serwisie, ponieważ nie interesuje mnie zupełnie kwestia "polityczna", a drążę temat zaangażowania środków publicznych w organizację przedsięwzięcia, które uważam za przedsięwzięcie reklamowe. Przy okazji pisząc o tej akcji, poza spisaniem pierwszych odczuć związanych ze szkodliwym - jak uważam - dopuszczeniem do "rozmywania" znaków państwowych (brand abuse; por. Walka o nowoczesny branding narodowy a zarzut sztywniactwa i ponuractwa), a wówczas również ze wskazaniem organów władzy publicznej jako adresata moich odczuć, kolejne publikacje wskazywały i wskazują konkretne materiały wydobywane w ramach wniosków o dostęp do informacji publicznej. Tak było w przypadku tekstu Orzeł może i 100 tysięcy oraz tekstu Co znalazłem we wniosku Fundacji Polska Obywatelska o dofinansowanie zadania "Orzeł może".

Analizując akcję "Orzeł może" monitoruję również zmiany, które dokonywane są na stronie internetowej "Metki narodowej". Dlatego mogę przedstawić, również w postaci zrzutów ekranu, modyfikacje wprowadzane w okresie od 3 maja do teraz, a dotyczące umieszczenia tam poszczególnych logo oraz informacji na temat patronatów.

Nagłówek serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 3 maja - brak logo NCK

Nagłówek serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 3 maja - brak logo NCK

Stopka serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 3 maja - informacja o patronacie Prezydenta, brak informacji o finansowaniu z NCK

Stopka serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 3 maja - informacja o patronacie Prezydenta, brak informacji o finansowaniu z NCK

Po opublikowaniu informacji na temat dofinansowania "Metki narodowej" w ramach projektu "Orzeł może" (wszak taką nazwę nosi projekt, o którego dofinansowanie wnosiła Fundacja Polska Obywatelska) odnotowałem zmianę zarówno nagłówka, jak i stopki serwisu Metki. W nagłówku dodano logo NCK, w stopce umieszczono informację o treści "Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Narodowego Centrum Kultury – Kultura - Interwencje". Nadal jednak widać w stopce informację o Honorowym patronacie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego wraz z "logiem" serwisu prezydent.pl.

Nagłówek serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 7 maja (rano) - dodane logo NCK

Nagłówek serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 7 maja (rano) - dodane logo NCK

Stopka serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 7 maja (rano) - informacja o patronacie Prezydent i informacja o finansowaniu z NCK

Stopka serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 7 maja (rano) - informacja o patronacie Prezydent i informacja o finansowaniu z NCK

Następnie opublikowałem w serwisach "społecznościowych" małą grafikę przedstawiającą nagłówek wniosku o dostęp do informacji publicznej, który 7 maja złożyłem do Kancelarii Prezydenta RP, na której to grafice widać, że pytam m.in. o patronaty prezydenckie dotyczące akcji.

Odnotowałem następnie kolejną zmianę stopki serwisu Metka narodowa. W tej zmianie pozostawiono informacje na temat dofinansowania, jednak usunięto informacje o patronacie honorowym Prezydenta RP. Nagłówek strony nie uległ zmianie.

Stopka serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 11 maja

Stopka serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 11 maja - usunięto informacje o patronacie Prezydenta RP

Dwa dni później odnotowałem zmianę layoutu strony, co skutkowało m.in. zmianą nagłówka i stopki serwisu, chociaż jedynie jeśli chodzi o ułożenie elementów umieszczonych tam w poprzedniej wersji:

Nagłówek serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 13 maja - zmiana layoutu, przy zachowaniu istnienia logo NCK

Nagłówek serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 13 maja - zmiana layoutu, przy zachowaniu istnienia logo NCK

Stopka serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 13 maja - usunięcie informacji o patronacie Prezydenta, pozostawienie informacji o finansowaniu z NCK

Stopka serwisu internetowego Metki narodowej z dnia 13 maja - usunięcie informacji o patronacie Prezydenta, pozostawienie informacji o finansowaniu z NCK

Tego samego dnia odnotowałem prace związane z modyfikacjami serwisu Metki, a to w ten sposób, że zamiast serwisu umieszczony był tekst "Trwa aktualizcja serwisu...".

