ePUAP - można się zacząć przyglądać

Chociażby ze względu na takie sytuacje, jakie opisałem w tekście Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, kto jest autorem logo BIP? - warto odnotować, że Departament Informatyzacji MSWiA odpowiedzialny za wdrożenie i realizację projektu ePUAP zamówił utworzenie systemu identyfikacji wizualnej mającej na celu uzyskanie spójnego wizerunku prowadzonego przedsięwzięcia. Przy okazji zamówiono też nowe logo BIP. Nie jest to główny news z linii frontu, a głównym jest to, że MSWiA rozpoczęło kampanię informacyjną ePUAP. Już niebawem będzie nowy rząd i znów wszyscy się zaczną zastanawiać: kto będzie odpowiedzialny za informatyzację państwa.

Dziś w "Kropce nad i" Grzegorz Schetyna, kandydat na wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych i administracji, powiedział, że po oddaniu się sekretarzy i podsekretarzy stanu do dymisji (co dzieje się w chwili powołania nowego rządu) będą oceniani merytorycznie. Powiedział również, że są pewne sprawy, które powinny być prowadzone przez te osoby, które prowadziły je do tej pory. Wymienił jedną taką kwestię - Schengen. Wynika z tego, że minister Grzegorz Bliźniuk, który nadzorował powstawanie Węzła Polskiego Komponentu SIS i Systemu Informacji Wizowej VIS będzie mógł się tym zajmować nadal. Piszę o tym jedynie przy okazji.

Głównym tematem ma być kampania informacyjna ePUAP, a notatka na ten temat dostępna jest na stronie MSWiA: Rozpoczynamy kampanię informacyjną ePUAP. Tam też odesłanie do serwisu epuap.mswia.gov.pl.

Tam, pod tytułem Otwieramy elektroniczną administrację!, można przeczytać:

Systemy informatyczne określane jako elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej (ePUAP) stanowią realizację wizji rozwoju świadczenia usług publicznych drogą elektroniczną. Projekt ePUAP-WKP jest głównym przedsięwzięciem przewidzianym w Planie Informatyzacji Państwa na lata 2007-2010. Rezultatem projektu będzie uruchomienie platformy, na której z pomocą określonych podstawowych elementów (usług platformy), instytucje publiczne udostępnią usługi oparte na elektronicznych kanałach komunikacji poprzez pojedynczy punkt dostępowy w Internecie.

Jeśli chodzi o mnie, to zmieniłbym jeszcze ikonę favicon.ico, gdyż teraz na stronie ePUAP-u jest ikona Joomli. Ale proszę nie uważać, że się tu teraz wyzłośliwiam, bo właściwie dlaczego nie stosować w takich projektach otwartych, społecznościowych systemów zarządzania treścią? Na Drupalu na przykład (to inny niż Joomla cms) postawiono takie serwisy jak MTV czy części serwisu IBM. Można też i na Joomli... Tylko ikonkę bym zmienił, bo da się to zrobić, a jest już system identyfikacji wizualnej.

W notatce zatytułowanej (niestety zatytułowanej jedynie na głównej stronie, nie zaś na stronie notatki) ePUAP ma swój System Identyfikacji Wizualnej czytamy:

Wypracowany system ma na celu wdrażenie ładu wizualnego w wizerunku instytucji poprzez systematyzację i ujednolicenie materiałów graficznych, ich czytelność i rozpoznawalność, stworzenie kodu porządkującego o wysokim stopniu funkcjonalności i uniwersalności. Stworzony został przejrzysty i funkcjonalny system otwarty, umożliwiający rozbudowę wraz z rozwojem instytucji.

Można też przeczytać Case study: System Identyfikacji Wizualnej ePUAP. W tym ostatnim dokumencie czytamy:

20 sierpnia 2007r. zawarta została umowa na wykonanie systemu identyfikacji wizualnej wspólnie dla Biuletynu Informacji Publicznej oraz elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (ePUAP). Na wykonawcę systemu wybrano Studio Otwarte. Środki finansowe na ten cel pochodziły z zasobów przeznaczonych na promocję informatyzacji administracji i społeczeństwa informacyjnego, jak również ze środków przeznaczonych na prace nad Biuletynem Informacji Publicznej oraz elektroniczną Platformą Usług Administracji Publicznej.

tabelka przedstawiająca elementy systemu identyfikacji wizualnej e-PUAP

Tabelka przedstawiająca elementy systemu identyfikacji wizualnej e-PUAP (załącznik nr 1. do Umowy o dzieło ze Studio Otwarte). Bardziej czytelna w podlinkowanym wyżej dokumencie zawierającym "Case study". Trochę zastanawiam się nad tą "smyczą" albo kubkiem, ale OK. Niech będzie i idźmy dalej.

