Decyzja Prezes UOKiK w sprawie działalności serwisu pobieraczek.pl

fragment bannera z informacja o 10 dniach bez opłat31 marca 2010 roku Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Delegatura we Wrocławiu) wydała decyzję nr RWR-6/2010, która - chociaż nie jest jeszcze prawomocna - ma rygor natychmiastowej wykonalności, w której zakwestionowała praktyki portalu pobieraczek.pl (por. UOKiK wyjaśni sposób działania usług pobieraczek.pl). Dokładniej - Prezes UOKiK uznała m.in. "za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, o której mowa w art. 24 ust. 1 i 2 pkt 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów działanie (...) przedsiębiorców polegające na stosowaniu reklamy wprowadzającej konsumentów w błąd co do bezpłatności świadczonych usług w okresie 10 dni od dnia zawarcia umowy oraz co do okresu, na jaki umowa zostaje zawarta, co narusza art. 4 ust. 1 i 2 w zw. z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 roku o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. Nr. 171, poz. 1206) i godzi w zbiorowe interesy konsumentów". Jest też teza o naruszeniu zbiorowych interesów konsumentów przez publikację informacji handlowej i kary finansowe dla przedsiębiorców...

Przywołana wyżej decyzja jest dostępna w internecie, na serwerze Urzędu: Decyzja nr RWR-6/2010 (PDF). Tam też można przeczytać kolejne fragmenty decyzji, której Prezes UOKiK nadała rygor natychmiastowej wykonalności.

Poza tym co odnotowałem we wstępie - Prezes UOKiK uznała również za naruszającą zbiorowe interesy konsumentów działanie przedsiębiorców, które polegało na zamieszczeniu na stronie internetowej www.pobieraczek.pl informacji handlowej, na którą składa się:

a) reklama w postaci baneru reklamowego,
b) sformułowanie o treści „Tak, chcę testować przez 10 dni!”,
c) informacja pod tytułem „Informacja dla klientów”,

która wprowadza konsumentów w błąd co do bezpłatności świadczonych usług w okresie 10 dni od dnia zawarcia umowy oraz co do okresu, na jaki umowa zostaje zawarta, co narusza art. 4 ust. 1 i 2 w związku z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 roku o przeciwdziałaniu
nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. Nr. 171, poz. 1206) i godzi w zbiorowe interesy konsumentów i nakazuje się zaniechanie jej stosowania.

Prezes UOKiK umorzyła jednak postępowanie w sprawie stosowania przez przedsiębiorców praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, o której mowa w art. 24 ust. 1 i 2 pkt 3 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów polegającej na skonstruowaniu procedury zawarcia umowy w sposób pomijający istotne informacje potrzebne konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy, co mogło naruszać art. 4 ust. 1 i 2 w związku z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 roku o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

Screenshot strony głównej serwisu Pobieraczek.pl

Screenshot strony głównej serwisu Pobieraczek.pl. Można spodziewać się publikacji na tej stronie decyzji Prezes UOKiK, gdyż Prezes Urzędu nałożyła taki obowiązek na przedsiębiorców, nakazując im publikację decyzji "w całości na ich koszt na stronie internetowej www.pobieraczek.pl w ten sposób, że odnośnik do treści decyzji powinien zostać umieszczony na stronie głównej www.pobieraczek.pl oraz utrzymywanie jej na przedmiotowej stronie internetowej przez okres 6 (sześciu) miesięcy".

Prezes UOKiK nałożyła również na przedsiębiorców (na każdego z dwóch wspólników spółki cywilnej) karę pieniężną w wysokości po 119 570 zł (słownie sto dziewiętnaście tysięcy pięćset siedemdziesiąt złotych) płatną do budżetu państwa.

W opublikowanym na stronacj UOKiK komunikacie pt. Pobieraczek.pl złamał prawo czytamy:

(...)
Postępowanie przeciwko właścicielom serwisu – spółce Eller Service z Gdańska – zostało wszczęte w październiku 2009 roku. Podstawą były liczne skargi konsumentów, którzy skorzystali z usług serwisu skuszeni hasłami sugerującymi, że usługa nic nie kosztuje: 10 dni pobierania za darmo; Tak, chcę testować przez 10 dni. Z informacji, które zebrał Urząd w trakcie postępowania wynika, że internauta, który chciał pobrać pliki musiał najpierw zarejestrować się na portalu, podając imię, nazwisko, adres zamieszkania, datę urodzenia, e-mail. Warunkiem była również akceptacja regulaminu. W toku postępowania okazało się, że dzień rejestracji był jednocześnie pierwszym dniem obowiązywania odpłatnej umowy, która zawierana była nawet na rok. Ponadto opłata naliczana była już od pierwszego dnia, a nie jak sugerowały hasła reklamowe dopiero po 10 dniach.

Zdaniem Urzędu taka praktyka jest nieuczciwa i wprowadza konsumentów w błąd. Wielu z nich na podstawie haseł reklamowych i informacji na stronie internetowej portalu mogło sądzić, że usługa jest bezpłatna w ciągu 10 dni od zawarcia umowy. W związku z tym konsumenci mogli zdecydować się na usługę, czego nie zrobiliby, gdyby nie zostali wprowadzeni w błąd. Prezes UOKiK uznała, że właściciele portalu – spółka Eller Service – naruszyli zbiorowe interesy konsumentów i nałożyła na nich karę w wysokości 239 140 zł. Spółka musi zmienić zakwestionowany sposób informowania o usługach oraz publikować przez 6 miesięcy na swoim portalu treść decyzji. Ponadto, zdaniem UOKiK, by skutecznie w tym wypadku chronić konsumentów niezbędne było nadanie niektórym punktom decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że spółka musi zmienić praktykę oraz poinformować o tym konsumentów zaraz po otrzymaniu decyzji, nawet jeśli skorzysta z drogi odwoławczej. (Od każdej decyzji Prezes UOKiK przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów).

