USA: bitwa o informacje o skrytym podsłuchiwaniu obywateli

FBI nie może podsłuchiwać obywateli bez formalnego postanowienia. Sędzia Victor Marrero z dystryktu Columbia uznał, że postanowienia the Patriot Act, które blankietowo zezwalają FBI na przeglądanie danych telekomunikacyjnych bez stosownej, formalnej zgody sądu, a na podstawie administracyjnego wezwania "w sprawie związanej z bezpieczeństwem narodowym", są sprzeczne z Konstytucją USA. Sędzia doszukał się sprzeczności z konstytucyjnym mechanizmem "checks and balances" (podział władz), a także z konstytucyjnymi gwarancjami wolności słowa. O podobnym rozstrzygnięciu pisałem rok temu w tekście Rząd nielegalnie podsłuchuje obywateli - stwierdził amerykański sąd.

Ostatnie rozstrzygnięcie sądu dostępne jest już w internecie: ACLU v. Department of Justice - Opinion and Order (PDF). Po jednej stronie sporu stoją organizacje the American Civil Liberties Union, the National Security Archive oraz the Electronic Privacy Information Center. Po drugiej Departament Sprawiedliwości USA.

Sąd zajmuje się praktyką wysyłania do dostawców usług internetowych oraz operatorów telekomunikacyjnych wezwań do wydania pewnych informacji - "national security letters" (NSL). W takich listach władze wzywały biznes do wydania informacji abonenckich takich jak dane bilingowe, logi związane z korzystaniem z poczty elektronicznej. Wysłanie takiego listu nie wymagało formalnej zgody sądu. W wyniku zastosowania takiej procedury nie można było przekazać treści rozmów, ani korespondencji. I chociaż Kongres próbował nowelizować ustawę the Patriot Act (Patriot w części niekonstytucyjny, USA: prace nad prawem antyterrorystycznym, Ustawa USA Patriot Act przeszła przez Senat), to jednak nawet po nowelizacji sąd doszukał się niezgodności z prawem wyższego rzędu.

W ostatniej z podlinkowanych wyżej notatek pisałem o tym, że The New York Times postanowił sprawdzić na drodze sądowej czy uda mu się uzyskać od Departamentu Obrony informacje o programie szpiegowskim Narodowej Agencji Bezpieczeństwa (the National Security Agency). The New York Times domaga się uzyskania wszelkich dokumentów (w tym treści maili oraz wewnętrznych notatek) na temat monitorowania komunikacji osób bez wcześniejszej kontroli ze strony niezawisłego sądu. Domaga się również ujawnienia listy osób, które takiemu monitoringowi zostały poddane. Gazeta domaga się ujawnienia tych danych na podstawie the Freedom of Information Act.

Również w niedawnym rozstrzygnięciu mowa o poufności gromadzonych przez władze danych o obywatelach. Sędzia ustosunkował się do obowiązków wynikających z the Freedom of Information Act. Sędzia uznał, że władze muszą mieć dobry powód by utajniać informacje o danych gromadzonych o obywatelach. Nie wystarczy stwierdzić, że takie dane są tajne, "bo tak". W ten sposób sędzia zobowiązał władze, by te przekazały sądowi stosowne dokumenty.

Sprawa trafi teraz do wyższej instancji, a - jak pisze Vnunet w tekście Judge rules internet spying illegal - ma czas reakcję do 12 października. Rozstrzygnięcie to nie kończy zatem jeszcze sprawy.

Na ten temat również w tekstach:

A w Polsce? Informacje na ten temat gromadzę w dziale retencja danych niniejszego serwisu. Tam m.in Kontrola operacyjna bez zgody sądu powinna trafić do TK (tak twierdzi Helsińska Fundacja Praw Człowieka zwracając się ze stosownym wnioskiem do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie pięciodniowych podsłuchów) czy Prokuratura medialna i prezentacja materiału (gdzie komentarze dotyczące niedawnego show medialnego, w czasie którego prokuratura pokazała jak można stworzyć interesujący, fabularyzowany film o poczynaniach konkretnego człowieka, bazując na nagraniach z windy, na materiałach z systemu monitoringu miejskiego, etc.). Wreszcie Sąd Najwyższy o podsłuchach: tylko konkretnych ludzi i tylko przy najcięższych przestępstwach...

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>