Może to tylko taki happening?
Oczywiście ktoś może uznać, że ludzie się czepiają, gdy dostrzegają mało subtelne markery Istockphoto w nagłówku i innych elementach graficznych takich witryn, jak euronakulture.eu. Na wstępie witryna wita nas informacją: "Projekt realizowany jest przez TOWARZYSTWO AMICUS, na zlecenie MINISTERSTWA ROZWOJU REGIONALNEGO, przy współpracy merytorycznej MINISTERSTWA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO". Najwyraźniej ktoś po prostu przygotowuje się do uruchomienia witryny, bo większość linków prowadzi "w kosmos", a aktualności to tylko coś w stylu "hkjg hds lghdslkghjdsl", ale gdyby tak ilustracje na tej stronie były wzięte z domeny publicznej, to czy byłaby mniej atrakcyjna?
To, co dziś dostępne i opatrzone logami Narodowej Strategii Spójności, Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Unii Europejskiej oraz Towarzystwa Amicus (jak rozumiem gospodarza tej strony), nie rokuje programowi zbyt dobrze na przyszłość. Strona ma promować 5 dwudniowych seminariów informacyjnych, których celem ma byc "przygotowanie sektora kultury do pozyskiwania funduszy z Unii Europejskiej na lata 2007 – 2013 oraz nabycie przez uczestników wiedzy z zakresu źródeł finansowania jak również praktycznych umiejętności aplikowania o fundusze"...

Screenshot strony euronakulture.eu. Nagłówek i elementy graficzne wzięte są z Istockphoto, ale wraz ze "znakami wodnymi" tej giełdy grafik i fotografii. Być może strona jest jeszcze niedkończona, ale dlaczego - w takim razie - mogę ją zobaczyć?
O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".





Witam! reprezentuję firmę
Witam!
reprezentuję firmę która tworzy stronę euronakulture.eu. Uprzejmie informuję iż strona nie jest jeszcze skończona i dziwi mnie taki artykuł. Istock daje taką możliwość że można wykorzystać nieopłacone fotografii w celu wizualizacji dla klienta. Kiedy klient zaakceptuje projekt graficzny zawsze wykupujemy zdjęcia - licencje do wykorzystania i w momencie oddania strony do użytku wszystkie zdjęcia są bez znaków "istock-a".
Strona powstaje i wgląd do niej maja osoby nad nią pracujący. Dla wygody pracujących osób strona już działa pod docelowym adresem.
To wszystko co mam do powiedzenia w tej sprawie.
Wszelkie pytania proszę kierować na adres bv@bia.pl
BV Sp. z o.o.
Białystok
.htpasswd (lub odpowiednik)
Wygoda wygodą, ale wstawienie hasła (działającego po stronie serwera) nie powinno sprawić aż takiego problemu (ludzie testujący także nie powinni mieć z tego powodu wielu zastrzeżeń). A tak wgląd do strony mają wszyscy. Nie tylko Pan Piotr Waglowski, ale także Wykop i miliony (a może miliardy?) pozostałych ludzi, którzy mogą podziwiać aktualności, formularz oraz komunikaty o braku plików.
Dobre praktyki
Uzupełniając to co napisano w powyższym komentarzu chcę przypomnieć, że elementarz dobrych praktyk sugeruje nie publikować w internecie witryn w stanie wskazującym na nieukończenie (nie mylić z nieukończonymi!). A już na pewno nie publikować pod docelowym adresem. A jeśli już tak publikować, to przynajmniej warto oznaczyć strony jako niedostępne dla robotów wyszukiwarek. Skutek tego zaniedbania jest taki, że chociaż - jak się wydaje - obecnie pod adresem euronakulture.eu stoi wersja oczyszczona ze śmieci, to w wynikach pewnej popularnej wyszukiwarki nadal mamy:
Euronakulturę
jsahdkajsd sajdhkjas daksj jsahdkajsd sajdhkjas daksjjsahdkajsd sajdhkjas daksjjsahdkajsd sajdhkjas daksjjsahdkajsd sajdhkjas daksjjsahdkajsd sajdhkjas ...
www.euronakulture.eu/formularz.php - Kopia
Vagla strzeż się 267 par 3
:)))
Może to by było i
Może to by było i śmieszne, gdyby chłopak za "Precious" nie oberwał....
To nie Precious
Różnica między euronakulturę a Precious jest taka, że teraz jest na to paragraf :) Więc po co myśleć, skoro można iść na Policję? Zanim jednak autorom strony wpadną takie rzeczy do głowy proponuję przygotować kopie pisemnej zgody na korzystanie z systemu informatycznego obsługującego domenę vagla.pl.
Dodaj nowy komentarz