Podpis: wyrok odroczono

Istotnie. Senat przyjął w dniu 3 sierpnia 2006 r nowelę ustawy o podpisie elektronicznym bez poprawek. Pełna jej nazwa brzmi: ustawa zmieniająca ustawę o podpisie elektronicznym oraz ustawę o ogłaszaniu aktów normatywnych. Wyrok dla administracji publicznej na razie odroczono, jednak sporo jest do zrobienia, a zostało mało czasu. Jeśli chodzi o technikę legislacyjną, to ustawa nowelizująca (składająca się z trzech artykułów) daleka jest od doskonałości (o tempora! o mores!).

Jeśli teraz ustawę podpisze prezydent (wciąż tradycyjnie, nie zaś elektroniczne), to od 1 maja 2008 roku, nie zaś od 16 sierpnia tego roku, "organy władzy publicznej umożliwią odbiorcom usług certyfikacyjnych wnoszenie podań i wniosków oraz innych czynności w postaci elektronicznej, w przypadkach gdy przepisy prawa wymagają składania ich w określonej formie lub według określonego wzoru". W ten sposób nowelizuje się art. 58 ust. 2 ustawy z dnia 18 września 2001 r. o podpisie elektronicznym (Dz. U. Nr 130, poz. 1450, z późn. zm.).

Jeśli chodzi o stanowisko Senatu w sprawie ustawy, to na stronach Senatu dostępne są następujące dokumenty:

Sejm uchwalił ustawę na 22. posiedzeniu w dniu 21 lipca 2006 r. Do Senatu została przekazana w dniu 24 lipca 2006 r., a następnie Marszałek Senatu skierował ustawę do Komisji Gospodarki Narodowej oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w tej sprawie odbyło się 26 lipca 2006 r. a komisja zaproponowała jedną poprawkę ("w art. 1 i 2 wyrazy "1 maja 2008 r." zastępuje się wyrazami "1 maja 2007 r."."). Podobnie jedną poprawkę zaproponowała Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, której posiedzenie odbyło się w tym samym dniu (zaproponowana poprawka to: "w art. 1 i 2 wyrazy "1 maja 2008 r." zastępuje się wyrazami "31 grudnia 2007 r."."). Jak wspomniałem - Senat przyjął nowelę bez tych poprawek.

PAP: "Senat przyjął rządowy projekt nowelizacji ustawy bez poprawek, co oznacza, że wejdzie ona w życie 1 maja 2008 roku. W projekcie rządowym taki sam był termin wejścia w życie powiązanej z nią ustawy o niektórych aktach normatywnych dotyczących m.in. publikowania aktów prawnych w postaci elektronicznej". Autor depeszy PAP miał na myśli za pewne to, że obowiązek pojawi się 1 maja 2008 roku, bo nowelizacja wejdzie w życie w innych terminach: Zgodnie z artykułem trzecim przyjętej noweli ustawa wchodzi w życie z dniem 15 sierpnia 2006 r., z wyjątkiem art. 1, który wchodzi w życie z dniem ogłoszenia. Art. 1 dotyczy niestosowania niektórych artykułów przyjętych wcześniej aktów prawnych (w szczególności tego, który od 1 lipca zobowiązuje powszechnie do publikowania aktów normatywnych w formie elektronicznej. Wobec braku przepisów przejściowych nowelizacji trzeba uznać, że w okresie od 1 lipca do dziś łamany jest art. 42a ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz.U. z 2005 r. Nr 190, poz. 1606 i Nr 267, poz. 2253 oraz z 2006 r. Nr 73, poz. 501).

Warto tu przywołać fragment opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu:

Po pierwsze: powtórne "przesuwanie" terminu wejścia w życie tych samych przepisów ustawy stanowi naruszenie zasady stabilności prawa, tym bardziej tych, które już zaczęły obowiązywać a obywatele mogli się spodziewać określonych działań ze strony organów administracji. Oczywiście nie jest to zasada bezwzględna, a "usprawiedliwione okoliczności obiektywne" mogą wpłynąć na ocenę jej obowiązywania w konkretnym przypadku.

Po drugie: technika derogacji. Wydaje się, że jeżeli nie wydłużono terminu wejścia w życie określonych przepisów w czasie ich vacatio legis, to najwłaściwszą techniką czasowego uchylenia mocy obowiązującej przepisów, które obowiązują od 20 kwietnia, jest ich całkowite uchylenie i "przywrócenie" w odpowiednim momencie, gdy będzie znany realny termin przygotowania organów administracji do ich wdrożenia.

