Można porównywać: GIODO otrzymał odpowiedź od KGP w sprawie zdjęć golasów

Jak pisałem w tekście W jaki sposób zdjęcia z monitoringu trafiły do mediów? - zapytałem Komendanta Głównego Policji o to w związku z opublikowaniem w mediach zdjęć i filmu, na których to materiałach czterech nagich mężczyzn przechadza się po Warszawie w środku nocy. Potem Wydział Prasowy Komendy Głównej Policji udzielił mi odpowiedzi, ale w tzw. międzyczasie Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych zapytał Komendanta Głównego Policji o tę samą sytuację (poniżej cytuję to wystąpienie). Kilkanaście dni temu otrzymał odpowiedź, którą można przeczytać i porównać z tym, co otrzymałem wcześniej.

Zacznijmy od pytania GIODO (ponieważ sytuację dotyczącą samego zdarzenia opisałem w podlinkowanych wyżej notatkach; przypomnę jedynie, bo to istotne, że na stronach Policji opublikowano zdjęcia w rozdzielczości 714 na 586 pikseli, które jednak były lekko zmodyfikowane by ukryć tożsamość osób; materiały to opublikowano w wielu serwisach internetowych, przy czym Gazeta.pl opublikowała również otrzymany od Policji film z monitoringu miejskiego, dokumentujący zatrzymanie mężczyzn). 11 czerwca 2008 r. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych wystąpił do Komendanta Głównego Policji, w związku z zamieszczeniem na stronie internetowej Policji, wizerunku roznegliżowanych osób (PDF) . W swoim wystąpieniu (sygn. DOLiS-035-748/08/14747) GIODO napisał:

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych uzyskał informacje, iż na stronie internetowej Komendy Głównej Policji, pod adresem www.policja.pl dostępne są wizerunki roznegliżowanych mężczyzn, którzy w dniu 25 maja 2008 r. poruszali się po ulicach Warszawy. Jak wynika z dostępnych na ww. stronie internetowej materiałów, Policja, jako umundurowana i uzbrojona formacja służąca społeczeństwu i przeznaczona do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego, nie tylko udostępniła pozyskane zdjęcia w Internecie, ale zapewniła możliwość ich pobrania, poprzez zamieszczenie stosownej opcji („do pobrania").

Wobec powyższego informuję, iż rozpowszechnianie wizerunku osób w podobnych sytuacjach, jako działanie naruszające sferę prywatności osób, których wizerunek dotyczy, przy jednoczesnym braku podstawy prawnej je legalizującej - a nie wydaje się aby takowa istniała - i trudnościami ze wskazaniem celu, jakiemu miałoby służyć, ocenić należy jako wysoce naganne.

Podkreślenia w tym miejscu wymaga, iż stosownie do treści art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji. Jej ust. 2 stanowi z kolei, iż niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób.

Z kolei w wyroku Sądu Apelacyjnego z roku 2005 r. (sygn. VI Aca 455/2005) Sąd ten zwrócił uwagę na okoliczność, iż zgodnie z art. 47 Konstytucji RP każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. I dalej, cyt.: „(...) także przepisy o ochronie dóbr osobistych (art. 23 i 24 kc) obejmują dobra ze sfery życia prywatnego, rodzinnego czy intymności. Natomiast zgodnie z art. 14 ust. 6 prawa prasowego „nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba, że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby (...)".

Wobec powyższego, jak również mając na względzie wyrażoną w art. 7 Konstytucji RP zasadę legalizmu działania organów władzy publicznej, zgodnie z którą, organy te mogą działać jedynie w granicach i na podstawie prawa, przy założeniu, że podziela Pan Komendant stanowisko Generalnego Inspektora co do braku podstaw uprawniających omawiane działanie Policji, zwracam Pana uwagę na konieczność powstrzymywania się w przyszłości od stosowania praktyk tego rodzaju z uwagi na ich niecelowość i brak podstawy prawnej.

Podkreślam, iż - jak z opublikowanych materiałów wynika - fakt wyboru przez funkcjonariuszy Policji uczestniczących w zdarzeniu formy pouczenia mężczyzn, o których mowa, jednoznacznie wskazuje na nieznaczną szkodliwość dokonanego przez nich czynu. Tym bardziej bezpodstawne i niecelowe wydaje się stosowanie przez organy Policji w sytuacjach tego rodzaju, kary polegającej na rozpowszechnianiu wizerunku uczestniczących w zdarzeniu osób i tym samym nadanie im charakteru powszechnie dostępnych, poprzez ich zamieszczanie jako materiałów pochodzących z kamer monitoringu miejskiego, na stronach internetowych.

