Sejm znów zajmuje się dozorem elektronicznym

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami Sejm przystąpił do pierwszego czytania rządowego projektu ustawy o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego. Ustawa ma być epizodyczna, zaś w budżecie państwa przewidziano na uruchomieni projektowanego właśnie systemu 40 mln zł (chociaż głosowanie nad budżetem w Senacie dopiero jutro). Wcześniej Sejm pracował nad analogicznym, tyle że poselskim projektem ustawy dotyczącym tej problematyki.

O pracach legislacyjnych nad dozorem elektronicznym pisałem w niniejszym serwisie wcześniej, w takich tekstach jak:

W tym ostatnim doniesieniu mowa jest o poselskim projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny wykonawczy, ustawy - Kodeks postępowania karnego, ustawy - Kodeks wykroczeń oraz ustawy - Kodeks karny (druk nr 338 wpłynął 30-11-2005). Do tego projektu przygotowano 6 opinii. Dziś przedmiotem dyskusji na sali plenarnej Sejmu był rządowy projekt ustawy o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego (druk nr 1237, który wpłynął 07-12-2006)

Rzeczpospolita publikuje dziś artykuł Elektroniczna bransoleta zamiast osadzenia w celi, w którym cytowana jest wypowiedź prof. Stefana Lelentala (Uniwersytet Łódzki): "Mam poważne wątpliwości związane z wprowadzeniem takiego systemu. Skoro ma on dotyczyć skazanych na kary do sześciu miesięcy więzienia, to sąd może zastosować np. warunkowe umorzenie postępowania, grzywnę lub karę ograniczenia wolności. Jeśli narzeka się na jakość obecnej kary ograniczenia wolności, to trzeba usprawnić jej wykonanie, a nie budować od podstaw system, który nie wiadomo ile będzie nas kosztował..."

Dostępne na stronie Sejmu uzasadnienie projektu jest dość długie, poniżej przywołam jedynie wstęp do niego:

Projektowana ustawa wychodzi naprzeciw potrzebie zmniejszenia populacji osadzonych w zakładach karnych przez wprowadzenie alternatywnego do izolacji więziennej systemu wykonywania krótkoterminowej kary pozbawienia wolności – systemu dozoru elektronicznego, dalej zwanego „SDE”. Jednocześnie też pozwala na stosowanie wyważonej represji karnej wobec sprawców tzw. drobnych przestępstw, którzy dotąd w powszechnym przekonaniu pozostawali bezkarni.

SDE jest bowiem dostatecznie dolegliwy, aby zadośćuczynić postulatowi sprawiedliwej odpłaty, a przy tym nie zdejmuje ze skazanego obowiązku samokontroli, co dobrze służy wdrożeniu go do przestrzegania porządku prawnego. Pozostawanie przez skazanego poza zakładem karnym pod kontrolą elektroniczną nie niesie ze sobą tych negatywnych skutków społecznych, które towarzyszą nawet krótkiej izolacji więziennej, takich jak na przykład wzajemna demoralizacja skazanych, osłabienie więzi z rodziną, degradacja ekonomiczna, przerwa w nauce, etc.

Proponowane rozwiązania legislacyjne oparte są o sprawdzoną w wielu krajach europejskich technologię pozwalającą na kontrolę przebywania przez skazanego w wyznaczonym miejscu i czasie, kontrolę zakazu przebywania przez niego w określonych miejscach, a także na kontrolę zakazu zbliżania się do konkretnie wskazanych osób. Od niedawna też takie rozwiązania na trwałe ugruntowały swój byt w porządku prawnym innych krajów Unii Europejskiej, w szczególności w systemie penitencjarnym Szwecji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Holandii i Francji. Dotychczasowe doświadczenia tych krajów wskazują, że wykonywanie krótkoterminowej kary pozbawienia wolności w SDE jest równie dolegliwym dla przestępcy sposobem jej wykonywana, jak jej wykonywanie w systemie pełnej izolacji realizowanym w zakładzie karnym.

Zastosowanie SDE jako systemu wykonywania krótkoterminowej kary pozbawienia wolności odpowiada też standardom międzynarodowym.

