Czy "grupa inicjatywna" mogłaby również liczyć na ministerialne pensje?

Tak oczywiście sobie głośno myślę, ponieważ czytam "uszczegółowione propozycje dotyczące współpracy z obywatelami w zakresie praw podstawowych w sferze nowych technologii", które dziś pojawiły się na stronach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Napisano tam m.in., że rząd proponuje, aby internauci sami zaproponowali swoich przedstawicieli do "grupy inicjatywnej", o której wcześniej pisałem w tekście Rządowa propozycja współpracy z "internautami": droga ku sanacji czy rozmycie odpowiedzialności? Może robię się nazbyt cyniczny na stare lata.
Kontrpropozycja: "Nowa nadzieja" w government 2.0? - rozmowa ze Zbigniewem 'Gandalfem' Branieckim o nowym projekcie

Nowy komunikat "przedstawiony przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów" (kogo konkretnie?) pojawił się dziś pod tytułem Współpraca rządu ze społeczeństwem informacyjnym. Pod nim również kolejny plik do pobrania Propozycja współpracy rządu z obywatelami (oczywiście PDF). Chociaż podobnie jak w poprzednim przypadku, również i tu nie ma informacji w jakim formalnym trybie taka propozycja społeczeństwu jest zgłaszana (por. Zasada legalizmu (praworządności) w uzasadnieniach niedawnych wyroków NSA), ale przynajmniej tym razem napisano do kogo można kierować uwagi dot. przedstawionych propozycji.

Pierwsza uwaga - polskie znaki w udostępnionym pliku PDF niestety "się krzaczą". Druga uwaga: skoro już w nowej propozycji ktoś postanowił podać link do jakiejś strony, to warto przynajmniej prosić, by link był podany zgodnie z prawidłową składnią (po "http" jest dwukropek). Kolejna uwaga - ciężko się współpracuje z całym "informacyjnym" społeczeństwem, a w ramach wskazanych grup wydaje się, że również są tacy przedstawiciele "środowiska obywateli", którzy realizują się w ramach środowiska przedsiębiorców lub organizacji pozarządowych, jeśli też mowa o "ekspertach", to tu również chyba chodzi o obywateli, chyba, że mówimy o ekspertach bezpaństwowych, którzy nie są obywatelami. Czepiam się. Wiem. Cała sytuacja przypomina nieco zwoływanie w 1789 roku Stanów Generalnych przed Wielką Rewolucją Francuską. Nie macie Państwo takiego wrażenia? Tylko, że wówczas czas biegł jakby wolniej.

Propozycje współpracy rządu z obywatelami w zakresie praw podstawowych w sferze nowych technologii
4 marca 2010 r.

W ramach kontynuacji prac nad tworzeniem nowych mechanizmów konsultacji i komunikacji ze społeczeństwem informacyjnym, w dniu 26 lutego 2010 r. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyło się kolejne spotkanie ministrów zaangażowanych w opracowanie i realizację projektu – min. Michała Boniego, min. Magdaleny Gaj, min. Witolda Drożdża, min. Jacka Kapicy, a także przedstawicieli MKiDN, RCL i Zespołu Doradców Strategicznych Premiera. Podczas spotkania wypracowano następujące propozycje (wcześniej zapoznano się z uwagami obywateli do rządowej propozycji z 18 lutego br.):

  1. Do 15 marca zostanie wydłużony czas zgłaszania uwag do projektu platformy internetowej o legislacji rządowej, która w założeniu ma pozwolić na śledzenie procesu powstawania prawa w Polsce, tworzonego przez Rządowe Centrum Legislacji.

    Projekt dostępny jest na stronie:
    http//www.rcl.bip-e.pl/portal.php?serwis=rcl&dzial=219&id=1640&search=10455.

