Skoro wiadomo, kim jest autor filmu zarejestrowanego telefonem komórkowym...

"Teraz My" (a wcześniej rosyjska prokuratura) dotarło do autora "amatorskiego" filmu ze Smoleńska. Pytanie brzmi: ile teraz otrzyma on wynagrodzenia za to, że telewizje (z całego świata) wielokrotnie wykorzystywały ten film na swoich antenach? W końcu jest to wideogram i utwór (wystarczy minimalny przejaw twórczej działalności i nie zmieni tego przymiotnik "amatorski"). Chronią go prawa autorskie i pokrewne... Jest też przykład wykorzystania przez polską spółkę LPP SA (notowany na Warszawskiej Giełdzie właściciel ubraniowej marki Reserved) zdjęcia opublikowanego w serwisie devianart - bez wiedzy i zgody autorki.

To kolejne doniesienie w cyklu poruszanych dziś zagadnień, związanych z biznesowymi relacjami w społeczeństwie informacyjnym (por. Są różne interesy, a "kto nie jest z nami, jest przeciwko nam"). Autorem filmu jest Wołodia Safonienko. Rozmowę z nim przeprowadzili dziennikarze TVN24, której omówienie można znaleźć w tekście "Nie widziałem, by ktoś strzelał do ofiar katastrofy".

Bezpośrednio po katastrofie w Smoleńsku, w czasie żałoby narodowej, media z całego świata wielokrotnie wykorzystywały opublikowane w internecie nagranie. Sam się do niego odniosłem w tekście Lekcja - jeśli mamy jakąś wynieść (chociaż jedynie podlinkowałem film i podzieliłem się swoimi wrażeniami po jego obejrzeniu).

Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych mamy tu do czynienia zarówno z utworem, jak i z wideogramem. Wiadomo, że utwór to "każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia". Wiadomo też, że takie nagranie (nawet, jeśli rejestracji dokonano - jak się dziś okazuje - za pomocą telefonu komórkowego) jest wideogramem, ponieważ - zgodnie z definicją ustawową - "wideogramem jest pierwsze utrwalenie sekwencji ruchomych obrazów, z dźwiękiem lub bez, niezależnie od tego, czy stanowi ono utwór audiowizualny". Jakie to ma konsekwencje dla korzystających z takiego utworu i wideogramu?

Zgodnie z art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu

Ustawa może wskazywać pewne wyjątki i chodzi tu o przepisy o tzw. "dozwolonym użytku". Można rozważać, czy ewentualne wykorzystanie filmu przez telewizje mieści się w granicach prawa cytatu (art. 29 ustawy ogranicza prawo cytatu do zakresu uzasadnionego "wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości" i nie mówi o uzasadnieniu czysto "informacyjnym"). Można rozważać, czy miało miejsce wykorzystanie filmu w ramach licencji ustawowej z art. 25 ustawy (zgodnie z którym wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji już rozpowszechnione "sprawozdania o aktualnych wydarzeniach" (art. 25 ust. 1 lit. a), ale też np. "aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie" (art. 25 ust. 1 lit. c)). Czy nagranie telefonem komórkowym, na którym widać pierwsze minuty po katastrofie samolotu, jest raczej sprawozdaniem o aktualnych wydarzeniach, czy raczej fotografią reporterską? Odpowiedź na to pytanie może mieć istotne znaczenie dla określenia, czy istnieje prawo do wynagrodzenia, czy nie. Art. 25 ust. 2 ustawy stwierdza, że "za korzystanie z utworów, o których mowa w ust. 1 pkt 1 lit. b i c, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia".

Niezależnie od tego, co dotyczy utworu - w rozumieniu prawa autorskiego, producentowi wideogramu przysługuje wyłączne prawo do rozporządzania i korzystania z fonogramu lub wideogramu w zakresie zwielokrotniania określoną techniką, wprowadzenia do obrotu, najmu oraz użyczania egzemplarzy, publicznego udostępniania fonogramu lub wideogramu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym. Zgodnie z art. 94 ust. 5 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

W przypadku nadawania, reemitowania lub odtwarzania wprowadzonego do obrotu fonogramu lub wideogramu, producentowi przysługuje prawo do stosownego wynagrodzenia

Mamy więc zarówno monopol prawnoautorski, jak i monopol producencki. W obu przypadkach mowa jest o wynagrodzeniu. Jestem ciekawy - a pewnie nie dowiem się, jaka jest odpowiedź, czy Wołodia Safonienko otrzymał lub otrzyma - skoro już wiadomo, kim jest - jakiekolwiek wynagrodzenie wynikające z faktu, że przeróżne telewizje na całym świecie postanowiły pokazać film(ik?) swoim widzom.