Następnie przywrócono serwis do życia. W stopce serwisu znajduje się informacja o treści "Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Narodowego Centrum Kultury – Kultura - Interwencje / Stworzono w Hypermedia Isobar", nie ma informacji o patronacie Prezydenta, w nagłówku zaś widnieje, jak wcześniej, logo NCK. Była to ta wersja layoutu, który obecnie można zobaczyć na stronie "Metki".

Jak widać nie interesują mnie "kwestie polityczne", a jedynie to, w jaki sposób komunikowane jest użytkownikom serwisu zaangażowanie organów władzy publicznej oraz środków publicznych w organizowaną "akcję społeczną". Interesuje mnie związek aktywności marketingowej i wykorzystanie w takiej działalności autorytetu państwa. Interesują mnie również relacje między pozornie niezwiązanymi ze sobą przedsięwzięciami, które układają się jednak w komplementarny i spójny obraz koordynowanej akcji. Wszak we wniosku Fundacji Polska Obywatelska wśród "osób kluczowych" wymienieni są pracownicy Polskiego Radia. Wystrój stron internetowych "Metki narodowej" utrzymany jest w kolorach różowych, takich samych, jak te, które dominowały w czasie akcji na Krakowskim Przedmieściu z udziałem Pana Prezydenta, w dniu Flagi. Kolory różowe, to kolory, o których pytany w Dniu Flagi organizator powiedział, że są to kolory radiowej Trójki. Stąd mój wniosek, że te "dwie niezależne" akcje są w istocie ze sobą spójnie powiązane, zarówno osobowo (udział osób zatrudnionych w Polskim radio wśród "kluczowych osób projektu" ujawnionych we wniosku Fundacji Polska Obywatelska), wizualnie - ponieważ Metka narodowa, która ma być przedmiotem umowy z Narodowym Centrum Kultury jest utrzymana w kolorach związanych z brandingiem radiowej Trójki i - dodatkowo - stanowi nośnik logo Gazety Wyborczej i Polskiego Radia, a także organizacyjnie - we wniosku Fundacji sygnalizowano chęć ubiegania się o patronat Prezydenta, który jednak złożyła radiowa Trójka (na stronach Metki umieszczono początkowo informacje o objęciu akcji patronatem Prezydenta, a następnie z tej informacji zrezygnowano).

Jak wspomniałem we wstępie - złożyłem wnioski o dostęp do informacji publicznej do NCK i do Kancelarii Prezydenta. Stało się to w dniu 7 maja 2013 roku. Wniosek do NCK był następujący:

Działając na zasadzie art. 61 Konstytucji RP, a także na podstawie art. 2 i art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, zwracam się z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej - treści umowy z beneficjentem na realizację zadania - zgodnie z opublikowaną przez NCK listą beneficjentów Programu Kultura Interwencje (I nabór 2013): nr zadania 0855/13, nr w EBOI: 34583/13/A1 (zadanie "Orzeł może").

Odpowiedź otrzymałem 21 maja, a brzmiała ona w sposób następujący:

W odpowiedzi na prośbę o udzielenie informacji publicznej informuję, że Fundacja Polska Obywatelska jest w trakcie aktualizacji wniosku, tak że w tej chwili nie mogę udostępnić Panu umowy na realizację zadania "Orzeł Może".

Oczywiste jest, że skoro nie ma jeszcze zawartej umowy, to nie mogę uzyskać jej kopii. Z punktu widzenia kwestii dostępu do informacji publicznej uważam, że wszystko jest w porządku. Przy okazji odnotuję jeszcze, że kilka dni po złożeniu wniosku miałem okazję rozmawiać o sprawie z prezesem Fundacji Wojciechem Borowikiem i sygnalizowałem mu fakt złożenia wniosku o dostęp do umowy. Zanim zatem otrzymałem odpowiedź z NCK wiedziałem już od prezesa Borowika, że takiej umowy jeszcze nie podpisano.

