Blogs
Po debacie: wszystko zależy od Was
Pt, 2010-02-05 20:43 by VaGla
Krytykom dziękuję za celne uwagi, kiedyś nauczę się mówić krótko i na temat. Odnośnie debaty - materiałów jest wiele, nie dam rady ich wszystkich zebrać. Chociaż brałem w niej udział - tak naprawdę nie wiem jeszcze, co w jej trakcie zostało powiedziane. Jeśli ktoś myśli, że jacyś "mesjasze" załatwią za nich ich własne sprawy - wydaje mi się, że ten kierunek myślenia nie jest właściwy. Nie jestem politykiem. Staram się czytać dokumenty, by z nich się dowiedzieć, co się dzieje. Poszedłem na debatę z jednym pytaniem: gdzie przeczytam projekt ustawy, ponieważ dyskutujemy, a chciałbym wiedzieć, jak brzmią dyskutowane propozycje. Otrzymałem odpowiedź, że za kilka dni będę miał szansę przeczytać projekt. Ważna sprawa - mnie nie chodzi o to, by dopuścić do konsultacji jakąś nową grupę osób, która do tej pory gdzieś była pomijana. Chodzi o to, by zwiększyć przejrzystość państwa, aby każdy miał szansę śledzić proces legislacyjny: prawnik na Mazowszu, pszczelarz z Podlasia, kierowca tir'a, gdziekolwiek aktualnie się znajdzie. W tym sensie zabiegam wyłącznie o swój własny interes.
Zbliża się spotkanie z Panem Premierem, a dyskusja trwa (wideo)
Wt, 2010-02-02 18:36 by VaGla
W spotkaniu, które odbędzie się z udziałem zaproszonych, a więc wybranych osób, będą ponoć też trzy kamery bezpośredniej, internetowej relacji. Mają być też jacyś dziennikarze. Warto jednak pamiętać o paru kwestiach. Nie jest chyba tajemnicą, że Pan Premier nie jest "internetowy". W tym sensie, że nie jest codziennym użytkownikiem "nowych technologii". Trudno się dziwić - obowiązki państwowe, intensywny udział w życiu publicznym, itp. nie sprzyjają samodzielnej, pogłębionej eksploracji środowiska cyfrowego. I nie jest to zarzut, a raczej uwaga dotycząca formułowania pytań. Każdy premier ma w swoim otoczeniu doradców i tacy również wezmą podobno udział w dyskusji. Nie jest też tak, że "każdy będzie mógł zadać pytanie premierowi", co dla wszystkich stanie się jasne, gdy dowie się, że blisko tysiąc takich pytań już sformułowano. Nadal nie wiadomo, jakie rzeczywiste cele po tym spotkaniu mają być osiągnięte. Dla mnie kluczowym problemem jest dziś brak jasnych i uczciwych zasad prowadzenia publicznej dyskusji i nieprzestrzeganie tych, które są. Tego dotyczyły m.in. wczorajsze moje komentarze w radiowej Trójce.
eMPe-trójki od władzy publicznej w Newsweeku
N, 2010-01-24 22:37 by VaGla
Jak pisałem w tekście Otrzymałem odpowiedź od rzecznika Komendanta Stołecznego Policji w sprawie MP3 - tematem udostępniania na internetowych stronach władzy publicznej plików muzycznych zaczęli interesować się dziennikarze. W kolejnym wydaniu Newsweek Polska (05/10 z 25 stycznia) ukazać się ma artykuł autorstwa p. Wojciecha Surmacza, który dotyczy tych właśnie kwestii. Okazuje się, że dziennikarzowi udało się uzyskać komentarz od p. Jana Bałdygi ze Związku Producentów Audio-Video, zdaniem którego w opisanych w artykule (a wcześniej na łamach tego serwisu) przypadkach dochodzi "do naruszenia prawa". Artykuł jest już online, chociaż nie wiem, czy w takiej formie, jaka ukaże się na papierze.
13-te urodziny serwisu: czy to był pechowy rok?