    Uwagi można zgłaszać pod adresem traszczepkin@rcl.gov.pl

  2. Do 12 marca powinna zostać wyłoniona „grupa inicjatywna”, której zadaniem będzie wypracowanie pożądanego kształtu platformy komunikacyjnej dla prowadzenia konsultacji ze społeczeństwem informacyjnym – poprzez Internet. Na platformie będą dyskutowane projekty aktów prawnych, ich założeń bądź nowelizacji, uwzględnionych w komunikacie z dnia 18 lutego br. (katalog może zostać rozszerzony).
  3. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, w skład „grupy inicjatywnej”, która liczyć powinna 20 osób, wejdą przedstawiciele 5 środowisk: obywateli, przedsiębiorców branży teleinformatycznej i mediów elektronicznych, ekspertów, organizacji pozarządowych oraz rządu. Proponuje się, aby przedstawiciele obywateli zostali wybrani przez nich samych w formie plebiscytu – np. korzystając ze strony www.zapytajpremiera.pl, albo innej wybranej przez siebie platformy, która zapewni uzyskanie reprezentatywności środowiska. Podobnie z przedstawicielami organizacji pozarządowych – proponuje się, aby w ich wyłonieniu pomogło np. Ogólnopolskie Forum Organizacji Pozarządowych. Eksperci powinni zostać wyłonieni w wyniku pierwszego spotkania „grupy inicjatywnej” – proponuje się, aby tworzyli Radę
    Programową, pracującą nad niezależnym, zewnętrznym raportem z prac „grupy inicjatywnej”, który zostałby przedstawiony z końcem jej prac i wykonaniem zadań.
  4. Przedstawicielami strony rządowej w „grupie inicjatywnej” będą ministrowie Michał Boni, Witold Drożdż, Magdalena Gaj, a także wiceprezes Rządowego Centrum Legislacji Piotr Gryska.
  5. Pierwsze spotkanie grupy inicjatywnej mogłoby odbyć się w dniu 15 marca (poniedziałek) o godz. 12:00 w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Wszelkie uwagi dot. przedstawionych powyżej propozycji prosimy kierować na adres: Tomasz.Wajda@kprm.gov.pl. Pod tym adresem czekamy również na propozycje dot. sposobu wyboru przedstawicieli obywateli do pracy w ramach „grupy inicjatywnej”.

Wynika z tego, że Pan Minister Drożdż jeszcze nie opuszcza funkcji, chociaż Gazeta Wyborcza była uprzejma napisać: Odpowiedzialny za e-urzędy wiceminister Drożdż odchodzi.

Przeczytaj również: Rządowy System Informacji - co my właściwie konsultujemy?.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

My - naród

Maciej_Szmit's picture

Czemu nie (liczyć na pensje)? Czyż nie byłoby miło być niezależnym ekspertem na państwowym garnuszku :)
Choć na marginesie fakt, że ktoś komuś płaci nie oznacza, że ten drugi jest odeń zależny - cały audyt polega na tym, że płaci się firmie zatrudniającej niezależnych od płacącego audytorów, w sądownictwie dajmy na to sędzia SR też jest w swoich wyrokach niezależny od prezesa SR w którym pracuje, a nawet od MinSpr, z którego budżetu mu płacą, ba nawet biegły ma swoją "autonomię" której nie mogą związać nawet żadne wyroki sądowe, choć przecież jest biegłym przy SO... samodzielnemu pracownikowi naukowemu też nie można kazać wykładać wyłącznie teorii lubianych przez rektora, nie będę wspominał już o politykach, którym z podatków płaci cały naród i o posłach, którzy nie reprezentują swoich wyborców od czasów bodajże Konstytucji Trzeciego Maja
Po wtóre można nie być obywatelem nie będąc bezpaństwowcem przynajmniej sensu largo: można być poddanym brytyjskim ("British subjects without citizenship"), nie jestem tez przekonany czy obywatelem jest się dajmy na to w Omanie.
To tak a propos czepiania się :) Natomiast rzeczywiście praktyka bezpośrednich konsultacji rządu z obywatelami wydaje się interesująca, choć w zasadzie czemu nie? Technologia już chyba dojrzała (w końcu Web 3.0 ma polegać m.in. na indywidualizacji i personalizacji przekazu między innymi). Kto wie może nasz rząd ma sprytny plan zgarnięcia kolejnej "premii za opóźnienie" i ulokowania nas jednym ruchem w czołówce światowych rankingów informatyzacji?

czemu przedłużyli?

