Prezydencki konkurs na logo zakończony bez laureata, doraźne prace w sprawie monetyzacji koszulek reprezentacji

W październiku 2011 roku pisałem o konkursie na "logo", który ogłoszony został przez Kancelarię Prezydenta RP: Prezydencki konkurs na "logo" - państwo wstydzi się używać herbu (godła) Rzeczypospolitej Polskiej? Uznałem to wówczas za bardzo niepokojące i zacząłem pisać o godle Rzeczypospolitej, w tym w listach do Pana Prezydenta: Złożyłem list do Pana Prezydenta w sprawie zasad stosowania godła Rzeczypospolitej. Teraz wiadomo, że konkurs na "logo" prezydenckie został zakończony. Ale trwają inne prace legislacyjne, które mają pozwolić na - tak przecież ważne w emocjach sportowych - handlowanie, zwłaszcza jeśli biznes polega na zagospodarowywaniu emocji związanych z poczynaniami jakiejś reprezentacji narodowej.

Na prezydenckiej stronie można znaleźć komunikat (bez daty niestety), w którym czytamy:

Konkurs na wykonanie projektów znaków Prezydenta RP, Kancelarii Prezydenta RP i Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP rozstrzygnięto 4 listopada 2011 roku.

Jury konkursu, które brało pod uwagę walory artystyczne, estetyczne i kompozycyjne projektów, nie wyłoniło laureata i nie przyznało wyróżnień.

Problem pozostał.

Wydawało się, że jest szansa na poprawienie sytuacji. Przy okazji afery z oznaczeniem koszulek reprezentacji PZPN w konkursie piłkarskim UEFA podjęto szybkie działania dot. zmian w ustawie o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych. Na stronach Sejmu RP można znaleźć Przedstawiony przez Prezydenta RP projekt ustawy o zmianie ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych i ustawy o sporcie (to druk nr 80, który wpłynął do Sejmu 7 grudnia 2011 roku).

W tym projekcie jednak nie podjęto próby całościowego podejścia do problematyki stosowania godła RP. Chodziło tylko o szybkie załatwienie sprawy koszulek reprezentacji. O stosowania godła w serwisach internetowych mowy nie ma. Za to zaproponowano wyłomy w zasadach komercyjnego stosowania godła (bo dziś są tu ograniczenia, a przecież wielka fiesta EURO 2012 to przede wszystkim impreza gospodarcza i PZPN oraz UEFA powinny mieć możliwość czerpania z tego zysków). Stąd też w propozycji prezydenckiej pojawiła się m.in. taka propozycja:

Polskie związki sportowe i Polski Komitet Olimpijski uprawnienie wynikające z art. 16 ust. 3 ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych wykonują w zakresie wyznaczonym przez regulaminy tych związków lub międzynarodowej organizacji sportowej działającej w danym sporcie, regulaminy Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Uprawnienie to może być przekazane przez właściwy polski związek sportowy albo Polski Komitet Olimpijski innym podmiotom.

O wykorzystywaniu godła państwowego - wedle tej propozycji - miałaby decydować jakaś "międzynarodowej organizacji sportowej działającej w danym sporcie"...

Tu zachęcam do lektury stenogramu z posiedzenia Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki /nr 12/, zwłaszcza wypowiedzi Legislatora Wojciecha Millera:

Chcielibyśmy zwrócić uwagę na jedną rzecz, która została zawarta w opinii. Ta uwaga pozostaje nadal aktualna. Sąd Najwyższy wskazał, że konstrukcja zastosowana w ustawie zakładająca wyłączenia obowiązku stosowania godła, w przypadku gdy inaczej stanowią regulaminy organizacji międzynarodowych, może być uznana za naruszenie zamkniętego systemu źródeł prawa. Jeśli chodzi o tę kwestię, to chcę powiedzieć, że my patrzymy na ten problem nieco inaczej. Nie uważamy, że konstrukcja zastosowana w projekcie narusza zasadę kompletności oraz zasadę zamkniętego katalogu źródeł prawa i pierwszeństwa ustawy. Biorąc pod uwagę faktyczny stan sytuacji, która ma zostać uregulowana i chcąc skutecznie uregulować tę kwestię, wydaje się, że tylko w zaproponowany sposób można tego dokonać. Obowiązek ustawowy musi przewidywać wyjątki, które wyniknęły z regulaminów międzynarodowych organizacji sportowych. Ta kwestia była dyskutowana merytorycznie w trakcie prac podkomisji. Innym wyjściem mogłoby być nadanie temu obowiązkowi charakteru bezwzględnego. Musimy jednak wziąć pod uwagę to, jak wyglądają regulaminy międzynarodowych organizacji sportowych i jak niektóre z federacji regulują kwestie stroju sportowców, którzy chcą wystartować w zawodach. Utrzymanie bezwzględnego charakteru tego obowiązku mogłoby wiązać się z faktem uniemożliwienia wzięcia udziału polskich sportowców w niektórych zawodach rangi międzynarodowej.

Jeśli chodzi o tę uwagę Sądu Najwyższego, to nie mamy w tej chwili propozycji, która byłaby zgodna z sugestią Sądy Najwyższego, a z drugiej strony prowadziła do celu, który chce osiągnąć pan prezydent, wnosząc omawiany projekt ustawy.

Wracając do projektu - kasa gwarantowana byłaby - wedle propozycji prezydenckiej - takim przepisem:

Polskie związki sportowe i Polski Komitet Olimpijski mają prawo do wykorzystania dla swoich celów gospodarczych przedmiotów będących odwzorowaniem stroju reprezentacji kraju lub stroju reprezentacji olimpijskiej, o których mowa w art. 5a ustawy, na zasadach określonych w ustawie z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie.

Tu zaś w przywołanym stenogramie wypowiedź Sekretarza generalnego PKOl, Adama Krzesińskiego:

Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, szanowni państwo! Rozumiem, że dążymy do zapisu, który w obu przypadkach da możliwość wykorzystania, w przypadku art. 14 wizerunku zawodników, a w przypadku artykułu, nad którym dziś pracujemy, strojów, a konkretnie przedmiotów będących odwzorowaniem tych strojów do celów gospodarczych i możliwości przekazania tego do wykorzystania podmiotom trzecim. Mówię o tym dlatego, że chciałbym, żeby zostało to bardzo jasno sprecyzowane

Pieniądz, nie zaś emocje sportowe, rządzą światem. Wcześniej już udało się posłom wpisać do jednej ustawy "właściwy organ UEFA" (por. Bezpieczniej jest nie oglądać publicznie sportu i miliony pixeli wolności obywatelskiej), chociaż UEFA to podmiot prywatny. Ale co tam. Polska! Biało-czerwoni!

Wczoraj właśnie odbyło się posiedzenie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, w czasie którego rozpatrzono poprawki zgłoszone w czasie drugiego czytania do projektu ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych i ustawy o sporcie (druki nr 80 i 191). Poprawki dotyczyły udzielenia na drodze administracyjnej zgody na odstąpienie od stosowania nakazu używania godła i barw narodowych na strojach reprezentantów Polski. Komisja wniosła o odrzucenie obu poprawek...

Zainteresowanych akurat tym obszarem zachęcam do lektury dokumentów:

Tak czy inaczej - szybka propozycja prezydencka nie jest tym, o co mi chodziło, gdy prosiłem w swoim liście do Pana Prezydenta, by stał się strażnikiem godła RP.

Sprawa godła na stronach internetowych administracji publicznej, a także niepohamowana tendencja do zamawiania wszelkiego rodzaju logo dla kolejnych publicznych instytucji (co w kontekście ministerstw służy utrwalaniu resortowości, a nie zaś jej zwalczaniu), czeka jeszcze na kogoś, kto się zechce z tematem zmierzyć.

Na list złożony w Kancelarii Prezydenta w październiku nie otrzymałem jak do tej pory żadnej odpowiedzi, ale nie tracę nadziei.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>