Czy rzeczywiście młodzi chcą głosować przez internet?

Pomysły na "głosowanie przez internet" wciąż powracają, ale zastanawiam się, czy argumentujący za nią politycy i przedsiębiorcy czytają czasem głosy przeciwne. Jeśli tak, to jako "młody człowiek" (mając 32 lata chyba jeszcze się "łapię"?) odpowiadam w imieniu własnym - ja przez internet głosować nie chcę. Być może dlatego, że zbyt często mogłem obserwować jak można łatwo manipulować elektroniczną informacją, a także dlatego, iż nie widzę praktycznej możliwości zagwarantowania mi tajności głosowania. Wiem również, że modele teoretyczne takiego głosowania nadal są w fazie opracowań, a niektóre państwa po wstępnych próbach zrezygnowały z wspierania tych form e-governmentu.

Tezę, że "Młodzi ludzie chcą głosować przez internet" postawił na łamach Zielonogórskiej Gazety senator Jacek Bachalski. Odnosząc się do "katastrofalnej wręcz frekwencji wyborczej w Polsce", poza przywołaniem takich pomysłów jak wprowadzenie instytucji pełnomocnika wyborczego, możliwości dwudniowego głosowania czy obowiązku listownego, imiennego informowania wszystkich uprawnionych do głosowania o wyborach, prawach i zasadach wyborczych, napisał on m.in.:

Jednak bodaj najważniejszą, niemożliwą dzisiaj do przeprowadzenia dla Polski z przyczyn technicznych i finansowych (choć pieniądze by się znalazły, np. z nierentownych branż, do których państwo ciągle dokłada) jest możliwość głosowania korespondencyjnego, ze szczególnym uwzględnieniem głosowania przez internet.

Z pewnym zaniepokojeniem zauważyłem również, że w przyjętym 1 sierpnia Planie informatyzacji Państwa na rok 2006, wśród usług publicznych świadczonych dla obywateli i przedsiębiorców, które mają być realizowane drogą elektroniczną, znalazło się również "głosowanie przez portal internetowy".

Nie chcąc powielać wcześniejszych swoich argumentów przeciwnych, odsyłam w tym miejscu czytelników to notatek, które poczyniłem w przeszłości, a które w dziale wybory da się nadal znaleźć. Może to przejaw manii prześladowczej, ale rozważając temat elektronicznych wyborów w pamięci mam wciąż powiedzenie, że nieważne jak kto głosuje, ważne kto liczy głosy:

Są też inne notatki, w których zwracam uwagę na problemy związane z uzyskaniem równych, tajnych, bezpośrednich wyborów, z handlowaniem głosami, z manipulacjami wyborczymi, z otwartymi źródłami oprogramowania wykorzystywanego w maszynach wyborczych (szerzej dziś można powiedzieć - "w mechanizmach" wyborczych, skoro mówi się też o głosowaniu przez internet, w szczególności "przez portal"). Przeczytaj również felieton: Trudny wybór elektroniczny.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Dla porządku o głosowaniu

VaGla's picture

W opublikowanym rozporządzeniu nie znalazłem słowa o umożliwieniu głosowania przez "portal internetowy", co znalazło się (nieco inaczej to przedstawiłem wyżej, a teraz doprecyzowuję) w komunikacie po Radzie Ministrów związanym z przyjęciem Planu... Skąd wzięła się w oficjalnej notatce po Radzie Ministrów informacja o głosowaniu elektronicznym?
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Głosowanie przez internet ??

Pewnie zostanę uznany za uwstecznionego, ale stwierdzę, że głosowanie przez internet jest mało realne. Mógłbym się nawet odważyć na stwierdzenie, że jest niedorzecznością !!!

Jako uzasadnienie swojego stwierdzenia zadam nastepujące pytanie:

Jak zagwarantować w głosowaniu przez internet, że głosujący nie oddał wielokrotnie głosu??

1. Weryfikacja komputera nie ma sensu, bo zawsze można zagłosować z innego miejsca lub zafałszować dane identyfikacyjne komputera w sieci internetowej.

2. Jednorazowe umożliwienie głosowania z jednego komputera, wyklucza możliwość oddania głosu np. przez rodzeństwo.

3. Weryfikowanie podpisem elektronicznym oddanego głosu, narusza tajność głosowania.

Czytając doniesienia o takich planach dotyczących nawet tej sfery życia w państwie prawa, można jedynie odnieść wrażenie, że wielu decydentów ma niewielkie pojęcie czym jest tak na prawdę komputer i jakie posiada możliwości i ograniczenia. Co gorsza, to taka świadomość jest propagowana jako wzór do naśladownictwa :(

Łatwo na scenie politycznej usłyszeć wiele opowieści prawie, że s.f. dotyczących wizji rozwiązań opartych o komputeryzację. Niestety... Rzeczywistość techniczna rozwiązań informatycznych, ma niewiele wspólnego z mitologią obrazów kina rodem z Agenta 007 :)

Szkoda tylko, że tak trudno to pojąć. Zwłaszcza na odpowiedzialnym stanowisku... :(

Większość za?

Dzisiaj na jednym z portali internetowych - Wirtualnej Polsce albo Onecie (nie pamiętam dobrze) była sonda badająca czy ludzie w Polsce są za głosowaniem przez Internet. Kiedy oddałem głos i wyświetliło mi ilość głosów za (75 procent) i przeciw (25 procent), to się zdziwiłem, że aż tyle osób nie czyta Vagli :)
A może to nasza diaspora, imigranci nabijają głosy na tak?

Pewnie byłeś czwartym głosującym

.. a trzy osoby przed Tobą były za, z czego dwa głosy oddali autor artykułu i programista testując czy działa.

To też mówi coś o głosowaniu przez Internet :-)

--
[S.A.P.E.R.] Synthetic Android Programmed for Exploration and Repair

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>