Prośba o wyszukiwanie społeczeństwa informacyjnego w expose premiera Tuska

premier Donald TuskDla wnikliwych analityków przypominam, że omówienie expose premiera Kazimierza Marcinkiewicza znajduje się w archiwum serwisu (por. Informatyzacja i inne plany rządu), jest też notatka na temat exposé premiera Jarosława Kaczyńskiego. Dziś swoje exposé wygłosił premier Donald Tusk, tak więc wypada przyjrzeć się temu, co w tym ponadtrzygodzinnym wystąpieniu pasuje do tematyki poruszanej w niniejszym serwisie. Chociaż na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest już notatka, że "rząd będzie prowadzić liberalną politykę gospodarczą i solidarną politykę społeczną", to jednak nie widzę tam treści wystąpienia premiera w Sejmie. A trochę szkoda, bo gdzie, jak nie na oficjalnej stronie rządowej, szukać należy treści takiego wystąpienia? Na sejmowej stronie "Sprawozdania stenograficzne - wyniki wyszukiwania" widać komunikat "Brak dokumentów". Komercyjne media przychodzą z pomocą.

Tak więc może z czasem pojawi się treść exposé premiera na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a może będzie na stronie Sejmu RP: Wyszukiwanie. Może to dlatego, że jak stwierdził sam premier: "jeśli mam wystąpienie na godzinę, to drugie tyle potrafię powiedzieć z głowy". I teraz sztaby redakcyjne opracowują nerwowo to co zostało powiedziane. Na razie zachęcam do sięgnięcia do takich omówień i relacji jak te, które dostępne są w serwisach komercyjnych: Premier zadowolony ze swojego expose w Onecie, Exposé premiera Tuska - relacja minuta po minucie w Gazeta.pl, albo Premier w expose: dziękuję Polakom, że dali Polsce szansę w Wirtualnej Polsce.

To co na pewno mogę wskazać, to to, że premier zapowiedział, że jego rząd wystąpi do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o ratyfikację konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych - o czym nie raz była mowa na łamach tego serwisu (por. dział accessibility oraz Co Rząd robi w sprawie dostępności? i Przeoczyłem, a Polska już podpisała traktat ONZ). Tu też można zacytować "Poprzemy uchwalenie przez sejm ustawy antydyskryminacyjnej i uznanie języka migowego jako urzędowego".

Jest też cytat: "kultura to sprawa państwa, a nie administracji państwowej. Trzeba zmniejszyć przesadny fiskalizm w sferze kultury. Ludzie kultury to skarb, a nie kłopot". Ale czy z tego wynika, że będzie się można w przyszłości zrzec autorskich praw majątkowych w taki sposób, by ktoś inny ich nie nabywał? Temat był poruszany w tym serwisie ostatnio w tekście Powyborcze tematy dla ministra kultury. W sferze mediów cytowana jest wypowiedź: "W dziedzinie mediów publicznych nasz rząd zagwarantuje dwie podstawowe sprawy: realizację ich misji i ich odpolitycznienie".

Jest o "powszechnym dostępie do internetu szerokopasmowego": "Chcemy, by wszędzie w Polsce, także na wsi, ludzie mogli skorzystać z dobrodziejstw globalnej sieci". Hmmm... W sferze informatyzacji rząd "chce zerwać z resortową tradycją wąskiego inwestowania w nowoczesne technologie", a premier stwierdza również, że "dostęp do informacji, który umożliwia internet, uniezależnia obywatela od biurokracji". Na przyszły rok premier zapowiedział "wprowadzenie jednego okienka" (por. Jedno okienko będzie jednak zamknięte oraz Zwrot koncepcyjny w sprawie Centralnej Informacji o Działalności Gospodarczej i system InDyGo i Margines czasowy jednego okienka). Wcześniej w tym serwisie opublikowałem tekst Powyborcze tematy dla ministra właściwego ds informatyzacji.

Bieżące komentarze medialne są dość jednolite: "dużo słów kluczy, mało konkretów", "dużo formy, mało treści", opozycja porównuje premiera Tuska do Fidela Castro (ze względu na długość wystąpienia). Wskazuje wyżej pewne źródła (i potencjalne źródła), chociaż one jeszcze nie nadają się do przeszukiwania. Proszę komentatorów o wskazywanie fragmentów dzisiejszego wystąpienia premiera, które korespondują z tematyką poruszaną w niniejszym serwisie. Proszę też o skoncentrowanie się na tym, co związane z tematyką serwisu (internet, nowe technologie, społeczeństwo informacyjne), a nie na ogólnych ogólnospołeczno-gospodarczych, politycznych deklaracjach. Wyciśnijmy konkrety, gdy to będzie możliwe.

