Dyskusja o zasłanianiu twarzy przez obywateli? Porozmawiajmy też o zasłanianiu twarzy przez władze

Pan Premier zaproponował podjęcie dyskusji na temat ewentualnego ograniczenia praw obywatelskich w kontekście zasłaniania twarzy. Pan Premier mówił o szerokiej dyskusji, o dyskusji z udziałem konstytucjonalistów. Uważam, że warto rozmawiać, zatem oczywiście rozmawiajmy. I to nawet wówczas, gdy uważam "delegalizację zasłaniania twarzy" za pomysł nieuzasadniony w demokratycznym państwie. Natomiast w ramach dyskusji o "legalnych" działaniach warto robić pressing w pierwszej kolejności na jawność życia publicznego. Co oznacza, że partie polityczne i organy władzy publicznej powinny udostępniać w BIP wykazy umów, a kto nie udostępni faktur i umów na wniosek, ten w istocie działa niezgodnie z prawem, "nielegalnie", jakby pewnie powiedział Pan Premier. Nieudostępnianie informacji publicznej obywatelom, nieprzekazywanie skarg do sądów, to takie "nielegalne zakrywanie twarzy" przez władze.

W obu przypadkach chodzi o informacje o podmiocie, który potencjalnie może naruszać prawo. Różnica polega na tym, że obywatel dysponuje wolnościami, a władze publiczne takich wolności nie mają (i mieć nie mogą).

Dyskusja o zasłanianiu twarzy to dyskusja o autonomii informacyjnej jednostki, o prawie do prywatności i o prawie do anonimowości czy anonimowej komunikacji. Osobiście uważam, że nie istnieje bezwzględne prawo do anonimowości. Uważam tak dlatego, że np. wolność słowa oznacza dla mnie również odpowiedzialność za słowo. Wolność oznacza odpowiedzialność. Aby ponieść odpowiedzialność - w wielu przypadkach konieczna jest identyfikacja podmiotu, który ma ponieść odpowiedzialność.

To, co Pan Premier dostrzega na ulicy w kontekście zasłaniania twarzy, ja dostrzegam w administracji publicznej w kontekście podejmowania dyskrecjonalnych decyzji. A przecież mamy przepisy karne dotyczące przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez urzędników. Problem w tym, że często owe zasady są łamane, a osoby, które je łamią nie ponoszą odpowiedzialności. Być może dlatego, że działają we mgle zacierającej ich rysy twarzy.


Nagranie wystąpienia Pana Premiera, w którym proponuje dyskusję o ewentualnym ograniczeniu praw obywatelskich

Tymczasem dziś zapadł wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uznał, że partia Prawo i Sprawiedliwość bezprawnie uznawała, że faktury i rachunki partii nie są informacją publiczną. Są. Podobnie, jak Prawo i Sprawiedliwość uważa partia Platforma Obywatelska, a Polskie Stronnictwo Ludowe nie przekazało nawet skargi do sądu. Dlatego też Sieć Obywatelska - Watchdog Polska skierowała do sądu wniosek o ukaranie PSL grzywną za brak przekazania owej skargi. Więcej na ten temat na stronie Stowarzyszenia: Jawne finanse partii politycznych w rozumieniu partii politycznych. Jest też informacja na stowarzyszeniowym wallu:

Dziś pierwsze dwie rozprawy przed WSA w Warszawie. Wbrew twierdzeniom PIS (niedługo identyczne rozprawy PSL, PO, RP, SLD) sąd uznał, że informacją publiczną są faktury, umowy i wyniki badań opinii publicznej (II SAB/Wa 408/13, II SAB/Wa 409/13).

W tym tygodniu o prawie do informacji publicznej wypowiedział się też Trybunał Konstytucyjny. Tu przed dostępem do informacji publicznej broni się administracja Pana Prezydenta (por. Wojna przejrzystości z dyskrecjonalnością - pytanie NSA do TK w sprawie prerogatyw Prezydenta i dostępu do informacji publicznej).

