bip
Open Government Partnership zamiast ACTA
Cz, 2012-02-09 20:15 by VaGlaPodobnie jak inni, ja również pragnę przekonywać Pana Premiera, by podjął działania, których efektem będzie przystąpienie do Partnerstwa na rzecz Otwartych Rządów. Państwa przystępujące do tej deklaracji zobowiązują się do zwiększenia dostępu do informacji na temat działań rządowych, wsparcia uczestnictwa w życiu społecznym, wdrażanie najwyższych standardów rzetelności zawodowej w całej administracji, zwiększenie dostępu do nowych technologii dla jawności oraz odpowiedzialności, a więc do tego, czego nam - jak mi się wydaje - brakuje w Polsce. W ramach tego porozumienia działają już takie kraje, jak Norwegia, Wielka Brytania, USA... Bardzo zacne towarzystwo. Właściwie, to powinniśmy chcieć być w takim gronie... Zaraz, czy to były moje argumenty?
Czy spór o ACTA wpływa jakoś na dyskusję o społeczeństwie obywatelskim w Polsce?
Cz, 2012-02-09 11:27 by VaGlaCentrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich organizuje debatę pt. "Instytucje kontra obywatele? Spór o ACTA – pierwsze wnioski". Dyskusja odbędzie się w dniu 14. lutego w Domu Dziennikarza w Warszawie (ul. Foksal 3/5, I p., sala B).
Zainteresowanie ludzi, a "atak" (puszczają mi nerwy)
Śr, 2012-02-08 14:41 by VaGlaCzytam tu oświadczenie MKiDN na temat "ataku, ponad 25 milionów połączeń" i mi ręce opadają. Boję się, że zupełnie nieprzygotowane informatycznie do udostępniania informacji publicznej Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, nie mając też - jak uważam - możliwości oceny swojej własnej infrastruktury, postanowiło mówić o ataku. Ale dziennikarze - jak uważam - powinni zacząć pytać o to, kto hostuje strony MKiDN, na jakich warunkach (ew. limity transferu), gdzie stoi serwer, jak przygotowane są strony ministerstwa (czy zoptymalizowane w taki sposób, by użytkownik korzystający z przeglądarki, po wciśnięci F5 (refresh) nie powodował lawiny niepotrzebnych zapytań serwera). Uważam, że strony MKiDN zamówiono i przyjęto opierając się na kryterium "mają być ładne", piękno jest w oku patrzącego, który trzyma portfel i w drugiej ręce pióro do podpisania kontraktu, a to nie jest kryterium o najwyższym priorytecie przy udostępnianiu informacji publicznej obywatelom. Takie strony w pierwszej kolejności powinny być dostępne, zoptymalizowane ze względu na racjonalne gospodarowanie zasobami (np. strona powinna być tak przygotowana, by użyte skrypty nie generowały nadmiernych, niepotrzebnych zapytań do bazy danych, tym samym obciążenia serwera, a w konsekwencji odmówienia przez ten serwer współpracy ze wszechświatem).
Aktualizacja: gdy się trochę uspokoiłem Przesłałem pytania dot. ataku na MKiDN do rzecznika prasowego ABW (w linkowanej tu notatce przepraszam czytelników za mój brak profesjonalizmu).
Kancelaria Sejmu może sprawdzać absencje posłów w Sejmometrze
Śr, 2012-02-08 00:30 by VaGlaSkoro czytam, że "Kancelaria Sejmu sprawdziła, jak wygląda udział posłów w głosowaniach", a do tego, że pisze o tym "Newsweek", to mógłbym sobie pomyśleć, że jest to jakaś tajna wiedza, do której trzeba było aż zaangażowania Kancelarii Sejmu i pośrednictwa popularnego tygodnika oraz serwisu internetowego Polskiego Radia. Tymczasem frekwencja posłów w trakcie głosowań jest dziś jednym z prostszych narzędzi serwisu Sejmometr.pl, które to narzędzie każdy z internautów może sobie wykorzystywać na bieżąco. Jeśli powstaną moduły sejmometrowe do popularnych CMS-ów, to taka frekwencja na głosowaniach może wisieć na wszystkich stronach, które zechcą wykorzystać dane Sejmometru i informować czytelników tych stron o aktywności przedstawicieli Narodu.