A jeśli zamówiono system identyfikacji wizualnej, to na jakiej zasadzie zwykły obywatel (albo np. zobowiązane do prowadzenia BIP osoby prawne, nie będące administracją publiczną) będzie mógł z niego korzystać? Czy będzie jakaś szczególna licencja udzielona na korzystanie? A może system ten będzie załącznikiem do jakiegoś dokumentu urzędowego, a przez to nie będzie przedmiotem prawa autorskiego? Hmm? Ciekawe czy w umowie z wykonawcą są jakieś szczególne klauzule dotyczące prawa autorskiego. Ciekawi mnie to, bo zamówienie dotyczy identyfikacji wizualnej "głównego przedsięwzięcia przewidzianego w Planie Informatyzacji Państwa na lata 2007-2010"...

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Identyfikacja wizualna?

Wydaje mi się, że identyfikacja wizualna jest sprawą najmniej istotną. Niech powstają interfejsy dostępu do danych służące komunikacji z obywatelem a nie portale. Dostępność jest tu najbardziej istotna (również dla komputerów i innych aplikacji), a nie układ graficzny.

Ale może tak ma być.

--
[S.A.P.E.R.] Synthetic Android Programmed for Exploration and Repair

API

O tym pomyślałem - ech gdyby były API do tych wszystkich niezbędnych metod komunikacji… do danych ZUS, do interpretacji podatkowych, KRS, a nie wszystko zakręcone w strony o "polskiej" dostępności.

jednolicie biała identyfikacja wizualna

Ciekawe, jak zamierzają pisać po polsku w ISO–8859–1. Zamiast Ł (eł) znak £ (funt)?

Na kreatywnych HTML–owych komentarzach w kodzie CSS — typu <!–– treść ––> wywala się Safari prezentując piękną jednolicie białą identyfikację wizualną. :>>>

Sam poza tym ostatnio zostałem przymuszony do użycia Joomli i… nigdy więcej. Oprócz normalnego katalogu na szablon strony, który można przygotować zgodnie ze standardami, w wersji domyślnej wypluwa ten CMS miliardy tabelek z wnętrza silnika. Żadnej separacji warstwy widoku.

zrzut ekranu z Safari

Jak ktoś nie ma Safari, to tu można zobaczyć: http://www.browsrcamp.com/?url=http%3A%2F%2Fwww.e-puap.mswia.gov.pl%2F

nie działa

coś nie mam szczęścia do e-puapu, tak samo było przy poprzedniej notce - po prostu się nie otwiera

czy on naprawdę już działa? a może tylko mnie z jakiegoś powodu blokuje?

Wizualnie ta identyfikacja trochę kuleje

W załączniku do umowy ewidentnie jest wypisane, że do systemu identyfikacji wizualnej należy też layout serwisu internetowego ePUAP... a co do jego jakości można mieć wątpliwości chociażby na podstawie tego screena przedstawiającego niedopasowanie grafiki do szerokości ekranu. Jak widać strona była robiona dla optymalnej rozdzielczości ekranu 1280x1024. Nikt nie przewidział chyba, że ktoś może mieć większy monitor, gdzie nominalna rozdzielczość wynosi np. 1680x1050 lub więcej. A to tylko jedna linijka kodu w CSS. Ciekawi mnie też dziwna kreska w topie strony wypadająca mniej więcej tak jakby była specjalnie robiona aby zaznaczyć gdzie się kończy rozdzielczość 1024...
Kolejna fajna sprawa to całkowity rozjazd layoutu (Firefox i Opera) przy rozdzielczości 800x600 (ciekawe jak strona wygląda na wyświetlaczu komórki)... Na Internet Explorerze 6 widać to tylko częściowo.

