Obywatele v. służby: coś się rusza?

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego był bezczynny wobec wniosku Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka o udostępnienie informacji publicznej co do liczby i zakresu stosowania "kontroli operacyjnej" przez ABW. Europejski Trybunał Praw Człowieka zaś stwierdził, że brytyjskie prawo antyterrorystyczne, które dopuszcza do losowego zatrzymywania i przeszukiwania osób, narusza art 8 Konwencji...

O Wyroku WSA w Warszawie można przeczytać w depeszy PAP, którą opublikował serwis Gazeta.pl: Sąd stwierdził bezczynność szefa ABW ws. pytania o podsłuchy. Tam również, że szef ABW został zobowiązany do ponownego rozpatrzenia wniosku Fundacji oraz, że wyrok jest nieprawomocny, a "ABW może jeszcze złożyć kasację do NSA". Na stronie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka nie widzę jeszcze komunikatu w tej sprawie. Jest też - jak przypuszczam - zbyt wcześnie, by poszukiwać wyroku w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (w polu "symbol sprawy" należy wpisać "648", tj. symbol spraw z zakresu informacji publicznej i prawa prasowego). Widać jednak, że strategia HFPC, która polega na wykorzystaniu przepisów o dostępie do informacji publicznej w celu zwrócenia uwagi na problem braku kontroli nad służbami, wobec faktycznego ograniczania praw jednostek, może przynieść jakieś odpowiedzi. Nie wiemy jeszcze jakie. WSA nie badał sprawy od strony materialnego prawa dostępu, a jedynie procedurę postępowania z wnioskiem fundacji. ABW odpowiedziała Fundacji, że informacji nie udostępni, gdyż są one objęte tajemnicą państwową. Agencja nie wydała jednak decyzji administracyjnej w sprawie odmowy, co przeszkodziło Fundacji drogę merytorycznego odwołania do sądu.

Przypomnijmy brzmienie art. 5 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej:

Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych oraz o ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych.

Jednocześnie należy przywołać art. 22 wspomnianej ustawy, zgodnie z którym podmiotowi, któremu odmówiono prawa dostępu do informacji publicznej ze względu na wyłączenie jej jawności z powołaniem się na ochronę danych osobowych, prawo do prywatności oraz tajemnicę inną niż państwowa, służbowa, skarbowa lub statystyczna, przysługuje prawo wniesienia powództwa do sądu powszechnego o udostępnienie takiej informacji. Oznacza to, że w przypadku, gdy powołano sie na tajemnicę państwową - droga do sądu powszechnego nie przysługuje. Ale ABW nie wydała decyzji administracyjnej, a w takim trybie powinna - jak wynika ze stanowiska WSA - odmówić prawa dostępu. Zobaczymy, co będzie dalej. Przydałaby się sygnatura: II SAB/Wa 152/09.

Przy okazji warto odnotować informacje na temat wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, o którym pisze BBC w tekście Stop-and-search powers ruled illegal by European court:

Police powers to use terror laws to stop and search people without grounds for suspicion are illegal, the European Court of Human Rights has ruled.

Pozornie te dwie sprawy nie mają ze sobą związku. W jednej chodzi o dostęp do informacji publicznej, w drugiej zaś o ocenę merytoryczną prawa dopuszczającego (losowe) zatrzymanie i przeszukanie osób (chodzi o art 44 brytyjskiej ustawy the Terrorism Act 2000). Jednak w sprawie w której policja zatrzymała i przeszukała bez uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa Kevina Gillana oraz Pennie Quinton Trybunał uznał, że doszło do naruszenia ich sfery życia prywatnego i rodzinnego oraz uznał, że było to naruszeniem art 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Zacytujmy ten przepis:

Artykuł 8
PRAWO DO POSZANOWANIA ŻYCIA PRYWATNEGO I RODZINNEGO

1. Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.

2. Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności osób.

Rozstrzygnięcie ETPCz może być ważne wobec tendencji ograniczania praw obywatelskich w konsekwencji zabiegania o walkę z terroryzmem i zagrożeniami ze strony zorganizowanej przestępczości (też w przypadku naruszeń prawa autorskiego, albo walki z pedofilią). Tym również czasem motywowany jest prawodawca, który chce wprowadzać przepisy pozwalające np. na stosowanie podsłuchów bez konieczności oceny ich przez sądy, itp.

Notatkę prasową ETPCz można znaleźć na stronie Trybunału (chociaż nie da się podlinkować, gdyż serwis oparty jest na sesjach przeglądarki). Zacytujmy jednak fragment tej notatki:

Decision of the Court

Article 8

Whether there was an interference

The Court considered that the use of the coercive powers conferred by the anti-terrorism legislation to require an individual to submit to a detailed search of their person, clothing and personal belongings amounted to a clear interference with the right to respect for private life. The public nature of the search, with the discomfort of having personal information exposed to public view, might even in certain cases compound the seriousness of the interference because of an element of humiliation and embarrassment. The interference could not be compared to searches of travellers at airports. An air traveller may be seen as consenting to such a search by choosing to travel. He knows that he and his bags are liable to be searched before boarding the aeroplane and has a freedom of choice, since he can leave personal items behind and walk away without being subjected to a search. The search powers under section 44 are qualitatively different. The individual can be stopped anywhere and at any time, without notice and without any choice as to whether or not to submit to a search.