O 14:45 ma ruszyć sejmowa debata. Opozycja podobno bardzo się do niej przygotowuje i ma zmiar "niezostawić suchej nitki". Warto też zwrócić uwagę na to, co wytknie premierowi opozycja w powyższych tematach.

zasłaniająca treść serwisu MSWiA reklama e-puap
"Otwieramy elektroniczną administrację" wieszając na stronie MSWiA zasłaniającą treści reklamę we flashu, co przeczy idei dostępności (też dla osób niepełnosprawnych, ale nie tylko); por. ePUAP - można się zacząć przyglądać.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Opublikowano Exposé premiera Donalda Tuska

VaGla's picture

Na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów opublikowano Exposé premiera Donalda Tuska. Jak się wydaje - jest to stenogram z wystąpienia sejmowego. Można je już przeszukiwać i znajdować fragmenty pasujące do tematyki. I tak premier powiedział:

Dostęp do internetu i informatyzacja

Współczesna komunikacja to przede wszystkim Internet. Jest to jeden z kluczowych czynników sukcesu gospodarczego i cywilizacyjnego naszego kraju. Szczególną wagę przywiązujemy do zapewnienia powszechnego dostępu do Internetu szerokopasmowego. To także wymóg nowoczesnego patriotyzmu. Stworzymy mechanizmy, dzięki którym wszędzie w Polsce, także w małych miejscowościach i na polskiej wsi ludzie będą mogli skorzystać z dobrodziejstwa globalnej sieci. Bo globalna sieć to nie zagrożenie, bo mądre korzystanie z tych osiągnięć techniki to może być naprawdę bardzo cenny taki nośnik, taki, to warunek dostępu do informacji, do wiedzy, edukacji i kultury. Powszechny dostęp do sprawnie, szybko działającego Internetu to także wielka szansa wyzwolenia milionów Polaków od biurokratycznych form dostępu, czy uwolnienie od biurokratycznych ograniczeń w dostępie do kultury, do informacji, do wiedzy. To szansa na indywidualizację i prawdziwą wolność w obszarze kultury, informacji i wiedzy. Ci, którzy z komputerem pracują wiedzą o czym mówię. I naprawdę warto dać te szanse wszystkim Polakom. Chcielibyśmy zerwać z dotychczasową tradycją wąskiego, takiego resortowego pojmowania inwestycji w nowe technologie i systemy teleinformatyczne. W moim rządzie ministrowie bez wyjątku rozumieją na czym polega międzyresortowe znaczenie tej współpracy na rzecz informatyzacji i rozwoju nowych technologii i systemów teleinformatycznych. Bo chcemy także, aby obywatele uzyskali jakby kolejny stopień, kolejny wymiar w wolności indywidualnej i niezależności od biurokracji. Tak, aby większość spraw urzędowych mogli załatwiać w najbliższej perspektywie przez Internet. Aby poprzez Internet mogli rozliczać podatki. Aby nie musieć skazywać obywatela, ale także nasze instytucje państwowe i samorządowego żmudnego, czasochłonnego, trudnego, bardzo kosztownego gromadzenia mnóstwa dokumentów na papierze. I polskie lasy też będą, odetchną z ulgą.

Edukacja i dostęp do wiedzy

Polityka solidarności pokoleń będzie więc oznaczać poprawę warunków startu zawodowego młodej generacji poprzez lepsze dopasowanie edukacji do oczekiwań gospodarki, a więc też lepsze kompetencje młodych związane ze znajomością informatyki, języków obcych czy umiejętne prowadzenie własnej kariery zawodowej. Trzeba także stworzyć zachęty, by czasowi migranci wracali do kraju. Tu będą mieć możliwość uzupełnienia wiedzy i umiejętności, pozyskania środków na własną działalność gospodarczą rejestrowaną szybko i sprawnie, a sieć elektronicznego doradztwa i pośrednictwa pracy pomoże im w dokonywaniu decyzji o powrocie jeszcze kilka miesięcy wcześniej niż dzisiaj to planują.