Chcemy dyskusji o odsłanianiu twarzy? Porozmawiajmy o skutecznych narzędziach domagania się informacji publicznej od władz i o skutecznym egzekwowaniu, również karnym, odpowiedzialności w przypadku bezprawnego, "nielegalnego" zachowania sprawujących władzę. W obu przypadkach chodzi o informacje o podmiocie, który potencjalnie może naruszać prawo.

W przeciwieństwie do samych obywateli - państwo nie korzysta z wolności obywatelskich. Państwo jest związane zasadą legalizmu i zasadą praworządności. Obie te zasady w demokratycznych państwach prawnych wiążą państwo właśnie dlatego, by chronić prawa obywatelskie. Państwo bowiem dysponuje aparatem przymusu i brak związania państwa przepisami, brak skutecznych narzędzi do egzekwowania naruszonego przez to państwo prawa, jest zagrożeniem, a na nawet naruszeniem praw obywatelskich. Partie polityczne, których celem jest wszak zdobycie i utrzymanie władzy, jeśli dysponują pieniędzmi publicznymi, również muszą działać z odsłoniętą twarzą.

Przeczytaj również:

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

o ile rozumiem prawo do

o ile rozumiem prawo do zasłaniania twarzy na demonstracjach, pochodach i innych tego typu heapeningach - tu w mojej ocenie właśnie powinny działać "wolności obywatelskie", to np. zakazał bym całkowicie prawa do zasłaniania twarzy np. na imprezach sportowych - nie widzę żadnego sensownego uzasadnienia dla czego kibic na stadionie miałby kryć swój wizerunek ? - wstydzi się komu kibicuje ? - ale może kroś potrafi mi to wyjaśnić ?

a co do odkrytej twarzy administracji:
ja mam taki pomysł, żeby każdy kto jest zobowiązany do udostępniania informacji miał obowiązek umieścić w BIP każdy (każdy bez żadnego wyjątku) otrzymany wniosek o udostępnienie informacji i każdą udostępnioną informację
tak na przyszłość, żeby inni nie musieli już pytać, a skoro organ już tą informację przygotował to może ją od razu wywiesić w internecie - dlaczego by nie ?

Z tym się zgadzam bo byłby

hub_lan's picture

Z tym się zgadzam bo byłby to również swego rodzaju przegląd o co pytają ludzie, organizacje czy firmy i co może być ciekawego dla innych

To na imprezach sportowych

To na imprezach sportowych wolności obywatelskie mają już nie obowiązywać?

obowiązują, ale są ograniczane

Nie ma w tym nic niezwykłego. Na imprezach masowych niektóre wolności są ograniczane - np. nie wolno wnosić niebezpiecznych przedmiotów, napojów alkoholowych itp. Dodatkowo regulamin imprezy może wprowadzać inne ograniczenia, np. zakaz zakrywania twarzy. Nie podoba ci się regulamin - nie musisz brać udziału w imprezie.

I na marginesie - zakrywanie twarzy na imprezach masowych już teraz może być karalne, vide art. 60 ust. 4 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych.

USTAWAz dnia 20 marca 2009

USTAWA
z dnia 20 marca 2009 r.
o bezpieczeństwie imprez masowych

(...)
Art. 57a.
Kto w miejscu i w czasie trwania masowej imprezy sportowej używa elementu odzieży lub przedmiotu w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby,
podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2000 zł.
(...)

O ile mnie pamięć nie myli były już projekty podobnych ograniczeń dla uczestników demonstracji.

Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka

Koalicja do zmiany Konstytucji?

Może na horyzoncie rysuje się nam zmiana ustroju? Siła oporu z każdej strony świadczy bardzo źle o hierarchii wartości partii politycznych, jeśli można jeszcze poważnie traktować ich deklaracje w dzisiejszych czasach. Frazesy o demokracji, jawności, przejrzystości itp. życia publicznego mają bardzo niską cenę. Dopóki służą, to można zapisać je nawet w Konstytucji, a kiedy ktoś chce rzeczywiście się na nie powołać, to wtedy hipokryzja widoczna w całej krasie.

