O tym, że jak nie ma paska w Lexie, to akt obowiązuje

"Jako argument o charakterze ultima ratio w tej kwestii należy wskazać bazę aktów prawnych LEX, z której powszechnie korzystają prawnicy w tym sędziowie. Gdy akt prawny – ogłoszony w Dzienniku Ustaw czy Monitorze Polskim - traci moc prawną, to autor bazy zaznacza ten fakt znakiem wodnym w postaci ukośnego paska z napisem „akt archiwalny”, umieszczonym ukośnie w prawym górnym rogu z góry w dół. Ponadto baza LEX w takiej sytuacji wskazuje datę uchylenia aktu prawnego. Na dzień wystąpienia z pytaniem prawnym postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 31. 12. 2009 r. o powołaniu do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego (Dz. U. z 2010 r. Nr 17, poz. 174) jako akt prawny ani nie zostało opatrzone w pasek z napisem „akt archiwalny”, ani też w datę jego uchylenia. Potwierdza to powyższy wywód prawny, iż ww. postanowienie z dnia 31. 12. 2009 r. jest aktualnym aktem prawnym powszechnie obowiązującym, a jego nierespektowanie jest świadomym łamaniem prawa przez władzę administracyjną – II władzę."

Powyżej przywołuję fragment uzasadnienia wniosku złożonego przez Sąd Rejonowy w L. (jak rozumiem - chodzi o Lębork, bo nie wszędzie zanonimizowano), który orzekając w pewnej sprawie jako Sąd II instancji postanowił - "z ostrożności procesowej" - na zasadzie art. 13 § 2 k.p.c. w zw. z art. 390 § 1 k.p.c. zwrócić się z pytaniem prawnym do Sądu Najwyższego "wobec zaistnienia szeregu bardzo poważnych wątpliwości prawnych dotyczących co do kwestii nieważności postępowania cywilnego".

Zagadnienie prawne wpłynęło do Sądu Najwyższego 10 stycznia 2013 r. I generalnie brzmi ono tak:

Czy Sąd Rejonowy w Lęborku - orzekający od dnia 01. 01. 2013 r. w IV Wydziale Cywilnym w Bytowie w połączonych sprawach cywilnych prowadzonych pod sygnaturą VI Co 66/13 - jest Sądem ustanowionym ustawą, a więc uprawnionym do rozstrzygania o prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym w rozumieniu art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz.U. z 1993 Nr 61, poz 284 ze zm. - zwana dalej EKPC) w sprawach cywilnych, które wpłynęły do Sądu Rejonowego w Bytowie przed jego zniesieniem z upływem dnia 31. 12. 2012 r., a tym samym czy nie zachodzi nieważność postępowania w rozumieniu normy procesowej wynikającej z art. 13 § 2 k.p.c. w zw. z art. 379 pkt 4 in principio k.p.c. w wypadku jego kontynuowania na skutek orzekania przez sędziego zawodowego w Sądzie Rejonowym w Lęborku na podstawie decyzji Ministra Sprawiedliwości z dnia 12.11. 2012 r. o przeniesieniu sędziego, który pełnił do dnia 31. 12. 2012 r. obowiązki orzecznicze w Sądzie Rejonowym w Bytowie?

W sumie samo pytanie przestaje być istotne, gdy się czyta taki fragment uzasadnienia. Jeśli nie ma paska w komercyjnym programie/komercyjnej usłudze, to znaczy - podpowiadają sędziowie z Lęborka (lub osoby, które pisały to uzasadnienie) - że akt prawny nie został uchylony.

Sygn. akt III CZP 3/13

Argument "ultima ratio" to znaczy ostateczny i decydujący argument...

Podobne materiały gromadzę w dziale cytaty niniejszego serwisu.

Przeczytaj również: W jakim trybie sąd żąda od prywatnego wydawnictwa informacji o obowiązywaniu prawa?