Informatyzacja, informacja o obywatelach i o działaniu państwa

Chcielibyśmy także zmienić zasady funkcjonowania administracji publicznej, aby wreszcie umożliwić administracji wykorzystanie, takie efektywne wykorzystanie tych nowoczesnych technologii informatycznych. To będzie niezbędne, żeby praca administracji samorządowej i rządowej była rzeczywiście przejrzysta, dużo szybsza, wygodniejsza i też przyjazna bardziej dla obywateli, nie tylko dla wykonawców tej pracy. To także umożliwi eliminację zagrożeń korupcyjnych. Podkreślam, podobnie jak poprzednicy, uznajemy korupcję za jedną z najpoważniejszych chorób życia publicznego. Uczciwie mówiliśmy o tym, że bez żadnej wątpliwości wiemy, że korupcja jako choroba dotknąć może każdego środowiska politycznego i zawodowego. Ale wiemy chyba jakoś tak głębiej, że kluczowym zadaniem władzy publicznej jest zapobieganie, likwidacja przyczyn powstawania korupcji, a nie tylko efektowne jej ściganie.

Chcielibyśmy uzyskać takie efekty jak choćby likwidację części dokumentów identyfikacyjnych, na przykład przez wprowadzenie tak zwanego e-dowodu osobistego, a więc tej elektronicznego potwierdzania tożsamości w Internecie. Chciałbym także, aby udostępniając, abyśmy mogli udostępniać obywatelom i instytucjom dane z podstawowych rejestrów publicznych także drogą informatyczną.

Kultura, twórczość, media:

Chcemy przyjąć zasadę, którą przyjęła współczesna Europa, że kultura to sprawa państwa, a nie państwowej administracji. Celem zmiany będzie systemowa stabilizacja finansowania sektora kultury, która poprzez nowe źródła finansowania doprowadzi do zwiększenia puli środków publicznych na ten cel. Będziemy zwalczali przesadny fiskalizm w szeroko rozumianej kulturze. Nie ma powodu, aby sięgać jakość szczególnie drastycznie po środki tam, gdzie najtrudniej o ich wypracowanie, gdzie najrzadziej występujące talenty, umiejętności służą wypracowaniu zysku, niemądry przesadny fiskalizm w sferze kultury, przesadny nadzór administracyjny dla każdej kultury może być zabójczy. Trzeba zakończyć ten etap myślenia o kulturze jako obszarze, który jest jedynie biorcą środków z budżetu państwa i my dobrze wiemy, że ludzie kultury wcale nie oczekują takiego stawiania sprawy. Aktywność twórców, i chcemy na to spojrzeć właśnie odwrotnie niż do tej pory, aktywność twórców to także potencjalne źródło sukcesów naszego państwa. To może być także istotne źródło sukcesu gospodarczego. Kultura, czego przez łata rządzący nie rozumieli, kultura może być źródłem autentycznym, bardzo ekologicznym, jednym ze źródeł wzrostu gospodarczego. Świat nowoczesny to zrozumiał. Polska musi to zrozumieć. I wtedy kultury nikt nie będzie traktował jako balastu, a ludzi kultury nikt nie będzie traktował jak tych, którzy wyciągają publiczne pieniądze. Kultura i ludzie kultury to skarb, a nie kłopot. Na pewno wielkim wyzwaniem dla kultury polskiej i też dla państwa to pogodzenie naszej tradycji z nowoczesnością w warunkach szybkiego jak nigdy do tej pory w historii przenikania się kultury globalnej z kulturami narodowymi. Kultur regionalnych i lokalnych. Chcielibyśmy zatem stworzyć warunki dla stałej i nie poddanej politycznym modom pielęgnacji dziedzictwa, historycznego dziedzictwa kulturowego, dziedzictwa minionych pokoleń. Ale równocześnie chcielibyśmy wesprzeć rozwój sztuki współczesnej, bo tutaj państwo może dyskretnie, ale skutecznie pomóc. Będziemy także stwarzać dogodne warunki dla rozwoju przemysłów kultury, bo takie przecież są i sektora kreatywnego. To jak już wspomniałem, do tej pory niedoceniana, a jak pokazuje doświadczenie niektórych najbardziej rozwiniętych państw, potencjalnie naprawdę potężna gałąź nie tylko kultury, ale gałąź także gospodarki. To może być dźwignia nie tylko naszego wzrostu duchowego, ale także wzrostu materialnego. Chcielibyśmy także poprzez rozbudowę infrastruktury kulturalnej, nie tylko tej, która wynika z postępów technologicznych, zwiększyć upowszechnienie dostępu do dóbr kultury. I tu tak celem naszym będzie także unowocześnienie i większy dostęp do edukacji kulturalnej. W dziedzinie mediów publicznych nasz rząd zagwarantuje dwie podstawowe sprawy: realizację precyzyjnie zdefiniowanej misji publicznej oraz odpolitycznienie nadzoru i bezpośredniego zarządzania mediami publicznymi.