Jeśli twórca (producent) ma prawo samodzielnie wyznaczyć cenę, to czy dziś, znacznie po tym, jak telewizje skorzystały z dzieła, może powiedzieć: "milion" (por. Cena za utwory mojego autorstwa wynosi miliard euro za sztukę)?

Ponieważ ostatnio wiele mówi się o "kradzieży" oraz "piractwie", to przywołam jeszcze notatkę Rockie Nolan, pt. RESERVED rips off Rockie Nolan (updated!), a tam cytowany jest list od producenta ubrań:

We appreciate the value of our own IP rights, and respect IP rights of the other creators. Unfortunately one of our contractor must have taken the shortcut and used your work as its own. Please accept our apologies for it, and be assured that it happened without LPP’s knowledge and acceptance. In return for the inconvience occured to you, we would like to offer you cooperation, and license some of your work found at devianart. Enclosed please find photos that we are interested in using as printed designs. We may pay you $150 per each, which is regular price we pay for licensing such photos.

Fakt, że Na świecie są miliardy twórców może okazać się dość kłopotliwy.

Czy spółka Reserved będzie zmuszona do spalenia wszystkich koszulek ze zdjęciem, pochodzącym z serwisu devianart, wykorzystanym bez zgody i wiedzy autorki? W tekście Celnicy z gdyńskiej Izby Celnej raczej nie dostaną "złotych kurtek" pisałem o obrazku Kubusia Puchatka na dziecięcych kurtkach. Kurtki zostały zniszczone. Jak taka historia może wpłynąć na kurs akcji spółki, która przecież jest notowana na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych?

Przeczytaj również Licencja to nie wszystko, jeszcze wizerunek, prywatność, etc...

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Oświadczenie LPP SA

VaGla's picture

W serwisie Facebook opublikowano Oświadczenie LPP S.A. w sprawie wykorzystania pracy Rockie Nolan, w którym czytamy:

Spółka LPP S.A., mając świadomość wartości swoich praw własności intelektualnej i przemysłowej, nigdy nie zamierzała oraz nie zamierza naruszać praw podmiotów trzecich. Spółka stosuje ścisłą politykę poszanowania praw własności intelektualnej osób trzecich, oraz niedokonywania czynności, które przez te podmioty mogłyby zostać zakwestionowane.

Spółka współpracuje z wieloma grafikami, tworzącymi utwory wykorzystywane jako nadruki na koszulkach i działa w zaufaniu do ich rzetelności oraz przestrzegania powszechnie akceptowanych norm postępowania. Powstała sytuacja, nie jest więc wynikiem świadomie podejmowanych działań Spółki, lecz incydentem wywołanym przez nierzetelnego współpracownika. Renoma i reputacja marki RESERVED budowana była od początku istnienia marki wyłącznie w oparciu o twórczą pracę grafików, designerów i projektantów, a wszelkie materiały przez nich używane, pozyskiwane były przez spółkę legalnymi środkami. Użycie przedmiotowej fotografii bez zgody uprawnionego, miało więc miejsce poza wiedzą i akceptacją spółki LPP S.A. Spółka nigdy nie popierała ani nie tolerowała takich działań, rozwijając popularność i renomę swojej marki wyłącznie w oparciu o uczciwe działania i praktyki.

Mając na uwadze powyższe, w chwili obecnej podjęte zostały rozmowy z Panią Rockie Nolan, mające na celu rozwiązanie zaistniałej sytuacji. Spółka wprowadziła również szereg dodatkowych procedur kontrolnych mających na celu zapobieżenie powstaniu podobnych przypadków w przyszłości. Wyrażamy nadzieję, że podjęte działania, pozwolą utrzymać wysoką reputację i renomę jaką cieszy się marka RESERVED wśród swoich odbiorców, a zaistniałe zdarzenie będzie przypadkiem jednostkowym, pozbawionym trwałego wpływu na postrzeganie marki.

