CBA przeszło przez Wrota Podkarpacia

stosiko z oscypkamiWedług ustaleń agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego do nieprawidłowości związanych z regionalnym portalem internetowym "Wrota Podkarpackie" dochodziło na poszczególnych etapach procesu realizacji zamówienia: od dokonania w 2004 r. nieuprawnionych zmian w budżecie województwa podkarpackiego, poprzez zatwierdzenie odbioru zleconych prac, zlecenie rozbudowy portalu w 2006 r. i również odbioru wykonanych prac oraz wydatkowaniu publicznych środków finansowych w sposób uzasadniający podejrzenie powstania szkody znacznej wartości, którą szacuje się na blisko pół miliona zł. Tak ustaliła CBA. Czy to możliwe, by istniała korupcja w informatyzacji a raczej zamówieniach publicznych? To chyba niemożliwe? Prawda, że niemożliwe?

Na stronach CBA znajduje się notatka Śledztwo po kontroli "Wrót Podkarpackich", a z niej można się dowiedzieć jak to Funkcjonariusze uzyskali informacje dotyczącą ewentualnych nieprawidłowości, do jakich mogło dojść przy wykonaniu regionalnego portalu internetowego "Wrota Podkarpackie". Jak czytałem tę notatkę to przypomniałem sobie o ForumPomorze (por. 75 tys. euro. na darmowe Pomorze oraz ForumPomorze.pl po 9 miesiącach). Jeśli w przypadku Wrót podkarpackich po uzyskaniu informacji CBA "niezwłocznie podjęło kontrolę wykonania, wdrożenia i funkcjonowania portalu", to wyobrażam sobie co musi się dziać w wielu zespołach projektowych, realizujących idee e-government w Polsce, gdy czytają aktualne doniesienia.

Być może to pokazówka w tym obszarze działań (ja sobie wyobrażam jak agenci CBA "sprawdzali jak działa system" i chociaż mogą mieć fachowców to zastanawiam się też, jak ja bym przygotował taki audyt, ba! zastanawiam się nawet jak bym się czuł, gdyby dziś ktoś chciał audytować i badać działanie serwisów, w tworzenie których byłem zaangażowany w zeszłych latach), ale komunikat głosi, że "zebrane materiały dowodowe świadczą o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw niedopełnienia obowiązków, poświadczenia nieprawdy, przekroczenia uprawnień oraz o możliwości naruszenia dyscypliny finansów publicznych".

Wrota Podkarpackie

To już chyba taki nawyk, że jak się zaczyna mówić o jakimś serwisie, to robię screenshot "na wszelki wypadek" oraz dla celów archiwlanych, a Wrota Podkarpackie są nadal dostępne online, więc proszę się nie krępować i odwiedzać: www.wrota.podkarpackie.pl

Uzasadnione podejrzenie, to jeszcze nie przestępstwo, warto jednak zobaczyć jak reaguje CBA w takich sprawach: w CBA wszczęto śledztwo, a zgromadzone przez Biuro materiały mają trafić również do prokuratury i Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Rzeszowie.

Pozwolę sobie na dygresję. Niedawno Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (które postanowiło zamówić sprzęt i oprogramowanie) "same z siebie" zmieniło Specyfikację Istotnych Warunków Zamówienia w pewnym postępowaniu. Nowa wersja ma klauzulę: "Wszystkie oferowane Zamawiającemu systemy operacyjne oraz oprogramowanie muszą być dostosowane do aktualnej infrastruktury informatycznej Zamawiającego i nie mogą powodować konieczności jej przebudowania lub powiększenia. Ponadto oferowane systemy muszą być kompatybilne z systemami posiadanymi przez Zamawiającego tak, aby w pełni umożliwiały centralne zarządzanie całą infrastrukturą za pomocą posiadanych przez Zamawiającego narzędzi". We wcześniejszej zaś wersjach SIWZ po prostu wymieniono konkretne oprogramowanie z nazwy i producenta.

Dziś zamiast korupcji (albo obok - jak kto woli) jest "ścieżka uzależnienia". Uzależnienie nie sprzyja też kwitnieniu konkurencji.

Nasz Dziennik w tekście Aferalne "Wrota Podkarpacia": "Ubogie Podkarpacie może pochwalić się najdroższym portalem internetowym w Polsce - "Wrotami Podkarpacia". Został on przygotowany na zlecenie tamtejszego urzędu marszałkowskiego, co kosztowało 2,8 mln zł. Tę kwotę zapłacono krakowskiej firmie Comarch. Co ciekawe, za wykonanie podobnego portalu - "Wrota Pomorza" - tej samej firmie zapłacono o milion mniej. To nie koniec hojnego dysponowania publicznymi pieniędzmi podkarpackich podatników. Na zakup sprzętu i oprogramowania do obsługi "Wrót Podkarpacia" przeznaczono w budżecie 500 tys. zł, kolejne 500 tys. na aktualizację i wreszcie 349 tys. zł na funkcjonowanie, promocję... i ponownie na aktualizację (sic!). Co ciekawe, po roku funkcjonowania na portalu zamiast deklarowanych wcześniej stu spraw urzędowych można załatwić... dwie. Pieniądze wyrzucono w błoto.
O nieprawidłowościach w dysponowaniu środkami publicznymi przez pracowników Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego mówiono już wcześniej. Dochodzenie prowadzone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne potwierdziło podejrzenia
". To chyba zwarta synteza tego, co 3 kwietnia opublikowano w serwisie informacyjnym Nowiny24.pl, w tekście Podkarpacie > Wrota drogie, a szwankują, a wcześniej Biedne Podkarpacie ma najdroższy portal w Polsce. W tym ostatnim tekście czytamy:

"Wrota Podkarpackie” otwarto z pompą przed rokiem. Miały być oknem na świat i awangardą informatyczną, która umożliwi załatwianie ponad stu spraw - zapowiadali Leszek Deptuła, ówczesny marszałek podkarpacki i Dariusz Durałek z krakowskiej firmy Comarch, wykonawcy "Wrót”. (...) Po roku od otwarcia, w portalu zamiast stu można załatwić tylko... dwie sprawy urzędowe.

Ale żeby być obiektywnym, to warto pamiętać, że informatycy tak napiszą oprogramowanie jak im zleceniodawca zleci (im bardziej zleceniodawca kompetentny tym lepiej wyrazi to, co mu jest potrzebne, a jeśli się nie zna na rzeczy to może zawsze wziąć konsultantów, którzy będą ponosić za doradztwo odpowiedzialność). Druga sprawa - ustawodawca też nam niełatwe zadanie wyznacza zmieniają wciąż przepisy dotyczące np. podpisu elektronicznego (bo administracja publiczna nie gotowa), a wcześniej w taki, a nie inny sposób je w ogóle przyjmując (w taki, że trzeba nowelizować). Ale przecież podpis elektroniczny to nie jest jedyna materia legislacyjna, z którą są problemy. Nie jest łatwo w informatyzacji i egovernment w Polsce. Łatwo więc na podstawie takich takich doniesień jak powyżej wysuwać radykalne tezy, ale trudniej (co jest jednak znacznie ciekawsze poznawczo) zadać pytanie dlaczego dzieje się tak, że jedne serwisy działają a kosztują mniej niż te, które nie działają a kosztują więcej, i jeszcze: w jaki obszarach możliwe jest, by serwis administracji publicznej mógł oferować jakiekolwiek usługi. Proszę pamiętać przy tym, że raptem 28 marca 2007 przyjęto Plan Informatyzacji Państwa na lata 2007-2010 (Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 28 marca 2007 r. w sprawie Planu Informatyzacji Państwa na lata 2007-2010 jest opublikowane w Dzienniku Ustaw Nr 61/2007 r. z dnia 6 kwietnia 2007 r. poz. 415), a poprzedni plan - na 2006 rok - przyjęto w sierpniu zeszłego roku.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

pytanko o wrota

Prawotronik's picture

A może warto by zapytać dlaczego 16 urzędów kupuje ten sam produkt 16 razy. Przecież prawo w 16 województwach jest takie samo -> sprawy przez nie załatwiane są również takie same.

bo administracja

bo administracja samorządowa jest zdecentralizowana;)
Just

Ale mogą łączyć swoje siły...

To prawda, że samorząd jest zdecentralizowany, ale nic nie przeszkadza jego jednostkom w łączeniu się w związki celowe czy we wspólnym negocjowaniu z dostawcami. Tak robiły np. Wrocław, Poznań i Szczecin szukając dostawcy taboru tramwajowego. Łączne, duże zamówienie dawało im szansę uzyskania wyższych rabatów i lepszej pozycji negocjacyjnej.

ah trafic taki projekt - realizacje

Cóż w temacie nie jestem laikiem, strony WWW robię od 2003 roku, do dziś zebrało się ponad 20 projektów i gdbym nawet zliczył wszystkie je razem łącznie nie uzbierał bym choć 1/100 tej kwoty jaką zapłaciło "biednie podkarpacie". Strona niczego sobie - prosty layout. Jak sie pogrzebie np na http://www.wrota.podkarpackie.pl/admin/ , to otrzymamy: Tomcat's administration web application is no longer installed by default. Download and install the "admin" package to use it.
Ale i tak sadzę że jest to typowy, acz "drogi?" CMS. Nie widze w tym serwisie niczego co by wiązało się aż z takim nakładem pracy, nawet jedna max 2 osoby są w stanie zrobić coś takiego - powiedzmy w tydzień. Nie dziwie się ze CBA sie tym zajęło, chyba ktoś sie nieźle obłowił.
Inne urzędy mogą spac spokojnie, chyba nikt nie zlecił wykonania strony www - ludziom z księżyca za astronomiczne kwoty. Przeważnie strony tego typu kosztują 1 - 3 tys.zł - tylko trzeba wiedzieć u kogo szukać.

