Publiczna bańka za "prawo do wizerunku" obrazu

Brakuje mi wyobraźni, by zrozumieć "prawo do wykorzystania wizerunku obrazu", zwłaszcza obrazu, który został namalowany w latach ok. 1483-90. Z czego takie "prawa do wykorzystania wizerunku obrazu" wynikają? I dlaczego za takie "prawa" Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest uprzejme zapłacić milion złotych? I jeszcze robi to w taki sposób, by pieniądze zapłacić, ale skoro nie może bezpośrednio zapłacić fundacji, to robi to pośrednio? Brakuje mi ostatnio wyobraźni, ale innym chyba jej nie brakuje.

Dziennik Polski w tekście Do "Damy z gronostajem" dokładamy z naszych kieszeni sygnalizuje, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego "ukrywało, że zapłaciło Fundacji xx Czartoryskich - bagatela! - 1 mln zł za zgodę na wystawienie dzieła Leonarda da Vinci na Wawelu". Co to znaczy, że "sprawa jest delikatna" (jak miał powiedzieć pytany o milion prof. Jan Ostrowski, dyrektor zamku na Wawelu)?

Jest też cytowane pismo od rzecznika Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego:

"Kwota 1 mln zł, jaką otrzyma Fundacja od Wawelu nie wynika jedynie z udostępnienia przez Fundację obrazu, ale także z praw do wykorzystania przez Wawel wizerunku obrazu, wykorzystania znaku słownego »Dama z gronostajem«, wykorzystania znaku słownego »Fundacja XX. Czartoryskich«, wykorzystania znaku słownego »Muzeum XX. Czartoryskich«. Należy także podkreślić, że zgodnie z umową powyższe wynagrodzenie Fundacja przeznaczy na cele statutowe, w szczególności na zadanie rewitalizacji budynku Muzeum Książąt Czartoryskich i przygotowania w nim stałej ekspozycji.

Co to są te prawa do wykorzystania "wizerunku obrazu"? Prawa autorskie do obrazu dawno wygasły. Obraz nie ma wizerunku (w ujęciu cywilistycznym, takim, jak o tym mówią przepisy kodeksu cywilnego w kontekście ochrony dóbr osobistych). Czy jest to tylko pretekst, by dało się wypłacić z budżetu państwa milion złotych? Czy Fundacja XX. Czartoryskich zarejestrowała sobie obraz Dama z gronostajem jako znak towarowy? I jeszcze znak słowny "Dama z gronostajem"?

Ja wiem, że to cenny obraz. Jego konserwacja pewnie kosztuje fortunę. Zabezpieczenia też. Ale może jednak kontrakty i podstawy prawne przelewów środków publicznych powinny być konstruowane zgodnie z jakimiś zasadami? Ktoś tam uważa, że za posłużenie się słowami "Dama z gronostajem" i graficznym obrazem przedstawiającym Cecylię Gallerani, którą uwiecznił na płótnie Leonardo da Vinci, należy się pieniążek?

Aż zapragnąłem przeczytać umowy między Wawelem a Fundacją, między Ministerstwem a Zamkiem. Chyba ustawa o dostępie do informacji publicznej powinna być moim sprzymierzeńcem. A może to, to, boje się tego słowa... Tajemnica?

Ostatnio brakuje mi wyobraźni.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

o rany

xpert17's picture

Po prostu nie było innego sposobu przekazania tej Fundacji 1 miliona złotych. Inaczej trzeba by ogłaszać jakieś otwarte konkursy, przetargi itp. - a tak było szybciej i prościej. Dziennik Polski niczego nowego nie odkrył, bo na tych samych zasadach samorządy finansują drużyny sportowe i to się dzieje codziennie w setkach miast i gmin i kwoty są dużo większe niż ten jeden milionik.

hmmm...