Równolegle z wnioskiem do NCK, a więc 7 maja, złożyłem również wniosek do Kancelarii Prezydenta RP. Wnioskowałem o dostęp do następujących informacji publicznych:

1. Kopii pism/wniosków skierowanych do Kancelarii Prezydenta RP w sprawie udzielenia przez Prezydenta RP patronatu nad akcją „Orzeł może”, a także innych pism skierowanych do Prezydenta RP w sprawie tej akcji (zarówno poprzedzających udzielenie patronatu, jak również związanych z organizacją akcji po udzieleniu patronatu), jak w szczególności, ale nie wyłącznie, dołączonych do wniosku o patronat informacji na temat wnioskodawcy, szczegółowego opisu i programu projektu, informacji o źródłach finansowania przedsięwzięcia i sponsorach, innych informacji, o których mowa w udostępnionym na stornach prezydent.pl dokumencie pt. "Informacje dla ubiegających się o Honorowy Patronat Prezydenta RP lub udział Prezydenta RP w komitecie honorowym".

2. Kopii pism/dokumentów stanowiących odpowiedź Kancelarii Prezydenta w sprawie udzielenia przez Prezydenta RP patronatu nad wspomnianą akcją „Orzeł może”, a także innych pism/dokumentów związanych z udzielonym patronatem (zarówno poprzedzających udzielenie patronatu, jak również związanych z organizacją akcji po udzieleniu patronatu), jak np. ewentualnych uwag Kancelarii Prezydenta do programu akcji.

3. Kopii pism (wychodzących z Kancelarii Prezydenta RP oraz przychodzących do Kancelarii Prezydenta RP) dotyczących zaangażowania w akcji „Orzeł może” śmigłowców (z doniesień medialnych wynika, że śmigłowce zostały zaangażowane w zrzucanie ulotek podczas akcji „Orzeł może” na prośbę Zwierzchnika Sił Zbrojnych).

Odpowiedź uzyskałem w dniu 21 maja.

Chyba najprościej zacząć od omówienia ostatniego z punktów. Zadając pytanie wiedziałem, że Paweł Rybicki kontaktował się z Ministerstwem Obrony Narodowej (dziś wiem, że telefonicznie) i uzyskał z MON informację, że śmigłowce brały udział w akcji zrzucania ulotek nad poszczególnymi miastami "na prośbę" Zwierzchnika Sił Zbrojnych.

twitt Pawła Rybickiego na temat wykorzystania śmigłowców w akcji

Tą też informacje chciałem potwierdzić domagając się informacji publicznej. Kancelaria Prezydenta RP odpowiedziała mi, że "Kancelaria Prezydenta RP nie prowadziła korespondencji w sprawie zaangażowania śmigłowców w akcję "Orzeł może"". Pytałem o "kopię pism", pism nie było, zatem nie mogłem ich uzyskać. Proste. Pytanie jednak brzmi: czy Kancelaria Prezydenta lub Prezydent RP osobiście, kontaktował się w jakikolwiek sposób na drodze innej niż korespondencyjnej, z Ministrem Obrony Narodowej i poprosił o udostępnienie śmigłowców w celu ich wykorzystania w akcji "Orzeł może"?

Wiem, bo wynika to z treści korespondencji udostępnionej mi w odpowiedzi na punkt pierwszy mojego wniosku, że w ramach prośby o patronat Prezydenta RP radiowa trójka prosiła Prezydenta o wsparcie "w kontaktach z Ministrem Obrony Narodowej w celu udostępnienia trzech śmigłowców, uzyskania pozwoleń na przelot nad miastami oraz na lądowanie w wyznaczonych miejscach".

Treść odpowiedzi Kancelarii Prezydenta na wniosek o patronat Prezydenta nad akcją "Orzeł może", a więc odpowiedź na punkt 2 mojego wniosku, również otrzymałem. W piśmie datowanym na 3 kwietnia 2013 roku Sekretarz Stanu Kancelarii Prezydenta RP, p. Sławomir Rybicki, informuje p. Magdalenę Jethon z Dyrektor Programu 3 Polskiego Radia, że:

Mam przyjemność przekazać Pani Dyrektor, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wyraził zgodę i objął patronatem honorowym akcję zainicjowaną i organizowaną przez Program 3 Polskiego Radia. Przekazuję również serdeczne życzenia Pana Prezydenta, by kampania ta dała sposobność do okazania naszego przywiązania do symboli narodowych, a także do radosnego uczczenia przypadających w czasie jej trwania świąt i rocznic - Dnia Flagi RP, Święta Konstytucji 3 Maja oraz rocznicy pierwszych wygranych przez społeczeństwo wyborów do Sejmu i Senatu w 1989 roku.