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Wyborcza.biz publikuje sporne zdjęcie

VaGla's picture

A tu ciekawostka - Gazeta Wyborcza opublikowała artykuł: Amerykanka oskarża Reserved o kradzież zdjęcia. Omówiono tam historię notatki dziewiętnastoletniej Rockie Nolan i... postanowiono wykorzystać sporne zdjęcie w ramach serwisu gazety. Ciekawe?
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

I jeszcze Submission Policy serwisu deviantART

VaGla's picture

A to jeszcze ciekawsze: Submission Policy serwisu deviantART (wytłuszczenie moje):

(...)
3. License To Use Artist Materials. As and when Artist Materials are uploaded to the deviantART Site(s), Artist grants to deviantART a worldwide, royalty-free, non-exclusive license to do the following things during the Term:

a) to prepare and encode Artist Materials or any part of them for digital or analog transmission, manipulation and exhibition in any format and by any means now known or not yet known or invented;

b) to display, copy, reproduce, exhibit, publicly perform, broadcast, rebroadcast, transmit, retransmit, distribute through any electronic means (including analog and digital) or other means, and electronically or otherwise publish any or all of the Artist Materials, including any part of them, and to include them in compilations for publication, by any and all means and media now known or not yet known or invented ;

c) to modify, adapt, change or otherwise alter the Artist Materials (e.g., change the size) and use the Artist Materials as described in Section 3(b); and

d) the right to sublicense to any other person or company any of the licensed rights in the Artist Materials, or any part of them, subject to the terms and conditions of this Agreement.

e) Artist acknowledges that Artist will not have any right, title, or interest in any other materials with which Artist Materials may be combined or into which all or any portion of Artist Materials may be incorporated.

f) During the Term, deviantART's licenses under this Agreement include the right to use any part of the Artist Materials in the promotion, advertising or marketing of the DeviantART Sites.

g) As used in this Agreement, the term "Artist Materials" means any content uploaded to the deviantART Site(s) which may include without limitation Artist's name(s) (including professional names), trademarks, trade names, likenesses, photographs, biographical materials, audio-visual materials, artwork, liner notes, and other graphical, textual, video, film or audio materials and any and all "skins," computer-generated images or other artwork or images that Artist submits to deviantART in any medium or format whatsoever.
(...)

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Sublicense

Z tego jednak nie wynika, że każdy kto wejdzie na stronę deviantART otrzymuje automatycznie licencję na posługiwanie się materiałem. Dla mnie wygląda to na zabezpieczenie się (bardzo solidne), przed wszelkimi możliwymi roszczeniami osób korzystających z serwisu.

To może także oznaczać

że ten "niesolidny" współpracownik w ramach realizacji zlecenia najnormalniej w świecie zakupił (sub)licencję od tego serwisu na dalsze wykorzystanie. Może się okazać, że wielki szum jaki się wokół tego zrobił będzie miał całkowicie nieoczekiwany finał.

byłby to wielki skandal dla

byłby to wielki skandal dla deviantart-u, gdyby się okazało że tak po cichu sprzedaje wrzucane nań arty

W deviantarcie

umieszczając materiały określa się jawnie jaką formę zabezpieczenia się uważa za właściwa, wybiera się jeden z kilu wariantów licencji CC. Odpowiedni znaczek widnieje pod materiałem i jest łatwo rozpoznawalny oraz aktywny - prowadzi do wyjaśnienia o co chodzi i jakie jest jego znaczenie. Nie ma mowy o pomyłce.

Podwykonawca firmy nikogo nie powinien obchodzić w tym sensie że po prostu Reserved może sobie się z nim procesować o zwrot zapewne tryliardowych kosztów odszkodowania (150$ za każdą reprodukcję razy liczba osób które skorzystały na jej zobaczeniu i skojarzeniu logo firmy Reserved- to jest przybliżona metoda szacowania kosztów. Każdy klient który zobaczył fajne zdjęcie na koszulce Reserved pomyślał sobie że to fajna firma co oznacza zysk w twardej walucie. Wynika z tego że pewnie trzeba 150$ pomnożyć przez jakieś 3 milady...)

I jeszcze tabele ZPAF

VaGla's picture

W komentarzach pojawił się kolejny wątek - tym razem stawki minimalne honorariów autorskich za wykorzystanie utworów fotograficznych wedle ZPAF...
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

zdjecie Rockie Nolan

A Ty, Piotrze, nie zaoferujesz Rockie swojego przedstawicielstwa prawnego w procesie w komentarzach na youthoughtwewouldntnotice.com? Juz troche prawnikow zostawilo jej na siebie namiary. :)

Nie jestem adwokatem ani radcą prawnym

VaGla's picture

Nie jestem adwokatem ani radcą prawnym. Poza tym, gdybym był adwokatem lub radcą prawnym - więcej uzyskałbym chyba od LPP, za wyciągnięcie ich z tej sytuacji :)
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Moim zdaniem sprawa koszulek

Moim zdaniem sprawa koszulek ze zdjęciem jest banalnie prosta.
LPP już się przyznała że jeden z designerów zdjęcie "ukradł"(wykorzystał z naruszeniem osobistych i majątkowych praw autorskich), o tyle kwestia filmu Wołodii jest dużo ciekawsza.