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

tymczasem brak paska to tylko brak paska

dla "niewtajemniczonych" dodam, że brak paska w tym przypadku nie oznacza, że postanowienie jest przez redakcję Systemu Informacji Prawnej LEX oceniane jako obowiązujące, lecz - że redakcja tego programu nie ocenia obowiązywania tego aktu, ponieważ ma on charakter konkretnie-indywidualny.
Sędzia piszący to uzasadnienie popełnił więc podwójny błąd - nie tylko użył argumentu niemerytorycznego, ale w dodatku użył go, nie mając świadomości, co dokładnie oznacza w tym przypadku "brak paska"

Można też rozumieć ultima

Można też rozumieć ultima ratio, jako coś, do czego posuwamy się w ostateczności (nie mając innych środków czy argumentów).

Poza tym na uwagę

Poza tym na uwagę zasługuje również nowa koncepcja powszechnej mocy obowiązującej aktów stosowania prawa :p

Problemem jest, że z tego

Problemem jest, że z tego co mi wiadomo, brakuje bazy danych takiej jak ISAP - sygnalizującą mi, czy akt prawny jest obowiązujący, czy już nie, ale będącej ustawowym źródłem prawa, dodatkowo zawierającej odpowiednie odnośniki, jeśli w akcie prawnym znajduje się np. sformułowanie "w rozporządzeniu"... Gdyby ktoś popełnił błąd powołując się na ISAP Kancelaria Sejmu zgodnie z klauzulą zawartą na stronie głównej bazy prawdopodobnie nie poniosła by za to żadnej odpowiedzialności. Nawet jeśli jakaś baza prawna przewiduje lub by przewidywała odpowiedzialność cywilną za nieprawidłowe przepisy w niej zawarte to w przypadku odpowiedzialności karnej, nie będącej grzywną, byłby problem. Baza RCL też nie jest zbyt rozbudowana.

Dlatego właśnie

VaGla's picture

Dlatego właśnie ze wszystkich dostępnych sił wspieram działania Ministerstwa Gospodarki, RCL i Ministerstwa Sprawiedliwości, by taki, oficjalny serwis informacji o prawie powstał.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

brak paska

no może nie najszczęśliwszy argument... ale tak między Bogiem a prawdą, to wynik tego, że jest zgoda MS na zatrudnianie studentów prawa jako koordynatorów prawnych i takie cos powstaje... Oczywiście sędzia podpisał się pod tym, ale im mniej fachowej obsługi w sądach tym więcej takich "kwiatków" się znajdzie. Nie wspomnę oczywiście, że konia z rzędem temu kto odnajdzie teraz w dobie "cyfryzacji" dzienników urzędowych w wydaniu RCL będzie wiedział co kiedy i jakim aktem zostało uchylone, zmienione, a co nadal jest niezmienne. To dla RCL zbyt duże wyzwanie jak widać.

Szok

Pamiętam jak, już na I roku studiów, prof. Wronkowska ostrzegała, że Lex i Legalis to tylko materiały pomocnicze. Tzn., ktoś odwala za prawnika czarną robotę w dochodzeniu do tego, który fragment tekstu obowiązuje, a który został już uchylony - ktoś ujednolica tekst np. ustawy.
Od prawnika jednak zależy sprawdzenie i to prawnik jest odpowiedzialny za to, by mieć pewność odnośnie tekstu na którym się opiera.
Jako przykład prof. podała egzemplarz Konstytucji RP rozsyłanej do polskich domów prez. A. Kwaśniewskiego.
Okazało się, że była w niej dość istotna literówka. Jak uważa prof. Wronkowska - dla prawnika powinien się liczyć jedynie tekst w brzmieniu z Dziennika Ustaw.

Oczywiście wygoda korzystania z komercyjnych programów, które nie są tanie, odwodzi prawników od konieczności poszukiwania Dz. U. w oryginale.
Wszyscy, którzy korzystają z tych programów wiedzą, że nie są one wolne od wad - zwłaszcza w bardziej "egzotycznych tekstach".
Bardzo mi się podoba wspieranie przez @VaGla inicjatywy powstania (choćby kosztem powołania 100 nowych miejsc pracy) odpowiedniego zespołu legislacyjno-technicznego odpowiadającego za prowadzenie systemu teleinformatycznego.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>