Jednocześnie podkreślamy, że każdy poszkodowany przez portal konsument będzie mógł dochodzić swoich praw indywidualnie. Decyzja Prezes UOKiK nakazuje przedsiębiorcy zmianę praktyki niezgodnej z prawem, nie rozwiąże natomiast automatycznie problemów internautów, którzy zawarli umowy z portalem. Informujemy, że w przypadku kłopotów z odstąpieniem od umowy zawartej na odległość pomocy należy szukać u miejskich lub powiatowych rzeczników konsumentów. Ponadto porady udzielane są przez Stowarzyszenie Konsumentów Polskich pod bezpłatnym numerem 0 800 800 008 (od poniedziałku do piątku, w godzinach od 09:00 do 17:00). Poradnictwo w Polsce finansowane jest m.in. z budżetu UOKiK.

Ponadto każdy konsument, który został wprowadzony w błąd może skorzystać z dochodzenia swoich roszczeń na drodze sądowej. W takim przypadku to przedsiębiorca musi udowodnić, że udzielił jasnej i rzetelnej informacji. Zgodnie z prawem, każdy konsument będzie mógł zażądać od przedsiębiorcy: zaniechania praktyki, usunięcia jej skutków oraz naprawienia wyrządzonej szkody – w szczególności żądania unieważnienia umowy.
(...)

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

No i umieścili odnośnik do

No i umieścili odnośnik do treści decyzji, jest nawet ich komentarz z ogólnym ustosunkowaniem się do zarzutów UOKiK. Jak można się było domyślić, w sytuacji braku konkretnych informacji na temat "widoczności" linku, link jest praktycznie niewidzialny :) A tak swoją drogą to komentarzu, stanowiącym odniesienie się do zarzutów UOKiK spółka od razu uprzedza wszystkich (niezadowolonych) użytkowników, że decyzja UOKiK nie ma wpływu na treść już zawartych umów, a odnosi się tylko do samej treści reklamy. Ciekawa interpretacja swoją drogą.

Komentarz spółki po decyzji UOKiK

VaGla's picture

Istotnie. Na stronie Pobieraczek.pl opublikowano następujący komentarz:

Gdańsk, 2010.04.09
Spółka Eller Service postanowiła zaskarżyć decyzję UOKIK w punktach uznających reklamę serwisu za wprowadzającą konsumentów w błąd oraz w punkcie nakładającym na wspólników karę finansową. Podstawowy zarzut wobec decyzji, dotyczyć będzie faktu pozbawienia wspólników możliwości ustosunkowania się w trakcie postępowania względem zebranych dowodów, stanowiących podstawę rozstrzygnięcia.

Należy podkreślić, iż ewentualne wprowadzenie konsumentów w błąd poprzez niedozwoloną reklamę, o którym mowa w decyzji UOKIK, dotyczy tylko i wyłącznie etapu przedkontraktowego – czyli momentu w którym użytkownik zapoznał się z reklamą, ale nie zapoznał się jeszcze z treścią regulaminu usług. Zgodnie z punktem drugim decyzji UOKIK, sama procedura zawierania umów w serwisie Pobieraczek.pl jest skonstruowana poprawnie i zawiera wszystkie istotne informacje potrzebne konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy.

Oznacza to, że nawet w przypadku utrzymania przez sąd w mocy rozstrzygnięcia wydanego przez UOKIK, zgodnie z którym reklama darmowego okresu próbnego mogła wprowadzić konsumentów w błąd na etapie przedkontraktowym, to fakt ten i tak pozostanie bez jakiegokolwiek wpływu na ważność zawartych umów. Należy bowiem pamiętać, iż na etapie kontraktowym każdy użytkownik jest bezwzględnie zobowiązany do zapoznania się z treścią regulaminu oferowanych mu usług. Niezbędnym warunkiem dokonania rejestracji w serwisie Pobieraczek.pl jest złożenie oświadczenia woli o zapoznaniu się z treścią regulaminu oraz jego całkowita akceptacja. Konsumenci muszą być świadomi, iż żadna decyzja administracyjna nie zwolni ich z obowiązku zapoznania się z treścią zawieranych umów.

Pomijając fakt wadliwości materiału dowodowego zebranego przez UOKIK, wspólnicy nie mogą zgodzić się także z zawartym w decyzji stwierdzeniem, iż informacja dla klientów wskazująca na koszt i długość obowiązywania umowy, utwierdzała konsumentów w przekonaniu o bezpłatności usług serwisu.

W swoim rozstrzygnięciu prezes UOKIK pominęła fakt, iż każdy użytkownik rejestrujący się w serwisie Pobieraczek.pl otrzymuje możliwość bezpłatnego wykorzystania pakietu danych w wielkości 1GB. Wszelkie opłaty, które są pobierane od użytkowników, dotyczą tylko i wyłącznie pakietu danych możliwego do wykorzystania niezależnie od pakietu dostępnego w trakcie 10 dniowego okresu testowego. Zawarte w treści decyzji UOKIK stwierdzenie, zgodnie z którym pobieranie filmów i piosenek z Internetu zwyczajowo odbywa się za darmo, wspólnicy spółki postanowili pozostawić bez komentarza.