ACTA: media ostrożnie w sprawie instrukcji, ale serwer MKiDN leży pod wpływem obywatelskiego zainteresowania
Wt, 2012-02-07 23:38 by VaGlaMinisterstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego opublikowało na swojej stronie instrukcje negocjacyjne związane z negocjacjami ACTA. Wśród nich tą, która zawiera te trzy zdania: "Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami negocjujących stron, projekty poszczególnych rozdziałów nie powinny być udostępniane poza kręgi administracji publicznej. Uniemożliwia to przeprowadzenie konsultacji społecznych tych dokumentów. Może także spowodować niejasności w przypadku ewentualnego pojawienia się wniosku o ich udostępnienie w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej". Generalnie serwery padły. Co oczywiście tłumaczę nie atakiem hackerów, tylko wielkim zainteresowaniem obywateli, którzy pobierając PDF-y wyczerpali limity hostingu ministerstwa. Ale pewnie znów zostanę uznany za "reżimowca". Mniejsza z tym. Dostępność infrastruktury, sposób tworzenia "stron własnych" ministerstw, umowy hostingu administracji publicznej - to istotne sprawy, które Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji mogłoby poprawić. W ramach Rady Informatyzacji będę starał się prezentować pogląd w tej sprawie. A co do materiałów na temat ACTA - nie wszystkie jeszcze informacje publiczne na ten temat udostępniono.
Trzy konkrety w okolicy dyskusji o ACTA
Pn, 2012-02-06 21:43 by VaGla- biznes
- państwo
- ngo
- ue
- bip
- crowdfunding
- dostępność
- e-government
- konkurencja
- konsumenci
- legislacja
- prawo autorskie
- przechowywanie danych
- re-use
- real life
- reklama i marketing
- społeczeństwo
- tajemnice
- umowy
- wolność słowa
- wymiar sprawiedliwości
- własność intelektualna
- znaki towarowe
- ACTA
- konferencje
- pro bono
- sejmometr
Wysłuchałem przebiegu spotkania zorganizowanego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z udziałem Pana Premiera, Ministra Michała Boniego (MAiC), Ministra Bogdana Zdrojewskiego (MKiDN), Ministra Igora Ostrowskiego (MAiC), Ministra Piotra Żuchowskiego (MKiDN), byli też ministrowie z Ministerstwa Gospodarki, ministrowie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, byli również dyrektorzy departamentów, urzędnicy, na sali gościł też Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, Dyrektor Biblioteki Narodowej i wielu innych gości. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 14:05, a zakończyło się o godzinie 21:20. Na końcu spotkania zarówno gospodarze (którzy murem siedzieli do końca), jak i pozostali na sali uczestnicy (wielu się wykruszyło w trakcie spotkania) wydawali się być bardzo zmęczeni. W Sieci na temat tej dyskusji komentarze są różne, ale jeśli chodzi o mnie, to doceniam, że przedstawiciele rządu wytrzymali tyle czasu. Poza zdarzającymi się wypowiedziami "z kosmosu" było też wiele interesujących, moim zdaniem, wypowiedzi. Zobaczymy co Minister Zdrojewski udostępni jutro na temat ACTA (Pan Premier o to poprosił wprost). Szkoda, że taka dyskusja nie została zorganizowana przed podpisem pod umową, ale usłyszałem też z ust Pana Premiera, że dostrzegł wagę tematów, z którymi ludzie dziś do niego przyszli. Dzięki temu, że spotkanie było transmitowane w Sieci - mogłem pracować nad swoimi projektami, które związane są z moją działalnością pozwalającą mi zarabiać na życie (ostatnie trzy tygodnie miałem praktycznie wyjęte z życiorysu zawodowego, a jutro jadę do Poznania). Ale ja nie o tym. Chciałem tu zasygnalizować trzy sprawy, które dzieją się niejako równolegle do działań podejmowanych przez rząd.