Czepiam się tylko aspektów wizualnych bo o tym traktuje artykuł. Spraw dostępności i funkcjonalności strony nie będę poruszał (np nagłówki zaczynają się od h3 - w topie logo nie jest podlinkowane, brakuje też h1 z tytułem strony prezentowanym w postaci graficznej koło logo, itp. itd.)

CMS-y w PHP

Ja tak sobie śledzę poczynania na stronie ePUAP i jak na razie muszę powiedzieć że wygląda to tak jakby miało się to zaraz przekształcić na ePUAPkę. Super że do takich projektów wykorzystany został CMS open source ale czemu musi być to zawsze Joomla albo Mambo, jedne z dwóch najbardziej dziurawych CMS-ów PHP. Zaproponowałem dziś na forum tej strony żeby użyć np. Plone-a który jest - uno kodowny w UTF-8 i zgodny z SECTION 508, duo spolszczony jak należy, tres ma normalne linki do stron bez tysięcy parametrów, quatro jest chyba jednym z bezpieczniejszym CMS-ów opensource dostępnych w chwili obecnej. Szkoda że ePUAP idzie w identyfikację wizualną a nie w funkcjonalności które może oferować taki portal zwykłemu szaremu obywatelowi. Szkoda również że jak tak dalej pójdzie to jakich script-kiddie ładnie wyglądającą stronę ePUAP przerobi na ePUAPkę. Ach jej szkoda czasem gadać

A może po prostu

A może po prostu uruchomiono ten serwis po to, byśmy mogli ponarzekać, co ma zostać wzięte pod uwagę w ciągu najbliższego (ponad) pół roku jakie zostało do uruchomienia serwisu

WW

Ale kto tu ma być specjalistą...?

Czy takiego zlecenia nie powinna podjąć się firma, która na tym się zna?

Jeszcze bym to przełknął jeśli w umowie było coś takiego zapisane, że wszelkie niedoróbki na stronie oni poprawiają za darmo. Ale znając życie to jeśli coś takiego było to czym więcej takich niedoróbek, tym bardziej nie będzie im się chciało tego poprawiać za darmo.

Druga opcja jest taka, że po połowie roku zgłoszą, że to i to trzeba poprawić i wyciągną dodatkowe pieniądze za coś co powinno być zrobione od razu dobrze.

A jeśli strona zostanie taka jak jest to obecnie, to po prostu moim zdaniem pieniądze wyrzucone w błoto.

Rzadko kiedy się zdarza, że agencja reklamowa robiąca identyfikacje wizualne, będzie potrafiła zrobić porządną stronę internetową. Mogła by tylko wykonać projekt graficzny a resztę komuś oddać.

No ale poczekamy zobaczymy. Szkoda tylko, że dzięki wiedzy internautów oni będą mieli darmowy audyt stronki i zgarną za to pieniądze.

Wystarczy API

Tak sobie myslę, że takie API z możliwością pobierania "surowych" danych to dobry pomysł -- i w sumie by wystarczyło. Warstwą prezentacji z radością zajmą się wszelkiego rodzaju portale, strony gazet a także milion stron które natychmiast pojawią się wyłącznie w tym celu.

I koszty mniejsze, i przydatność większa, a jeszcze nie ma problemu z prawami autorskimi do logo.

Zaraz, zaraz

VaGla's picture

Mam wrażenie, że część komentatorów uznało, że to co widać na stronie ePUAP to już jest to, co przygotowała spółka w ramach umowy. Według mnie - dopiero zlecono przygotowanie "elementów systemu identyfikacji wizualnej e-PUAP" i na efekty wykonania będziemy mogli popatrzeć po ich wykonaniu. Ja tu zaś postawiłem pytania o to, w jaki sposób zagwarantowano w takiej umowie możliwość szerokiego wykorzystania elementów takiego systemu, który normalnie jest chroniony przez prawo autorskie, a gdy wykonywany jest na rzecz administracji publicznej (a tym bardziej na rzecz wykorzystania w BIP) to powinna być zaplanowana jakaś polityka prawnoautorska w tym zakresie.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

No możliwe że to nie jest gotowy produkt

W sumie rozumiem o czym jest mowa i że to bardziej o sprawy prawne wykorzystywania stworzonej identyfikacji chodzi... Ale chyba po to była robiona księga znaku, żeby później wiadomo było jak z tego znaku korzystać. Bo że materialne prawa autorskie zostaną przekazane to chyba rzecz oczywista. Miejmy nadzieję, że ludzie będą do tego się stosować aby nie widzieć takich "kwiatków" jakie się wyczynia z logo BIP :)

Ja tylko podjąłem temat poziomu tego wykonania bo wg mojej oceny to już jest produkt gotowy (tzn grafika na stronie ePUAP). Umowa została podpisana 20 sierpnia tak więc już trochę czasu minęło, a wcześniej chyba nic tam nie było, aby można było powiedzieć, że to ktoś np. wykonał przed podpisaniem umowy.