Podkreślić należy, iż zgodnie z treścią decyzji, do UOKIK wpłynęło około 230 skarg konsumenckich związanych z działalnością serwisu, podczas gdy dotychczasowe komunikaty prasowe wskazywały na liczbę około 30 tysięcy skarg. Potwierdza to tezę, iż cały problem związany z funkcjonowaniem serwisu Pobieraczek.pl został wyolbrzymiony poprzez nagonkę prowadzoną w mediach oraz na forach internetowych. Zdecydowana większość użytkowników serwisu korzysta z jego usług świadomie, zaś ewentualne skargi pochodzą tylko od użytkowników, którzy nie zapoznali się z regulaminem.

Pragniemy wskazać, iż spółka Eller Service działa wyłącznie z poszanowaniem przepisów obowiązującego prawa. W związku z tym, niezależnie od rozpoczętej procedury odwoławczej, w punktach objętych klauzulą natychmiastowej wykonalności, wydana decyzja została przez spółkę zrealizowana. Treść i forma reklam oraz informacji handlowych znajdujących się na stronie serwisu Pobieraczek.pl została w całości dostosowana do wytycznych UOKIK. Na stronie serwisu zamieszczono także link do wydanego przez UOKIK rozstrzygnięcia.

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Rodzicu zanim oskarżysz swoje dziecko o rejestrację w pobieraczk

Witam wszystkich, którzy czują się oszukani przez pobieraczka,
Przykro mi, że Polsce po takim skandalu i przy tylu osobach czujących się pokrzywdzone, poza UOKiK nikt z tym jeszcze nic nie zrobił. Chciałbym by wszyscy użytkownicy Internetu czuli się bezpieczni, niestety strony takie jak ta (pobieraczek)– otwierają drogę do atakowania uczciwych ludzi. Najbardziej dotyka mnie to, że problem dotyczy dzieciaków oraz ich rodziców, którzy nie zawsze mają odpowiednią wiedzę prawniczą i techniczną by zrozumieć o co chodzi. Za to mają bujną wyobraźnie i moga stracić wiele nerwów. Nie jestem prawnikiem i nie wiem jak wygląda strona prawna tej sytuacji. Jednak jestem informatykiem zajmującycm się bezpieczeństwem w sieci i w temacie technicznych zagrożeń jakie niesie ta strona sprawa jest jasna – z puntku widzenia hackera to świetny pośrednik ataku na dowolną grupę ofiar. I choćby dlatego ktoś powinien to zamknąć - to jest po prostu GROŹNE. Dziwię się, że mimo takiego szumu, nikt nie zwrócił uwagę na skandaliczne braki w bezpieczeństwie w tym systemie, mimo, że pobieraczek jak sam twierdzi: „Kwestia bezpieczeństwa ma u nas najwyższy priorytet” (ciekawe jak wyglądałaby ta strona gdyby priorytet był niższy).
Poniżej przedstawiam przystępnie techniczne wyjaśnienie dlaczego pobieraczek nie ma prawa (w znaczeniu nie ma podstaw technicznych) zarzucać nam tego, że się tam zarejestrowaliśmy:
Z tego co przeanalizowałem na forach Pobieraczek bazuje na następujących założeniach w twierdzeniu, że dany użytkownik X „zawarł” z nim „umowę”:
1. Użytkownik X wprowadził dane na ich stronie rejestracyjnej (IP zapewne zostało zarejestrowane w logu ich serwera)
2. Strona pobieraczka wysłała (w założeniu sekretny) link aktywacyjny na emaila podanego w formularzu rejestracyjnym (maile są rejestrowane w systemie pocztowym odbiorcy przynajmniej)
3. Odczytujący maila (w domniemaniu użytkownik X) „klika” na sekretny link w mailu kończąc aktywację. W mailu nie ma żadnej informacji nt „umowy”.
4. Dowodem, na to, że to użytkownik X „zawarł umowę” jest fakt, że tylko on ma dostęp do skrzynki i dzieki temu tylko on mógł znać sekretny link. Fakt kliknięcia na link jest zarejestrowany. Pobieraczek zakłada, że numer IP jednoznacznie identyfikuje użytkownika maszyny.
Pobieraczek twierdzi, że nie ponosi odpowiedzialności za możliwość, że ktoś inny może mieć dostęp do skrzynki i oczekuje że „zapłacimy”.

