Jak się robi konsultacje społeczne w erze postpolitycznej

Na polityce się nie znam. W serwisie spraw politycznych w rozumieniu pop-kulturowym raczej nie komentuję. Nie odwołuje się do dyskusji na temat krzyża (chociaż w sąsiedniej notatce wskazałem termin debaty o roli mediów w relacjonowaniu tej dyskusji). Dopalacze również nie gościły na tych łamach, chyba, że w kontekście ochrony dóbr osobistych Fundacji Nowoczesna Polska. Tym razem jednak odwołam się do spraw polityki. Oto Minister Finansów postanowił podwyższyć kwotę subwencji dla partii politycznych. Projekt poddano konsultacjom społecznym, wysyłając go do siedmiu partii oraz do jednej organizacji społecznej. Fundacja im Stefana Batorego otrzymała projekt w dniu 14 października. W piśmie zaś stoi: "Brak uwag w wyznaczonym terminie pozwolę sobie uznać za akceptację projektu". Jaki dano termin na zgłaszanie uwag?

Termin ten to 13 października. Sprawa została zatem załatwiona w prosty sposób. Przecież każdy mógł zgłosić uwagi, prawda?

W BIP Ministerstwa Finansów można znaleźć Projekt z dnia 30 września 2010 r. rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie podwyższenia kwoty subwencji dla partii politycznej albo koalicji wyborczej. Wedle informacji z BIP projekt pojawił się tam 7 października (o ile data ta jest prawdziwa). Właściwości pliku PDF są dziwnie "czyste" (np. słowa kluczowe to "0", autor to "0")...

Główny wątek rozporządzenia da się streścić cytując § 1. projektu: "Podwyższa się kwoty, o których mowa w art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o partiach politycznych, o 7,7 %...

Ale w tym serwisie te "konsultacje społeczne" odnotowałem tylko i wyłącznie ze względu na sposób ich przeprowadzenia.

Pismo przewodnie z Ministerstwa Finansów do Fundacji im. Stefana Batorego. Cóż. Przyszło po wyznaczonym terminie.

Uprzejma prośba z Ministerstwa Finansów, by przesłać uwagi do 13 października. Przyszła do Fundacji im. Stefana Batorego w dniu 14 października.

W opublikowanym w BIP dokumencie pt. "Ocena skutków regulacji" (PDF) przeczytacie Państwo:

Wyniki przeprowadzonych konsultacji. Rozporządzenie podlega konsultacjom z partiami politycznymi, które w związku z wyborami z dnia 21 października 2007 r. nabyły prawo do subwencji, czyli z Platformą Obywatelską
Rzeczypospolitej Polskiej, Prawem i Sprawiedliwością, Polskim Stronnictwem Ludowym, Sojuszem Lewicy Demokratycznej, Unią Pracy, Socjaldemokracją Polską, Partią Demokratyczną – demokraci.pl oraz Instytutem Spraw Publicznych Fundacji im. Stefana Batorego, jako organizacją społeczną zainteresowaną przedmiotem regulacji.

I dalej:

Wejście w życie przedmiotowego rozporządzenia wiąże się ze zwiększeniem wydatków z budżetu państwa. Wysokość rocznej subwencji dla partii politycznej albo koalicji wyborczej wzrośnie o 7,7 % w stosunku do wysokości subwencji obliczanej na zasadach określonych dotychczas w art. 29 ustawy o partiach politycznych. W 2011 roku wzrost ten będzie kształtował się na poziomie około 8 794 tys. złotych.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Przypomniała mi się popularna swego czasu piosenka

Sejm kalek... Jak to szło?

"Idzie jakiś z krótszą nogą, delegują go kulawi.
On interpelację swoją dzisiaj w Sejmie ma przedstawić:
W interesie społeczeństwa i dla dobra ogólnego,
Po rozlicznych konsultacjach, aż do szczebla związkowego,
Z dniem trzynastym października, ma dekretem prawomocnym,
W trotuarach i chodnikach być co druga płyta wyższa!"

Datę pozwoliłem sobie zmienić. W ramach urealnienia.

Standard

Piotr, to jest stała praktyka MF. Wszystkie akty prawne tak wysyłają. Na nową ustawę VAT w 2004 roku było 3 dni na konsultację, z Wielkanocą w środku. Podjąłem kiedyś próbę wyjaśnienia tej sytuacji - uzyskałem taką informację, że problemem jest komórka w MF, która zajmuje się wysyłaniem listów. Ponoć z departamentu wychodzi z taką datą jak jest podpisane, a potem 10 dni zajmuje komuś zapakowanie w kopertę i zaniesienie na pocztę. To oczywista bzdura.

Pomysł na 8 milionów złotych z budżetu

VaGla's picture

Chyba napiszę list do Pana Premiera, w którym będzie projekt umowy na mocy której dostanę z budżetu państwa 8 milionów. W piśmie przewodnim zaś napiszę, że brak uwag we wskazanym terminie uznam za zgodę rządu na zawarcie takiej umowy.

Inny wariant, to uzyskanie takiej "zgody" na zobowiązanie się rządu, że Polska wprowadzi jakąś ustawę. Ponieważ mamy już w naszym systemie taką "instytucję", która polega na tym, że ministrowie zobowiązują się wobec prywatnych podmiotów, że państwo wprowadzi przepisy rangi ustawowej (cóż, że jeszcze Sejm, Senat, Prezydent, Trybunał Konstytucyjny), więc może można połączyć akceptowalne społecznie tryby postępowania (a więc tryb związany ze zobowiązaniami wobec UEFA - por. Euro 2012: zaplecze przyszłej ustawy chroniącej własność intelektualną UEFA. Czy obywatele mają coś do powiedzenia? - oraz tryb "dorozumianej" zgody wobec braku uwag, który jest najwyraźniej do zaakceptowania przez Ministerstwo Finansów).

