Sprostowania i media dla ludzi

Jakiś czas temu, bo w październiku zeszłego roku, pojawiła się inicjatywa "Media dla ludzi", czyli pomysł na zmianę prawa prasowego. Ustawa Prawo prasowe ma już ponad 22 lata (26 stycznia będzie miała 23 urodziny). Nadal nie doczekała się ogłoszenia tekstu jednolitego, a coraz częściej mówi się, że ta ustawa nie oddaje relacji społecznych związanych z rozwojem społeczeństwa informacyjnego i rozwoju "mediów elektronicznych".

W tej dyskusji warto odnotować zatem głos twórców inicjatywy "Media dla ludzi". Właściwie to trzeba wyjaśnić tu nazwę inicjatywy. Otóż zdaniem inicjatorów media: "coraz rzadziej występują w interesie obywateli a co raz częściej w swoim własnym, jak również w interesie wąskich grup nacisku (reklamodawców, rządu, partii politycznych)". Stą pomysł, który można skrócić do następującego stwierdzenia: "Nowe prawo dotyczące sprostowań powinno opierać się na zasadzie, że sprostowanie musi być pod względem formy i miejsca identyczne z materiałem, którego dotyczy. Ponadto wszystkie sprostowania powinny być przechowywane w specjalnie po temu stworzonym Internetowym Rejestrze Sprostowań". Widzę tu jednak pewną nieścisłość, bo inicjatorzy akcji (niestety nie wiadomo kim są) zgadzają się na odejście od postulowanej zasady w przypadku gdy sprawa nie trafia do sądu. Piszą oni: "jeśli redakcja zgodzi się zamieścić sprostowanie dobrowolnie (bez procesu), to czas trwania sprostowania lub powierzchnia, którą ono zajmuje zostają zmniejszone o 75% przy czym miejsce i czas umieszczenia sprostowania pozostają identyczne do materiału zniesławiającego.

Jeszcze trzeba napisać kilka słów o Internetowym Rejestrze Sprostowań. Pomysłodawcom chodzi o to, by powstał internetowy serwis, który finansowany byłby z grzywn nakładanych na media w przypadku zobowiązania ich przez sąd do zamieszczenia sprostowania prawomocnym wyrokiem. Chociaż taki rejestr miałby być - zdaniem pomysłodawców - prowadzony przez "firmę wyłonioną w przetargu" ("przedsiębiorcę", nie czepiajmy się słów), to jednak jest pewna niespójność. Pomysłodawcy mianowicie piszą: "Ten podmiot gospodarczy, który zaproponuje najniższą cenę wygrywa przetarg a jedynym ograniczeniem nałożonym na firmę jest brak związków kapitałowych i personalnych z jakimkolwiek przedsiębiorstwem działającym na rynku mediów i reklamy". Jeśli przedsiębiorstwo nie ma związków ani kapitałowych ani personalnych z innym przedsiębiorstwem działającym na rynku mediów, to znaczy, że nie zna się na przygotowaniu serwisu internetowego (zakładając, że internet to też media - w dzisiejszych czasach można chyba przyjąć takie założenie). A jeśli w przetargu mają być premiowane przedsiębiorstwa, które nie mają doświadczenia ani know-how, to niestety jest to - moim zdaniem - błędne założenie projektu.

Kto będzie miał ochotę poznać założenia inicjatorów - odwiedzi przywołane źródło. Ja dodam jeszcze, że niedawno Parlament Europejski przyjął rekomendację w sprawie ochrony małoletnich, godności ludzkiej oraz prawa do odpowiedzi w odniesieniu do konkurencyjności europejskiego przemysłu audiowizualnego oraz internetowych usług informacyjnych. Prawo do odpowiedzi online znalazło już miejsce w agendzie europejskiej. Pomysł inicjatorów akcji "Media dla ludzi" idzie znacznie dalej.

Komentarze i doniesienia na podobne tematy gromadzę w działach prasa i media niniejszego serwisu.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>