Nie ma drogi do sądowej kontroli BIP-ów

Mamy urzędowy publikator teleinformatyczny - Biuletyn Informacji Publicznej, który powstał "w celu powszechnego udostępniania informacji publicznej". Działanie BIP-ów pozostawia wiele do życzenia, wielu informacji w BIP-ach nie ma, ale przecież nie jest to jakiś istotny problem, gdyż... nie ma obowiązku publikowania w BIP-ach informacji publicznej. Dlaczego? Ponieważ zgodnie z art 10 ustawy o dostępie do informacji publicznej - "informacja publiczna, która nie została udostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej, jest udostępniana na wniosek". Obywatele szukają jakoś możliwości sądowej kontroli podmiotów zobowiązanych do prowadzenia BIP-ów. Mamy właśnie ciekawe orzeczenie NSA, który jednak stwierdził, że tworzenie BIP nie jest czynnością z zakresu administracji publicznej podjętą w sprawie indywidualnej, a zatem sposób tworzenia i prowadzenia Biuletynu Informacji Publicznej nie może być zaskarżony do sądu administracyjnego.

O stanowisku Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. I OSK 169/09) pisze Rzeczpospolita w tekście Sąd nie skontroluje, czego brak w BIP. W Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych tego orzeczenia jeszcze nie opublikowano (chociaż w tym repozytorium można znaleźć całkiem sporo orzeczeń sądów administracyjnych, które do BIP-ów się odnoszą). Czekając zatem na opublikowanie tego orzeczenia w Bazie NSA zacytuję fragment relacji Rzeczpospolitej:

Jeżeli Janusz K. nie znalazł informacji w BIP, może jej żądać w trybie art. 10 ustawy, czyli na wniosek. Dopiero wtedy może zaskarżać odmowę czy bezczynność do sądu. Jeżeli natomiast nie zgadza się ze sposobem prowadzenia BIP, może się na to poskarżyć jedynie w trybie skarg i wniosków, przewidzianym w kodeksie postępowania administracyjnego. Nie przysługuje natomiast skarga do sądu administracyjnego.

Uwaga na marginesie - jeśli nie można zwrócić się do sądu administracyjnego, by wymóc jakoś aktualizacje informacji w BIP, to chyba tym bardziej nie da się dziś wymóc na zobowiązanych do prowadzenia BIP, by taki system spełniał minimalne wymagania dla systemów teleinformatycznych, z którymi BIP-y mają być zgodne. Nie ma też sądowej drogi by wymusić na zobowiązanych do prowadzenia BIP-ów, by ich techniczne przygotowanie nie było dyskryminujące dla grup obywateli, w szczególności aby przygotowano taki publikator zgodnie z zasadami accessibility... A może się mylę?

A skoro dziś nie ma drogi do sądowej kontroli tego, co w BIP-ach jest lub czego tam nie ma, to tym bardziej trzeba się przyjrzeć projektowanym regulacjom w zakresie ponownego wykorzystania informacji z sektora publicznego (por. Propozycja planu publicznej dyskusji na temat Re-use).

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

jest juz orzeczenie

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/F6AD884251

Sędzia ma czas na napisanie uzasadnienia. Dlaczego więc wymagamy aby w bazie orzeczeń znalazło się ono w kilka chwil po ogłoszeniu? Może tu trzeba zmienić prawo do oczekiwań, bo oczekiwań to nie zmienimy.

orzeczenie prawomocne

istotne może być orzeczenie WSA z 9 lipca 2008 r. które
stanowi precedens i zmianę linii orzecznictwa w analogicznych sprawach . Dotyczy trybu dostepu do danych poprzez Biuletyn Informacji Publicznej zgłaszając bezwzględą dyspozycję określoną we wskazanym przepisie ustawy o dostępie do informacji publicznej , bowiem Sąd nakazał udzielenia informacji publicznej w BIP na podstawie art. 8 ust. 3 w związku z art. 6 ustawy o dostepie do informacji publicznej . Z tego co wiem , to orzecznictwo NSA w danej sprawie nie musi być wiążące
dla sądu . Widać , że wbrwe pierwszym wyrokom ogłaszanie , bądż nie ogłąszanie inf. publicznej w BIP podlega kontroli
sądu administracyjnego .

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>