Z tej odpowiedzi jasno dla mnie wynika, że Pan Prezydent był przekonany o ścisłym związku pochodu organizowanego przez radiową Trójkę z obchodami Dnia Flagi RP.

Natomiast mogę to zderzyć z cytowaną przez media wypowiedzią p. Magdaleny Jethon, która miała stwierdzić w Rzeczpospolitej - w rozmowie z Robertem Mazurkiem:

Myśmy w ogóle nie świętowali Dnia Flagi! Dla nas 2 maja był po prostu początkiem akcji, nie przyszło nam do głowy, że ktoś może to odebrać jako obchody Dnia Flagi

Wracając do odpowiedzi Kancelarii Prezydenta - dołączono do niej jeszcze pismo, w którym czytam:

W związku z udzielonym patronatem Prezydenta RP uprzejmie prosimy o umieszczenie formuły: Honorowy Patronat Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego w zaproszeniach, materiałach informacyjnych i promocyjnych dotyczących Państwa przedsięwzięcia. Prosimy także o przesłanie projektów tych materiałów do konsultacji w Biurze do Spraw Wystąpień Prezydenta i Patronatów, drogą pocztową lub elektroniczną (e-mail: (...)). Jeśli prowadzą Państwo strony internetowe dotyczące realizowanego projektu, prosimy również o zamieszczenie na nich informacji o honorowym patronacie Prezydenta RP wraz z linkiem do strony internetowej www.prezydent.pl, najlepiej w formie dostępnego na prezydenckiej stronie (zakładka: dialog i tam materiały do pobrania) aktywnego logotypu serwisu.

W razie wątpliwości dotyczących współpracy patronackiej prosimy o kontakt z Biurem do Spraw Wystąpień Prezydenta i Patronatów Kancelarii Prezydenta RP - tel: (...).

Ponieważ w odpowiedzi na mój wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie otrzymałem żadnych "projektów materiałów do konsultacji" rozumiem z tego, że Kancelaria Prezydenta również takich materiałów nie otrzymała. Jeśli tak było, to znaczy, że Pan Prezydent (urzędnicy Kancelarii Prezydenta) nie mogli zapoznać się z koncepcją graficzną (branding radiowej Trójki, rysunek orła, który może, etc.) przed przystąpieniem do realizacji przedsięwzięcia, względnie mogli takie materiały ocenić wcześniej, np. w wyniku skontaktowania się telefonicznego i np. spotkań roboczych, co nie jest utrwalone w otrzymanych przeze mnie z Kancelarii Prezydenta RP dokumentach.

A teraz kilka słów o samym wniosku o patronat.

Wniosek o radiowej Trójki datowany jest na dzień 21 lutego, a wpłynął do kancelarii Prezydenta RP w dniu 5 marca 2013 roku. W piśmie przewodnim tego wniosku czytam (wytłuszczenia pochodzą od autorów tekstu):

(...)
Celem akcji jest rozprawienie się ze stereotypem Polaka - pesymisty. Akcja inspirowana jest wiarą w potencjał, jaki w nas - Polakach - tkwi, chęcią pokazania tego, że robimy fantastyczne, niepowtarzalne rzeczy. Polskie produkty znane są coraz większej grupie zagranicznych odbiorców, a polska marka funkcjonuje w świecie i określa rzeczy cechowane najwyższą jakością. Chcemy przedstawić polskich naukowców odnoszących sukcesy poza granicami kraju, młodzież, która robi ciekawe akcje społeczne dla siebie i swojego otoczenia.

Daty 2 maja oraz 4 czerwca nie są przypadkowe. Rozpoczynając akcję 2 maja w Dniu Flagi chcemy zwrócić uwagę na symbole narodowe, na małą obecność biało-czerwonych barw i wizerunku Orła Białego w codziennym życiu Polaków (chlubnym wyjątkiem był turniej EURO 2012). Dlatego elementem akcji będzie ocieplenie wizerunku polskiego godła, próba stworzenia z niego charakterystycznego symbolu, obecnego w modzie i sztuce. Datę finału akcji "Orzeł może" - 4 czerwca wybraliśmy z powodu słabej świadomości wśród Polaków znaczenia pierwszych, częściowo wolnych wyborów 1989 roku.
(...)