Niepełnosprawni i ratyfikacja konwencji ONZ:

Teraz chciałbym powiedzieć o solidarności, która jest szczególnie mi bliska, o solidarności z niepełnosprawnymi. My słusznie w Polsce mamy poczucie, mam nadzieję, że mamy to poczucie ciągle wyrzutów sumienia wobec tej przecież pełnoprawnej, teoretycznie pełnoprawnej grupy. Chciałbym państwu powiedzieć, że tu zaległości są naprawdę przygnębiające. Mamy w Polsce dwukrotnie niższą, dwukrotnie niższą, aktywność zawodową osób niepełnosprawnych niż średnia w Europie. To jest znak hańby, to jest wstyd. Musimy z tym problemem uporać się jak najszybciej. Szczycimy się w Polsce, i słusznie, wielkim bumem edukacyjnym. Mówimy o naszych 2 milionach 200 tysiącach studentów, ale ukrywamy wstydliwie przy tym statystykę, która nie powinna mieć miejsca. Wśród tych 2 milionów 200 tysięcy studentów tylko 14 tysięcy ludzi to niepełnosprawni, którzy dostali swoją szansę podjęcia nauki na poziomie wyższym. To są niestety symboliczne przygnębiające znaki wykluczenia wobec tej grupy Polaków. Wystąpimy do prezydenta Rzeczypospolitej z wnioskiem o ratyfikację Konwencji Narodów Zjednoczonych z grudnia 2006 roku o prawach osób niepełnosprawnych. Poprzemy jako koalicja i jako rząd, poprzemy także obywatelską inicjatywę uchwalenia polskiej ustawy antydyskryminacyjnej, o czym wczoraj dyskutowano w Trybunale Konstytucyjnym, przy okazji rocznicy uchwalenia przez Sejm Karty Praw osób niepełnosprawnych. Podejmiemy również pracę nad ustawą, która nada językowi migowemu status języka urzędowego. Niepełnosprawnych należy traktować nie tylko jako łudzi z ograniczeniami. Oni są świadomi tego. Ale przede wszystkim musimy dostrzegać ich potencjał. To ludzie, którzy nie mają zdrowotnych ograniczeń muszą zrozumieć, że w niepełnosprawnych tkwi wielki, pozytywny potencjał. Jeśli zrozumiemy tę prawdę, to edukacja, doradztwo, rehabilitacja i praca staną się dla niepełnosprawnych bardziej dostępne. Mam nadzieję, panie marszałku, i tę prośbę i apel zgłaszam w imieniu także niepełnosprawnych zasiadających w tej izbie. Że znakiem czasu będzie także taka zmiana tego miejsca, która umożliwi niepełnosprawnym zabieranie głosu z tego miejsca.

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Re: Opublikowano Exposé premiera Donalda Tuska

> Na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów opublikowano Exposé
> premiera Donalda Tuska.

Co ciekawe, najpierw pojawiło się na stronach internetowych Gazety Wyborczej, dopiero jakiś czas później na rządowych. A reklama flashowa (bez przycisku zamykającego ją! - w każdym razie nie pokazywał jej FF/MacOS) na stronach MSWiA to chyba jakiś dziwny zwyczaj tego ministerstwa - kiedyś podobnie straszyło bodajże przypomnienie o wymianie dowodów osobistych.

ł.
--
http://7thguard.net

Niejako tradycją się stało

Maltan's picture

że nie słucham przemówień liderów, poczekam na realizację pomysłów. To po przeczytaniu powższego niewiele się zawiodłem. Nie spodziewałem się, że nie będzie konkretów, bo to oczywiste. Inne sprawy są poruszane, na wyższym stopniu ogólności.

Krew mnie zalewa jak słucham polskich posłów, którzy pochylają się nad losem niepełnosprawnych, wykluczonych, et cetera i powołują się na zbawienność regulacji unijnych.

Przecież NIC nie stoi na przeszkodzie, aby zmieniali prawo w Sejmie. NIC nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobili to szybciej niż ma to miejsce w Unii. Po to zostali wybrani przez Naród, żeby w polskim parlamencie dokonywać zmian. Dlaczego tego nie robią? Kto im przesadza? Dobra, koniec tych retorycznych pytań.

