Nie boję się gdy ciemno jest

Czy faktycznie: "Poczucie bezpieczeństwa, nawet najbardziej usprawiedliwione, jest złym doradcą"? Tak miał stwierdzić Teodor Józef Konrad Korzeniowski (Joseph Conrad). Taka sentencja może być rozumiana na wiele różnych sposobów. Tak czy inaczej - z bezpieczeństwem związany jest też problem szacowania ryzyka, ale też "dobrej roboty", profesjonalizmu i odpowiedzialności.
Bezpieczeństwo to stan braku zagrożenia, stan spokoju i pewności. Może się jednak zdarzyć, że czynności podejmowane by uzyskać stan braku zagrożenia same w sobie mogą napawać obawą. Bezpieczeństwo może dotyczyć wielu różnych sfer życia - można mówić o bezpieczeństwie danych, bezpieczeństwie komputera, bezpieczeństwie infrastruktury danego operatora, bezpieczeństwie państwa. Mówi się o bezpiecznym podpisie elektronicznych, o bezpieczeństwie wyborów. Czy bezpieczeństwo musi wiązać się z utrzymaniem w tajemnicy przedsięwzięć zmierzających do polepszenia bezpieczeństwa (security through obscurity)? Są tacy, którzy twierdzą, że problem z bezpieczeństwem polega na tym, że ludzie za dużo wiedzą. A przecież budujemy społeczeństwo oparte na wiedzy. A może większe bezpieczeństwo można uzyskać przez ujawnienie kroków podejmowanych w celu zagwarantowania bezpieczeństwa?
Odwiedź dział "bezpieczeństwo" niniejszego serwisu.






Dodaj nowy komentarz