O filtrach antyspamowych Gadu-Gadu, blokujących "Stop cenzurze"

"Czasem niestety na czarnej liście spamu znajdują się linki, które nie powinny się tam znaleźć. Jak ten o cenzurze. Żałujemy, że ten link prowadzący do akcji znalazł się na liście. Około południa minie karencja na ten link i powinna wrócić możliwość umieszczania go w opisie"

- Jarosław Rybus, rzecznik Gadu-Gadu cytowany przez Alert24.pl (Gazeta.pl) w tekście "Stop cenzurze!" Internauci kontra Pakiet Telekomunikacyjny UE. O tym, że link stopcenzurze.wikidot.com blokowany jest w opisach użytkowników, umieszczanych w komunikatorze GG, można było przeczytać wczoraj w tekście osnews.pl - Akcja “Stop Cenzurze” ocenzurowana przez Gadu-Gadu?, a następnie na Wykopie: Cenzura w gg - tym razem strona akcji stop cenzurze.

Sama zaś akcja "Grupy Jakilinux" organizowana jest, podobnie jak inne akcje różnych środowisk, w związku z europejskimi pracami legislacyjnymi nad Pakietem telekomunikacyjnym. Zachęcam do lektury m.in. następujących tekstów na ten temat:

A podobne komentarze gromadzę w dziale cytaty niniejszego serwisu. Musi minąć "karencja"? Człowiek nie ma wpływu na maszyny?

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

>> Musi minąć "karencja"?

Musi minąć "karencja"? Człowiek nie ma wpływu na maszyny?

Dobre pytanie, nawet bardzo dobre. IMO dodanie/wywalenie/podmiania pozycji na czarnej liście to kwestia... hmm... 10 sekund? Mniej więcej tyle zajmuje wpisanie cat /sciezka/do/pliku/czarnej/listy | grep -v 'wywalany element' > lista.tymczas; mv lista.tymczas /sciezka/do/pliku/czarnej/listy

No dobra, niech będzie 30 sekund, bo trzeba jeszcze odłożyć na bok colę i pizzę, ukryć quake'a, uruchomić terminal...

BTW, na co komu okres karencji przy liście spamów? Jak coś jest spamem, to niech będzie na czarnej liście póki ktoś tego ręcznie nie usunie.
ps: podobają mi się Twoje kapcie :) → 9 + 0 =

nie usprawiedliwiając

cezio's picture

nie usprawiedliwiając nikogo, z doświadczenia zawodowego mogę powiedzieć, że czasem prosta, zdawałaby się, czynność, w dużych systemach informatycznych może wymagać tak naprawdę całego zestawu czynności pobocznych, które są wymagane do zachowania spójności tegoż systemu.

Musi minąć "karencja"?

Musi minąć "karencja"? Człowiek nie ma wpływu na maszyny?

Dobre pytanie, nawet bardzo dobre. IMO dodanie/wywalenie/podmiania pozycji na czarnej liście to kwestia... hmm... 10 sekund?

Czasem nie ma takiego wpływu jak się wydaje - vide zmiany w DNS - do wprowadzenia nawet w ciągu paru sekund, rozsyłane w ciągu parunastu, ale nie są natychmiast "skuteczne" dla wszystkich klientów.
Nic nie wiemy o sposobie realizacji czarnej listy.

...nota bene minęło już kilka lat, a przycisku "Zgłoś spam" nadal się okienko komunikatora nie dorobiło - nie byłoby to szybsze? Albo żądanie wypowiedzenia słowa-klucza przy wiadomości od nowego, nieznanego użytkownika co ponoć udostępnia AQQ i czego sam używam w Mirandzie (plugin StopSpam) -- przykro patrzeć, ale użytkownik jest w tej sieci zaprojektowanej i utrzymywanej do dystrybucji reklam na samym końcu (bo nawet wiadomości użytkowników potrafi kasować ot tak: http://minio.komunikatory.pl/gadu/ (stare)...)

GG to nie DNS

Niestety brak w systemie antyspamowym GG możliwości odświeżenia ręcznej whitelisty i blacklisty (w każdym systemie klasyfikującym obie listy powinny się znajdować, bo nie ma automatów idealnie odrzucających spam) trzeba zaliczyć do błędów projektowych.

Czasem nie ma takiego wpływu jak się wydaje - vide zmiany w DNS - do wprowadzenia nawet w ciągu paru sekund, rozsyłane w ciągu parunastu, ale nie są natychmiast "skuteczne" dla wszystkich klientów.

DNS jest systemem bez centralnego zarządzania, każdy może postawić swój serwer i zacząć serwować domeny. GG jest centralnie zarządzaną siecią serwerów we władaniu jednego przedsiębiorstwa. Jednak nawet w tak rozbudowanym systemie można wyłączyć cachowanie konkretnych domen (to będzie się długo propagować), aby w ciągu 1 sekundy zmienić wskazywany adres IP dla wszystkich klientów.

Kwestia przemyślenia systemu przez projektantów.

Zgadzam się

DNS jest systemem bez centralnego zarządzania, każdy może postawić swój serwer i zacząć serwować domeny.

Ale dla każdej domeny da się określi autorytatywny serwer, prawda? I to on odpowiada za to co mogą zobaczyć/pobrać inne serwery, tak?

Jednak nawet w tak rozbudowanym systemie można wyłączyć cachowanie konkretnych domen

Ale domyślnie jest włączone. Patrz Twoja uwaga poniżej.

Kwestia przemyślenia systemu przez projektantów.

O, to, to właśnie :)

Pozdrowienia.

ano, dodatkowo jeśli

ano, dodatkowo jeśli jeszcze jest wdrożone "zarządzanie zmianą" to może to potrwać i kilka dni (albo tygodni u niektórych)

hm...?

Przeklikanie sie przez wszystkie niezbedne formatki w typowym korporacyjnym narzedziu "change management" trwa jakies 15-20 minut wiec do kilku dni jeszcze daleko - inna sprawa ze w przypadku zmiany zajmujacej 5 sekund to i tak idiotyzm; tu powinien rejestrowac to automatycznie CVS albo jakis inny system kontroli wersji...

a jednak

Zanim dojdzie do przeklikania musi jeszcze do osoby klikającej dojść "prawomocna" decyzja, aby klikać. W dużej firmie to nie jest tak szybkie jak "Hej, Jasiu, zdejmij tą blokadę, dzięki." (no chyba, że sam prezes by to zarządził :) ). Rzecznik może nie mieć wystarczającej mocy sprawczej, aby zagonić administratorów do natychmiastowej reakcji.

A wracając do spraw technicznych - GG to jest bardzo wiele serwerów, być może lista jest propagowana np. co kilka godzin?

debilne wytłumaczenie

po co filtrować opisy?
Ktoś dodaje sobie spamerów jako kumpli do swojej listy i potem klika w opisy? Bez przesady... :|
Chociaż może niedoceniam w tym momencie może coniektórych bardzien "yntelygentnych" ale to samo są sobie winni... raz dostaną nauczkę w postaci jakiegoś "ciekawszego" wirusa to będą wiedzieć na przyszłość.
Edukacja jak dla dzieci ale się sprawdza

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>