Dobra osobiste i dopuszczalna ingerencja w sferę prywatności osób pełniących funkcje publiczne
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacjną w sprawie sygn. ICSK 47/07. Chodziło o wypowiedź przewodniczącej zarządu Komitetu Ochrony Praw Dziecka i Rodziny opublikowaną na łamach Rzeczpospolitej w 1994 roku. Powództwo o naruszenie dóbr osobistych wytoczył szef oddziału terenowego Komitetu. Z punktu widzenia tego serwisu interesujące są rozważania dotyczące osób publicznych i ich prywatności.
Rzeczpospolita w artykule Rodzaj funkcji publicznej uzasadnia ingerencję w prywatność: "Nie ulga wątpliwości, że każdy ma prawo do ochrony życia prywatnego - zaznaczyła sędzia Barbara Myszka. - Trzeba jednak się zgodzić z sądem II instancji, że zakres dopuszczalnej ingerencji w sferę prywatności osób pełniących funkcje publiczne jest inny. Zależy on każdorazowo od charakteru funkcji danej osoby. Specyfika funkcji pełnionej przez powoda znacznie uszczupla ochronę wszelkich faktów związanych z jego życiem rodzinnym, stosunkiem do własnych dzieci i obowiązków alimentacyjnych. W ocenie SN Mirosława Kątna mogła też przed zweryfikowaniem dwu innych zarzutów powiedzieć o nich dziennikarce "Rz". Konflikt w komitecie został upubliczniony".
W przywołanym tekście Rzeczpospolitej czytelnik może znaleźć informacje na temat tego, jakiego rodzaju wypowiedzi pojawiły się w spornym artykule (sygnał o toczącej się przeciwko powodowi sprawie karnej o zniesławienie - ta informacja nie została potwierdzona w toku instancji, podobnie jak informacja o bezprawnym pobieraniu przez niego zasiłku dla bezrobotnych; potwierdziły się zaś informacje, że powód odmawiał płacenia alimentów na nieślubne dziecko). Na stronie Komitetu Ochrony Praw Dziecka nie znalazłem żadnego komentarza w sprawie. Nie widzę też komentarza na stronie pozwanej Mirosławy Kątnej - aktualnie radnej m. st. Warszawy
W efekcie Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powoda, czego skutkiem jest to, iż przewodnicząca zarządu Komitetu Ochrony Praw Dziecka i Rodziny nie musi go przepraszać za wypowiedzi. Sąd uznał, że "pozwana relacjonowała sygnały, które rzeczywiście docierały do zarządu krajowego. Nie twierdziła, że są prawdziwe, a miała niewielkie możliwości ich zweryfikowania". Wcześniej zaś sąd II instancji uznał, że wypowiedzi pozwanej nie były bezprawne.
Był więc pozew szefa oddziału w 1994 roku, potem Sąd uznał, że nie pełni on funkcji publicznej, potem apelacja pozwanej, wyrok sądu II instancji w 2006 roku uwzględniający apelację. Odrzucenie kasacji powoda przez Sąd Najwyższy.
Wniosek jest taki, że można w mediach publikować wypowiedzi "relacjonujące sygnały docierające do zarządu krajowego", przy czym w tej sprawie przewodnicząca nie twierdziła, że "sygnały" są prawdziwe, nie miała też możliwości ich zweryfikowania.
Przeczytaj również tekst z czerwca 2006 roku, opublikowany w serwisie Wirtualny Białystok za serwisem poranny.pl (Kurier Poranny): Bogdan Radwanowicz: Mam kwity na wszystkich.
O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".





To wygląda na
rozszerzenie relata refero - w pewnym uproszczeniu. Ważne jest również ta część: a miała niewielkie możliwości ich zweryfikowania.
Wojciech
Dodaj nowy komentarz