PS. Ktoś obserwuje nasze wpisy bo już np. grafika w nagłówku się nie powtarza :)

Prawa

Zgadzam się z moim przedmówcą, wydaje się być oczywiste i to chyba przyjmują wszyscy za pewnik że prawa co do eksploatacji stworzonej identyfikacji wizualnej są przekazywane na Zamawiającego, jednak wiem że nie wszyscy Wykonawcy zgadzają się na wszystkie pola eksploatacji w pełni. Rozsądnym byłoby opublikowanie księgi znaku w zakresie np. loga razem z wytycznymi co do jego stosowania oraz możliwych do nanoszenia w nim zmian. Tak jak np. zrobiła to Mozilla o tutaj.

Tego jak mi się wydaje zabrakło w projekcie BIP.

I tak jak już pisałem wcześniej, nie wystarczą przepisy
które regulują jak coś ma wyglądać lub funkcjonować.
Istnieje raczej potrzeba stworzenia pewnych rozwiązań
technicznych a przynajmniej technologicznych i wyciągania
konsekwencji za jej nie wykonanie.

Witold Drożdż nowym Grzegorzem Bliźniukiem

VaGla's picture

To już oficjalna informacja: "Prezes Rady Ministrów Donald Tusk powołał - z dniem 16 listopada 2007 roku - Pana Witolda Drożdża na stanowisko Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji". Premier odwołał podsekretarzy stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji: Piotra Piętaka oraz Grzegorza Bliźniuka. Gazeta.pl: "w piątek podsekretarzem stanu został już Witold Drożdż - ma zajmować się wejściem Polski do układu Schengen."
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

A kim jest ow Witold

A kim jest ow Witold Drożdż?

Witold Drożdż

VaGla's picture

To nie pełny przegląd dostępnych danych, ale proszę skorzystać z Google w celu poszerzenia swojej wiedzy na temat nowego podsekretarza stanu.

Jest absolwentem Wydziału Stosunków Międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Pracował w administracji publicznej, firmie konsultingowej CEC Government Relations i w Totalizatorze Sportowym (dyrektor zarządzający), a także:

  • Sampo, Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie, Dyrektor ds. Public Relations.
  • Metalexport Sp. z o.o., Z-ca Dyrektora Departamentu Marketingu i Rozwoju.
  • dyrektor biura Związku Przedsiębiorstw Leasingowych
  • były bliski współpracownik Janusza Tomaszewskiego, były doradca Wojciecha Brochwicza, gdy ten był wiceministrem spraw wewnętrznych w rządzie Jerzego Buzka
  • od 23.11.2005 członek Polskiego Towarzystwa Informatycznego, rekomendowany tam przez Wiesława Paluszyńskiego (który w Trusted Information Consulting pełni funkcję Prezesa Zarządu, w tej samej spółce p. Witold Drożdż pełnił funkcję dyrektora biura) i Tadeusza Rogowskiego

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Panta Rei?

Alfabetycznie z podręcznego rejestru:

IPN BU 001052/1177 DROŻDŻ WITOLD
IPN BU 001052/1135 PALUSZYŃSKI WIESŁAW
IPN BU 0193/3914 ROGOWSKI TADEUSZ

Rządy się zmieniają, chłopaki walczą dalej...

Proszę pamiętać o charakterze tego "rejestru"

VaGla's picture

Proszę pamiętać, że w internecie krążą różne wersje tego "podręcznego rejestru" i są też takie, na których znaleźć można Myszkę Miki (Mickey Mouse). Trzeba też pamiętać, że na liście, która była przedmiotem zainteresowania opinii publicznej (por. Lista IPN w Sieci), znalazły się nazwiska osób, które w tamtych czasach były zarówno po jednej (np. TW), jak i po drugiej stronie (pokrzywdzeni). Zwracam zatem uwagę potencjalnym komentatorom na to, by mieli to w pamięci.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Imponujacy research, tyle

Imponujacy research, tyle że w 1989 r. miałem 15 lat ...

