Zbliżają się wybory samorządowe A.D. 2006

Wybory do samorządów oraz wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast mają odbyć się 12 listopada 2006 r. W kontekście pewnych działań podejmowanych przez prasę po raz kolejny zacząłem się zastanawiać jak można dzięki internetowi przyczynić się do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego (por. Internet i demokracja lokalna).

Lokalna Gazeta Wyborcza (Płock) stawia na swoich łamach pytanie: czy warto interweniować u radnych, śląc prośby pocztą elektroniczną? Dziennikarze opisują sytuacje: przetestowano płockich radnych w ten sposób, że do każdego dziennikarze przesłali listy "od obywateli". Uwzględniono w tym "eksperymencie" fakt, że każdy z radnych na początku kadencji otrzymał oficjalny adres adres poczty elektronicznej w domenie "radni.ump.pl". Efekt eksperymentu był taki, że tylko jeden z radnych odpisał na listy wysyłane przez dziennikarzy w okresie od czerwca do ostatniego poniedziałku (każdy z radnych dostał 3 maile, łącznie wysłano 75 listów). Wniosek? Radni albo nie czytają listów przesyłanych elektroniczne, albo korespondują za pomocą prywatnych skrzynek, albo nie odpisują po prostu na korespondencję.

Zacząłem się zastanawiać. Fakt nagłośnienia przez lokalną prasę nieumiejętności korzystania przez radnych z poczty elektronicznej, albo tego, że ignorują oni obywateli, może być ciekawym materiałem prasowym. Pytanie jednak, co taki materiał (sam w sobie) zmieni w kulturze działania państwa? Przecież w ostatecznym rozrachunku i tak ważniejsze będą akcje plakatowe, rozmowy kuluarowe, zawiązywanie koalicji, porozumień itp., od faktycznie podejmowanych w czasie poprzedniej kadencji działań. Jednorazowe akcje organizowane przed wyborami (tak, pamiętam, że listy słano od czerwca) niewiele zmienią. Tu trzeba podejmować działania ciągłe. Monitoring stały.

Efekty takich jednorazowych działań powinny być sumowane, a przed wyborami każdy powinien mieć możliwość zapoznania się z historią, albo "kartoteką" danego kandydata. Dlatego kiedyś proponowałem, by w Wikipedii tworzyć wpisy dotyczące wszystkich radnych i tam dopisywać kolejne dane. O ile jednak Wikipedia sprawdza się w przypadku amerykańskich senatorów, to doszedłem ostatnio do wniosku, że nie będzie dobrym narzędziem do monitorowania pracy radnych polskich gmin.

Po pierwsze - tego typu wpisy nie są wpisami encyklopedycznymi (to ważne dla społeczności Wikipedii). Po drugie - łatwo nimi manipulować. Były już nagłaśniane przypadki usuwania niewygodnych wpisów z Wikipedii, a trudno mi sobie wyobrazić, że stale ktoś monitoruje wszelkie edycje dotyczące wszystkich polskich radnych. Szeroko pojęty "wandalizm redakcyjny" również jest problemem. Skoro można sobie wyobrazić, że nakręcony sztab wyborczy oplakatuje w gorączce wyborczej wózek dziecięcy, albo wyśle miliony spamu - dlaczego przypuszczać, że nie będzie stosował również mechanizmów Wikipedii dla potrzeb wyborczych?

Stąd wniosek: lepiej, by powstawały witryny internetowe dedykowane konkretnym społecznościom. Tam można robić przegląd doniesień na temat konkretnych osób (wyobrażam sobie, że ktoś odnotowałby takie przypadki, jak w Sochaczewie, gdzie burmistrz podpisał się pod listem mieszkańców zaadresowanym do niego, a w którym napisano, że przez tę kadencję nie zrobił nic dla dzielnicy). Ważne jednak, by tego typu systemy monitorowania wybieranych reprezentantów narodu były "użytecznie" zrobione. By dało się wyświetlić wszelkie doniesienia i informacje na temat konkretnego człowieka ze społecznym mandatem. Fakt, że radny nie odpisuje na listy obywateli sam w sobie nie jest jeszcze bardzo kompromitujący, ale suma doniesień może pozwolić wyborcom na zadumę, popartą konkretnymi, zebranymi w jednym miejscu, doniesieniami.

Sprawa jest bardziej skomplikowana. Będą się pojawiały pozwy w trybie wyborczym (albo w trybie kodeksowym, przed okresem kampanii wyborczej). Ktoś uzna, że to naruszenie dóbr osobistych, że kłamliwe oszczerstwa, pomówienia... Prowadzenie takiego systemu monitorującego wymaga pewnej odwagi i determinacji. Misji.

Teoretycznie prasa lokalna może spełniać opisaną wyżej funkcję monitorującą. Oczywiście wówczas, gdy nie jest organem jednej z frakcji, gdy jest rzetelna, odpowiedzialna, etc... Musi być niezależna, a to oznacza również, że w przypadku sporu sądowego będzie potrafiła bronić opublikowanych informacji (które wcześniej rzetelnie sprawdziła, badając sprawę zarówno z jednej, jak i z drugiej strony)...

Wracając do przyszłych wyborów: na stronie Państwowej Komisji Wyborczej (Wybory samorządowe przeprowadzone w 2006 r) dostępne są zarówno ustawy związane z wyborami do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw oraz wyborami wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, Wyroki Trybunału Konstytucyjnego, związane z prawem wyborczym, jak również rozporządzenia i zarządzenia (w tym rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów wraz z kalendarzem wyborczym - Dz U. Nr. 162, poz. 1149). Są również uchwały Państwowej Komisji Wyborczej dotyczące wyborów.

Doniesienia i komentarze na podobny temat gromadzę w dziale wybor niniejszego serwisu.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Radni nie są reprezentantami

Radni nie są reprezentantami Narodu, czegoś takiego nie przewiduje Konstytucja, jak i odpowiednie ustawy. Reprezentantami jest 560 pań i panów z Wiejskiej – nawet prezydent RP nie jest przdstawicielem Narodu w świetle przepisów.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>