Po co budować system monitoringu wizyjnego w miastach?

Zastępca komendanta poznańskiej straży miejskiej Jacek Chilomer ma problem. Półtora roku temu przyszli jacyś ludzie i zainstalowali w siedzibie straży "szafę". Ta szafa to część stacji monitoringu wizyjnego, której - i to jest główny problem komendanta - nikt mu nie przekazał. W efekcie obrazu z kamer monitorujących Poznań nikt nie ogląda. Ta sytuacja może potwierdzać jeden z wniosków, do którego doszedłem przyglądając się problematyce CCTV - w całym systemie monitoringu wizyjnego może chodzić nie tyle o bezpieczeństwo, co o budowanie systemu, ewentualnie jego konserwacje lub demontaż. Każde z wymienionych działań powoduje obrót pieniądza, więc jest ważniejsze niż cel, którym taka budowa, konserwacja lub demontaż bywa uzasadniana. Cel jest ważny, ale przecież nie pokazując celu nie dałoby się przekonać tych, którzy dysponują pieniędzmi, by te pieniądze wydać...

O problemach poznańskiej straży miejskiej pisze Gazeta.pl w tekście Jałowiec w kamerze strażnika miejskiego. Skoro zainstalowane centrum oglądowe nie należy do straży, a nie ma tam również etatu, który można by przypisać do nowych zadań, to pięć monitorów "z obrazem z miasta" funkcjonuje sobie "dla idei". A raczej - jak się dowiadujemy z materiału Gazety - "dla testów", bo stacja monitoringu ma w momencie jej oficjalnego uruchomienia posiadać "najnowsze funkcje". To budzi frustracje komendanta:

I tak już od ponad roku. Stacja monitoringu istnieje, ale oficjalnie nie została otwarta. - Nie wiem, kiedy to nastąpi i czy w ogóle nastąpi. Proszę dzwonić do wydziału zarządzania kryzysowego. To oni o tym decydują - ucina komendant.

Za dwa dni w wydziale zarządzania kryzysowego ma się odbyć spotkanie. Komendantowi pewnie dostanie się za to, że zawraca mediom głowę widokiem jałowca i tym, że nie może sterować kamerami, a przede wszystkim, że nie ma ludzi do obsługi nieoddanego oficjalnie, ale testowanego od roku (przez duchy) systemu.

A sprawdziliście ile Poznań przeznacza w budżecie na budowę i konserwację systemu monitoringu? To może być pouczające doświadczenie, ale zwracam uwagę na to, ze jeśli jest podobnie, jak w Warszawie, to trzeba szukać w różnych pozycjach budżetowych, różnych podmiotów...

Przeczytaj również:

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Raport o sytuacji CCTV w Zjednoczonym Królestwie

Dzisiejszy The Guardian donosi o raporcie Lordów dotyczącym użyteczności CCTV, nie pozostawiąjąc wątpliwości, że kamery kompletnie nie mają sensu oraz że są ogromnym zagrożeniem prywatności. Zachęcam Piotra do zrobienia z tego "pełnometrażowego" artykuł, gdyż raport jest wielce ciekawy.

http://www.guardian.co.uk/uk/2009/feb/06/surveillance-freedom-peers

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>