Proponowana regulacja wychodzi naprzeciw postulatom zawartym w tzw. Zasadach Tokijskich, czyli w Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych 45/110 z dnia 14 grudnia 1990 r. („Wzorcowe reguły minimalne Narodów Zjednoczonych dotyczące środków o charakterze nieizolacyjnym”). W zasadach tych przyjęto, że państwa członkowskie rozwiną w ramach własnych systemów prawnych środki o charakterze nieizolacyjnym, aby przez stworzenie alternatywnych możliwości ograniczyć stosowanie kary pozbawienia wolności i zracjonalizować politykę wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, mając na względzie przestrzeganie praw człowieka, wymagania społecznego poczucia sprawiedliwości oraz potrzeby resocjalizacyjne sprawcy przestępstwa.

W 1999 r. Komitet Ministrów Rady Europy w Rekomendacji Nr R(99)22 w sprawie przepełnienia więzień i szybkiego wzrostu populacji więźniów, zalecił wprost stosowanie SDE jako jednego ze sposobów zmniejszania ilości osadzonych w zakładach karnych. Tym samym Komitet Ministrów Rady Europy uznał, że SDE jest humanitarną alternatywą dla pozbawienia wolności.

Jak dotąd, mimo kilkuletniej już historii stosowania SDE w krajach europejskich, Europejski Trybunał Praw Człowieka nie zajmował się kwestią zgodności tego sposobu wykonywania kary pozbawienia wolności z postanowieniami Euro­pejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. W tym miejscu dodać trzeba, że nie wydaje się, aby przewidziane w tym systemie ograniczenie swobody skazanego stanowiło dalej idącą ingerencję w sferę jego prywatności i mogło naruszać jego godność bardziej niż zastosowanie sankcji izolacyjnej.

W polskich warunkach dodatkowo trzeba mieć na uwadze, że proponowane zapisy stanowią remedium dla największego obecnie zagrożenia dla poszanowania podstawowych praw i wolności skazanych, jakim jest przeludnienie w jednostkach penitencjarnych. Już Senat IV Kadencji wskazał, że „dramatyczna jest sytuacja w zakładach karnych, gdzie ogromne przeludnienie uniemożliwia działalność resocjalizacyjną, kierując cały wysiłek Służby Więziennej na zapewnienie spokoju i bezpieczeństwa osadzonych i personelu. Kompromitacją państwa grozi istniejąca sytuacja, gdy około 25.000 skazanych na karę pozbawienia wolności z różnych przyczyn nie odbywa tej kary, a których w razie ustąpienia tych przyczyn nie pomieściłyby istniejące zakłady karne” (na marginesie wspomnieć trzeba, że w chwili obecnej liczba osób oczekujących na odbycie kary pozbawienia wolności przekroczyła już 36 tys.). Jednocześnie w zakładach tych przebywają osoby skazane na karę pozbawienia wolności za uchylanie się od płacenia alimentów, które nie pracują i nadal nie płacą alimentów, oraz sprawcy drobnych przestępstw, którym zamieniono nie uiszczoną grzywnę na zastępczą karę pozbawienia wolności.

W raporcie Komisarza Praw Człowieka Rady Europy z wizyty w Polsce w dniach 18-22 listopada 2002 r. zwrócono uwagę na trudne warunki bytowe osób osadzonych w zakładach karnych, które wynikają z przeludnienia, a także zalecono rozwijanie systemu kar alternatywnych dla pozbawienia wolności.

Na marginesie wspomnieć można, że w 2003 r. średnia liczba osadzonych na 100 000 mieszkańców sięgnęła w Polsce 213. Tymczasem ten sam wskaźnik, jako najwyższy w tym czasie w Unii Europejskiej, odnotowany został w Wielkiej Brytanii i wyniósł on 138. Dla przykładu podać również można, że omawiany wskaźnik wyniósł: w Hiszpanii – 126, w Niemczech – 96, w Holandii – 93, we Francji – 85, w Danii – 59 (najniższy w Unii Europejskiej).

(...)

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

stenogram z czytania monitoringu

VaGla's picture

Jest też sprawozdanie stenograficzne z wczorajszego czytania rządowego projektu ustawy o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego (druk nr 1237). Lekturę proponuję zacząć od wystąpienia Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Andrzeja Kryże.

A jak ktoś będzie chciał przeczytać całą dyskusję, to odsyłam do sprawozdania: 5 kadencja, 32 posiedzenie, 1 dzień (10.01.2007) 1 punkt porządku dziennego
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>