Przejrzystość działania państwa - finansowanie projektów ze środków publicznych
Śr, 2012-02-01 15:10 by VaGlaChciałbym się czegoś dowiedzieć na temat założonej w październiku zeszłego roku, a więc 3 miesiące temu, Fundacji Legalna Kultura, która - jak wynika z informacji na stronach Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego otrzymała właśnie, w ramach programu Edukacja kulturalna i diagnoza kultury - Edukacja kulturalna, dotację w wysokości 325 tysięcy złotych na projekt zatytułowany "Kampania edukacyjna Legalna Kultura".
Jeden uczciwy serwis rządu zamiast chmury witryn marketingu politycznego ministrów
Śr, 2012-02-01 13:39 by VaGlaW Wielkiej Brytanii pracują nad jednym wspólnym serwisem rządu, który ma zastąpić istniejący wcześniej serwis Directgov. W ten sposób Wielka Brytania realizuje koncpet, który sygnalizuję w tym serwisie od kilku lat. Ograniczenie liczby serwisów internetowych polskiego rządu, zrezygnowanie z odrębności "stron własnych" i BIP-ów (po prostu prowadzony przez administrację publiczną serwis jest BIP-em), będzie narzędziem, za pomocą którego obywatel może kontrolować państwo. Przyczyni się też do ograniczania wydatków publicznych, zracjonalizuje zarządzanie zasobami. Ograniczenie liczby serwisów ułatwi zabezpieczenie techniczne pozostawionych w użyciu.
Skandalem jest to, że ktoś telefon od Amerykanów może nazwać skandalem
Pn, 2012-01-30 15:24 by VaGlaTo, że pracownik Ambasady USA w Polsce dzwoni do Sejmu RP i pyta o proces stanowienia prawa wzbudziło zaniepokojone komentarze zarówno samych posłów, jak i niektórych komentatorów. Tymczasem oburzenie wzbudzić powinno to, że Polacy nie korzystają z narzędzi, które polski system prawa daje chcącym uzyskać dostęp do informacji publicznej. O ile Konstytucja RP wspomina o prawie do informacji publicznej, które przysługuje obywatelom, to już ustawa o dostępie do informacji publicznej takie prawo daje wszystkim zainteresowanym, nie tylko obywatelom. W stosunku do Sejmu i Senatu RP kwestie prawa do informacji publicznej regulowane są w ich regulaminach. Zamiast oburzać się na Amerykanów sami powinniśmy baczniej przyglądać się temu, w jaki sposób posłowie sobie poczynają w Parlamencie.
Te, Anonymous?
N, 2012-01-29 22:58 by VaGlaMówią po serwisach, że jesteście jakimiś takimi "hackerami na sterydach" i generalnie powtarzają te slogany, że jest Was legion, bla, bla. Pod tą maską Fawkesa paru się pewnie dobrze bawiło i bawi dewastując to i tamto, generalnie Operacja PayBack, te sprawy. Skoro jesteście tacy dobrzy, nigdy nie zapominacie i nie wybaczacie, tak bardzo zależy Wam na wydobywaniu informacji od rządów i udostępnianiu ich ludziom, to pewnie takie LOIC, co to się nim dzieciaki bawią, musi na dłuższą metę włączać ziewanie? Jest temat. Przydałby się zwykły moduł do Drupala, który wykorzystywałby API z serwisu Sejmometr.pl. To pewnie nuda, co? Bo bez zadymy i potem setki ludzi mogłoby z tego mieć pożytek, wykorzystywać patrząc na to, co się w państwie dzieje. Trzeba by mieć jakie-takie umiejętności, żeby nie spaprać kodu, udostępnić go ludziom. Pewnie macie inne sprawy na głowie i pokazanie czegoś konstruktywnego daje mniej satysfakcji niż puszczenie odezwy przez syntezator? To jak będzie?