I tak to bywa z tymi informacjami :)

VaGla's picture

Wypada też odesłać do oficjalnego biogramu na stronie MSWiA, który właśnie się objawił (na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wciąż jest "brak danych" :)

Powołany 16 listopada br. na stanowisko Podsekretarza Stanu w MSWiA; absolwent prawa i stosunków międzynarodowych; w l. 1997-1999 doradca w MSWiA (zarządzania kryzysowe i nadzór nad służbami mundurowymi podległymi MSWiA); po 1999 r. zajmował kierownicze stanowiska w spółkach prawa handlowego: m.in. dyrektor zarządzający w Totalizatorze Sportowym, dyrektor ds. korporacyjnych w firmie ubezpieczeniowej, w l. 2003-2006 - dyrektor Związku Przedsiębiorstw Leasingowych; od 2005 r. dyrektor w firmie telekomunikacyjnej. Zasiadał w organach nadzorczych spółek z ramienia Skarbu Państwa, m.in. był przewodniczącym Rady Nadzorczej STOEN SA i Zespołu Elektrowni Ostrołęka SA.

Członek Rady Klubu Absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego. Członek Polskiego Towarzystwa Informatycznego. Członek-założyciel Stowarzyszenia Administratorów Bezpieczeństwa Informacji oraz polskiego oddziału Stowarzyszenia Rozwoju Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji ISMS.

33 lata. Żonaty, 6-letnia córka.

Przy okazji - gratuluję powołania. Co do researchu - być może ktoś się zasugerował tym, co napisała Gazeta.pl, a co było cytowane wyżej: "w piątek podsekretarzem stanu został już Witold Drożdż - ma zajmować się wejściem Polski do układu Schengen". "Układu".
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Najcelniej ocenil jakosc

Najcelniej ocenil jakosc tych list pewien informatyk z administracji, ktory na konferencji MwI stwierdzil ze jesli by rzeczywiscie byl w 1989 pulkownikiem SB, to musialby byc promowany na oficera SB w przedszkolu ;-)

Ale mnie interesuje cos innego: czy a jesli tak to jak Pan Minister W. Drożdż podejdzie do coraz glosniejszych postulatów (w tym PIIT i PTI) o przylaczeniu dzialu "informatyzacja" do działu "lacznosc"
To tak naprawde to ustawaia podejscie Nowej Wladzy do tematu informatyzacji.

Na pewno taki scenariusz

Na pewno taki scenariusz zostanie poważnie przeanalizowany.

polska informatyzacja to jeden wielki układ

VaGla's picture

Hmmm... W swoim blogu były Wicepremier i Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Ludwik Dorn opublikował swoje przemówienie, które miał wygłosić w Sejmie, a którego nie wygłosił. Ja się polityką nie interesuje, ale jeden z czytelników zwrócił mi uwagę na ten fragment, który przytaczam, gdyż dotyczy on osoby nowego podsekretarza stanu w MSWiA:

(...) p. Ćwiąkalski to nie tylko doradca prawny p. Krauzego czy adwokat p. Stokłosy. To także adwokat płk UOP Brochwicza w procesach cywilnym i karnym, który p. Brochwicz mi wytoczył za określenie go jako uosobienie patologii służb specjalnych w III RP. Płk Brochwicz, protektor ludzi z zespołu płk Lesiaka w okresie, kiedy był wiceministrem w MSWiA, łącznik między p. Jarucką a posłem Miodowiczem podczas przesłuchań przed komisją śledczą, które doprowadziły do wyeliminowania Włodzimierza Cimoszewicza z ubiegania się o prezydenturę, jest jedną z bardziej mrocznych i niebezpiecznych postaci funkcjonujących w niejawnej sferze życia publicznego. A przecież wiceministrem w MSWiA został p. Witold Drożdż z ekipy byłego wicepremiera Tomaszewskiego, w owym czasie doradca wiceministra Brochwicza. Zapowiadam, że panu ministrowi Drożdżowi będę się bardzo uważnie przyglądał.
(...)