Skoro wszystkie większe partie obecne w parlamencie tak instrumentalnie traktują obowiązujące prawo, to może dokonają też wykreślenia art. 61 z Konstytucji RP? Bez wątpienia nie będzie problemu z uzyskaniem wymaganej większości 2/3 w Sejmie i bezwzględnej w Senacie. Może także na wszelki wypadek dokonają wykreślenia art. 2, a przynajmniej części o "demokratycznym państwie", aby Trybunał Konstytucyjny nie odczytał tam niepożądanej treści normatywnej?

Kilka dni temu otrzymałem właśnie odpowiedź z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na pytanie o rejestry umów, co doskonale ilustruje zasłanianie twarzy przez władze:

prowadzone w KPRM rejestry mają, co do zasady charakter wewnętrzny i porządkujący pracę komórek organizacyjnych, nie mają natomiast charakteru oficjalnego dokumentu, podlegającego zewnętrznemu udostępnieniu.

Popieram przedmówcę, aby była możliwość publikacji nadesłanych wniosków o udostępnienie informacji publicznej w BIP w raz z odpowiedzią. Dobrym rozwiązaniem byłoby także dołączanie linków do orzeczeń sądów administracyjnych, które zapadłyby w tych sprawach.

to może zróbmy to sami ?

a może po prostu trzeba się zebrać "do kupy" i zrobić to samemu ?

zabrać parę, parenaście osób i zacząć to publikować w sieci ?

a może pójdźmy dalej?

i nie tylko "publikujmy to w sieci", ale porównajmy, policzmy, wyciągnijmy wnioski i poprośmy o wyjaśnienia.

prosić o wyjaśnienia nie można

Niestety, ale prosić o wyjaśnienia - to można tylko prosić,
sądy (WSA) konsekwentnie odmawiają uznania "wyjaśnień" za informację publiczną, okazuje się, że w świetle orzecznictwa polskich sądów informacją publiczną są tylko dokumenty znajdujące się "w urzędzie" - złożenie wyjaśnień dlaczego robi się coś, albo dlaczego "nie robi się nic" nie jest już informacją publiczną i brak jest mechanizmu zmuszenia urzędnika do złożenia takich wyjaśnień :-(

Maska viatoll

A, tu kolejny "kwiatek" - stoją sobie viatolle, które nazwałbym "dziurką od klucza" albo "dziurą w kominiarce", którą podgląda nas ktoś, nie wiadomo kto i w jakim zakresie.
http://forsal.pl/artykuly/746256,viatoll-sluzy-policji-i-sluzbom-do-inwigilacji-kierowcow.html

przecież wiadomo kto

Przecież wiadomo, kto: głównie policja i skarbówka, a w mniejszym zakresie pozostałe służby.

Nie dajmy się zwariować, w uzasadnionych przypadkach służby powinny mieć dostęp do zapisów z monitoringu. Przypomnę tylko, że polskich "ikeabomberów" udało się namierzyć między innymi dzięki kamerom przemysłowym (źródło: wyborcza.pl).

Prezydencki projekt ponoć już w Sejmie...

VaGla's picture

Na stronach Prezydenta nie ma śladu. Na stronach Sejmu nie ma śladu. Jest materiał w TVN24: Prezydencki projekt ws. zakazu zakrywania twarzy już w Sejmie. Chodzi o ustawę antymaskową, tj. żeby już maski Guya Fawkesa nikt nie założył i nie skakał przeciw ACTA, na przykład jakiś anonymous. A innym językiem:

Projekt wprowadza zakaz uczestnictwa w zgromadzeniach osób, których identyfikacja z powodu ubioru, nakrycia twarzy, lub zmiany ich wyglądu, jest niemożliwa - powiedziała szefowa Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Jak dodała, nie jest to

Jak dodała, nie jest to zakaz ostateczny - możliwość udziału w zgromadzeniach osób zamaskowanych "będzie związana z celem danego zgromadzenia".

