Dlaczego niektóre przepisy ustawy HADOPI uznano za niezgodne z francuską konstytucją

Wieniec z napisem HADOPI RIP LOLJak wiadomo - niecały miesiąc temu Ustawa "Hadopi" przeszła przez francuski Parlament i pojawiły się pytania "co dalej". A dalej ustawa trafiła do francuskiej Rady Konstytucyjnej (czyli Conseil Constitutionnel), która 10 czerwca wydała decyzję, a w tej decyzji uznała niektóre przepisy ustawy zatytułowanej Loi favorisant la diffusion et la protection de la création sur internet za niezgodne z Konstytucją. W ten oto sposób zakończył się drugi przebieg procesu legislacyjnego, którego pierwszy zakończył się odrzuceniem ustawy w Zgromadzeniu Narodowym (ponieważ deputowani większości rządzącej byli wówczas na obiedzie; dlatego projekt w tym samym kształcie został ponownie skierowany na ścieżkę legislacyjna). Ważne są jednak argumenty, które wpłynęły na uznanie niektórych przepisów ustawy, która w założeniu pozwalała na odcinanie internautów od internetu, za niezgodne z ustawą zasadniczą Republiki Francuskiej. Poszanowanie wolności komunikowania się, zasada domniemania niewinności - to są główne wątki wczorajszego rozstrzygnięcia. Nie jest jednak tak, że cała ustawa została wrzucona do kosza. Niezgodne z francuską konstytucją są jedynie niektóre jej przepisy.
Aktualizacja w górę osi czasu: Sarkozy nie odpuszcza, czyli HADOPI 2 przechodzi przez Zgromadzenie Narodowe.

W Sieci dostępna jest decyzja Rady Konstytucyjnej: Décision n° 2009-580 DC du 10 juin 2009. Dostępne są już kolejne omówienia tego rozstrzygnięcia: French court savages "three-strikes" law, tosses it out, Hadopi: la ripose graduée censurée par le Conseil constitutionnel...

Rada powołała się w pierwszej kolejności na art XI Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 rok, zgodnie z którym

Wolna wymiana myśli i poglądów jest jednym z najcenniejszych praw człowieka; każdemu obywatelowi zatem wolno przemawiać, pisać i drukować swobodnie z zastrzeżeniem, że za nadużycie tej wolności odpowiadać będzie w wypadkach, przewidzianych przez ustawę.

Mając za punkt wyjścia tę normę Rada uznała, "że ze względu na już istniejące, współczesne środki komunikacji oraz z uwagi na rozwój usług komunikacyjnych dostępnych powszechnie, a także ze względu na znaczenie tych usług dla uczestnictwa w życiu demokratycznym, wyrażania idei i poglądów, prawo to [czyli wolna wymiana myśli i poglądów - dopisek mój, VaGla] obejmuje swobodę dostępu do tych usług". To jest istotna podstawa dalszych wniosków.

I chociaż Rada uznała, że prawo własności, które ewoluowało w czasie i dziś promieniuje na nowe sfery społeczno gospodarcze, takie jak własność intelektualna, zasługuje generalnie na ochronę, a temu miała służyć nowa ustawa, to jednak nie można kształtować dowolnie środków ochrony.

HADOPI, czyli specjalny urząd, który powstaje na mocy nowej ustawy ("Wysoki urząd ds rozpowszechniania utworów i ochrony praw w Internecie", Haute Autorité pour la diffusion des œuvres et la protection des droits sur Internet) ma monitorować internet i reagować quasi sankcjami na wszelkie przypadki naruszenia prawa, i takie uprawnienia nie kolidują z zasadą trójpodziału władzy. Muszą być jednak kształtowane ze względu na cel ochrony praw i wolności gwarantowanych konstytucyjnie, w szczególności środki ochrony muszą być zgodne z zasadą legalności (praworządności), co dotyczy także takiej sytuacji, w której ustawodawca postanowił pozostawić decyzję organowi pozasądowemu, co stosowania sankcji o charakterze kary. To również są jeszcze początkowe ustalenia zasad fundamentalnych.

Dalej zaś Rada odniosła się do art. 34 francuskiej Konstytucji, zgodnie z którym "Ustawa określa zasady dotyczące praw obywatelskich (...) i podstawowych gwarancji udzielonych obywatelom na korzystanie z publicznych wolności". To - zdaniem Rady - pozwala Parlamentowi kształtować na nowo zasady pobierania z Internetu treści, prawa i wolności swobodnego komunikowania się i wolności słowa (w tym pisania i drukowania). Ale też ograniczenia tych praw w ustawie muszą być przemyślane, ponieważ "wykonywanie tych praw jest warunkiem istnienia demokracji i jedną z gwarancji poszanowania pozostałych praw i wolności". Dlatego też ograniczenie tych praw musi spełniać szereg warunków, w tym być niezbędne, właściwe i proporcjonalne do zamierzonego celu.