Hmmm... Ten wątek zaczyna wyglądać nieco jak śledzenie przysłowiowego już "układu" (por. O komputerowym modelu układu), a tu pewnie kompetentnie mógłby się wypowiedzieć dr Dominik Batorski (który zresztą dementował, że się tym zajmuje: Komputerowy model układu i potem jeszcze dodał: Komputerowy model układu p.s.), a do tego wykorzystać jakieś narzędzia, może te, z listy Computer Programs for Social Network Analysis.

Do tego, co tu już napisane, aby zachować "poetykę śledzenia układu", należałoby zacytować jeszcze inne wypowiedzi marszałka Dorna, na przykład ostatnio opublikowane w wywiadzie "Dorn: PiS skazany na Kaczyńskiego", gdzie czytamy:

(...)
Drugim problem był zrost znacznej części otoczenia Marcinkiewicza z Prokomem i blokowanie przez to otoczenie i przez Marcinkiewicza pewnych inicjatyw szkodliwych dla Prokomu. Odczułem to na własnej skórze, bo byłem ministrem właściwym ds. informatyzacji. Chodziło o przedsięwzięcia, które miały uniezależnić państwo od oligarchów informatycznych.

To potężny zarzut wobec Marcinkiewicza, który musi pan poprzeć dowodami.

- Wiem - i nie jest to wiedza operacyjna, ale wiedza z miasta - że część współpracowników premiera Marcinkiewicza, kontaktowała się intensywnie ze spółkami z rodziny Prokomu, chociażby ze względu na znajomości z Wiesławem Walendziakiem, wiceprezesem czy prezesem jednej ze spółek Prokomu.

To, że ktoś się z kimś zna, jeszcze o niczym nie świadczy. Walendziak był niegdyś posłem PiS i szefem sejmowej komisji skarbu.

- Oto konkret: złożyłem projekt powołania międzyresortowego zespołu ds. informatyzacji, żeby zintegrować wysiłki różnych resortów i panować nad tym, co się dzieje w tej dziedzinie. Premier Marcinkiewicz mówił mi, że owszem, że powoła już niedługo. I nic się nie działo. Premier Kaczyński powołał go natychmiast.

A gdzie dowód, że to postępowanie miało związek z Prokomem?

- Im większy bałagan po stronie władzy publicznej w dziedzinie informatyzacji, tym lepiej dla Prokomu.

W pierwszej z cytowanych wyżej wypowiedzi marszałka Dorna pada informacja o pozwie p. Brochwicza, który ten wytoczył p. Dornowi. Jakby ktoś chciał śledzić ten wątek, to dotarłby np. do tekstu na stronie radia Zet: Brochwicz złoży pozew przeciwko Dornowi, a tam napisano:

Jak się dowiaduje Radio ZET mec. Wojciech Brochwicz - pełnomocnik prawny Janusza Kaczmarka, a dawniej wysoki oficer UOP, niebawem pozwie marszałka Sejmu Ludwika Dorna za jego słowa, że Brochwicz to "uosobienie patologii służb specjalnych".

Czyli do tego wszystkiego jeszcze dochodzi p. Kaczmarek (nota bene były Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji), Prokom (a więc i p. Krauze) i sprawa, którą poruszałem w tekście Prokuratura medialna i prezentacja materiału... A Prokom informatyzował ZUS w taki sposób, że Płatnik działa tylko na platformie Microsoft. Odwołany właśnie minister Bliźniuk przedłużył umowę między rządem polskim a Microsoftem (por. Centrum Otwartych Rozwiązań dla Administracji). Ale odwołany właśnie minister Bliźniuk był zastępcą ministra Dorna i raczej wspierał powstanie międzyresortowego zespołu ds. informatyzacji (por. Międzyresortowy Zespół do spraw Informatyzacji), ale też pracował kiedyś w ZUS...

...Trochę to wygląda jakby cała polska (?) informatyzacja to jeden wielki układ.

