DRM, niekompatybilność i konsumenci - wzbiera fala protestu

zdjęcie starego radiaWalka modeli biznesowych związanych z DRM nadal trwa. Z jednej strony we Francji ukarano Sony za nieuczciwe praktyki rynkowe (działania na szkodę konsumentów), z drugiej szef spółki Apple, Steve Jobs, twierdzi, że "czas na wolną muzykę". Wszystko rozbija się o niekompatybilność odtwarzaczy i stosowanych przez dystrybutorów algorytmów zabezpieczenia treści. W Europie rozlewa się fala protestów przeciwko praktykom rynkowym dystrybutorów muzyki. Uczestniczą w niej już rzecznicy praw konsumentów z Norwegii, Szwecji, Danii i Finlandii. Aktywnie wspierają akcje organizacje prokonsumenckie z Francji, Niemiec i Holandii.

Trwa ferment związany z ograniczaniami i kontrolą dostępu do kanałów dystrybucji informacji. Pod koniec zeszłego roku Komisja Europejska podjęła decyzję o zaprzestaniu prac nad reformą legislacji Unijnej związaną z opłatami od urządzeń reprograficznych (i czystych nośników), co niespodobało się przedstawicielom branży informatycznej, starającej się o powszechne wprowadzenie rozwiązań DRM. Unia Europejska przygląda się też problemom związanym z internetową dystrybucją muzyki (por. Management of Copyright and Related Rights. Do 1 lipca 2007 Komisja czeka na komentarze związane z funkcjonowaniem rekomendacji z 18 października 2005 roku (2005/737/EC), a konkretnie wynikające z 16. pkt. rekomendacji (zob. CALL FOR COMMENTS (PDF) z 17 stycznia 2007 roku).

Tymczasem obok zainteresowania ze strony administracji Unii tym, w jaki sposób w różnych krajach rozwiązuje się problemy z dystrybucją muzyki wzbiera prawdziwa burza.

IDG: "Francuski sąd uznał, że koncern Sony jest winny stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych i ukarał firmę grzywną w wysokości 10 tys. euro - poinformowała agencja Agence France-Presse (AFP). Kara wymierzona została za sprzedawanie w należącym do japońskiej firmy internetowym sklepie muzycznym plików audio, które można było odtwarzać jedynie w urządzeniach wyprodukowanych przez Sony". To tylko jeden z elementów dyskusji.

Steve Jobs z Apple opublikował list otwarty pt. "Przemyślenia na temat muzyki", w którym napisał m.in. "Wyobraź sobie świat, w którym każdy sklep internetowy sprzedaje muzykę bez DRM. W takim świecie, na każdym odtwarzaczu możesz odsłuchać muzykę kupioną w dowolnym sklepie". To cytat z tłumaczenia serwisu Gazeta.pl, który dodaje od redakcji: " Apple - często krytykowane za sprzedawanie muzyki, którą można odtworzyć tylko na iPodach - odpiera zarzuty".

List można przeczytać również w oryginale: Thoughts on Music. Steve Jobs wychodzi od zarzutów kierowanych pod adresem Apple ze strony krytyków niekompatybilności urządzeń służących do odtwarzania muzyki oraz stosowanych mechanizmów jej ochrony (co w efekcie powoduje, że zakupionej w internetowym sklepie jednego z dystrybutorów muzyki nie można odtwarzać w urządzeniach producentów z innego "układu biznesowego" - nie jest tajemnicą, że przedsiębiorcy wydłużają sieci zależności klientów: wydawnictwo zajmujące się wyszukiwaniem i promocją twórców, produkujące nagrania a następnie dystrybuujące je w Sieci, produkuje również urządzenia przeznaczone do odsłuchiwania tych, a nie innych utworów; niekompatybilność rozwiązań jest narzędziem w walce marketingowej - co kilka razy starałem się już artykułować w tym serwisie).

Potem następuje wyjaśnienie: Apple musi kontrolować licencje sprzedając "nie swoją" muzykę, tj. muzykę pochodzącą m.in. z czterech największych firm fonograficznych na świecie. Stąd właśnie - jak twierdzi - konieczność wprowadzenia niekompatybilnego rozwiązania ochrony praw autorskich w sklepie iTunes.

