Sędzia nie ma przyjaciół

Sędziowska rada etyki z Florydy (The Florida Judicial Ethics Advisory Committee) negatywnie ustosunkowała się do postawionej przed nią kwestii, tj. czy sędzia może przyjmować od prawników mogących stawać przed takim sędzią "zaproszenia do znajomości" w serwisach społecznościowych (co działa również w subtelnie inną stronę, tj. sędziowie nie mogą godzić się na to, by prawnicy uzyskiwali status "przyjaciół" sędziego w takich serwisach). Dostrzeżono oczywiście, że słowo "przyjaciel" (ang. friend) nie oznacza w serwisach społecznościowych tego samego, co w znaczeniu przedinternetowym, ale jednak. Rozstrzygano również inne kwestie, np. czy sędzia może publikować w internecie komentarze, czy komitety popierające sędziów w wyborach mogą takie komentarze publikować, etc.

Sama opinia została wydana już jakiś czas temu, bo 17-tego listopada 2009 roku, ale ostatnio jest komentowana w takich tekstach, jak np. Florida Judges May Not Friend Local Lawyers On Facebook.

Sprawa niezawisłości i bezstronności sędziowskiej objawiła się opinii publicznej świata internetowego nie tak dawno w związku z problemem przynależności szwedzkich sędziów do organizacji zbiorowego zarządzania lub innych tego typu organizacji pro-autorsko prawnych (por. W wywiadzie z Marcinem de Kaminskim z The Pirate Bay Artur Kurasiński wywołał mnie do tablicy). To, o czym decydowała rada etyki sędziowskiej na Florydzie wydawać się będzie wielu osobom czystą fantastyką, bo przecież sędziowie znają się z występującymi przed nimi adwokatami i uznawanie, że jest inaczej, ktoś mógłby nazwać hipokryzją. Ale...

Chociaż sędzia jest takim samym człowiekiem, jak inni, to jednak ma znaczenie jak się zachowuje on sam, lub osoby działające w jego imieniu. Ponieważ w USA system prawny przewiduje możliwość wybierania sędziów, poniżej cytowane tezy opinii rady dotyczą również takich osób, które wspierają danego kandydata na fotel sędziowski.

Judicial Ethics Advisory Committee

Opinion Number: 2009-20
Date of Issue: November 17, 2009

ISSUES

Whether a judge may post comments and other material on the judge's page on a social networking site, if the publication of such material does not otherwise violate the Code of Judicial Conduct.

ANSWER: Yes.

Whether a judge may add lawyers who may appear before the judge as "friends" on a social networking site, and permit such lawyers to add the judge as their "friend."

ANSWER: No.

Whether a committee of responsible persons, which is conducting an election campaign on behalf of a judge's candidacy, may post material on the committee's page on a social networking site, if the publication of the material does not otherwise violate the Code of Judicial Conduct.

ANSWER: Yes.

Whether a committee of responsible persons, which is conducting an election campaign on behalf of a judge's candidacy, may establish a social networking page which has an option for persons, including lawyers who may appear before the judge, to list themselves as "fans" or supporters of the judge's candidacy, so long as the judge or committee does not control who is permitted to list himself or herself as a supporter.

ANSWER: Yes.

To są tylko kwestie poddane ocenie oraz proponowana odpowiedź. Interesujące jest również samo uzasadnienie, w którym odniesiono się do takich serwisów, jak Facebook, MySpace, czy LinkedIn.

Dostrzeżono, że obowiązujący na Florydzie kodeks etyczny sędziów (the Code of Judicial Conduct) nie odnosi się do metod upowszechniania komentarzy, a jedynie do ich esencji (treści). Samo w sobie komentowanie różnych kwestii, jeśli nie narusza kodeksu etyki, zostało - w związku z tym - przez radę dopuszczone. Jednak nie uznano za celowe dopuszczenie do budowania sieci między sędziami a występującymi przed nimi prawnikami, gdyż naruszałoby to - zdaniem rady - Canon 2B kodeksu etycznego, który brzmi:

A judge shall not lend the prestige of judicial office to advance the private interests of the judge or others; nor shall a judge convey or permit others to convey the impression that they are in a special position to influence the judge.

Czyli nie można dopuścić do sytuacji, w której ktoś mógłby uznać, że ktoś inny ma jakąś szczególną przychylność sędziego, w szczególności taką, która pozwala na sędziego wpływać. Jeśli mogąc temu zapobiec sędzia dopuszcza do takiej sytuacji, w której ktoś w oczach innych wydaje się mieć na sędziego wpływ - sędzia narusza zasady etyczne obowiązujące wymiar sprawiedliwości. Bo sędzia również musi dbać o powagę instytucji, którą reprezentuje. Przynajmniej wynika tak z przyjętych na Florydzie zasad. Jak się ma sytuacja w Polsce?

Przeczytaj również: Odpowiedzialność "platformy społecznościowej" za "fałszywe profile" i inne "kradzieże tożsamości".

Podobne materiały gromadzę w dziale wymiar sprawiedliwości niniejszego serwisu.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Jak się ma sytuacja w Polsce?

W Polsce kiedy wpisałem w Naszą Klasę nazwisko sędziego, który miał mnie sądzić, to okazało się, że to dobry kolega z liceum i ze studiów prokuratora oskarżającego w tej sprawie (nadal pozostający w zażyłych stosunkach, co można było wnioskować z wpisów i zdjęć). Czy ktoś mógłby uznać, że to powoduje jakąś szczególną przychylność sędziego? Otóż nie, wszyscy z którymi rozmawiałem na ten temat, łącznie z moim adwokatem, stanowczo odradzali składanie jakichś wniosków o wyłącznie sędziego - ponieważ nikt nie podzielał mojego podejrzenia, że to bezstronność narusza i w ogóle, żeby "nie przesadzać", a poza tym nawet gdyby jakimś cudem sędziego zmieniono, to koledzy sędziego będą bardzo urażeni i to dopiero wpłynie na ich bezstronność. Tak się ma sytuacja w Polsce.

P.S. Ostatecznie akt oskarżenia odczytał dyżurny prokurator, ponieważ licealny kolega sędziego akurat nie miał czasu.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>