Zaczynam się nieco obawiać. Mnie już wcześniej ktoś zarzucił, że "przyklepałem do pisu", co mnie nieco zadziwiło, a zwłaszcza dlatego, że nie zrozumiałem co to znaczy "przyklepać do", chociaż również dlatego, że po prostu do nikogo "nie przyklepałem". Praktykując SNA (Social Network Analysis) pewnie ktoś mógłby zacząć analizować takie informacje, że oto Prezydent Kwaśniewski (który nie należy do PiS) nadał mi Krzyż Zasługi za informatyzacje, a wicepremier Ludwik Dorn powołał w skład Rady Informatyzacji (jak p. Dorn jest powiązany z p. Kwaśniewskim?). Rada Informatyzacji to organ opiniodawczo-doradczy ministra właściwego ds informatyzacji. Nic więc dziwnego, że skoro byłem powołany przez jednego z ministrów, to jak przyszedł drugi, a kadencja Rady się nie skończyła, to doradzałem też drugiemu, czyli... ministrowi Kaczmarkowi. W kontekście tego podwątku mogę napisać, że znam Wiesława Paluszyńskiego (co powiedziane wyżej - jednego ze współpracowników i rekomendujących p. Witolda Drożdża do PTI), zasiadam wraz z nim w Radzie PIIT, podobnie zresztą jak wcześniej z przedstawicielem Prokomu, Krzysztofem Królem (Boże, pracowałem z Krzysztofem też we Wproście!), nie zapominając o Michale Jaworskim, który reprezentuje Microsoft. Tam też kooperują przedstawiciele innych spółek informatycznych i telekomunikacyjnych... Jeśli chodzi o PTI, to uczestniczę czasem w imprezach organizowanych przez to Towarzystwo. Obawiam się, że nie mogę dłużej wrzucać tu kolejnych przyczynków do odkrycia "sieci powiązań", bo nie wiem w co się wpakuję i kto oraz kiedy będzie mnie przesłuchiwał i na jaką okoliczność :>

Może tylko na koniec cytat z przywołanego już wyżej dr Batorskiego (którego też znam i łączy nas np. jedna "historia współspacza", przywołana w moim reportażu z Jesiennych Spotkań PTI w Wiśle), który wypowiedział się w tekście Marcina Kąckiego pt. Rabarbarowy smak układu:

- Widzi pan? Nasze życie gospodarcze, społeczne, prywatne to jeden wielki układ. Badałem ostatnio użytkowników Gadu-Gadu. Oni też tworzą społeczność i wzajemnie na siebie oddziałują. Dla ponad 6 mln użytkowników zrobiłem analizę tego, kto się z kim komunikuje. Cała ta zbiorowość jest powiązana i od każdego użytkownika do prawie każdego innego można dotrzeć przez zaledwie kilka relacji. Ale co z tego wynika? Nic, bo na podstawie samego faktu komunikowania się nie jesteśmy w stanie nic powiedzieć.

Ten komentarz - z punktu widzenia poczytności dziennikarskiej - jest chyba bardzo dobry, bo zawiera wiele nazwisk...
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Okiem Jooml'owca

Rzuciłem fachowym okiem na stronę i powiem tyle...
najprawdopodobniej wykorzystano Joomla! 1.0.13 w wersji angielskiej - stąd też prawdopodobnie panel administracyjny jest w języku angielskim.

Brakuje przyjaznych linków (SEF), komuś się nie chciało poprawnie ustawić w ustawieniach globalnych.

Szablon pochodzi z zasobów Joomladesigns.co.uk.
patrząc w kod widzimy Joomla Templates By Joomladesigns.co.uk. Ciekawe czy kupiony czy "znaleziony w sieci"?

Z tego co widze wszystkie użyte komponenty są darmowe:
- galeria to rsgallery2
- forum to fireboard
- słownik to glossary

Korzystanie z darmówek to nic złego

VaGla's picture

Myślę, chociaż mogę się mylić, że korzystanie przez administrację publiczną z darmowych komponentów samo w sobie nie jest czymś nagannym. Inna sprawa, że darmowe rozwiązania również (podobnie jak i niedarmowe) wymagają pewnego nakładu pracy i doświadczenia, by można było z nich wygodnie korzystać. Zarówno darmowe jak i komercyjne oprogramowanie może być wdrożone w sposób właściwy lub niewłaściwy.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Darmowe tak... ale dobrze

Rzeczywiście można korzystać, ba trzeba z darmowych rozwiązań żeby zmniejszyć koszty... ale w tym przypadku,
uważam że wdrożeniu daleko do doskonałości, poza tym nie sądzę, żeby było tanio, ot co.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>