Krótko i przystępnie dlaczego pobieraczek w żadnym (z powyższych) punkcie nie ma racji:
I. Zaczne od najtrudniejszej rzeczy - numeru IP: numer IP nie jest dowodem na nic.
Jest to po prostu numerek, który przyszedł w pakiecie sieciowym. W sieci otwartej jak Internet, fakt, że taki numer pojawił się w pakiecie, nie tylko nie identyfikuje człowieka ( a co najwżyżej maszynę) ale nawet nie jest nawet dowodem, że pakiet pochodzi z maszyny z danym numerem IP.
Jego wartość nie ma wiekszego znaczenia dowodowego. Nie będę tutaj opisywał detali. Wysyłanie informacji z zadanego numeru IP nie jest trywialne ale dzięki słabościom Internetu jest to możliwe.
Co może z numerem IP zrobić policja? (Jeśli by chciała zajmować się faktem, że ktoś 1x kliknął na linka, który ktoś wysyła do wszystkich) Może znaleźć komputer (może to być jakiś komputer dostępowy do sieci - niekoniecznie nasz domowy), i ewentualnie po tym użytkownika (zakładając, że komputer dostępowy rejestruje odpowiednie informacje). Wtedy może przeszukać pliki i sprawdzić, czy faktycznie połączenie zostało nawiązane (jeśli przeglądarka rejestrowała odwiedzone strony – łatwo to wyłączyć) - więc IP może być pomocne w poszukiwaniach jednak nie w dowiedzeniu, że ktoś coś zrobił. Jeśli śladów na komputerze nie będzie - nie da się tego udowodnić. Dodam, że przy wymianie, sformatowaniu dysku (i nadpisaniu danych) ślady znikają.
Tak więc w punkcie 1 procedury pobieraczka, jedyne co da się udowodnić (zakładając, że logi pobieraczka nie są zmodyfikowane) to to, że KTOŚ wpisał JAKIEŚ dane na stronie do rejestracji i powiedział, że ma numer IP jaki został zarejestrowany w pobieraczku.
II. Teraz - mail,
Mail wysyłany jest tekstem otwartym. Można (nie chcę znów wchodzić w szczegóły techniczne) przyjąć założenie, że każdy użytkownik (który by mocno chciał) w Internecie mógł odczytać tą wiadomość. Oznacza to, że link nie był wcale sekretem. Podobnie jak w punkcie I-szym, procedura pobieraczka udowadnia jedynie, że KTOŚ kto twierdził, że ma dany numer IP kliknał na wysłany (potencjalnie do wszystkich) link. W ŻADNYM WYPADKU NIE UDOWADNIA, ŻE UŻYTKOWNIK MAILA TO ZROBIŁ. UŻYTKOWNIK MAILA NIE MUSIAŁ NAWET GO CZYTAĆ. Nie słyszałem również o prawie, że użytkownik nie może dawać dostępu do maila komu chce. MAIL (bez dodatkowych zabezpieczeń) w żadnym przypadku NIE MOŻE służyć do podpisu elektronicznego. Widziałem gdzieś na forach takie dywagacje – to bzdura.
III. Ściąganie plików
Podobnie jak link aktywacyjny hasło do systemu jest wysyłane tekstem otwartym – kto mocno chce, może je poznać – z winy braku zabezpieczeń w pobieraczku. Podobnie jest z logowaniem do systemu. Co więc udowadnia system pobieraczek na temat tego kto ściągał pliki? Tylko tyle, że KTOŚ je ściagał może.

IV Logi pobieraczka
Log na serwerze jest zwykłym plikiem z zapisem odwołań do serwera. Administrator (lub hacker) z opowiednimi uprawieniami może je zmienić, usunąć, dodać. Może po prostu ktoś te dane tam wpisał bo nas nie lubi? Może nikt nigdy na nic nie klikał tylko spreparował dane w bazie pobieraczka? Skąd ma się brać zaufanie do pobieraczka? (Zwł. w kontekście tych wszystkich skarg). Atakujący może równie dobrze pochodzić z wewnątrz tej firmy – zwł. że ma motywacje – w razie sukcesu zarabia. (Gdybym był wynajęty przez policję, zacząłbym od sprawdzenia czy logi i wpisy dają jakąkolwiek gwarancję integralności)

Podsumowaując, to co pobieraczek może udowodnić (zakładając zaufanie do logów i brak dostępu do maszyny użytkownika), to to, że KTOŚ się zarejestrował i KTOŚ podał jakieś dane (nie wiadomo nawet jakie bo mogły być podczas transmisji zmienione). Może KTOŚ (zupełnie inny zresztą) ściągał pliki.
Dlaczego tym KIMŚ ma być jakaś młoda osoba? Nie ma na to najmniejszego dowodu. Może ktoś kto nie lubi tej osoby zrobił jej takiego „psikusa” ? A może ktoś chciał sobie jakiś plik na czyjeś konto ściagnąć?
Brak dowodów związny jest z następującymi skandaliczymi błędami w tym portalu:
1. Brak jakichkolwiek standardowych (powszechnie dostępnych) zabezpieczeń przed ww słabościami Internetu. Brak zabezpieczenia nawet przed tym, że to człowiek się rejestruje (a nie program)
2. Katastrofalna procedura rejestracyjna. (jak na coś co ma być podstawą zobowiązania czy umowy ). Protokół rejestracji pobieraczka jest tak słaby, że nie gwarantuje w żaden sposób niezaprzeczalności. (To naprawdę jest po prostu śmieszne) Wiekszość błędów jest klasyczna i powszechnie znana. I nawet jeśli pobieraczek (choć na ich stronie podają się za specjalistów od bezpieczeństwa) nie rozumie tych problemów to po tylu skargach i sporach pobieraczek musi być świadom tych słabości. Takie zabezpieczenie może być dobre do zastosowań, w których nie wchodzą w gre żadne pieniądze ani umowy (typu forum, czy strona domowa Janka Kowalskiego).