Moim zdaniem ten film sam z siebie już pierwszym przeniósł się do public domain. :) Tylko brakuje ram prawnych w których tą zmianę można by umieścić. Dlaczego piszę że PD? Bo moim zdaniem to jedyne sensowne rozwiązanie, próba pozwania jakiegoś giganta medialnego z pominięciem pozostałych byłaby niesprawiedliwa.

Po co pomijać

kocio's picture

Pozywa się tysiące użytkowników P2P, więc dziesiątki (?) serwisów to przy tym pikuś... I czemu tylko gigantów - prawo autorskie nie rozróżnia wielkości firmy, zresztą indywidualnych użytkowników też nie odróżnia od firm.

Oczywiście pozywałby pewnie autor i głównie od jego determinacji zależy kogo by zechciał pozwać.

Warunki YouTube

VaGla's picture

Słusznie zwrócono mi uwagę na to, że w kontekście wideogramu utrwalającego pierwsze minuty po katastrofie smoleńskiej należałoby jeszcze, analogicznie jak w przypadku umowy z deviantART, wskazać "Warunki korzystania" z serwisu YouTube, a zwłaszcza pkt. 10. tych warunków: "Prawa, na które użytkownik udziela licencji" (wytłuszczenie moje):

10.1 Przesyłając do YouTube lub zamieszczając w jego witrynach Materiały Zamieszczane przez Użytkownika, użytkownik udziela:

1. YouTube nieograniczonej terytorialnie, niewyłącznej, bezpłatnej, zbywalnej licencji (z prawem sublicencji) na korzystanie z Materiału Zamieszczanego przez Użytkownika, powielanie takiego materiału, jego rozpowszechnianie, opracowywanie na jego podstawie utworów zależnych, jego wystawianie bądź wykonywanie w związku ze świadczeniem Usług lub w innych okolicznościach w związku z udostępnianiem Witryny Internetowej i prowadzeniem działalności YouTube, w tym m.in. do promowania i rozpowszechniania Witryny Internetowej w części lub całości (wraz z utworami zależnymi) niezależnie od formatu nośnika i sposobu przekazywania materiału;
2. każdemu użytkownikowi Witryny Internetowej - nieograniczonej terytorialnie, niewyłącznej, bezpłatnej licencji na dostęp do Materiałów Zamieszczane przez Użytkownika za pośrednictwem Witryny Internetowej oraz na korzystanie z Materiałów Zamieszczanych przez Użytkownika, powielanie takich materiałów, ich rozpowszechnianie, opracowywanie na ich podstawie utworów zależnych, oraz ich wystawianie bądź wykonywanie w ramach zespołu funkcji oferowanych przez Witrynę Internetową oraz w granicach dozwolonych na podstawie niniejszych Warunków.

10.2 Powyższe licencje udzielane przez użytkownika w odniesieniu do Nagrań Wideo Użytkownika wygasają z chwilą, gdy użytkownik usunie lub wykasuje je z Witryny Internetowej. Powyższe licencje udzielone przez użytkownika w odniesieniu do Komentarzy Użytkownika są nieograniczone w czasie i nieodwołalne, jednakże pod innymi względami pozostają bez znaczenia dla praw własności użytkownika określonych w artykule 8.2 powyżej.

(...)

11.2 Treści YouTube nie mogą być pobierane, kopiowane, powielane, rozpowszechniane, przekazywane, nadawane, wyświetlane, sprzedawane, nie mogą być przedmiotem licencji ani innej eksploatacji na jakiekolwiek potrzeby bez uprzedniej pisemnej zgody YouTube lub licencjodawców YouTube. YouTube zastrzega wszystkie prawa, których nie udzieliła w sposób wyraźny do Treści YouTube.

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

NIE bylo wczesniej

Gwoli uzupelnienia, nie "Teraz My" dotarlo do Safonienki, ale redakcja NIE - ponad dwa tygodnie temu. Poswiecono W numerze z 24/2010 (7 czerwca) byl artykul na ten temat. TVN znow sie podczepilo.

Zmiana warunków YT

http://www.youtube.com/t/terms
Nowe z dnia 09 czerwca 2010.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>