Czyli (być może) nadal będzie można udawać Anonymousów i skakać przeciw ACTA.

Maska?

Czyli że w masce bedzie mógł być policjant i prowokator oczywiście dla naszego "bezpieczeństwa". Pozdrawiam

A może czas ściągnąć

A może czas ściągnąć kominiarki z sędziowskich głów i wyrażenia typu "sąd wydał wyrok" odesłać na śmietnik? Przecież wiadomo, że to nie żaden duch wydaje wyroki tylko określone osoby. Dlaczego przy okazji opisywania spraw i wyroków nie padają dane personalne osób orzekających?

wystarczy zajrzeć do treści wyroku

Co to znaczy "przy okazji opisywania spraw"? Jeśli dobrze rozumiem, masz pretensje do mediów, że źle relacjonują sprawy i wyroki? W takim przypadku pełna zgoda, ale to są pretensje do mediów i dziennikarzy, a nie do aparatu państwowego.

O ile się orientuję, w treści wyroków i orzeczeń *zawsze* jest podawany skład sędziowski, więc nikt tu sobie kominiarki nie zakłada.

Czy to nie jest "zasłanianie twarzy" przez Ministerstwo Kultury?

Za kilka dni, 25 listopada 2013, na aukcji w Londynie ma być licytowany m.in. słynny „Rozbitek” Siemiradzkiego. Jest to dzieło najwyższej klasy, a więc nie powinno dostać "pozwolenia na stały wywóz zabytku za granicę". A jednak dostało. Jakim cudem?

Jak informuje portal, na pytanie, dlaczego ministerstwo uznało, że kolekcjonerskie auto [niemiecki Mercedes] ma szczególną wartość dla dziedzictwa kulturowego, a dzieło Siemiradzkiego nie, nie udało nam się uzyskać odpowiedzi. Olgierd Jakubowski, przedstawiciel Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, oświadczył, że nie może ujawnić bez odpowiednich procedur opinii biegłych, którzy w obu przypadkach wydali swoje ekspertyzy, ponieważ obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych. Antykwariusze są oburzeni. Dziwią się też prawnicy.

Czy Olgierd Jakubowski ma rację czy też narusza prawo?

Nie wiem, czy dobre miejsce,

krzyszp's picture

Nie wiem, czy dobre miejsce, ale zapytam :)
Kilka dni temu media obiegła wiadomość, że UOKIK wygrał apelację 20 banków w sprawie kary za zmowę cenową przy ustalaniu stawek interchange przez banki.
Zaciekawiony tym poprosiłem w trybie ustawy o kopié tego wyroku i ją dostałem... ze zanonimizowanymi (wykreślonymi) nazwami banków.

O ile wiem, to sprawa nie była utajniona, więc powinienem otrzymać pełną kopię wyroku chyba wraz z nazwami instytucji skarżących?
--
Pozdrawiam,
krzyszp

Ja tytuł artykułu

Ja tytuł artykułu zrozumiałem dosłownie: co z zasłanianiem twarzy np. przez tajnych oficerów Policji w wywiadach TV.

Maska na twarzy w wywiadzie TV.

Witam.

A czy interview w wariancie jeden na jeden czyli dziennikarz i np. oficer służb, to zgromadzenie masowe? Jeśli tak, to w którym miejscu?
Bo o ile dobrze przeczytałem treść samego artykułu jak o komentarzy, to w projekcie była mowa o uczestnictwie w zgromadzeniach masowych.
Skąd zatem zapytanie o występowanie w wywiadzie TV z zamaskowaną twarzą?
Inną kwestią jest fakt, że są ludzie których praca uniemożliwia ujawnienie ich wizerunku czy głosu.

Pozdrawiam.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>