Czy lista akredytowanych dziennikarzy to informacja publiczna?

Czytam, że Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości chciało, żeby biuro prasowe Parlamentu Europejskiego przekazało mu listę wszystkich dziennikarzy (nie tylko polskich) akredytowanych przy europarlamencie.

To jest podobna sytuacja do tej, gdy kiedyś amerykańska ambasada zapytała, jak głosowano w polskim parlamencie w sprawie ACTA. Wówczas podniosły się oburzone głosy, że Amerykanie nam się wtryniają w suwerenność, a ja komentowałem, że to normalne, że chciałbym, aby polskie ambasady też pytały w innych państwach o decyzje ważne dla Polski, a poza tym całkiem wpisuje się w polski system prawny, wedle którego każdy ma prawo dostępu do informacji publicznej. Skoro Sejm miał kłopot z udostępnianiem online informacji bez zbędnej zwłoki, to ambasada USA zapytała. Bo chciała się dowiedzieć.

Teraz czytam oburzone głosy, że minister sprawiedliwości "bez podania przyczyny" poprosił o listę akredytowanych przy europarlamencie dziennikarzy. No, poprosił. A choćby nawet i zażądał. Mniejsza o szczegóły interpretacji dziennikarskiej. Wy też możecie poprosić, zażądać, domagać się takiej listy. I jeśli ktoś będzie Was pytał o przyczynę, dla której domagacie się takiej listy, to będzie to szykana wobec prawa dostępu do informacji publicznej.

Tymczasem, jak czytam w tekście Ziobro zażądał od europarlamentu listy unijnych dziennikarzy. Po co?, p. Paweł Szabłowski z biura prasowego ministerstwa Sprawiedliwości odpowiedział na pytania "Der Spiegel":

W odpowiedzi na Pańskie pytania informuję, że zwróciłem się z prośbą o pomoc w uzyskaniu mailowej listy dziennikarzy akredytowanych przy Parlamencie Europejskim, ponieważ chciałem przesłać mediom materiały prasowe, a konkretnie list Ministra Sprawiedliwości do wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej F. Timmermansa. Żadne inne intencje nie kryły się za moją prośbą.

Lista akredytowanych przy Parlamencie Europejskim dziennikarzy jest, czy nie jest informacją publiczną? Informacja publiczna to każda informacja w sprawach publicznych. Parlament Europejski to instytucja unijna, nie polska, ale decyduje w sprawach publicznych. Jeśli lista dziennikarzy akredytowanych przy Parlamencie Europejskim jest informacją publiczną, to każdy powinien mieć do niej dostęp i jeśli jest, to ten dostęp nie powinien być obwarowany warunkiem tłumaczenia się z powodów, dla których taką informacje chce się uzyskać.

A w kontekście pytania o informacje - pozostaje kwestia zasady legalizmu i praworządności, czyli podstawy prawnej, na której ministerstwo podejmuje takie lub inne działania. Ale to już odrębny temat.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Pseudonim dziennikarski

DiskDoctor's picture

A co wtedy, gdy dziennikarz publikuje anonimowo, które to prawo przysługuje mu jako autorowi?

Pytanie nie dotyczyło

VaGla's picture

Pytanie nie dotyczyło tego, pod jakim nazwiskiem, pseudonimem, czy też anonimowo publikuje dziennikarz, tylko o kontakty do akredytowanych przy parlamencie europejskim dziennikarzy.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Więc zawsze można odpowiedzieć

DiskDoctor's picture

Odpowiedź może wobec tego brzmieć "Nie wiemy, czy dziennikarz nie publikuje anonimowo, więc nie możemy dać pełnej listy". Możliwość publikowania anonimowo to prawo podmiotowe.

Co innego np. zapytanie dotyczące listy urzędników pracujących w danym urzędzie.

Dziennikarz może sobie

Dziennikarz może sobie publikować anonimowo np. w dzienniku Fakt jako XYZ, ale jego dane (nazwisko+nazwa redakcji) powiedzmy ze strony https://akredytacje.premier.gov.pl/user/register powinny być dostepne. Przecież wnioskujący o dane nie będzie wiedział, że Iksiński z Faktu zamieszcza w nim swoje artykuły jako XYZ.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>