Wreszcie Rada przeszła do senda i stwierdziła, że projektowane w nowej ustawie uprawnienia urzędu HADOPI, a polegające na tym, ze mocą swej decyzji urząd ten może ograniczyć lub całkiem pozbawić świadczenia usług telekomunikacyjnych abonentom, nie są ograniczone do konkretnych kategorii osób, a roztaczają się na całą populację i...

...realizacja nadanych uprawnień może prowadzić do ograniczenia wykonywania przez dowolną osobę jego prawa do wypowiadania się i swobodnego komunikowania się (...), a w tych okolicznościach, z uwzględnieniem charakteru swobód gwarantowanych na mocy artykułu XI Deklaracji z 1789, prawodawca nie może, niezależnie od zabezpieczeń dotyczących nakładania sankcji, powierzyć takich uprawnień organowi administracyjnemu w celu ochrony praw posiadaczy praw autorskich i pokrewnych...

Dalej zaś Rada nawiązała do art. IX Deklaracji, który wprowadza domniemanie niewinności (przepis ten brzmi: "Ponieważ każdy aż do orzeczenia jego winy uważanym być musi za niewinnego, przeto, o ile zachodzi konieczność uwięzienia go, wszelkie środki, nie będące nieodzownymi do zabezpieczenia jego osoby, muszą być surowo ustawą wzbronione"). Ze względu na przywołany przepis ustawodawca w sprawach karnych nie może wprowadzić domniemania winy (chociaż może wprowadzać pewne domniemania faktyczne, jeśli nie mają one charakteru rozstrzygającego, jeśli uzasadnia to wysoki stopień prawdopodobieństwa zajścia pewnych okoliczności, a jednocześnie zapewnione zostanie np. prawo do obrony).

W związku z domniemaniem niewinności Rada zauważyła, że normy wynikające z niektórych przepisów ustawy HADOPI, zwłaszcza te, które dotyczą odcinania abonentów konkretnych adresów internetowych od Sieci, niezależnie od tego, kto w istocie korzystał z komputera, albo przerzucenie ciężaru dowodu na abonenta, który miałby wykazać, że nie zaszły okoliczności uzasadniające sankcję odcięcia od Sieci, pozostają w sprzeczności z domniemaniem niewinności. Tu chyba zacytuję w oryginale stosowne dwa ustępy rozstrzygnięcia, w których decyzja wskazuje konkretne przepisy przyjętej nie dawno ustawy:

19. Considérant qu'il résulte de ce qui précède, et sans qu'il soit besoin d'examiner les autres griefs, que doivent être déclarés contraires à la Constitution, à l'article 11 de la loi déférée, les deuxième à cinquième alinéas de l'article L. 336-3 et, à son article 5, les articles L. 331-27 à L. 331-31, L. 331-33 et L. 331-34 ; qu'il en va de même, au deuxième alinéa de l'article L. 331-21, des mots : " et constatent la matérialité des manquements à l'obligation définie à l'article L. 336-3 ", du dernier alinéa de l'article L. 331-26, ainsi que des mots : " pour être considérés, à ses yeux, comme exonérant valablement de sa responsabilité le titulaire d'accès au titre de l'article L. 336-3 " figurant au premier alinéa de l'article L. 331-32 et des mots : " dont la mise en oeuvre exonère valablement le titulaire de l'accès de sa responsabilité au titre de l'article L. 336-3 " figurant au deuxième alinéa de ce même article;

20. Considérant que doivent également être déclarés contraires à la Constitution, en tant qu'ils n'en sont pas séparables, à l'article 5, les mots : " et l'avertissant des sanctions encourues en cas de renouvellement du manquement présumé " figurant au premier alinéa de l'article L. 331-26, les mots : " ainsi que des voies de recours possibles en application des articles L. 331-26 à L. 331-31 et L. 331-33 " figurant à l'article L. 331-35, les mots : " et, au plus tard, jusqu'au moment ou la suspension de l'accès prévue par ces dispositions a été entièrement exécutée " figurant au premier alinéa de l'article L. 331-36 et le second alinéa de cet article, les mots : " ainsi que du répertoire national visé à l'article L. 331-33, permettant notamment aux personnes dont l'activité est d'offrir un accès à un service de communication en ligne de disposer, sous la forme d'une simple interrogation, des informations strictement nécessaires pour procéder à la vérification prévue par ce même article " figurant à l'article L. 331-37, ainsi que le second alinéa de l'article L. 331-38 ; qu'il en va de même, à l'article 16, des mots : " de manquement à l'obligation définie à l'article L. 336-3 du code la propriété intellectuelle et ", ainsi que des I et V de l'article 19 ;