Czy pobieraczek celowo zastosował protokół nie gwarantujący, że nikt nie podszyje się za użytkownika i dodatkowo nie włączył zabezpieczeń (mimo, że problematyka jest powszechnie znana), czy producent strony nie ma elementarnych wiadomości z dziedziny bezpieczeństwa ? - tego nie wiem. Dlaczego pobieraczek nie umożliwia ani zmiany danych ani usunięcia konta na swojej stronie, powodując, że nawet jeśli ktoś wpisałby czyjeś dane przez pomyłke to nie miałby szansy naprawy błędu? Nie wiem jak wygląda prawda jeśli chodzi o motywacje autorów (choć mam pewną hipotezę), jednak jest pewne, że od strony technicznej:
Pobieraczek jest produktem niebezpiecznym. W Internecie problem spamowania, naciągania i nękania uczciwych użytkowników jest powszechnie znany. W typowym przypadku jednak atakujący musi się natrudzić, żeby stworzyć infrastrukturę do ataku (np. Sieć botnet), musi się podszywać pod kogoś lub włamywać do systemu. Pobieraczek w swojej konstrukcji jest natomiast idealnym wzmaczniaczem ataku. Pozwala na atak bez zaangażowania człowieka. Nie potrzeba się włamywać do pobieraczka, wystarczy poczytać co pobieraczek wysyła do ludzi. Szanujący się portal umożliwia wyrejestrowanie, lub poprzestaje wysyłania maili gdy użytkownik zasugeruje, że nie rejestrował się w nim (tutaj to nazywa się „umową”, która dodatkowo niesie zobowiązanie finansowe). Pobieraczek nie odpuszcza i co gorsza, mało który atakujący posadzi za maszyną parę osób, które będą tworzyły zastraszające maile wymieniając paragrafy. Mało który atakujący będzie odbierał telefony i straszył rodziców sądem rodzinnym. Pobieraczek niezawodnie doprowadzi do płaczu wybrane dziecko (może Twoje!!), czy wystraszy rodzinę (może Twoją). Może Twój ojciec dostanie ataku serca jak zobaczy mail z tytułem „Przedsądowe wezwanie do zapłaty”? Wystarczy jakiegoś biedaka tam zarejestrować i – resztę weźmie na siebie pobieraczek i może nawet naciągnie biednego człowieka na te niecałe 100PLN. Jeśli, jak twierdzą, wysyłają listy do domu -to nawet maila nie trzeba znać (wystarczy znajomość adresu pocztowego) Atakujący nie działa - posługuje się pobieraczkiem. Paradoksalnie, pobieraczek zwala winę na użytkowników za swoje błędy, do tego cytując przepisy prawne, że użytkownik sobie może podszywającego sam szukać. Procedury pobieraczka są tak prymitywne, że nawet mało sprytny atakujący nie zostanie nigdy znaleziony (wybaczcie ale na samą myśl, że ktoś atakuje system ze swojego domowego numeru IP ogarnia mnie śmiech) zresztą nawet jakby napisał swój adres zamieszkania to w sądzie nie da mu się niczego udowodnić.
Dlatego moi drodzy - nie martwcie się, jeśli sami się nie przyznacie to nie da się Wam udowodnić tych wszystkich akcji w „systemie teleinformatycznym”. Widziałem wpisy na forach typu: „Nie rejestrowałem się tam a przysłali mi wezwanie do zapłaty” – nie bójcie się pseudo-technicznego bełkotu pobieraczka - każdy ekspert z IT (podobnie jak policja) przyzna Wam rację. Dla uwiarygodnienia oto szkielet (trywialnego) ataku, który spełnia wszystkie założenia pobieraczka, jednak nadal ofiara nie dokonała ani rejestracji ani aktywacji:
1. Hacker zna maszynę i email (nie musi wiedzieć nic wiecej – bo pobieraczek tego nie weryfikuje) ofiary. Np. Czyta sobe maila od znienawidzonego kolegi i sprawdza w nagłówku jego adres IP.
2. Hacker podstępnie kieruje ofiarę na link , który spowoduje rejestrację w formularzu pobieraczka (pokaże sie nam okienko popup może, które zignorujemy). Biedna ofiara zostawia swoje IP na serwerze
3. Hacker podsłuchuje wysyłany do ofiary email (np. Przekierowując ruch poprzez swój router) z „sekretnym” linkiem
4. Hacker podstępnie kieruje ofiare na linka wysłanego w mailu. Np. Wysyłając maila „Skierowana jest przeciwko Tobie sprawa w sądzie – tutaj detale” albo „Zdradza Cię dziewczyna – tutaj zdjęcia” etc ...
5. Resztę „czarnej” roboty wykonuje pobieraczek – dzieciak dostaje depresji. Co gorsza są nawet ślady na maszynie ofiary, że „klikał”
Można zaproponować atak, w którym ofiara nie będzie w ogóle zaangażowana (pobieraczek nie sprawdza nic – po prostu śle emaile). Całość komunikacji odbedzie się pomiędzy Atakującym a pobieraczkiem a numery IP będą OK (choć i bez tego pobieraczek zaatakuje). Pomijam wszelkie inne możliwości włączając najtrywialniejsze, że atakujący „na pobieraczka” zna hasło "do maila" ofiary.

Podsumowując, technicznie (w typowej sytuacji) pobieraczek nie może nic udowodnić. Chyba, że sami się do czegoś przyznacie. Na szczęscie informatyka to nie prawo i nie podlega interpretacji, więc tutaj dyskusja jest krótka.
Życzę powodzenia wszystkim, którzy czują się oszukani, i głowa do góry – nie dajcie się zastraszyć – to stary numer w atakach socjotechnicznych. Jeśli czyta to ktoś z policji czy władz – pamiętajmy My sami, nasi bliscy, dzieci – możemy stać się ofiarą pobieraczka. Pracujemy w firmach, bierzemy udział w konferencjach – nasze maile nie są tajemnicą. Nawet jeśli sami mamy odpowiednio silną psychikę by zignorować próbę wyłudzenia pieniędzy – może nasze dzieci nie będą umiały sobie z tym poradzić? Co powie nasz szef widząc maile z pobieraczka? Uda nam się wytłumaczyć, że to nie my przeszliśmy kroki procedury rejestracyjnej? Nie zostawiajcie tej sprawy bez reakcji - jej brak zachęci innych do naśladownictwa!