Odpowiedzi udzielił (z datą 14 sierpnia) pierwszy zastępca Komendanta Głównego Policji nadinsp. Arkadiusz Pawełczyk (jak się wydaje, bo pieczątka jest nieczytelna) i stosowne pismo dostępne jest (w formacie PDF) na stronach GIODO. Czytamy w nim:

Odpowiadając na pismo dot. udostępnienia mediom materiałów mogących stanowić naruszenie dóbr osobistych osób, wobec których interweniowali funkcjonariusze, po szczegółowym wyjaśnieniu tej sprawy pragnę Pana zapewnić, że służby prasowe Policji realizując swoje zadania w ramach działalności prasowo-informacyjnej, przykładają szczególną wagę do tego, by nie udostępniać takich informacji, które mogą utrudnić prowadzone postępowanie przygotowawcze, umożliwić identyfikację osób biorących udział w zdarzeniu, bądź też wskazać na winę sprawcy, bądź jej brak - chyba, że jest ona oczywista. Zasady te zostały wpisane do wewnętrznych uregulowań prawnych Policji i są przekazywane wszystkim, którzy zajmują się działalnością
prasowo-informacyjną.

Udzielając takich informacji nie podajemy danych umożliwiających identyfikację osób uczestniczących w zdarzeniu. Udostępniając mediom zdjęcia lub materiał filmowy wielokrotnie maskujemy twarze osobom widniejącym na zdjęciach i filmach. Jeżeli nie ma takiej możliwości każdorazowo informujemy dziennikarzy, że w przypadku publikacji powinni także zadbać o to, by uniemożliwić identyfikację tych osób.

Dziennikarzom przekazywane są także materiały z monitoringu wizyjnego, na których zarejestrowane są przestępstwa i wykroczenia oraz przebieg interwencji policyjnej. Jest to zapis pracy policjantów i to pokazujemy w ramach działalności prasowo-informacyjnej.

Odnosząc się do wzmiankowanych w Pana piśmie zdjęć, są to fotografie z monitoringu miejskiego w takiej rozdzielczości, że uniemożliwiają identyfikację osoby. Części ciała, których nie powinno się pokazywać zostały wcześniej przysłonięte podczas obróbki zdjęć. Poza tym, w tekście nie ma informacji dotyczących danych osobowych pouczonych mężczyzn (w tym wypadku nie zastosowano nawet inicjałów, co jest praktykowane w tego typu przypadkach). Zatem w żaden sposób nie można zidentyfikować osób, wobec których podjęto interwencję.

Informuję Pana, że zwrócę uwagę, by rzecznicy prasowi i zespoły zajmujące się tą działalnością były wyczulone na podobne przypadki, a problematyka ta była elementem ciągłego szkolenia służb prasowych polskiej Policji.

Odpowiedź dość krótka, o podstawy prawnej nie ma, ale będą szkoleni, żeby uważać w przyszłości.

Przy okazji jednej z konferencji, w której niedawno uczestniczyłem, a która była poświęcona bezpieczeństwu elektronicznej bankowości, dowiedziałem się, że był taki przypadek, gdy przedstawiciel banku - po ujrzeniu komunikatu na stronie policja.pl - zadzwonił do służb prasowych Policji i doprowadził do usunięcia materiału. Jak niektórzy pamiętają rok temu pytałem KGP o przypadki sporów dotyczących naruszenia dóbr osobistych na stronach Policji i wówczas dowiedziałem się, że takich sporów nie ma, a ściślej - brak danych na ten temat (por. Odpowiedź od Rzecznik Komendanta Głównego Policji w sprawie serwisów Policji). Serwisy internetowe Policji nie były rejestrowane jako dziennik lub czasopismo, nie było wówczas również podstawy prawnej funkcjonowania serwisów internetowych Policji, a - mam takie wrażenie - pod wpływem takich pytań lub komentarzy Komendant Główny Policji znowelizował Zarządzenie KGP w sprawie działalności prasowo-informacyjnej w Policji (zastępując wcześniejsze - o numerze nr 13 z dnia 25 września 2000 roku - nowym, o numerze 1204 z 12 listopada 2007 r.; na stronie Małopolskiej Policji nadal przywoływane jest nieaktualne Zarządzenie nr 13, więc albo nie byli na szkoleniu, albo nie mają kontroli nad swoją stroną internetową).

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Nie za bardzo rozumiem,

Nie za bardzo rozumiem, dlaczego urzędowa odpowiedź KGP miałaby mieć jakąś podstawę prawną. Przecież nie mają jej nawet wyroki wydawane w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

Chodziło o podstawę prawną publikacji zdjęć tego typu

VaGla's picture

Chodziło o podstawę prawną publikacji zdjęć tego typu; GIODO zresztą dostrzegł w swoim wystąpieniu, że nie ma podstawy prawnej.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Monitoring i straż miejska

percy's picture

I znowu napiszą, że VaGla to jakiś "agent wpływu":
Ratusz przymusowo wciela (pracowników monitoringu miejskiego) do straży miejskiej.

A więc likwidacja Zakładu

VaGla's picture

Sygnały na ten temat pojawiały się "tu i ówdzie" stąd nie tyle "agent wpływu", co raczej "analityk". A chodzi oczywiście o wypowiedź przywołaną w podlinkowanym wyżej tekście:

- Przepisy mówią jednoznacznie: jego obsługą mogą zajmować się strażnicy miejscy, a nie cywile. Nie mamy więc wyjścia: likwidujemy ZOSM. Ludzie i sprzęt przejdą do straży miejskiej - zapowiada Jarosław Maćkowiak, sekretarz miasta.

Porównaj:

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>