Serwis www to pikuś

VaGla's picture

W takich projektach jak "Wrota" nie chodzi tylko o www. WWW jest jedynie interfejsem (powiedziałbym - nie najważniejszym) do usług, które wymagają odpowiedniego oprzyrządowania programistycznego, systemu obiegu dokumentów (wraz z zabezpieczeniami przed nieautoryzowanym dostępem, kompromitacją całego systemu czy archiwizacją i szeregiem innych jeszcze), w takim modelowym ujęciu "Wrota" to przedsięwzięcie, które raczej nie powinno być utożsamiane z prostym CMS'em postawionym pod domeną.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

bardziej www niż wrota ... czyli głównie pikuś

Niestety we wszystkich "Wrotach" manufactured by Comarch głównie chodzi o WWW, a "obieg dokumentów" rozpoczyna i kończy się na formularzu ...
Przed CBA jeszcze dużo pracy :)

niestety po raz kojejny Comarch zgarnia kase za bubel

Znam Comarch dość dobrze z racji współpracy przy realizacji projektu dla jednego z operatorów telefonii komórkowej. Realizacja wygląda mniej więcej tak: 1 project manager z jako takim doświadczeniem + kilkoro studentów krakowskich uczelni do roboty + paniczne wykonywanie dokumentacji przez kolejnego studenta pod koniec zlecenia + kosmiczne wyceny roboczogodziny przy każdej najdrobniejszej poprawce nawet jeśli w rzeczywistości zajmuje kilka minut. Chłopcy przy okazji przygotowują sobie produkt dla kolejnych klientów praktycznie za pieniądze pierwszego zlecajacego. Nie mam nic do tego typu realizacji jeśli przepłacają prywatne firmy ich prawo, jednak jeśli to są nasze wspólne pieniądze widzę problem i to spory. Nie znamy pełnej specyfikacji systemu więc nie podejmuje sie wyceny jednak podana kwota wystarczyła by na zatrudnienie kilku bardzo dobrych informatyków na kilka lat (wdrożenie i aktualizacja danych). A portale tego typu wraz z obiegiem dokumentów i narzędziami do zarządzania treścią nie koniecznie muszą być tworzone od podstaw (co jest oczywiście drogie) bo czekają gotowe do wzięcia za ułamek podanej kwoty.

Ale kasa jest publiczna, nie prywatna....

A skoro publiczna, to nikogo nie boli, że ją wydano...
Co do brania kasy za bubla... Kazdy kto ma umocowania w okreslonych kręgach, weźmie kasę legalnie lub ciut mniej legalnie, ale nie łamiąc rażąco prawa...

Szkoda tylko, że wielkie firmy nie mogą być likwidowane w przypadku udowodnienia współpracy przy projekcie mocno wątpliwym co do zasad finansowych...
Ale to nie w tym kraju!

Niestety, zawsze trzeba czekać na zmiany sceny politycznej aby różne dziwne transakcje mogły zostać dotknięte przez prokuratora...

Działalność CBA też jest finansowana z budżetu czyli kasy podatników... Ciekawe czy te widowiskowe akcje będą miały inny finał niż "rozmycie i przedawnienie"...

Ale dość polityki, bo to nie to forum...

Ogólnie rzecz biorąc, potrzebne jest przejrzyste prawo i jasno sprecyzowane zasady finasowania projektów informatycznych... Możliwe, że wystarczyłoby aby projekt był obwarowany klauzulą mówiącą o personalnej odpowiedzialności finansowej zleceniodawców, jeśli projekt nie ruszy w sposób właściwy w planowanym terminie i jeśli koszty jego uruchomienia przekroczą wartości określone w ogłoszeniu przetargowym...

Podejrzewam, że w obu przypadkach, firmy marki krzak nie przystąpią do przetargu, bo nikt im nie powierzy wykonania projektu. No chyba, że taka firma sama dołoży do interesu :)

Pozdrawiam...

naprawde?

czyli można u Ciebie zamówic portal z kilka tysiacami stron i zalacznikow: zdjecia i inne, z autorskim systemem CMS wg odpowiedniej specyfikacji za 3 tys i zrobicie go z kolegą w tydzień? Jesli tak to ja chetnie wezme :)))))

Fakt ze Wrota Podkarpacia to zawrotna kwota ale portale tego typu kosztuja od 20.000 do 100.000, oczywiscie oprocz cms'a jest tu na pewno obieg dokumentow oraz sporo stron bip wiec kwota mogla by wzrosnac do kilkuset tysiecy zlotych, dodajmy do tego jeszcze gwarancje, szkolenia, licenecje.

Nie rozumiem dlaczego

Nie rozumiem dlaczego stwierdzasz, że mają to byc systemy autorskie. Systemy CMS to z założenia szkielety napełniane przez użytkowników lub osoby za to odpowiedzialne treścią. Chętnie przyjmę zlecenie za owe symboliczne 3tyś na taki portal. Przecież treści na te kilka tysięcy stron muszą mi być dostarczone. A sumka 3tyś za szablon CMS nie wydaje się być mała.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>