Jak często Policja wprowadza w błąd manipulując zdjęciami?

zmanipulowane zdjęcie na stronie PolicjiTa sytuacja zasługuje na całą notatkę, nie tylko na komentarz pod poprzednim tekstem, tj. pod Serwisy policyjne: dlaczego ma być ich tyle? Być może ktoś tym razem powinien zapytać rzecznika Komendy Głównej Policji o to, jak często na stronach Policji pojawiają się zmanipulowane zdjęcia? Internauci wychwycili jedno z takich zdjęć, gdzie - wiele na to wskazuje - za pomocą programu do obróbki grafiki na zdjęciu wnętrza samochodu dodano paczkę z banknotami i "torebki z narkotykami".

O sprawie robi się głośno, a chodzi o to, że na stronie Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy pojawiła się notatka Ponad 2 kilogramy narkotyków. Tam się można dowiedzieć, że "...policjanci z Chełmna wnioskowali o aresztowanie 24-letniego mieszkańca Świecia. Zabezpieczone w jego samochodzie i mieszkaniu narkotyki warte są co najmniej 60 tysięcy złotych". I do tego jeszcze zdjęcie (JPG), którego fragment umieszczam poniżej:

zmanipulowane zdjęcie na stronach Policji
Jak często na stronach internetowych policji publikowane są zmanipulowane w programach graficznych ilustracje? Czemu takie manipulacje mają służyć? Przypominam tu notatkę W jaki sposób zdjęcia z monitoringu trafiły do mediów? oraz dwie odpowiedzi: Zarządzenie nr 1204 KGP, serwisy internetowe policji i monitoring wizyjny i Można porównywać: GIODO otrzymał odpowiedź od KGP w sprawie zdjęć golasów. To jest przyczynek do dyskusji na temat roli serwisów internetowych administracji publicznej i tego, że z obserwowanej rzeczywistości wynika, iż takie serwisy coraz częściej starają się zastąpić media (w szczególności prasę), a urzędnicy (funkcjonariusze) dziennikarzy (por. Czy "własne" serwisy internetowe administracji publicznej działają legalnie?).

Czujni internauci wychwycili, że powyższe zdjęcie jest fotomontażem. Zadają pytania: "kiedy ostatnio widziałeś banknoty stuzłotowe z pięcioma orzełkami?", wskazują, że wszystkie torebki zrobione są z jednej, dzielą się uwagami w serwisie Wykop.pl, w wątku pt. "Mistrz photoshopa...".

Internauci zaczęli drwić. Dopisują, że w tym samym samochodzie przewożono 300 spartan (JPG), jeszcze inni, że dwa kosze broni (JPG)...

dodany Bin Laden
Internauci dopisują kolejne "fakty" do przedstawionej przez Policję wersji zdarzeń. Otóż w tym samochodzie miał być również przewożony znany i poszukiwany na świecie terrorysta

dodano trzy grafiki z Hitlerem
Inni twierdzą, że zgłosili się nawet trzej naoczni świadkowie, którzy wszystko widzieli i jednoznacznie na tego terrorystę wskazali

tym razem ktoś dodał wizerunek jakiegoś człowieka leżącego na kanapie samochodu...
Jeszcze inni twierdzą, że w samochodzie przewożony był również nielegalny imigrant...

Przeczytaj również:

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Warto zauważyć...

...że pierwsze zdjęcie z Twojego serwisu początkowo było umieszczone w notatce Policji. Ktoś obecnie usunął z notatki, ale zostało nadal na serwerze Policji. Można się spodziewać, że za jakiś czas zniknie i z serwera. No i ciekawe co na to pani rzecznik Policji...

Brak kontroli nad policją

Wszystko dobrze, można się pośmiać przez łzy, ale problem braku kontroli społecznej nad policją jest bardzo poważny, i musimy coś wymyślić, aby powstał nareszcie odpowiadający za to watchdog.

W tekście Policja przerabia

VaGla's picture

W tekście Policja przerabia zdjęcia w Photoshopie? Gazeta.pl publikuje wypowiedzi podkom. Monika Chlebicz, rzeczniczki Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy. Pozwolę sobie te wypowiedzi zacytować:

Przekazany mediom i opublikowany przeze mnie materiał otrzymałam w takiej właśnie formie i dopiero internauta zwrócił mi dziś uwagę, że zdjęcie wygląda na przerobione.
(...)
Informacje o tym, że mogło dojść do manipulacji przy zdjęciu natychmiast przekazałam komendantowi, który polecił Wydziałowi Kontroli szczegółowe wyjaśnienie sprawy.
(...)
Jeśli te informacje potwierdzą się, wobec osoby, która dopuściła się tej manipulacji zostaną wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne.

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Czy nie przesadzają?

Jeśli te informacje potwierdzą się, wobec osoby, która dopuściła się tej manipulacji zostaną wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne.

Pewnie jakiś policjant dostał zadanie "masz prowadzić stronę" i po prostu się jakoś starał. A tu nagle cała Polska się rzuciła, bo majstrował przy ilustracji artykułu. I oczywiście konsekwencje miałby ponieść tylko autor...

A posłali go na jakieś szkolenie z prowadzenia serwisów internetowych? Dali jakieś procedury tworzenia notatek? W ogóle wytłumaczyli czym konkretnie jest taki serwis? Wytłumaczyli różnicę między notatką na np. o2.pl , a w serwisie policyjnym? Gdzie leży granica między retuszem i dobieraniem zdjęć pod temat, a tym za co grożą "konsekwencje dyscyplinarne" ?

Chyba trochę nieładnie robić tak kozła ofiarnego z jednego policjanta.