Ale to nie koniec, gdyż Rada wskazała również na kolizję prawa do prywatności z prawem do ochrony własności intelektualnej. Stwierdziła, że dopuszczenie, aby dowolne osoby (tu chodzi konkretnie o osoby prawne, które będą reprezentowały twórców, a więc organizacje zbiorowego zarządzania, ale też i chyba przede wszystkim specjalnych, zaprzysiężonych funkcjonariuszy, mających - na mocy nowej ustawy - specjalne uprawnienia monitorujące) przeglądały sobie dowolnie dane osobowe abonentów telekomunikacyjnych, nie jest niezbędne do realizowania praw posiadaczy praw autorskich i praw pokrewnych, a jednocześnie byłoby to nadmierną ingerencją w prawo do prywatności osób korzystających z telekomunikacyjnych usług powszechnych. Jednak jeśli istnieją gwarancje, które m.in. polegają na tym, że "funkcjonariusze" nie będą mieli dostępu do treści korespondencji, ale także będą stosowane inne środki ochrony, to generalnie prywatność abonentów na tym nie ucierpi...

Przeciwnicy ustawy cieszą się, że zadali jej konstytucyjny cios, ale w istocie ustawa nie upadła, a jedynie "wyrwano jej niektóre zęby". Strona rządowa zapowiada szybkie uruchomienie urzędu HADOPI, bo te przepisy, które taki urząd powoływały nie zostały zakwestionowane. Urząd taki będzie mógł monitorować Sieć i wysyłać ostrzegawcze komunikaty, ale nie może odcinać od internetu. Dlatego niektórzy komentatorzy stwierdzają, że francuski Parlament z pieniędzy publicznych (z podatków) zafundował organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi urzędową maszynkę do wysyłania spamu.

Serwis laquadrature.net cieszy się z rozstrzygnięcia Rady (z tego serwisu pochodzi wieniec dla HADOPI, stanowiący ilustrację tej notatki), ale zwraca uwagę, że francuski rząd przygotowuje już kolejną ustawę - LOPPSI (to skrót od (loi d'orientation et de programmation pour la performance de la sécurité intérieure - Ustawa o planowaniu i gwarantowaniu bezpieczeństwa wewnętrznego). Nowe przepisy mają za zadanie wprowadzenie do porządku prawnego Republiki Francuskiej filtrowania treści na poziomie infrastruktury firm ISP. Oficjalne cele ustawy, to walka z pedofilią, chociaż monitoring komputerów zwykłych obywateli może skutkować również w innych sferach aktywności internautów.

Omówienie systemu prawnego, na który mają składać się trzy ustawy: HADOPI, LOPPSI oraz DADVSI (tu por. DADVSI po rozstrzygnięciu Trybunału - najostrzejsza ustawa na świecie) można znaleźć w artykule Après la Dadvsi et Hadopi, bientôt la Loppsi 2, opublikowanym w Le Monde (który kreśli wizję permanentnej kontroli cyber-życia obywateli za pomocą spójnych narzędzi legislacyjnych, na podstawie których powstanie m.in. system zbierania o obywatelach danych z rejestrów publicznych, a budżet na wykonanie ustawy LOPPSI ma wynieść w ciągu pięciu lat miliard euro).

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

cyt. "Dlatego niektórzy

Dlatego niektórzy komentatorzy stwierdzają, że francuski Parlament z pieniędzy publicznych (z podatków) zafundował organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi urzędową maszynkę do wysyłania spamu.

Chyba nie tylko. Taki urząd za pieniądze podatników, będzie też de facto zbierał dowody dla organizacji, które zajmują się ściganiem "piratów". Tak więc urząd zbierze dowody, a organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskim nie pozostanie nic innego jak napisać pozew.

Niektóre media;-)

Komentarze na temat niezgodności ustawy o powołaniu HADOPI z francuską konstytucją w mediach mają jeden ton: "ustawa niezgodna z konstytucją ale tej niezgodności nie można traktować jako porażki środowisk lobbujących za restrykcyjnym traktowaniem dozwolonego użytku (zwanych mylnie antypirackimi - czy coś jest piractwem może wskazać chyba dopiero sąd - podobnie jak to czy coś jest kradzieżą czy morderstwem aby użyć przykładów znacznie (!!!) cięższych przestępstw o znacznie prostszej jurysdykcji), gdyż urząd HADOPI powstanie" itp. itd. Taka jakaś schizofrenia mediów się tu ujawnia: "gratulujemy francuskim internautom chociaż nie mają się z czego cieszyć". Żeby pisać z jednej strony pod publiczkę (zapewne czytelnicy woleliby nie być odcinani od neta przez urzędnika) a z drugiej chcemy żeby naczelny/reklamodawcy się nie czepiali (a linia pisma zabrania pochwały "pedofilii, terroryzmu i piractwa" - zawsze w tym zestawieniu).

A przecież w całej sprawie chodzi o coś innego: to wielkie zwycięstwo społeczeństwa demokratycznego i praworządności bo okazuje się, że domniemanie niewinności jest nadal fundamentem nowoczesnych społeczeństw. Mimo że to mierny "fakt prasowy" dla rozwoju UE ma kolosalne znaczenie.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>