Twitter: fałszywy alarm bombowy na lotnisku Robin Hooda
W Wielkiej Brytanii po raz pierwszy zatrzymano mężczyznę za opublikowanie komentarza w serwisie Twitter, a konkretnie, to dwóch komentarzy. Kiedy dwudziestosześcioletni mężczyzna dowiedział się, że ze względu na atak zimy nie będzie mógł zrealizować swoich planów turystycznych, sfrustrowany napisał najpierw na Twitterze: "Robin Hood airport is closed". Po chwili kontynuował: "You've got a week and a bit to get your shit together, otherwise I'm blowing the airport sky high!!". Policja przeczytała ten drugi komentarz i uznając, że doszło do zagrożenia atakiem terrorystycznym, zatrzymała mężczyznę na podstawie brytyjskiej ustawy the Terrorism Act (por. na temat tej ustawy: Obywatele v. służby: coś się rusza?).
Sprawę zatrzymania i przesłuchania mężczyzny opisuje the Independent w tekście Twitter joke led to Terror Act arrest and airport life ban. Wedle tej relacji Policja nie dostrzegła pierwszego komentarza, w którym mowa o lotnisku Robin Hooda (chociaż... jest takie lotnisko: Robin Hood Airport Doncaster Sheffield), miała też problem ze zrozumieniem sposobu działania samego Twittera, a nawet jeśli nie, to na pewno ze zrozumieniem poczucia humoru zatrzymanego. Najpewniej nie wiedziała także, że komentarz został napisany na tydzień przed planowanym przez mężczyznę wylotem z ww. lotniska (dlatego znalazło się w twittnięciu, że [władze lotniska] mają tydzień na ponowne jego uruchomienie). Po przesłuchaniu komentarze mężczyzny zostały usunięte z serwisu, a sam zatrzymany otrzymał dożywotni zakaz korzystania z lotniska w Doncaster (miasto w Południowym Yorkshire, Wielka Brytania).
Mężczyzna został wypuszczony, jednak Policja zatrzymała jego laptopa, komputer domowy oraz telefon (iPhone). Rzecznik South Yorkshire Police potwierdził ponoć całe zdarzenie słowami: "A male was arrested on 13 January for comments made on a social networking site. He has been bailed pending further investigations". We wskazywanym materiale mowa o tym, że Policja rozważa(ła) postawienie zarzutu związanego z ogłoszeniem fałszywego alarmu bombowego (bomb hoax). W naszych warunkach pewnie można by mówić o "sprowadzeniu powszechnego niebezpieczeństwa".
Przeczytaj również:
O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".





akcja redakcja: "W Wielkiej
akcja redakcja:
"W Wielkiej Brytanii po raz pierwszy zatrzymano mężczyznę za opublikowanie komentarza w serwisie Twitter, a konkretnie, to dwóch komentarzy. (...) Po przesłuchaniu komentarze mężczyzny zostały usunięte z serwisu (...) Mężczyzna został wypuszczony, jednak Policja zatrzymała jego laptopa, komputer domowy oraz telefon (iPhone). Rzecznik South Yorkshire Police potwierdził ponoć całe zdarzenie słowami: "A male was arrested on 13 January for comments made on a social networking site. He has been bailed pending further investigations"."
teraz lepiej brzmi, prawda?
Podsumujmy fakty: - facet
Podsumujmy fakty:
- facet publikuje ciężki dowcip w Internecie
- policja zatrzymuje człowieka za dowcip pod zarzutem terroryzmu
- policja rekwiruje mu laptop, komputer, telefon
- władze lotniska dają mu dożywotni zakaz wstępu na lotnisko
- wszystko to bez wyroku sądu i bez jakichkolwiek podstaw prawnych
Jeśli za dowcip można oskarżyć o terroryzm lub chociażby o fałszywy alarm bombowy, aresztować oraz zabronić korzystania z lotniska, to czym takie działanie różni się od posadzenia gościa, który włożył do buta jako podkładkę gazetę z podobizna Stalina i przesiedział tydzień w areszcie z podejrzeniem o próbę obalenia władzy radzieckiej?
Dodaj nowy komentarz