Whether the interference was “in accordance with the law”

In the Court's view, the wide discretion conferred on the police under the 2000 Act, both in terms of the authorisation of the power to stop and search and its application in practice, had not been curbed by adequate legal safeguards so as to offer the individual adequate protection against arbitrary interference.

Firstly, at the authorisation stage there was no requirement that the stop and search power be considered “necessary”, only “expedient”. The authorisation was subject to confirmation by the Secretary of State within 48 hours and was renewable after 28 days. The Secretary of State could not alter the geographical coverage of an authorisation and although he or she could refuse confirmation or substitute an earlier time of expiry, it appeared that in practice this had never been done. Indeed, the temporal and geographical restrictions provided by Parliament had failed to act as any real check on the issuing of authorisations by the executive, demonstrated by the fact that an authorisation for the Metropolitan Police District had been continuously renewed in a “rolling programme” since the powers had first been granted.

An additional safeguard was provided by the Independent Reviewer appointed under the 2000 Act. However, his powers were confined to reporting on the general operation of the statutory provisions and he had no right to cancel or alter authorisations, despite the fact that in every report from May 2006 onwards he had expressed the clear view that “section 44 could be used less and I expect it to be used less”.

Of still further concern was the breadth of the discretion conferred on the individual police officer. The officer’s decision to stop and search an individual was one based exclusively on the “hunch” or “professional intuition”. Not only was it unnecessary for him to demonstrate the existence of any reasonable suspicion; he was not required even subjectively to suspect anything about the person stopped and searched. The sole proviso was that the search had to be for the purpose of looking for articles which could be used in connection with terrorism, a very wide category which covering many articles commonly carried by people in the streets. Provided the person concerned was stopped for the purpose of searching for such articles, the police officer did not even have to have grounds for suspecting the presence of such articles.

The Court was struck by the statistical and other evidence showing the extent to which police officers resorted to the powers of stop and search under section 44 of the Act and found that there was a clear risk of arbitrariness in granting such broad discretion to the police officer. While the present cases did not concern black applicants or those of Asian origin, the risks of the discriminatory use of the powers against such persons was a very real consideration and the statistics showed that black and Asian persons were disproportionately affected by the powers. There was, furthermore, a risk that such a widely framed power could be misused against demonstrators and protestors in breach of Article 10 and/or 11 of the Convention.

Although the powers of authorisation and confirmation exercised by the senior police officer and the Secretary of State respectively were subject to judicial review, the breadth of the discretion involved meant that applicants faced formidable obstacles in showing that any authorisation and confirmation were ultra vires or an abuse of power. Similarly, as shown in the applicants’ case, judicial review or an action in damages to challenge the exercise of the stop and search powers by a police officer in an individual case were unlikely to succeed. The absence of any obligation on the part of the officer to show a reasonable suspicion made it almost impossible to prove that that power had been improperly exercised.

In conclusion, the Court considered that the powers of authorisation and confirmation as well as those of stop and search under sections 44 and 45 of the 2000 Act were neither sufficiently circumscribed nor subject to adequate legal safeguards against abuse. They were not, therefore, “in accordance with the law”, in violation of Article 8.

Other Articles

Given the finding above, the Court held that it was not necessary to examine the applicants’ complaints under Articles 5, 10 and 11.

Article 41 (just satisfaction)

The Court held that the finding of a violation constituted sufficient just satisfaction in respect of any non-pecuniary damage suffered by the applicants. They were awarded 33,850 euros (EUR) for costs and expenses.

Na stronie Trybunału opublikowano również sam wyrok: CASE OF GILLAN AND QUINTON v. THE UNITED KINGDOM (Application no. 4158/05) JUDGMENT, STRASBOURG, 12 January 2010. Z poslkiej perspektywy interesujące może być to, że przewodniczącym składu był prof. Lech Garlicki.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Jest sentencja

VaGla's picture

II SAB/Wa 152/09 - Wyrok WSA w Warszawie z 12 stycznia 2009:

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Przemysław Szustakiewicz Sędziowie WSA Iwona Dąbrowska Anna Mierzejewska (spr.) Protokolant Dorota Kwiatkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 stycznia 2010 r. sprawy ze skargi H. na bezczynność Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w przedmiocie rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej 1. zobowiązuje organ Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego do rozpatrzenia wniosku skarżącego H. z dnia [...] czerwca 2009 r. o udzielenie informacji publicznej w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami postępowania administracyjnego 2. zasądza od Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na rzecz H. kwotę 100 zł (sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Za jakiś czas powinno być równiez uzasadnienie.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>