Szanowny xpert17, czy mam rozumieć, że jak samorządy dają (ciekawe jakim prawem) to to reguła już i kanon wydawania? Chyba coś tu jest nie tak. Może czas już zacząć patrzeć gdzie płyną nasze pieniądze, rozdzielane lekką ręką.

they are being watched

xpert17's picture

Co to znaczy "reguła i kanon"? Tak po prostu działają różne instytucje, nie tylko samorządy, ale tam to się chyba zdarza masowo, często na niewielkie kwoty (małe dotacje - a to do ochotniczej straży pożarnej, a to do ludowych zespołów sportowych itp. - zbyt małe, żeby robić z tego aferę) - ale pomnożone przez 2500 gmin...

Na szczęście są już organizacje, które monitorują, patrzą na ręce, naświetlają - np. http://www.watchdog.org.pl/

przetarg

> Inaczej trzeba by ogłaszać jakieś otwarte konkursy, przetargi itp.

np. "Przetarg nieograniczony na dostawę "damy z gronostajem" (lub równoważny)"

no właśnie

xpert17's picture

to chyba oczywiste…

ja mam oczywiście paranoję i pelen jestem spiskowych teorii; oraz nie znam sprawy -- ale:
1.
gdyby Fundacja wystąpiła do Min. Dziewictwa Finansowo-kulturalnego o kasę na konserwację (i dostalaby tę kase) = to całe pieniądze trzebaby przeznaczyć NA KONSERWACJE (teoretycznie oczywiście). lecz, jak to się ostatnio Ładnie i Modnie mówi: „transparentnie”.
2.
a tak…

stary milion?

ksiewi's picture

To mniej więcej tyle samo, ile ktoś kiedyś zapłacił za kopię tego obrazu... Innymi słowy przepłacili... :)

A tak bardziej poważnie i merytorycznie - też jestem ciekaw co to za "prawo do wizerunku".

prawo do wizerunku rzeczy

Jak się domyślam, chodzi o prawo własności i dysponowania rzeczą jako właściciel. Co do tych innych kwestii - praw na dobrach niematerialnych, wygląda bardziej jak tworzenie tytułu prawnego na siłę, zakres tych praw własności intelektualnej jest ograniczony przecież, szczególnie w tym przypadku.

http://www.google.com/search?q=prawo+do+wizerunku+rzeczy

Sprawa wydaje się chyba

Sprawa wydaje się chyba dosyć prosta i raczej nie trzeba mieć jakiejś wielkiej wyobraźni. Zostały przekazane konkretne, niemałe pieniądze publiczne jakiejś fundacji. Zapłacono jak wynika z treści artykułu za coś co właściwie nic nie jest warte (albo bardzo niewiele, bo czegoś takiego raczej nie ma). W takim wypadku każdy praworządny obywatel powinien chyba powiadomić prokuraturę o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa? Mam rację? Bo wg opisu można od razu podejrzewać "niegospodarność" lub ewentualnie też "przekroczenie uprawnień". Takie doniesienie nie przesądza przecież o winie czy niewinności. A dalej nich sobie prokuratura i ewentualnie sądy to wyjaśniają, przecież od tego są (dajmy im się wykazać).

tylko 600 tysięcy

http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/najstarsze-polskie-wydawnictwo-przestaje-istniec,263338.html

Minister kultury Bogdan Zdrojewski przeznacza 600 tys. zł na wykupienie praw do znaku towarowego oficyny.

A tutaj czytamy:

http://www.tvn24.pl/kultura-styl,8/ossolineum-nie-jest-likwidowane,264024.html

Zdrojewski podkreślił, że przeznaczył 600 tys. zł, by "poprawić sytuację wydawnictwa Zakładu Narodowego Ossolińskich", które należy do fundacji Zakład Narodowy Ossolińskich.

Ciekawe, czy chodzi o te same pieniądze.

Wizerunek Mostu Świętokrzyskiego

DiskDoctor's picture

Prawo do wykorzystania wizerunku obrazu jest regulowane takimi samymi przepisami co prawo do wykorzystania wizerunku Mostu Świętokrzyskiego.

Z Mostem Świętokrzyskim w Warszawie też miała miejsce podobna patologia. Zaraz kiedy powstał, wykorzystywano go nagminnie w reklamach, teledyskach itp.