Dziękuję, mam taki sam pogląd na sprawę

Ja także jestem zdania, że adres IP czy adres email nie mogą stanowić dowodu, iż dana osoba zawarła umowę na odległość. Ani IP, ani konto email nie mogą zastąpić podpisu elektronicznego lub własnoręcznego danej osoby. Hakerzy potrafią dziś niemalże wszystko, wystarczy tylko aby komputer był podłączony do sieci. Zatem IP i konto email użyte do rejestracji na pobieraczku nie mogą stanowić samoistnego dowodu działań danej osoby ze względu na ich wadliwość z czysto technicznego punktu widzenia. To właściciel serwisu pobieraczek ma obowiązek weryfikowania danych klienta wiarygodnymi sposobami, tak jak to czyni serwis allegro czy banki (potwierdzenia pisemne). Jeśli tego nie zrobi, to nie może posądzać osób, co do których nie ma żadnej pewności, iż osobiście podjęli działanie. Nawet jeśli ktoś rejestruje się na pobieraczku używając fałszywych danych,to serwis nie może posądzać o to właściciela konta email czy używającego IP, bo nie ma pewności czy tego nie zrobił jakiś haker, innymi słowy takich wątpliwości nie można tłumaczyć na niekorzyść właściciela konta email czy użytkownika IP, chyba że ten sie przyzna.
Myślę, że czas zmienić prawo i zamknąć furtkę tanim cwaniaczkom z pobieraczka czy innych serwisów. NOWE PRAWO POWINNO WYRAŹNIE STANOWIĆ: ADRES IP, ADRES EMAIL, NAZWA KONTA LUB NR W KOMUNIKATORZE I WSZELKIE INNE WIRTUALNE OZNAKOWANIA OSÓB KORZYSTAJĄCYCH Z SIECI KOMPUTEROWYCH NIE MOGĄ POD ŻADNYM POZOREM STANOWIĆ SAMOISTNYCH DOWODÓW ZAWARCIA JAKIEJKOLWIEK TRANSAKCJI ZDALNEJ, JEDNAKŻE GDYBY DO TRANSAKCJI TAKIEJ Z ICH UŻYCIEM DOSZŁO, TO PÓKI NIE ZOSTANIE ONA W CIĄGU 30 DNI POTWIERDZONA PODPISEM WŁASNORĘCZNYM LUB ELEKTRONICZNYM WSZYSTKICH STRON TRANSAKCJI POD DOKUMENTEM ZAWIERAJĄCYM JEJ CZYTELNĄ I NIE BUDZĄCĄ WĄTPLIWOŚCI TREŚĆ, SPRZEDAJĄCY LUB OFERUJĄCY TOWAR LUB USŁUGĘ NIE MOŻE WYSUWAĆ ŻADNYCH ROSZCZEŃ WZGLĘDEM DRUGIEJ STRONY CZY STRON. JEŚLI PRZEPROWADZONA TRANSAKCJA NARUSZA ZASADY WSPÓŁŻYCIA SPOŁECZNEGO JEST Z MOCY PRAWA NIEWAŻNA-STWIERDZENIA TAKIEJ NIEWAŻNOŚCI DOKONUJĄ SĄDY WŁAŚCIWE DLA STRON TRANSAKCJI.
Taki przepis ukróciłby wszelkie cwaniackie procedery w internecie. Nawiasem mówiąc w naszej Polsce brakuje silnych mechanizmów społecznych, które przekładałyby natychmiast wolę społeczeństwa na błyskawiczne zmiany prawa. Wg mnie powinny być powołane Rady Społeczne z nadanymi wysokimi uprawnieniami, któreby zbierały wszelkie opinie społeczeństwa i tworzyły społeczne projekty aktów prawnych, miałyby inicjatywę ustawodawczą i prawo weta.
Obecny, pseudodemokratyczny system ma gdzieś wolę społeczeństwa, ludzie tylko gadają po kątach, płaczą, media nagłaśniają i tak naprawdę nic to nie daje, bo władza olewa głos społeczny.

Decyzja UOKiK

VaGla's picture

Decyzja UOKiK ma walor natychmiastowej wykonalności, ale spółka ma drogę do odwołania się. Aby cokolwiek na temat tej sprawy powiedzieć wolałbym poczekać na ostateczne rozstrzygnięcie. To po pierwsze.

Po drugie zaś czym innym jest "dowód", a czym innym jest zawarcie umowy. Umowę można zawrzeć również skinieniem głowy (chyba, że przepisy przewidują szczególną formę, np. akt notarialny w przypadku zbycia nieruchomości, lub formę pisemna w przypadku zawarcia umowy licencji wyłącznej). Nie można tak prost, jak chcą to przedpiszcy, "do jednego worka" wkładać trudności dowodzenia faktu zawarcia umowy oraz samego zawarcia umowy.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

do VaGla

zarejestrowałem się na pobieraczku w lipcu tego roku. gdy zaczęły przychodzić mi maile od nich skasowałem pocztę. czy pobieraczek założy mi sprawę sądową? czy komukolwiek, kiedykolwiek( a w szczególności w tym roku) założył taką sprawę?

pobieraczek-obieraczek

Proszę poszukać w internecie, komentarzy o pobieraczku jest mnóstwo na polskich stronach i to pochodzących od bezpośrednio zainteresowanych.

z pozdrowieniami
Piotr Stanek

Nawet gdyby doszło do zawarcia rzekomej umowy...