Dla mnie ważne jest to, że w otrzymanej przeze mnie kopii tego dokumentu, daty 2 maja i 4 czerwca są podkreślone ręcznie, najprawdopodobniej przez osobę, która oceniała wniosek o udzielenie patronatu przez Pana Prezydenta. Nie ma dla mnie też wątpliwości, że treść tego pisma sugerowała silny związek projektowanej akcji z Dniem Flagi oraz zwracała uwagę na brak biało-czerwonych barw oraz wizerunku Orła Białego (wszak o ustalonym w załączniku do ustawy wzorze), natomiast w trakcie realizacji samego przedsięwzięcia organizatorzy posługiwali się balonikami i innymi gadżetami, które - jak można było dowiedzieć się z wypowiedzi organizatorów - i tak byłyby wyprodukowane w ramach działalności promocyjnej Radia, kolorystyka zaś była wybrana nieprzypadkowo, ponieważ to kolorystyka logo radiowej Trójki.

W przywoływanym tu piśmie przewodnim czytam również m.in.:

(...)
"Orzeł może" jest akcją wieloelementową; od cyklicznych audycji radiowych, przez kampanie sportowe, po happeningi, koncerty i pokazy mody. Rozpoczynamy w Dniu Flagi 2 maja. W trzech miastach: Krakowie, Poznaniu i w Warszawie chcemy z wojskowych śmigłowców rozrzucić 3 miliony ulotek (po 1 mln na każde miasto). Na ulotkach (wielkości banknotu 100 złotowego) będzie wizerunek orła i wierszyk, "z pozycji orła" kojarzący się z godłem, orłem (ptakiem) potraktowanym ciepło i radośnie. Wierszyk będzie zaskakiwać, wzbudzać serdeczny uśmiech. Rozrzucenie ulotek i ich treść będą na tyle spektakularne, iż wszystkie media powiedzą o Akcji i tym samym wytłumaczą o co w niej chodzi. Przykładowy wierszyk:
No i co wytrzeszczasz gały
To ja jestem - orzeł biały
(...)

Ja po lekturze tego fragmentu, gdybym nie znał sposobu realizacji projektu w rzeczywistości, uznałbym, że chodzi o ulotki, na których będzie przedstawiał się dumnie Orzeł Biały (teraz dla mnie ma znaczenie, że w treści wniosku napisano te wyrazy z małych liter, nie zaś z wielkich, chociaż zastosowano tu chwyt "kojarzący się z godłem", co właśnie stwarza wrażenie u czytelnika, że akcja będzie posługiwała się symbolami państwowymi i państwową kolorystyką - wnioskodawca nie zasygnalizował tu różowego, a więc firmowego, koloru projektowanych do zrzucenia ulotek). Gdybym miał oceniać taki wniosek to zaniepokoiłby mnie "przykładowy wierszyk", który został przytoczony we wniosku. No, ale może mam inną wrażliwość związaną z postrzeganiem państwa i państwowych symboli.

Dalej w piśmie są akapity o "radosnym marszu", "wielkiej konstrukcji, na szczycie której będzie ogromny biały orzeł z rozpostartymi skrzydłami zrobiony z białej czekolady (to obiecał "Wedel")". Jest akapit o rozmowach z "młodą projektantką, która nie tylko zaprojektuje ale i wyprodukuje patriotyczną kolekcję ubrań". Jest informacja o zakończeniu akcji w dniu 4 czerwca (mogę się zatem spodziewać, że tu również będą rozdawane różowe okulary i "kapeluszoparasolki").

Trzy ostatnie akapity pisma przewodniego brzmią w sposób następujący:

Samodzielnie zaprojektowaliśmy i wyprodukowaliśmy 3 mln ulotek oraz serię unikatowych zegarków z symbolem Orła. Zrobimy też specjalne gadżety, czyli różowe okulary i zabawne nakrycia głowy w formie parasolek, które będziemy rozdawać w podczas happeningów.