Przeglądałem stronę PO, szukając info o zmianach w składzie TK, i trafiłem na:

Rzecz o wyborczej frekwencji 23-08-2006

W expose chyba nie ma wzmianek o głosowaniu przez Internet, a może nie doczytałem, ale pamiętamy obietnice PO ( LiD, PSL), i czytamy:

Jednak bodaj najważniejszą, niemożliwą dzisiaj do przeprowadzenia dla Polski z przyczyn technicznych i finansowych (choć pieniądze by się znalazły, np. z nierentownych branż, do których państwo ciągle dokłada) jest możliwość głosowania korespondencyjnego, ze szczególnym uwzględnieniem głosowania przez Internet. Dzisiaj z Internetu korzysta już miliony Polaków, szczególnie tych wykształconych, aktywnych zawodowo oraz młodych studentów i uczniów szkół średnich, których absencja w ostatnich wyborach była bodajże największa. Grupa ta jest najmniej zainteresowana polityką i najmniej zdyscyplinowana oraz cierpiąca na ciągły deficyt czasu w pogoni za karierą i lepszym życiem. Jednak ich aktywność na różnych forach internetowych świadczy o zainteresowaniu sprawami społecznymi pod warunkiem, że stworzy im się atrakcyjne dla nich instrumenty. Przy tej okazji nie należy zapominać o setkach tysięcy Polakach, którzy ostatnimi laty wyjechali za granicę w poszukiwaniu chleba. Maja oni święte prawo do głosowania i chętnie skorzystali by z niego karcąc tych polityków, przez których zmuszeni zostali do wyjazdu z ich kraju. Co prawda głosowanie przez Internet to kwestia przyszłości, ale dzisiaj należy się do niej przygotować, wprowadzając jak najszybciej wersję pośrednią, a więc głosowania korespondencyjnego.

Dwie uwagi.

1. Tylko takie przeszkody widzi PO?
2. Grupa najmniej zainteresowana polityką jest zainteresowana sprawami społecznymi. Interesując się sprawami społecznymi, chcąc nie chcąc, jakieś pojęcie o polityce mieć trzeba ( a przynajmniej efektach w postaci tworzonego prawa).

Czy PO zrealizuje swoje dobre pomysły i te gorsze? Wolałbym, żeby tylko te lepsze, ale.
Poczekamy, zobaczymy.

Wojciech

Niepełnosprawni

VaGla's picture

Tak. Tu nie chodzi o Unię, a o ONZ i faktycznie prawie nic nie stoi na przeszkodzie odpowiednio ukształtowania prawa (poza kosztami pewnie). Polska podpisała Konwencję ONZ, ale... Nie przystąpiła jednak do Protokołu Fakultatywnego, dołączonego do Konwencji. Protokół Fakultatywny ustanawia procedurę skargową na wypadek naruszenia postanowień Konwencji. Skoro takie ważne miejsce w expose premiera zajęła problematyka osób niepełnosprawnych, to może przystąpimy jednak do tego protokołu? Hmmm?

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Tak, uwaga była ogólna

Maltan's picture

Jasne. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby do tego protokołu nie przystąpić.

Tylko jak sam wiesz, podpisanie różnych konwencji, paktów, deklaracji i protokołów, nie gwarantuje, że te wolności, prawa będą przestrzegane. Nie lubię jak ktoś mnoży byty na potęgę. Jeżeli świetnie można to zrealizować poprzez rodzime prawo. Tylko wymaga od posłów nieco pracy. Dlaczego do tej pory tego nie zrobili, bo to oznacza, że niepełnosprawni nie byli w pełni chronieni.

A z kosztami łatwo sobie poradzić, vide link do stron PO :) Zresztą nie jestem za tym, że pomoc świadczona niepełnosprawnym była oparta na świadczeniach państwowych. To edukacja, doradztwo, rehabilitacja i praca staną się dla niepełnosprawnych bardziej dostępne. można na różne sposoby uzyskać. Bez obciążania budżetu, co się wydaje istotne dla polityki rządu.