U7stawa z 2.03.2000 o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 z późn. zm.) nakłada na przedsiębiorcę zawierającego umowę na odległość obowiązek potwierdzenia na piśmie najpóźniej w chwili spełniania świadczenia m.in. informacji o swoim adresie, organie rejestrującym jego działalność gospodarczą, NIP, REGON, cenie lub wynagrodzeniu ze wszystkimi składnikami i podatkami, o zasadach zapłaty, kosztach, terminie, prawie odstąpienia od umowy w terminie 10 dni itd. Sformułowanie "potwierdzić na piśmie najpóźniej w chwili spełnienia świadczenia" świadczy, że przedsiębiorca powinien powyższe informacje przekazać konsumentowi jeszcze raz, czego oczywiście tutaj nie czyni. Z tego względu konsument może złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy nawet w terminie 3 miesięcy od chwili zawarcia umowy (art. 10 ust. 2 tej ustawy). Ja wypowiedziałam rzekomo zawartą umowę w drugim tygodniu, zresztą potwierdził to mój rzecznik konsumenta, że zrobiłam to skutecznie. Poza tym pobieraczek, nie wystawiając faktur, które dokumentują operację, nie ma narzędzia do skutecznego dochodzenia roszczeń. Ciekawe, czy urząd skarbowy może sprawdzić, jak Eller rejestruje wpływy za "abonament". Bo skoro są one od osób, których nie da się zidentyfikować (bo podać trzeba tylko adres e-mail), to może oszukiwać, bo ani VAT, ani podatek itd. Ma ktoś tam znajomości, żeby szepnął słówko? ;)

Propaganda

Ja tez dostalem taka wiad a mamy 2011 i co to ma z naczyc nic w tym celu nie zrobili z wykli naciagacze nie zaplace im

Witam... ja mam pytanie...

Witam... ja mam pytanie... ktos mi zalozyl konto na moj e-mail z mojego komputera lub jakos innaczej tego nie wiem...No wiec tak przyszedl e-mail na moj adres:Aby aktywowac konto nalezy nacisnac na podany link..

Poniezj pisalo jezeli nie zakladales konta na naszym portalu/stronie zignoruj e-mail

Nie odpisuj na nasza wiadomos,poniewaz jest dostarczona automatycznie

Zespoł Pobieraczek
Pozdrawiamy

To mam pytanie... Nie zakladalem konto,nie aktywowalem,nie ja go zalozylem..nawet nie mam jak to udowodnic...to wiec moga mi cos zrobic? P.S powiem ze usunelem te KONTO na POCZCIE wraz z e-mailem.

z Powazaniem.. :/

co z tym pobieraczkiem

wie ktoś może jak w końcu jest z tym pobieraczkiem? po roku albo i dlużej przysłali mi list z treścią, że muszę zapłacić 94,80 w ciągu 7 dni lub sprawa zostanie skierowana do sądu. w tym czasie niby dostawałem maile ale poczty już od dawna nie używam.
z góry dziekuję za wypowiedzi :)

problem

ja też mam problem z pobieraczkiem:( zarejestrowałam się tam 21.11.11 a 02.12. wysłałam do nich listem poleconym za potwierdzeniem odbioru odstąpienie od umowy pisząc tradycyjnie że na odstąpienie od umowy mam 3 m-ce. W treści tego odstąpienia nie podałam IP komputera bo wtedy jeszcze go nie znałam.Czy takie wypowiedzenie jest ważne? Dodam,że nic z ich strony nie pobierałam i nie planuję już tam wchodzić.Nie wiem, czy odpowiadać na ich wiadomości czy po prostu ignorować. Jeżeli bym faktycznie pobrała jakieś pliki czułabym się w obowiązku do zapłaty ale skoro nic nie pobrałam to za co mam płacić??? Proszę o informację czy to odstąpienie od umowy jest ważne;
ODSTĄPIENIE OD UMOWY
>
> Powołując się na art. 10 ust. 2 Ustawy o ochronie niektórych praw
konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez
produkt niebezpieczny, niniejszym odstępuję od umowy o świadczenie
usług Usenet, zawartej z Eller Service S.C., dnia 21.11.2011r.
>
> Pragnę przypomnieć, iż w związku z brakiem pisemnego potwierdzenia
informacji, o których mowa w art.9 ust.1 Ustawy o ochronie niektórych
praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez
produkt niebezpieczny, termin, w którym przysługuje mi prawo do
odstąpienia od umowy wynosi trzy miesiące i liczy się od dnia zawarcia
umowy.
>
> Odstępując od umowy, zwracam się z wnioskiem o zaprzestanie
przetwarzania moich danych osobowych oraz całkowite usunięcie danych ze
zbioru danych firmy Eller Service S.C. ( podstawa prawna: art. 32 ust. 1
pkt 6 w związku z art. 35 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 o ochronie
danych osobowych).
>
> Z poważaniem,
mój podpis

denerwujące i niebezpieczne

Dzisiaj próbowałem znaleźć dla mojego syna test sprawdzający znajomość lektury "Księga dżungli". Niestety 2/3 odnośników odnalezionych przez Google kieruje w końcu na stronę Pobieraczka. Obawiam się, że gdyby dziecko szukało samo, to w końcu zarejestrowałoby się w tym nieszczęsnym Pobieraczku. Skąd tyle tych oszukanych linków?? Nie można z tym walczyć? Przypuszczam, że nawet po zarejestrowaniu nie dostałbym się do interesujących mnie informacji.

oszukany

witam wszystkich na moje nieszczescie zarejestrowałem sie na tym pobieraczku i nie zmieściłem sie w tych 10 dniach i teraz mnie straszą nic od nich tez tradycyjną pocztą do podpisania nie dostałem i wysłałem im wypowiedzenie 3 miesięczne ze względu ze nie przysłali mi nic do podpisania

nadal żyją ....

czy dla dobra niewinnych dzieci - nastolatków nie można po prostu takiej działalności zamknąć na zawsze? Czy znowu musi się jakiś dzieciak powiesić bo będzie się bał przyznać mamie lub tacie żeby ktoś zareagował? Do kogo można uderzyć żeby zamknąć tego typu portale w Polsce?

pobieraczek

Czy PROKURATURA KRAJOWA nie powinna z urzędu zaintertesować się tą sprawą? UOKiK kolejny już raz nałozył karę a oni od lat nadal działają i zastraszają ludzi.Wystarczy wejść na portal "www.dodajoszusta.pl" by przekonać się że sprawa jest już bardzo poważna.

