Prawa autorskie do czcionki a logo HADOPI

HADOPI, czyli francuski Wysoki urząd ds rozpowszechniania utworów i ochrony praw w Internecie" (Haute Autorité pour la diffusion des œuvres et la protection des droits sur Internet) ma problem na starcie. To jest ten urząd (po nowli ustawy już z uprawnieniami sądowymi), który ma stosować nowe francuski prawo, pozwalające na odcinanie internautów od Sieci. Odcinać ma, gdy internauta trzykrotnie naruszy prawa autorskie. W zeszłym tygodniu tamtejszy minister kultury i komunikacji, na specjalnie w tym celu zorganizowanej konferencji, pokazał światu nowe logo urzędu. Potem zaś okazało się, że to logo wykorzystuje czcionkę (font) zaprojektowaną w 2000 roku przez Jeana-Françoisa Porcheza dla France Telecom.

Sprawa jest komentowana we francuskich mediach: La Haute Autorité a-t-elle violé les droits d'auteur avec son logo?, Logo d'Hadopi : "une erreur de manipulation", ale dostrzeżona została również w innych zakątkach Sieci; French 3 Strikes Group Unveils Copyright Infringing Logo.

Logo zostało zarejestrowane dwa miesiące temu w l'Institut National de la Propriété Intellectuelle (urząd ds własności intelektualnej, jak rozumiem - odpowiedzialny za rejestrację znaków towarowych we Francji). Po ceremonii ogłoszenia identyfikacji wizualnej HADOPI, o którym pisałem wszak w szeregu tekstów (por. poniżej), autor wykorzystanej tam czcionki podniósł swoje autorstwo, a komentatorzy podchwycili temat (o prawnych aspektach korzystania z fontów dyskutowaliśmy już na tych łamach).

Na razie wiadomo, że czcionka została zaprojektowana przez pracownika France Telecom, a komentatorzy drążą temat i podnoszą, że wykorzystanie tej czcionki (funkcjonującej pod nazwą "Bienvenue") może również naruszać prawa do znaku towarowego, gdyż - jako "exclusive corporate typeface" - może być wykorzystana jedynie do oznaczania produktów i usług France Telecom/Orange. Czcionka nie została wykorzystana w sposób bezpośredni. Podczas przygotowywania logo HADOPI zmodyfikowano ją w ten sposób, że zmieniono nieco litery "d" oraz "p", zaś powstały napis dodatkowo rozciągnięto, ale...

Agencja Plan Créatif, która przygotowywała logo (a więc jest na kogo zrzucić) potwierdziła problem z prawem autorskim. Tłumaczy jednak, że doszło do niego w wyniku błędnej pracy komputera ("erreur de manipulation informatique")... Przygotowano już dwie nowe wersje logo, w których zastąpiono "sporną" czcionką innymi propozycjami.

Złośliwi pytają: czyli jeszcze dwa ostrzeżenia i HADOPI będzie odcięte od internetu? A to przecież niepierwsza "piracka wpadka" administracji Sarkozego (por. Administracja Sarkozy'ego zaliczyła "piracką wpadkę".

O HADOPI w tym serwisie czytaj również:

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>