Wychodząc od konstatacji związanej z istnieniem krytyki oraz od powodów zaistnienia aktualnej sytuacji Steve Jobs kreśli trzy możliwe rozwiązania sytuacji: Pierwsze - nic nie zmieniać (producenci nadal będą stosować niekompatybilne i nieinteroperacyjne rozwiązania. Drugie - udostępnienie przez Apple konkurentom technologii "FairPlay DRM" - co miałoby zagwarantować współpracę różnych urządzeń i systemów zabezpieczania treści. Tu również mowa o możliwości pobierania opłat licencyjnych od stosowania tego typu rozwiązania od konkurentów. Trzecia droga to całkowite zniesienie stosowania DRM. Steve Jobs twierdzi, że to najlepsze rozwiązanie dla konsumentów. Ale... Apple będzie mogło pójść tą drogą dopiero, gdy Wielka Czwórka zdecyduje się na zmianę modelu licencjonowania muzyki Apple.

Innymi słowy - odpierając zarzuty Apple wskazuje sprawcę aktualnego problemu z niekompatybilnością urządzeń i stosowanych systemów DRM. Jednocześnie szef Apple stwierdza, że DRM nie działa tak jak zamierzano i nigdy nie będzie wstanie przeszkodzić "piractwu" (...DRMs haven’t worked, and may never work, to halt music piracy).

Swój list kończy słowami:

...For Europeans, two and a half of the big four music companies are located right in their backyard. The largest, Universal, is 100% owned by Vivendi, a French company. EMI is a British company, and Sony BMG is 50% owned by Bertelsmann, a German company. Convincing them to license their music to Apple and others DRM-free will create a truly interoperable music marketplace. Apple will embrace this wholeheartedly.

Czyli w skrócie: to nie my, to oni.

A wracając do francuskiej sprawy Sony - rozpoczęła się z intencji Union Fédérale des Consommateurs, a chodziło o stosowanie na stronach internetowego sklepu Sony Connect takiego "mechanizmu" zabezpieczającego, który pozwalał odtwarzać muzykę jedynie użytkownikom odtwarzaczy Walkman, produkcji Sony.

Ze sklepem Sony jest jeszcze inny problem:

screenshot serwisu Sony Connect

Na obrazku powyżej komunikat: nastąpiło sprawdzenie używanego przez Ciebie systemu i stwierdziliśmy, że aby korzystać z serwisu CONNECT powinieneś pobrać i zainstalować wskazane poniżej komponenty. A komponentem tym jest Microsoft® Internet Explorer 5.5+ ("We have performed a system check and detected that you need to download and install the item highlighted in red below to use CONNECT. Please do this now and then enter the site again: Microsoft® Internet Explorer 5.5+"). Używając FireFoxa nie "posurfuje" sobie po zasobach sklepu Sony.

Co do wyroku - sąd nakazał jedynie spółce umieszczenia w swoim serwisie wyraźnej informacji o ograniczeniach związanych ze sprzedawanymi w internetowym sklepie plikami (czyli, by napisali jakie urządzenia pozwalają na odtworzenie zakupionych w sklepie utworów). Federacja konsumencka domagała się, by sąd zakazał spółce stosowania tego typu systemu DRM.

Jak przypomina IDG: "pozew UFC dotyczy również koncernu Apple (...) Wyrok w tej sprawie ma zapaść już wkrótce". Stąd pewnie "wyjaśnienia" Steve'a Jobsa, zreferowane powyżej.

Tymczasem powyższe informacje trzeba osadzić w szerszym kontekście: od pewnego czasu organizacje z różnych krajów, działające w imieniu konsumentów, postanowiły połączyć siły w walce z praktykami dystrybutorów: Consumentenbond z Holandii wniosło skargę do tamtejszego urzędu antymonopolowego (NMa), by sprawdził czy działania Apple związane z funkcjonowaniem sklepu iTunes są zgodne z prawem. Norweski ombudsman (rzecznik praw konsumentów) dał Apple czas do 30 września, by spółka zmieniła dotychczasową praktykę rynkową, w przeciwnym razie może spodziewać się kolejnych działań prawnych ze jego strony. Z rzecznikiem ściśle współpracuje tamtejszy sąd ds. konkurencji. Szwedzi, Finowie i Duńczycy występują do swoich rzeczników praw konsumentów, by ci podjęli podobne do tych w Norwegii kroki. Kolejne organizacje to wspomniana francuska federacja konsumentów - UFC-Que Choisir, niemiecka Ferbraucherzentralen...

Przeczytaj również:

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

komentarz IFPI

Polecam uwadze odpowiedź Johna Kennedy'ego - szefa IFPI, dostępną tu .

--
.. a tak naprawdę to był on !!!

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>