Liczymy na pomoc Kancelarii Prezydenta RP w kontaktach z Ministerstwem Obrony Narodowej w celu udostępnienia trzech śmigłowców, uzyskania pozwoleń na przelot nad miastami oraz na lądowanie w wyznaczonych miejscach. Oczekujemy także wsparcia Kancelarii przy organizacji koncertu i pokazu mody 4 czerwca (częściowego pokrycia kosztów).

Akcją "Orzeł może" musimy zainteresować wszystkie media w Polsce. Pomocne byłoby oficjalne pismo z Kancelarii Prezydenta skierowane do szefów największych stracji telewizyjnych i radiowych.

Dalej następuje podpis p. Magdaleny Jethon.

W kopii dokumentu, który otrzymałem, znajduje się podkreślenie ręczne prośby o pomoc w sprawie śmigłowców oraz tekstu w nawiasie o "częściowym pokryciu kosztów". Rozumiem, że jest to podkreślenie osoby, która oceniała wniosek w Kancelarii Prezydenta. Proszę też zwrócić uwagę na użycie wielkiej litery w słowie Orzeł, które znajduje się w w przywołanym fragmencie.

Fragment wniosku o udzielenie patronatu Prezydenta RP, w którym podkreślono - jak rozumiem: już w Kancelarii Prezydenta - fragmenty  dotyczące śmigłowców i kosztów pokazu mody

Fragment wniosku o udzielenie patronatu Prezydenta RP, w którym podkreślono - jak rozumiem: już w Kancelarii Prezydenta - fragmenty dotyczące śmigłowców i kosztów pokazu mody.

Jak wspomniałem - w materiałach otrzymanych z Kancelarii Prezydenta znajdują się też kopie próśb o patronat skierowane do prezydentów miast. Częściowo pokrywają się one z treścią skierowaną do Pana Prezydenta. Są jednak też i różnice.

Przykładowo - w prośbie skierowanej do Prezydenta Miasta Poznania, p. Ryszarda Grobelnego, czytam:

(...)
Prosimy Pana Prezydenta o przychylność i pomoc przy organizacji happeningu 2 maja. Liczymy na wydanie pozwolenia na rozrzucenie ulotek nad centrum Poznania oraz na wylądowanie helikoptera w wyznaczonym miejscu. Helikopterem do Poznania przyleci dwóch dziennikarzy Trójki. Mamy nadzieję, że większość ulotek pozbierają przechodnie. Przewidzieliśmy nagradzanie unikatowymi zegarkami tych, którzy dostarczą do Trójki jak największą ich ilość. Liczymy jednak, że pozostałe posprzątają podległe Panu służby na koszt Miasta.
(...)

Analogiczny akapit znajduje się w piśmie skierowanym do Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy, p. Hanny Gronkiewicz-Waltz, a także do Prezydenta Miasta Krakowa, p. Jacka Majchrowskiego.

To jest dla mnie nowy element, którego wcześniej nie uwzględniałem, a który związany jest z wykorzystaniem środków publicznych w projektowanej i opisywanej tu akcji - zaangażowanie środków Miasta w sprzątaniu po rozrzuceniu miliona ulotek o treści - jak uważam - reklamowych i promocyjnych, ale jednak nie tyle symbole państwowe i barwy narodowe, a jednak logotypy partnerów i kolorystykę jednego z organizatorów.

Zdjęcie jednego z warszawskich podwórzy wykonane tydzień po zrzucie ulotek z wojskowych śmigłowców; na zdjęciu zaznaczono zalegające na dachach i gzymsach ulotki akcji Orzeł może

Zdjęcie jednego z warszawskich podwórzy wykonane tydzień po zrzucie ulotek z wojskowych śmigłowców; na zdjęciu zaznaczono zalegające na dachach i gzymsach ulotki akcji Orzeł może.

Całość materiałów otrzymanych z kancelarii Prezydenta to 33 strony A4. Poza przywołanymi i omówionymi powyżej materiałami znajdują się tam opisy, scenariusze poszczególnych elementów akcji. Nagłówek jednego z pism dołączonych do wniosku o patronat brzmi "Orzeł może"- Akcja Społeczna Radiowej Trójki i Gazety Wyborczej. Są przykłady wierszyków, planowane działania antenowe, etc. Z lektury tych materiałów wynika, że 4 czerwca na łamach Gazety Wyborczej będziemy mogli przeczytać "Rozmowę z Bronisławem Komorowskim", co będzie stanowiło zwieńczenie projektowanego przedsięwzięcia.