Należy jednak stwierdzić, że o ile przepis art. 1, pomimo powyższych uwag, można zastosować do pierwszych sześciu derogowanych przepisów i wola ustawodawcy jest czytelna, to jest to wysoce utrudnione w przypadku art. 42a. Art. 42a zawiera w swej treści datę, od której obowiązuje:

(...)

Dodanie kolejnego przepisu z inną datą czyni wolę ustawodawcy nieczytelną. Wydaje się, że prawidłowe byłoby znowelizowanie terminu, o którym mowa w art. 42a, lub też uchylenie tego artykułu wraz z innymi derogowanymi przepisami i przywrócenie kolejną nowelizacją.

Natomiast art. 3 ustawy w części dotyczącej wejścia w życie art. 1 nie spełnia wymogów ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych, która pozwala na to aby akty normatywne wchodziły w życie w terminie krótszym niż minimalne 14 dni, jeżeli tego wymaga ważny interes państwa i zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie. Wydaje się, że przesłanki te nie zostały spełnione, czego dowodzi brak nowych szczególnych okoliczności, które wskazywałyby na konieczność wejścia ustawy w życie z dniem ogłoszenia.

Przypominam, że ustawa ma 3 artykuły.

Z notatki PAP wynika też, że senator Szymura jest bezpartyjny (inaczej niż pisałem to w poprzednim newsie, zainteresowanych serdecznie przepraszam, sprawdziłem na stronie Senatu - był kandydatem Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość, jednak w treści notatki biograficznej przeoczyłem, że jest bezpartyjny).

Paweł Krawczyk na łamach IDG pisze: "Teraz ustawa czekać będzie tylko na podpis prezydenta i... administracja publiczna będzie mogła odetchnąć z ulgą. W przeciwnym razie obowiązywałby ją ustalony jeszcze w 2001 roku termin 16 sierpnia bieżącego roku, do którego - jak się ocenia - przygotowane jest zaledwie 10% wszystkich polskich urzędów. Winne są tutaj przede wszystkim przepisy wykonawcze, z których części nie ma po dziś dzień, a część zawiera zbyt wysokie i niemożliwe do spełnienia dla małych gmin wymagania".

Zgadzam się z Pawłem. Również w tym, że termin majowy w 2008 roku nie jest zbyt odległy, a pracy jest sporo. Obawiam się również, że nie uda się przeprowadzić w tym terminie stosownej reformy podpisu elektronicznego. Powodów jest kilka. Po pierwsze to dość trudna tematyka. Z jednej strony trzeba napisać spójne prawo (również akty wykonawcze), a jednocześnie prawo to dotyczy magicznej często sfery techniki. Ciężko w informatyce stosować "klauzule generalne". Tu albo jest sygnał, albo nie ma. Zero i jeden. Działa, nie działa. Zatem regulacja podpisu to sprawa trudna (na podpisie, za Pawłem, się skupiam; chociaż publikacja aktów normatywnych jest również niezwykle ważna, to jednak z podpisem elektronicznym związana). Po drugie - nadal w Rzeczpospolitej pokutuje resortowość, zatem ciężko będzie koordynować prace różnych resortów, które z podpisem mają coś do czynienia. A mają już praktycznie wszystkie. Na razie Ministerstwo Gospodarki jest odpowiedzialne za podpis elektroniczny.

Niebawem - zgodnie z zapowiedziami (słyszanymi tu i ówdzie) czeka nas drugi rzut nowelizacji ustawy (teraz jedynie odroczono wyrok). Jednym z jej elementów będzie oddanie podpisu elektronicznego pod opiekę Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji (jako temu, które za informatyzację jest odpowiedzialne). A skoro informatyzacja została przywołana, to przecież podpis elektroniczny musi w jakiś sposób być skorelowany z Planem Informatyzacji Państwa. Sierpień się zaczął. Planu na rok 2006 nie ma, ale za to pracuje się już nad następnym, na kolejne lata. Znów kwestia resortowości, znów dziwne publikacje w prasie. Informatyzacja (reinformatyzacja) potrzebuje spokojnej przystani, gdzie w całości zostanie podana przeglądowi, ktoś dokona inwentaryzacji prowadzonych w innych portach, przystaniach i zatoczkach prac. Armator dogada się z załogą i wyznaczy się kapitana. A wówczas będzie można planować długi rejs.

Informacji na podobny temat proszę poszukiwać w części podpis elektroniczny niniejszego serwisu.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>