A Photoshop to pewnie był trial (padło na jednym forum pytanie, czy Policję na PS stać) :).

Photoshop?

A skąd wiadomo że nie użyto Gimpa?

szkoda ze niedodales linku

szkoda ze niedodales linku do ZRODLA.
uzytkownik wykopu znalazl to jako pierwszy i umiescil 3 dni temu.
http://www.wykop.pl/link/91610/mistrz-photoshopa

Nie podałem?

VaGla's picture

Nie podałem? Obawiam się, że szanowny komentator nie dość dokładnie przeczytał komentowany właśnie tekst, w którym to tekście Wykop jest umieszczony (nota bene - można to też zobaczyć na Wykopie w "linkach powiązanych").
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

automat

Ów szanowny komentator wkleił tę sama wiadomość praktycznie wszędzie gdzie pojawiły się linki do tych zdjęć. Najwyraźniej Wykop cienko przędzie...

Każda liszka swój ogonek chwali...

Wielce Szanowny Panie Piotrze,

Manipulowanie treścią zdjęć, udostępnianych opinii publicznej jako fragment informacji o kolejnych, nieustających sukcesach policji - to zaledwie fragment szerszego problemu. Polega on na manipulowaniu przez policję treścią wszelkich przekazów publicznych. W skrócie można to określić jako agresywną autopropagandę.

Z reguły opinia publiczna dowiaduje się, że jakieś przestępstwo zostało wykryte dzięki "wzmożonej pracy operacyjnej funkcjonariuszy policji", choć zazwyczaj było to zawiadomienia o przestępstwie, złożone przez pokrzywdzonego. Z reguły też wszelkie policyjne komunikaty o sukcesach (o porażkach jakoś policja milczy; czasem tylko przyparta do muru odpowiada dziennikarzom) zawierają wstęp o treści: "kilkumiesięczna, wytężona praca funkcjonariuszy policji" (czasem: "we współpracy z funkcjonariuszami ...tu nazwa państwa...). Po przetłumaczeniu tej autopropagandy na prawdę oznacza to, że polska policja otrzymała na tacy dane od policji któregoś z państw UE. Stałym fragmentem policyjnej gry propagandowej jest zawyżanie wartości przejętej kontrabandy, czy wartości skonfiskowanych narkotyków. Jak waga jest za mała (ledwo kilogramy, a nie tony), to podkreśla się liczbę tzw. "działek dilerskich". Działka działce nierówna, a i ich ceny są rozmaite. Większość opinii publicznej się na tym nie zna, więc oficer prasowy dwoi sie i troi, aby "sukces" policji był w oczach opinii publicznej jak największy.

Podstawowa przyczyna karmienia nas policyjnymi kłamstwami jest jedna - bierność, lenistwo oraz nieuctwo dziennikarzy. Zbyt często media publikują komunikaty prasowe nieomal dosłownie, bez jakiejkolwiek weryfikacji ich treści. Zbyt często dają się nabierać na propagandowe chwyty. Zbyt łatwo godzą się na - nazwijmy to wprost - oszukiwanie opinii publicznej.

Czy wymaganie, aby akurat policyjne informacje były maksymalnie rzetelne, obiektywne i wyważone to zbyt dużo? Na pewno nie; pora więc, aby policja wprowadziła jakieś wewnętrzne mechanizmy, ograniczające autopropagandową kreatywność swych oficerów i rzeczników prasowych. Może kodeks etyki wystarczy? Pora też, aby dziennikarze nie przepisywali żywcem policyjnych komunikatów, ale zaczęli je wreszcie weryfikować i komentować. Dobrze, że zaczęli to już robić internauci - dzięki temu jest szansa na to, że wolne słowo nie będzie tożsame ze słowem dowolnym, zwłaszcza jeśli jego autorem jest funkcjonariusz policji...

Serdecznie Pozdrawiam wszystkich, gratulując nam i Panu wspaniałego, bo rzeczowego serwisu.

Ryszard

A jednak Photoshop ;)

Na alert24.pl przeczytałem właśnie, że Policja już wie, kto zmanipulował zdjęcie - okazało się, że to oficer prasowa z komendy powiatowej:

"Przy pomocy Photoshopa zlikwidowała ze zdjęcia numerki, których używają w pracy technicy kryminalistyczni do oznakowania przedmiotów znajdujących się na zdjęciu, a na ich miejsce naniosła dodatkowe torebki z narkotykami i banknotami."

Ciekawi mnie tylko czy komenda powiatowa policji w Chełmnie posiada odpowiednią licencję na Photoshopa... ;)

wierzchołek góry lodowej

maniak713's picture

Można się pośmiać z nieudolnego używania "copy-paste" i "trzech świadków", ale nie może to przesłonić poważnego problemu.

Czy instytucjom państwowym wolno kłamać?

Pomijając działania dezinformacyjne wobec szpiegów obcych mocarstw - NIE. Jest rzeczą niedopuszczalną, gdy obywatel jest okłamywany przez swoje państwo, niezależnie od tego, jak małe i nieistotne wydaje się kłamstwo. Od dodatkowych torebek z narkotykami droga nie tak daleka do większych kłamstw i przyzwolenia na naginanie prawdy w innych sytuacjach. Czy "o take Polske" walczyliśmy?

Uważam, że efektem tej sprawy powinny być daleko idące działania, mające na celu eliminację przyszłych zdarzeń tego rodzaju. Ukaranie tej konkretnej osoby, która przerobiła to konkretne zdjęcie jest niezbędne, ale jeśli na tym się skończy to znaczy, że jest przyzwolenie na nieuczciwość.

Cóż, zobaczymy za jakiś czas.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>