Sądowy strzał w Morpheusa

[logo serwisu Morpheus] Wedle amerykańskiego sędziego spółka StreamCast Networks Inc. z Kalifornii, producent oprogramowania Morpheus, działała niezgodnie z prawem, a ściślej - jak uznał sąd - spółka zachęcała internautów do łamania prawa polegającego na nieautoryzowanej wymianie plików z muzyką, filmami oraz innymi utworami. To kolejne orzeczenie w trwającej od kilku lat batalii branży muzycznej i filmowej z producentami oprogramowania p2p.

Orzeczenie wydał w minionym tygodniu (27 września) sędzia Stephen V. Wilson (U.S. District Judge). Sędzia uznał w ten sposób, że spółka uczestniczyła w masowym łamaniu praw autorskich w taki sposób, że skonstruowała model prowadzonego przez siebie przedsiębiorstwa na zasadzie masowego naruszania praw autorskich, a jednocześnie nie zrobiła nic, by blokować naruszanie praw autorskich przez swoich użytkowników (...had contributed to massive copyright infringement because it had constructed a business model that relied on massive copyright infringement and did not attempt to block the trading of copyrighted materials).

StreamCast zastanawia się jeszcze nad możliwościami jakie pozostały spółce. Rozważa możliwość złożenia apelacji, ale wiele wskazuje na to, że pojawiająca się linia orzecznictwa w sprawie serwisów p2p jest przeciwko spółce. Tak czy inaczej - na stronie spółki wciąż można przeczytać, że oprogramowanie Morpheus pobrano z jej serwera 144,000,000 razy.

Niżej przywołane źródła stwierdzają, że StreamCast była jedyną spółką, która kontynuowała toczoną batalię prawną przed sądami po niezwykle ważnym, amerykańskim orzeczeniu Sądu Najwyższego w sprawie Metro-Goldwyn-Mayer Studios Inc. v. Grokster Ltd. (oświadczenie spółki StreamCast po tym wyroku dostępne jest w jej serwisie).

To orzeczenie amerykańskiego Sądu Najwyższego z 2005 roku w sprawie Grokstera ma kolosalne znaczenie dla linii orzeczniczej USA. To właśnie wówczas sąd uznał, że "ten, kto rozpowszechnia produkt, jednocześnie promuje jego używanie w celu naruszenia prawa autorskiego, czy to przez jasne wskazanie takiego używania, czy też inne działania akceptujące naruszenia, jest odpowiedzialny za ostateczne działania naruszające prawo, podejmowane przez osoby trzecie". W wyniku tego orzeczenia Grokster zniknął z Sieci, a firma go prowadząca miała zapłacić w ramach ugody z branżą muzyczną i filmową 50 milionów dolarów. W orzeczeniu dotyczącym serwisu Morpheus słychać wyraźnie nawiązanie do tego wcześniejszego orzeczenia Sądu Najwyższego USA. Wcześniej zaś było różnie. W doniesieniu Aplikacje do wymiany plików są OK relacjonowałem orzeczenie 9th U.S. Circuit Court of Appeals in Los Angeles, w którym sąd uznał, że producenci oprogramowania p2p (a chodziło m.in. o oprogramowanie Morpheus właśnie) nie są odpowiedzialni za naruszenie prawa autorskiego o ile nie mogą bezpośrednio wpłynąć na indywidualny akt udostępniania chronionego prawem autorskim utworu przez użytkowników.

Ostatnio wydane orzeczenie sędziego Stephen Wilson ma podobno 60 stron (gdyby ktoś się na nie natknął w Sieci, to poproszę o link) i stanowi de facto uznanie wniosku (motion) koalicji zawiązanej przeciwko spółce o wydanie ostatecznego orzeczenia (summary judgment) w tej sprawie, a jednocześnie sędzia odrzucił wniosek spółki o kontynuowanie rozprawy (motion for a continuance). Sędzia uznał również, że dowody dotyczące celu jaki, przyświecał spółce są nieodparte (evidence of StreamCast's objective of promoting infringement is overwhelming).

Od pewnego czasu spółka StreamCast przygotowuje się do wprowadzenia systemu kontrolowania treści wymienianych w ramach prowadzonej przez nią sieci. 9 sierpnia spółka wydała np. notatkę prasową, w której ogłasza, że stworzyła Peer Response - platformę do współpracy z twórcami i dysponentami autorskich praw do treści, a mowa tam jest o "kompensacji" oraz o przemianie użytkowników w konsumentów…

A co w innych sprawach związanych z p2p? Niedawno (w lipcu) informowałem o ugodzie, jaką zawarła spółka Sharman Networks, rozwijająca oprogramowanie Kazaa. Po wyroku australijskiego sądu, który zapadł w zeszłym roku, branża (czyli RIAA i IFPI) doszła do porozumienia ze spółką, która ma zapłacić ponad sto milionów dolarów oraz wprowadzić filtry blokujące wymianę utworów publikowanych w tej sieci z naruszeniem prawa.

We wrześniu spółka MetaMachine Inc., rozwijająca oprogramowanie: eDonkey, eDonkey 2000, Overnet, zawarła ugodę z the Recording Industry Association of America, na mocy której MetaMachine zapłaci RIAA 30 milionów dolarów i zaprzestanie dalszej dystrybucji programów...

Czekamy na wyrok w sprawie Scotta R. McCauslanda i serwisu torrent’owego EliteTorrents.org. Wyrok ma zostać ogłoszony w grudniu przyszłego roku.

Screenshot serwisu morpheus.com

Dla internetowych archeologów na wszelki wypadek screenshot serwisu morpheus.com. Interesujące są te przywołane cytaty na tej stronie. TIME miał napisać: "Morpheus is The One", CNet zaś: "...Morpheus consistently outshines the competition". Hmm... Czyżby te uznane tytuły również promowały piractwo? Tego się pewnie nie dowiemy, gdyż nikt przeciwko nim (o ile wiem) nie wystąpił z roszczeniami.

Wiele materiałów dotyczących procesów sądowych w USA przeciwko producentom oprogramowania do wymiany plików można znaleźć w serwisie The Electronic Frontier Foundation: Intellectual Property - Peer-to-Peer (P2P) File Sharing.

Doniesienia na ten temat wyroku w sprawie oprogramowania Morpheus w następujących źródłach:

Przeczytaj również:

Podobne doniesienia i komentarze gromadzę w dziale prawo autorskie niniejszego serwisu. Przeczytaj również felieton: Ograniczanie i kontrola dostępu oraz kanałów dystrybucji.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>