Wojciech

Protokół

VaGla's picture

Protokół Fakultatywny wprowadza procedurę skargową i w przypadku, gdy prawo krajowe nie dość dobrze chroni prawa, a państwo nie wprowadza standardów - można dochodzić w takiej procedurze swoich praw. Oznacza to, że nad państwem (i krajową polityką) jest coś jeszcze. Widać też, że przystępowanie do tego typu mechanizmów w różnych państwach nie spotyka się z entuzjastycznym podejściem. Często przeciwko przystępowaniu do tego typu mechanizmów podnosi się argumenty związane z suwerennością państwa (tak np. w przypadku USA i problematyce hazardu internetowego; por. Amerykańskie przykręcenie kurka hazardowego nie może być szokiem).

Problematyka praw osób niepełnosprawnych interesuje mnie głównie dla zagadnień dostępności do informacji (accessibility). Dziś mamy w Polsce ustawę o dostępie do informacji publicznej. Nie ma jednak żadnego mechanizmu, który pozwoliłby skutecznie dochodzić prawa do informacji, które naruszane byłoby przez to, że zasoby informatyczne nie są technicznie dostępne. To samo dotyczy problemu neutralności technologicznej itp. Przyjmując, że w Polsce zostaną wprowadzone "jakieś" dodatkowe regulacje, to przypuszczam, że problem braku skutecznej metody dochodzenia praw nie będzie rozwiązany. A to może oznaczać, że będą przepisy w warstwie deklaratoryjnej chroniące prawa osób niepełnosprawnych, ale jak przyjdzie konkretny człowiek z konkretnym brakiem dostępności do konkretnego zasobu (np. strony internetowej, dajmy na to BIP), to taka osoba będzie mogła jedynie zasmucić się nad swoim losem.

Dość chaotycznie to napisałem.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Rozumiem, o co chodzi

Maltan's picture

Byłby to pewien "bat" nad polskim rządem (państwem), żeby zaczął wywiązywać się ze swoich zobowiązań. To niestety pokazuje słabość naszego systemu, ale jestem zdania, że należy go zmieniać od wewnątrz, nie od zewnątrz.

Suwerenność. Wiedziałeś, gdzie uderzyć. :) Polskie prawo, ustawa zasadnicza, pozwala na przekazanie niektórych kompetencji – więc na tym gruncie nie ma problemu. Można się zastanowić, czy już właśnie Konstytucja nie zabezpiecza odpowiednio tych praw. (art. 38 : 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Innych wątków z tym związanych ( z suwerennością, koncepcjami i moim zdaniem na ten temat) nie będę rozwijał, ponieważ nie są aż tak istotne dla sedna sprawy, a trącają o politykę.

Problem jest właśnie po stronie egzekwowania praw. I na to składa się mnóstwo czynników (od dostępności do usług prawniczych po przewlekłość postępowania).

Też dostrzegam te problemy (może nie związane ściśle z Internetem) zwykłych obywateli (też niepełnosprawnych), którym nie dość, że urząd nie wywiązuje się z zobowiązań, to potrafi utrudnić życie. Nawet nie chodzi o jakąś pomoc, ale wykonanie tego, co do niego należy. W dużych miastach jest szansa, że znajdzie się ktoś, kto doradzi, ale w miasteczkach, na wsiach, marne szanse. O dostępie do Internetu mogą pomarzyć.

Wojciech

Exposé Donalda Tuska na stronie Sejmu RP

Na stronach sejmowych opublikowano exposé Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska (6 kadencja, 2 posiedzenie, 1 dzień [23-11-2007]).

Przedstawienie przez prezesa Rady Ministrów programu działania Rady Ministrów z wnioskiem o udzielenie jej wotum zaufania można znaleźć w formie stenogramu tutaj, a wszystkie wypowiedzi i oświadczenia tutaj.

Swoją drogą, zauważalne jest znacznie szybsze uzupełnianie treści serwisu sejmowego i nowy interfejs wyszukiwawczy. No, ale nie chwalmy kadencji przed jej skróceniem... lub końcem. :')

EDIT: Utworzono kanał RSS dla druków sejmowych. Niestety mi nie działa (Firefox 2.0.0.9).

EDIT 2: Znalazłem przyczynę. Adres nadany przez kanał do przykładowego druku sejmowego nr 28 to:

http://orka.sejm.gov.pl/Druki5ka.nsf/
0/B919D8B83CE639F4C125739D002B39AD?OpenDocument

Podany odnośnik jest martwy, gdyż zamiast ciągu "Druki5ka.nsf"
powinien być "Druki6ka.nsf". Zamiana jednej cyfry naprawia ten błąd:

http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/
0/B919D8B83CE639F4C125739D002B39AD?OpenDocument

Wysłałem już stosowny mail, na dniach powinno działać.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>