Muszę się jeszcze zastanowić, co chciałbym dla siebie uzyskać, ale pomysł na samo zobowiązanie państwa do działania chyba nie ma żadnych słabych punktów.

PS
Jest szansa, że pracownicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów będą działali "rutynowo": Dramatyczny list 10-letniej Natalki do premiera...

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Hmm..

VaGla's picture

Powyższy materiał trafił na Wykop...
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Panie Piotrze

Delegacja ustawowa, na podstawie której MF ma obowiązek (podkreślam: obowiązek, nie jest to wynik jego "postanowienia") wydać rozporządzenie podwyższające kwotę subwencji dla partii politycznych jest przepisem jasnym: jeśli skumulowana inflacja od poprzedniej podwyżki przekroczyła 5%, to od następnego roku subwencje muszą zostać podwyższone o tenże wskaźnik. Niesłusznie napisał pan, że "Minister Finansów postanowił podwyższyć kwotę subwencji".

Treść OSR-a wyraźnie wskazuje na to, że konsultacje nie miały jeszcze miejsca, a sam OSR nie jest ostateczny. OSR trzeba załączyć do projektu, który podlegać ma konsultacjom, siłą rzeczy nie może on ich zatem jeszcze uwzględniać.

Oczywiście nie jest prawidłowe to, że Fundacja Batorego dostała projekt już po terminie, choć mogło to być spowodowane spóźnieniem poczty. W każdym razie, nie dopatrywałbym się tutaj niczyjej złej woli, bo w tej jednak sprawie konsultacje społeczne nie miały i tak żadnego znaczenia. Nie mogły one w żaden sposób wpłynąć na treść rozporządzenia.

I tylko o to mi chodzi

VaGla's picture

Oczywiście nie jest prawidłowe to, że Fundacja Batorego dostała projekt już po terminie, choć mogło to być spowodowane spóźnieniem poczty.

I tylko o to mi chodzi, co zresztą bardzo wyraźnie napisałem w treści słowami:

Ale w tym serwisie te "konsultacje społeczne" odnotowałem tylko i wyłącznie ze względu na sposób ich przeprowadzenia.

Inna sprawa, to np. pytanie o Ocenę Skutków Regulacji ustawy zawierającej delegację ustawową do wydania takiego rozporządzenia. Mógłbym zbadać, czy przyjmując (kiedyś) art. 29 ustawy (wraz z takim "precyzyjnym wyjątkowo" wzorem postępowania) projektodawca dokonał analizy wzrostu kwot subwencji na osi czasu. Ale to znalazłoby się w serwisie pod innym tytułem. Tytuł tej notatki odnosi się wprost do konsultacji. I jestem zaniepokojony, gdy ktokolwiek uznaje, że "akurat w tym przypadku konsultacje społeczne to tylko uciążliwa formalność", chociaż może nie tymi słowami. Pan napisał to dosadniej:

konsultacje społeczne nie miały i tak żadnego znaczenia.

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

I jeszcze

VaGla's picture

W nawiązaniu do przypomnienia "zobowiązań rządu" wobec UEFA proponuję tekst Nie wszyscy będą mogli reklamować się na fali Euro 2012, który zaczyna się słowami: "Spółka PL.2012, koordynująca i nadzorująca przedsięwzięcia przygotowawcze do piłkarskich mistrzostw Europy 2012, pracuje nad projektem regulacji prawnych, które mają uporządkować kwestię bezpośredniego używania przez przedsiębiorców w ich reklamach symboli związanych z imprezami sportowymi, organizowanymi na terenie Polski."

Tu też "konsultacje społeczne będą jedynie formalnością", przecież ustawa zostanie przyjęta, bo ministrowie kiedyś podpisali zobowiązanie wobec prywatnego podmiotu... Oczywiście nie powinno też nikogo dziwić, że projekt ustawy przygotowuje spółka.

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Może czas na projekt

Może czas na projekt obywatelski zmieniający lub znoszący całkowicie subwencjonowanie.

Toż to pieniądze w błoto. A kolejne afery hazardowe itd. pokazują, że ustawa swojej roli nie spełnia.

Kto za?

Panie Piotrze czy może Pan ten sztandar ponieść?

Ja jestem badaczem uczestniczącycm

VaGla's picture

Ja jestem badaczem uczestniczącycm. Obserwuje, analizuję, publikuje, hackuje system. Kiedy ktoś mi podpowiada, abym miał nieść jakiś sztandar (a łatwo wykazać, że sporo mam już spraw na barkach), to jestem nieco podejrzliwy. Jeśli uważa Pan, że taki sztandar "ktoś" powinien ponieść, to może rozważy Pan również możliwość, że tym kimś będzie Pan? Skąd pewność, że za jakiś czas, gdy już postanowię zrobić pop-kulturową karierę polityczną, gdy - ponieważ Pan nie realizuje swoich podstawowych praw obywatelskich - przejmę pełnie władzy w Polsce, Europie, na Świecie, Pan nie będzie gdzieś na jakimś forum pisał, że te wszystkie pieniądze, które biorę, by w Pana interesie (ale tak, jak ja go rozumiem) nieść sztandar, to pieniądze "wywalone w błoto"?
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>