Starałem się dość uważnie przeczytać udostępnione materiały. W dalszych materiałach są informacje o różu, który miał dominować w ramach akcji. Przykładowo napisano w jednym ze scenariuszy:

W trakcie marszu będziemy rozdawać różowe okulary, różowe kapeluszo-parasolki oraz różowe balony. (każdy z gadżetów w liczbie 10 tysięcy sztuk). Wedel będzie częstował czekoladą na gorąco. Na wysokości Pałacu Prezydenckiego do pochodu dołączy Prezydent. Pochód zakończy wypuszczenie na Placu Zamkowym 10 tysięcy różowych baloników.

Znalazłem również następujący fragment:

Na 4 czerwca planujemy również happening polegający na zawieszeniu na Kolumnie Zygmunta dużej metki z procentowym składem pozytywnych cech Polaków. Od 2 maja do 4 czerwca, na specjalnej stronie internetowej, każdy Polak będzie mógł wygenerować osobistą metkę, zaznaczając na podanej liście cechy swojego charakteru. Metka zbiorcza powstanie jako wypadkowa indywidualnych metek uczestników zabawy.

Ani przy tym opisie, ani w innych dokumentach otrzymanych z Kancelarii Prezydenta RP (a więc, jak rozumiem, wszystkich przesłanych do Kancelarii Prezydenta przez organizatorów) nie znalazłem wzmianki o udziale w przedsięwzięciu Fundacji Polska Obywatelska oraz o planowanym dofinansowaniu Metki narodowej w ramach akcji "Orzeł może" z budżetu Narodowego Centrum Kultury. Ponieważ w swoim wniosku o dostęp do informacji publicznej nie ograniczyłem się do jednego tylko organizatora, a zapytałem ogólnie o "Orzeł może" - rozumiem z uzyskanej odpowiedzi, że żaden inny podmiot nie wnosił do Prezydenta RP o objęcie patronatem swoich działań.

Co dalej? Dalej wypadałoby zapytać MON o dokumenty związane z udostępnieniem śmigłowców, prezydentów miast o kopie pism, które - poza tymi, które są w posiadaniu Kancelarii Prezydenta RP - zostały do nich złożone wraz z ew. odpowiedziami, informację na temat poniesionych kosztów związanych z ew. sprzątaniem po akcji - jeśli prezydenci przychylili się do prośby, by nastąpiło to na koszt miast... Za jakiś czas trzeba by też zawnioskować o treść umowy między Fundacja a NCK. Być może będzie już wówczas podpisana.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Ciekawa może być też

Ciekawa może być też kwestia opłat za zajęcie pasa drogowego pod reklamę. Zwłaszcza metka na kolumnie Zygmunta powinna się na to "załapać".

"Orzeł może" pomógł wymiernie...

Według np. http://www.fakt.pl/Prezydent-Bronislaw-Komorowski-na-finale-Orzel-moze,artykuly,214540,1.html Artur Andrus mówił:

"Orzeł" pomógł też bardzo wymiernie Zakładowi Leczniczo-Opiekuńczemu dla dzieci w Piszkowicach. Czekoladowy orzeł, symbol akcji, zlicytowany został za 35 tys. zł, a słuchacze drugie tyle wpłacili na konto ośrodka

Czyli obywatele zapłacili łącznie co najmniej 135 tys. zł, a Zakład dostał 70 tysięcy...

Polska języka trudna języka

"Drugie tyle" to "jeszcze raz tyle samo", a nie "dwa razy tyle".

oj trudna...

Fakt, ale co z tego?

Właśnie dlatego

VaGla's picture

Właśnie dlatego nie wszystkie komentarze przechodzą przez moderację. Tu zrobiłem błąd, że przepuściłem komentarz o "trudności języka", bo w konsekwencji musiałem puścić kolejny, a oba nie dotyczą merytorycznej (w moim rozumieniu) kwestii. Przepraszam czytelników i obiecuję, że lepiej się postaram przy następnej okazji.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

po co komu "możeł"?

Czy ktoś może wie, kto i po co kupił orła? No i z czyich pieniędzy - może dostał na ten cel dotację :-)

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>