Do sprzedania 4 głosy

Użytkownik 'milekjerzy' postanowił wystawić na aukcję organizowaną przez serwis Allegro cenny "przedmiot": demokrację. Zaczyna się handel głosami wyborczymi, za co w kodeksie karnym przewidziane są kary.

"Wystawiam do sprzedania swój głos i 3 głosy członków najbliższej rodziny. Po zakończeniu licytacji zwycięzca licytacji typuje jednego z kandydatów zatwierdzonego przez PKW. Zobowiązuję się oddać głos na wybranego kandydata. Jako potwierdzenie wykonania umowy zwycięzca otrzyma kopie (zdjęcie) karty wyborczej z zaznaczonym kandydatem. W przypadku ogłoszenia drugiej tury wyboróww gdy wybrany kandydat nie dostanie się do drugiej tury zwycięzca może wybrać nowego kandydata"

Sprawę dostrzegli dziennikarze Dziennika Internautów. Na podstawie ustawy z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej:
- wybory prezydenta są równe, co oznacza, że wyborcy biorą udział w wyborach na równych zasadach,
- wybory są bezpośrednie - wyborcy wybierają Prezydenta Rzeczypospolitej bezpośrednio, a głosować można tylko osobiście
- wybory odbywają się w głosowaniu tajnym, a w lokalu wyborczym muszą znajdować się miejsca zapewniające tajność głosowania; kartę do głosowania wrzuca się do opieczętowanej urny wyborczej.

To wynika z zasad ogólnych dotyczących przeprowadzania wyborów prezydenckich. Handel głosami wyborczymi jest zatem zaprzeczeniem tych właśnie zasad wyborczych. Ale to może kogoś nie przekonać, zatem ustawodawca postanowił wprowadzić do kodeksu karnego przepisy, które przewidują karalność niektórych działań.

Na podstawie art. 250a kk - kto, będąc uprawniony do głosowania, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo takiej korzyści żąda za głosowanie w określony sposób, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Tej samej karze podlega, kto udziela korzyści majątkowej lub osobistej osobie uprawnionej do głosowania, aby skłonić ją do głosowania w określony sposób lub za głosowanie w określony sposób.

Aukcja została usunięta z Allegro. Jest dostępna na stronach Archiwizatora. W takich warunkach do przestępstwa nie doszło, jednak... Kodeks karny przewiduje, iż "Odpowiada za usiłowanie, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje". W omawianym przypadku chyba jednak doszło do przygotowania. Ustawa w tej materii stwierdza: "Przygotowanie zachodzi tylko wtedy, gdy sprawca w celu popełnienia czynu zabronionego podejmuje czynności mające stworzyć warunki do przedsięwzięcia czynu zmierzającego bezpośrednio do jego dokonania, w szczególności w tymże celu wchodzi w porozumienie z inną osobą, uzyskuje lub przysposabia środki, zbiera informacje lub sporządza plan działania". Przygotowanie jest karalne tylko wtedy, gdy ustawa tak stanowi.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>