Cz, 2010-01-21 22:38 by VaGla
Wypadałoby odnotować 13-te urodziny serwisu. Okazuje się, że w stosunku do ubiegłego roku (por. 12 lat na froncie) niewiele się zmieniło: stale redaguje serwis w dziwnych porach. Ktoś nawet uznał, że - sądząc po godzinach mojej sieciowej aktywności - muszę żyć w innej stref czasowej. Niektórzy twierdzą też, że mam brata bliźniaka (a ja ani nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam). Miniony rok zasługuje na uwagę ze względu na liczne propozycje legislacyjne (zwłaszcza przyjęty przez rząd w wigilię urodzin serwisu projekt Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych), pojawiają się chętniej ważne wyroki, ludzie jakby stali się bardziej świadomi prawnych aspektów społeczeństwa informacyjnego.
Nazwiska w domenach w Polityce i co mam zamiar zrobić
Pt, 2010-01-15 20:19 by VaGla
W tygodniku Polityka opublikowano artykuł pt. "Domena w cenie" (Polityka - nr 2 (2738) z dnia 2010-01-09), w którym autor, p. Adam Grzeszak, nawiązuje do uruchomionego w tym serwisie tematu rejestracji nazwisk w nazwach domen internetowych (por. Rynek domenowy: czy już zarejestrowali twoje nazwisko?). Wśród ostatnio zarejestrowanych domen jest również domena waglowski.pl. W ostatnim czasie prowadziłem korespondencję z p. Wieteską, kierując do niego wezwanie do zaprzestania naruszenia dóbr osobistych. Pan Wieteska przerejestrował domenę ze spółki na siebie (na osobę fizyczną). Być może chciał w ten sposób przeszkodzić dochodzenia roszczeń przed Sądem Polubownym ds Domen Internetowych. Przesłał mi również podpisany przez siebie dokument cesji domeny, jednak w przypadku domen zarejestrowanych przez partnera NASK formularz funkcjonujący w NASK nie będzie miał zastosowania (jeśli zatem nie chciał domeny wyrejestrować mógł przesłać kod auth-info). Minęły Święta Bożego Narodzenia i długi weekend Nowego Roku. W najbliższym czasie mam zamiar zwrócić się do NASK z "wiarygodną wiadomością" w rozumieniu art 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, w której poproszę NASK o zablokowanie na serwerze naszego głównego narodowego rejestratora domenowego wpisów związanych z tą domeną. Wierzę, że NASK uzna moje racje.
Waglowski się uparł, nagrał i umieścił w sieci
Cz, 2010-01-14 02:57 by VaGla
Nie wiedziałem, a bym sobie nawet kupił na pamiątkę. Oto Tygodnik Wprost, który - jak wiadomo - sprzedany został Platformie Mediowej Point Group (wydawcy "Filmu", "Dlaczego" i "Machiny"), opublikował w zeszłym roku tekst na temat lobbingu. Okazało się też, że zilustrowano ten tekst moja przygodą z nagrywaniem obrad komisji sejmowej, o której pisałem w tekście Nagrywam obrady komisji sejmowej. Czy ktoś może uznać, że działam bezprawnie? Chociaż zatem minęło parę dni (nie pracuję we Wprost od 7 lat i chyba nie ostał się tam już żaden znajomy - zwłaszcza po ostatniej transakcji, więc nie miał mi kto powiedzieć, że mnie cytują), to sobie w "blogu" odnotuję (było już, że "bywam czepialski", więc do kolekcji będzie o uporze).
Działam również w trzecim sektorze, ale nie uważam się za przedstawiciela "ruchu pirackiego"
So, 2010-01-09 02:47 by VaGla
Krytyka Polityczna uruchomiła "Serwis piracki". W rozpoczynającej działalność, wydzielonej części serwisu Krytyki Politycznej opublikowano wstępniak, w którym czytam: "Ruch piracki łączy ze sobą trzy postulaty: głęboką reformę prawa autorskiego, zniesienie patentów i ochronę prawa obywateli do prywatności". Na razie w nowo powstałym serwisie, obok wstępniaka, opublikowano również dwie inne notatki, ale - ku mojemu zaniepokojeniu - obie są związane w jakiś sposób ze mną. Chociaż zawodowo, społecznie i naukowo interesuję się prawnymi aspektami obiegu informacji, w tym: prawem autorskim, prawem własności przemysłowej, prawną ochrona baz danych, a i problemy ochrony prywatności nie ominęły tego serwisu, to jednak trudno nazwać mnie "przedstawicielem ruchu pirackiego". Taki jednak się wyłania mój "obraz" z aktualnego kształtu nowego "serwisu" Krytyki Politycznej. Będę musiał chyba pozwać jakiegoś "pirata", by się od takiego wizerunku zdystansować...
Gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy?
Pn, 2009-12-07 16:03 by VaGla
Przede mną kilka trudnych logistycznie dni: Toruń, Olsztyn, Warszawa, Gdańsk, Łódź. Przez ponad tydzień praktycznie codziennie będę w innym mieście, co może wpłynąć znacznie na szybkość moderowania przeze mnie komentarzy i tempo pojawiania się w serwisie kolejnych tekstów. Tymczasem - jeśli nie zdarzy się nic nieoczekiwanego - w styczniu 2010 roku będę obchodził 13-lecie prowadzenia serwisu. Z tej okazji chciałbym poznać opinię czytelników na temat kondycji polskiego i światowego prawa "społeczeństwa informacyjnego". Jak oceniacie Państwo rozwój prawa ICT w Polsce w ostatnich latach? Jaka jest świadomość tego prawa u rynkowych graczy, u prawodawców i w szeroko pojętym społeczeństwie? Jak wygląda praktyka tworzenia tego prawa i jego stosowania? Oczywiście nie chodzi mi o komentarze w stylu "jest do bani!". Jeśli uważacie Państwo, że nie jest najlepiej - oczekiwałbym próby wskazania kluczowych problemów, a także pokuszenia się o wskazania pomysłów na poprawę sytuacji. Jeśli gdzieś widać pozytywne trendy - warto je dostrzec i odnotować.
"Piractwo", dostęp do informacji i prawa podstawowe (video)
Śr, 2009-12-02 12:08 by VaGla
Wczoraj w TOKFM, w audycji "W sieci sieci", rozmawiałem z Bartłomiejem Wituckim z Business Software Alliance oraz z prowadzącym audycję Cezarym Łasiczką o "piractwie", o dostępie i odcinaniu internautów od Sieci i o prawach podstawowych w społeczeństwie informacyjnym. W tych obszarach wiele się ostatnio dzieje, a dyskusje tego typu - jak uważam - są potrzebne. Znam się z moim radiowym adwersarzem nie od dziś i - co ujawniliśmy w trakcie audycji - prywatnie całkiem się lubimy. Nie przeszkadza to nam w prowadzeniu sporu. Dziś osią tego sporu mogą być m.in. prace nad międzynarodową umową, która nosi nazwę Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA). Pan Witucki reprezentuje organizację, która należy do koalicji (organizacji?) International Intellectual Property Alliance, dopuszczonej do prac nad ACTA i wspierającej te prace. Ja zaś jestem członkiem zarządu Internet Society Poland, które to stowarzyszenie zwróciło się do premiera i dwóch ministrów o dostęp do informacji publicznej - posiadanych przez rząd polski dokumentów na temat negocjacji tej umowy.
Rada Nowoczesnej Polski
Pn, 2009-11-23 16:35 by VaGla
Wraz z Edwinem Bendykiem zostaliśmy dziś przyjęci do grona członków Rady Fundacji Nowoczesna Polska. Celem Fundacji jest m.in. "upowszechnianie nowoczesnych metod edukacji, w tym w zakresie wykorzystania nowoczesnych technik teleinformatycznych". Obecnie Fundacja m.in. przygotowuje Wolne Podręczniki, buduje bibliotekę internetową z lekturami szkolnymi „Wolne Lektury” oraz - w ramach projektu "Czytamy Słuchając" - nagrywa audiobooki lektur szkolnych z wiodącymi aktorami młodego pokolenia. Członkowie Rady Fundacji pełnią swe funkcje społecznie.