Przedłużyli, bo brakuje odzewu?

Jakoś mi się to nie podoba...

Mikołaj's picture

Patrzę na komunikat oraz na załączony w nim dokument i daleki jestem od zachwytów.

2. Do 12 marca powinna zostać wyłoniona „grupa inicjatywna”

Dziś mamy 5 marca, komunikat został ogłoszony wczoraj. Obawiam się, że tydzień na wyłonienie takiej grupy to bardzo mało czasu.
Albowiem:

3. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, w skład „grupy inicjatywnej”, która liczyć powinna 20 osób, wejdą przedstawiciele 5 środowisk: obywateli, przedsiębiorców branży teleinformatycznej i mediów elektronicznych, ekspertów, organizacji pozarządowych oraz rządu.

Oznacza to, że każda grupa ma liczyć 4 osoby. To dość sensowne ograniczenie, usprawniające przebieg prac. Z drugiej strony oznacza to, że w ciągu tygodnia muszą zostać wyłonieni wspólni przedstawiciele przedsiębiorstw i mediów oraz organizacji pozarządowych. Nie wiem, czy te środowiska są w stanie w ciągu tygodnia wybrać swoich przedstawicieli. Nawet jeśli, to mamy jeszcze grupę bliżej niesprecyzowanych ekspertów. Ciężko w ciągu 7 dni wybrać czterech ekspertów, gdy nawet nie ma żadnych wskazówek co do dziedzin, w których mieliby być ekspertami. OK, udziału specjalistów od prawa, w rodzaju VaGli, można się domyślać. Ale czy mają to być wyłącznie tacy przedstawiciele, czy może jeszcze ktoś zajmujący się kwestiami technicznymi i/lub stykiem humanistyki z informatyką?
To nie koniec, albowiem:

Proponuje się, aby przedstawiciele obywateli zostali wybrani przez nich samych w formie plebiscytu – np. korzystając ze strony www.zapytajpremiera.pl, albo innej wybranej przez siebie platformy, która zapewni uzyskanie reprezentatywności środowiska.

Tutaj sam nie wiem, co napisać. A raczej jak to skomentować. W jaki sposób potencjalnie kilkanaście milionów obywateli RP korzystających z Sieci ma wybrać czterech reprezentatywnych przedstawicieli swojego środowiska? Na dodatek w ciągu tygodnia i to jeszcze przez plebiscyt?

Last but not least mam wątpliwość dotyczącą pewnej nielogiczności w samej propozycji, w części dotyczącej ekspertów. Z jednej strony:

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, w skład „grupy inicjatywnej”, która liczyć powinna 20 osób, wejdą przedstawiciele 5 środowisk: obywateli, przedsiębiorców branży teleinformatycznej i mediów elektronicznych, ekspertów, organizacji pozarządowych oraz rządu.

Z drugiej:

Eksperci powinni zostać wyłonieni w wyniku pierwszego spotkania „grupy inicjatywnej”

Z czego wynika, że eksperci powinni zostać wybrani podczas pierwszego spotkania, w którym będą brać udział eksperci. Być może mowa o innych ekspertach, ale ja się powoli gubię...

Zaś co do kwestii wynagrodzenia -- uważam, że to jest rzecz, o której warto głośno mówić. Niekoniecznie musi być ono ministerialne (choć czemu nie? ;) ), ale należałoby o tym pomyśleć. W końcu jeżeli ktoś ma brać udział w pracach takiego gremium na poważnie, to będzie musiał poświęcić na to trochę czasu. To oznacza rezygnację z części innych zajęć, być może również z tych przynoszących profit. O ile czas na jedno czy dwa spotkania można wygospodarować, o tyle w miarę stałe i regularne prace nad tego typu zagadnieniami powinny być w jakiś sposób wynagradzane / opłacone / refundowane / potrzebne dopisać.

--
Piotr "Mikołaj" Mikołajski
http://piotr.mikolajski.net

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>