I ktoś "mądrzejszy" uznał że można na tym zarabiać, no bo przecież ignorantia iuris nocet...

Hucpa

Akurat w przypadku mostu to sprawa jest ciekawsza, bo przedsiębiorstwo Trasa Świętokrzyska Spółka z o.o. posiada prawo ochronne na słowny znak towarowy Most Świętokrzyski R-173826, zarejestrowany w klasie 35 na usługi reklamowe - rozpowszechnianie materiałów reklamowych, wypożyczanie materiałów reklamowych, w klasie 41 na fotoreportaże i w klasie 42 na zarządzanie prawami autorskimi.

Jaka hucpa?

Zarejestrowany znak słowny "Most Świętokrzyski" oznacza tylko tyle, że nie możesz posługiwać się tą nazwą w zakresie, w jakim została ona zastrzeżona (w dużym uproszczeniu).

Sam wizerunek mostu nie jest chroniony i można go wykorzystywać w teledyskach, na pocztówkach itp.

A w ogóle, to Most Rędziński jest ładniejszy ;-)

Taka

Akurat nazwą to mogę się posługiwac do czasu aż nie będzie ryzyka wprowadzenia w błąd. Stąd nie była mowy o wizerunku, ale o prawie ochronnym.

@Autor

Zapewne fundacja korzysta ze swoich praw właścicielskich. Art. 140 i nast. kc, a nie prawo autorskie. Jako właściciel mogą decydować, kto i za ile może oglądać + wykorzystywać obraz do celów reklamowych. Niemcy nazywają to Hausrecht. O ile pamiętam M. Drela rozważa tę kwestię we "Własności zabytków" z powołaniem na orzecznictwo francuskie.

Pewnie tak jest, ale...

VaGla's picture

Pewnie tak jest, ale tu pytanie jest inne: dlaczego ministerstwo (działając przecież w imieniu Skarbu Państwa) godzi się na umowę, której przedmiotem - jak wynika z wypowiedzi rzecznika - jest coś innego (inny przedmiot umowy), niż to, co strony postanowiły w umowie zapisać.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Zdrojewski o milionie