I Co robi pobieraczek!

witam właśnie padł mi komp i zaczełem szukać stroeników i je znalazłem własnie na pobieraczek.pl więc si e zalogowałem myśląc że 10 dni jest free ,ściągnełem dwa sterowniki i wyszedłem z tamtąd a było to 29.11.12 roku .nie wchodziłem na internet i bo nie miałem dojścia więc można sobie wyobrazić jakie było moje zdziwienie jak otworzyłem i zobaczyłem wezwanie do zapłaty z 17.12.12 więc zaczełem drążyć temat zasiągnełem wiedzy prawnej pod nr 800 007 707 To są radcy prawni z UOKIK poradzili mi napisać wypowiedzenie umowy drogą elektroniczną i droga Listowno na podstawie przepisów o umowach zawieranych na odległosć i termin możliwośći rozwiązania takiej umowy jest do 3 miesięcy , wysłałem te wypowiedzenie 30.12.12 a dzisiaj tj. 2.01.13 otrzymałem informacje że jeśli nioe zapłacę wejdą na droge sądową czy tak można zastraszać Ludzi?
A wyglądała tak ta informacja:

Szanowny Panie R.
Ze względu na nie wywiązanie się przez Pana do dzisiaj z zawartej z nami umowy z dnia 29.11.2012 będziemy zmuszeni wystąpić przeciwko Panu na drogę sądową w celu wyegzekwowania przysługujących nam wymagalnych należności. Na podstawie ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144 poz. 1204) doszło do zawarcia wiążącej obie strony umowy.

Pozew przeciwko Panu zostanie skierowany do właściwego miejscowo sądu przez współpracującą z nami kancelarię prawną na podany przez Pana podczas zawierania umowy adres:

Tutaj jewst mój adres i domowyPrzypominamy, że podawanie fałszywych danych osobowych mających na celu wprowadzenie w błąd drugiej Strony umowy stanowi przestępstwo oszustwa zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Jeżeli podczas rejestracji podali nam Państwo fałszywe dane osobowe (otrzymamy wtedy zwrot listu z pozwem) o popełnionym przestępstwie niezwłocznie zawiadomimy właściwe organy ścigania. Do identyfikacji posłuży nam adres IP, z którego nastąpiło zawarcie umowy oraz jej dokładny czas i data. Polscy usługodawcy internetowi mają obowiązek zapisywania, który z klientów o danej porze korzystał z danego adresu IP, właśnie na wypadek ewentualnych przestępstw lub wyłudzeń dokonanych przez klientów.

Pana adres IP użyty podczas zawierania z nami umowy z dnia 29.11.2012 to 178.37.161.174. W związku z powyższym zastrzegamy sobie prawo do wykorzystania zgromadzonych o Panu danych w celu wyegzekwowania należności wynikającej z zawartej umowy oraz ewentualnego przekazania ich właściwym organom ścigania w przypadku podania fałszywych danych.

Niniejszym pragniemy poinformować, że wyznaczamy Panu ostateczny termin na dobrowolną spłatę zaległości. Jeżeli usługa Pobieraczek5 nie zostanie opłacona w przeciągu 3 dni od dnia otrzymania tej wiadomości, wówczas zainicjujemy czynności prawne opisane wyżej, co wiązać się będzie dla Pana z dodatkowymi kosztami (sądowymi i windykacyjnymi) oraz w wypadku podania fałszywych danych zawiadomieniem właściwych organów ścigania i poniesieniem związanych z tym konsekwencji.

Raz jeszcze przypominamy, iż zgodnie z zawartą Umową, przysługuje nam kara umowna w wysokości stanowiącej wyrażoną w złotych polskich, równowartość 100 dolarów amerykańskich wraz z odsetkami w wysokości czterokrotności stopy procentowej kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego – jako naprawienie szkody wyrządzonej wskutek nieuzasadnionego obciążenia infrastruktury i zasobów wykorzystywanych do świadczenia Usługi Usenet.

Zaległą kwotę w wysokości 94,80 PLN należy zapłacić w ciągu 3 dni od dnia otrzymania niniejszej wiadomości.

Należność opłacić można poprzez przelew bankowy na następujące dane:
Nazwa odbiorcy: Eller Service S.C.
Numer rachunku: 19 1750 1325 0000 0000 1305 6811
Tytuł przelewu: Pobieraczek5 - stanr68@tlen.pl
Gotowy blankiet wpłaty możecie Państwo wygenerować pod adresem http://www.pobieraczek.pl/przelew.php?eml=moZ%2BjSvxKeh%2BLLrE637t

W razie pytań prosimy o kontakt z biurem obsługi klienta pod adresem bok@pobieraczek.pl

Z poważaniem,
Zespół Pobieraczek.pl

Co wy na to?

Mam nadzieję że wypowiedzenie pisemne które dotrze do tej firmy zamknie ten temat i to wystarczy.
Albo co mam dalej z Nimi zrobić?

problem z pobieraczkiem

16,04,2013 roku minie trzy lata jak mnie męczą nie zapłaciłem ani złotówki złożyłem wypowiedzenie drogą elektronicznąw tamtym roku mam prawie 100zł do zapłaty i grożą naliczeniem kary co ja mam dalej robić? wspomnę jeszcze że wiadomość od nich dostaje raz w roku.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>