http://www.rp.pl/artykul/551530,925726-Milion-dla-Fundacji-Czartoryskich.html

A i odpowiedź na Twoje

A i odpowiedź na Twoje pytanie właśnie ujrzała światło dzienne.
Tak. Fundacja Książąt Czartoryskich złożyła do polskiego Urzędu Patentowego wniosek w sprawie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "Dama z gronostajem". Numer zgłoszenia Z.400801, data zgłoszenia 24.05.2012r.
Zakres ew. ochrony:
klasa 16 - afisze; plakaty; plakaty z papieru lub kartonu; akwaforty; akwarele; albumy; artykuły biurowe z wyjątkiem mebli; atlasy; bilety; bloczki do pisania; bloki do pisania; bloki listowe; broszury; chorągiewki papierowe; chromolitografie; czasopisma; emblematy; pieczęcie papierowe; etykiety nie z materiału tekstylnego; fotografie; fotograwiura; gazety; gumki do ścierania; indeksy, skorowidze; kalendarze; kalendarze z kartkami do zrywania; kartki z życzeniami; karton; karty; karty muzyczne z życzeniami; karty pocztowe; kasetki na papeterię; kasetki na stemple; katalogi; komiksy; koperty; koperty na butelki; kosze na listy; książki; litograficzne dzieła sztuki; litografie; malarstwo oprawione lub nie; materiały do introligatorstwa; materiały do rysowania; materiały drukowane; materiały piśmienne; nalepki; naklejki; notatniki; notesy; notesy podręczne; obrazy; obrusy papierowe; obwoluty na luźne kartki; obwoluty na dokumenty; okładki; obwoluty; oleodruki; opakowania eto butelek z tektury lub papieru; papeteria; papierowe podstawki pod karafki; podręczniki; podstawki pod kufle do piwa; portrety; taśmy i karty papierowe do zapisu programów komputerowych; prospekty; przezrocza; przybory do pisania; przybory szkolne; publikacje; pudełka kartonowe lub papierowe; ramki do fotografii; reprodukcje graficzne; grawerowanie rycin; rysunki; ryciny; segregatory; serwetki stołowe papierowe; serwety na stół papierowe; teczki, skoroszyty; teczki na dokumenty; szychty, ryty; szyldy z papieru lub z kartonu; śpiewniki; tkaniny introligatorskie; torebki do pakowania z papieru lub tworzyw sztucznych; urządzenia do oprawiania fotografii; urządzenia do stemplowania kopert wyroby z kartonu; zakładki do książek; zawiadomienia; zeszyty; znaczki pocztowe
35 - administrowanie hotelami; agencje public relations; agencje reklamowe; dekorowanie wystaw sklepowych; edytorskie usługi w dziedzinie reklamy; impresariat w działalności artystycznej; organizowanie wystaw i targów w celach handlowych lub reklamowych; poszukiwania w zakresie patronatu; promocja sprzedaży dla osób trzecich; public relatons; reklama; reklamy: radiowe, billboardowa, korespondencyjne, telewizyjne, prasowe, za pośrednictwem sieci komputerowej; rozpowszechnianie materiałów reklamowych i ogłoszeń reklamowych; przygotowywanie reklam prasowych; publikowanie tekstów sponsorowanych; tworzenie tekstów reklamowych i sponsorowanych; pośrednictwo w zakresie nabywania usług telekomunikacyjnych; kreowanie wizerunku; wynajem czasu reklamowego we wszystkich środkach przekazu; uaktualnianie materiałów reklamowych; wynajmowanie nośników reklamowych; wynajmowanie przestrzeni reklamowej; wystawy handlowe; zarządzanie w zakresie udzielania licencji na towary i usługi na rzecz osób trzecich; zarządzanie hotelami
36 - banki oszczędnościowe; banki z dostępem bezpośrednim np. przez Internet, depozyty kosztowności; depozyty przedmiotów wartościowych; depozyty sejfowe; doradztwo finansowe; doradztwo w sprawach ubezpieczeniowych; emisja bonów wartościowych, czeków podróżnych, kart kredytowych, kart debetowych; factoring; informacje bankowe; informacje w sprawach ubezpieczeniowych; inwestycje kapitałowe; kaucje, gwarancje; kredyty ratalne; lokaty kapitału; maklerstwo ubezpieczeniowe; maklerstwo giełdowe; obsługa tot kredowych i debetowych; operacje bankowe; operacje finansowe; operacje walutowe; organizacja zbiórek; pośrednictwo giełdowe; sponsorowanie finansowe; transakcje finansowe; transfer elektroniczny kapitału; tworzenie wzajemnych funduszy inwestycyjnych; ubezpieczenia; ubezpieczenia: morskie, zdrowotne, od pożaru, od wypadków, na życie; umowy kredytowe połączone ze sprzedażą ratalną; usługi ubezpieczeniowe; usługi finansowe; usługi powiernicze; wycena antyków, biżuterii, dzieł sztuki, zbiorów numizmatycznych; wycena finansowa; wynajmowanie powierzchni do celów organizacji spektakli, koncertów, wystaw i wernisaży; zbiórki funduszy na cele dobroczynne
41 - edukacja; informacje o edukacji; fotografowanie; kształcenie praktyczne; nauczanie; obsługa gier w systemie on-line; organizowanie, obsługa i prowadzenie: konferencji, kongresów, koncertów, pracowni specjalistycznych, seminariów, sympozjów, szkoleń, zjazdów; organizowanie: wystaw z dziedziny kultury lub edukacji; produkcjafilmów, mikrofilmów, programów radiowych i telewizyjnych; publikacje elektroniczne on-line książek î periodyków; pisanie tekstów (innych niżreklamowe); publikowanie książek i tekstów; udostępnianie publikacji elektronicznych on-line, nie do pobierania z sieci komputerowych; usługi artystów teatralnych; usługi muzealne; usługi w zakresie obrazów cyfrowych; wypożyczanie książek; wystawy; wyższe uczelnie

To już lekkie przegięcie...

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>