W sprawie sprawdzania legalności oprogramowania przy doniesieniu o możliwości popełnienia przestępstwa

"W związku z Pana pytaniem informuję, że zgłoszenie przez pokrzywdzonego oszustwa na aukcji internetowej jest regulowane przez przepisy Kodeksu Postępowania Karnego. Sprawdzenie legalności posiadanego oprogramowania na prywatnym komputerze należącym do pokrzywdzonego nie może być warunkiem przyjęcia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa na jego szkodę. Nie istnieją też żadne procedury, które opisują taki sposób działania, podczas przyjmowania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa."

- Komenda Główna Policji w odpowiedzi na interwencje Dziennika Internautów związaną z wiadomością, że jeden z czytelników tego serwisu zgłaszając oszustwo w serwisie internetowym Allegro.pl dowiedział się, że zgłaszając możliwość popełnienie przestępstwa ma "potwierdzić legalność posiadanego oprogramowania". Korespondencja została opublikowana w tekście Policja sprawdza komputer zgłaszającego przestępstwo?

Najwyraźniej ktoś wpadł na pomysł, jak zniechęcić internautów od zawracania głowy organom ścigania.

Podobne doniesienia i komentarze gromadzę w dziale cytaty niniejszego serwisu.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Dziwna sprawa

Przeczytałem artykuł, a zwłaszcza aktualizację. Jeżeli to co tam napisano jako odpowiedź od Komendy Głównej Policji: "Nie istnieją też żadne procedury, które opisują taki sposób działania podczas przyjmowania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa" jest prawdą, to sytuacja robi się mocno niebezpieczna.

Wszelkie dyskusje na temat poprawiania prawa tracą sens, jeżeli organy powołane do pilnowania jego przestrzegania same to prawo naruszają. Nie jestem prawnikiem ale wygląda mi to na nadużycie uprawnień i próbę nielegalnego pozyskania (wymuszenia?) informacji przez osoby dla których nie jest ona przeznaczona.

Ponadto uzależnianie wszczęcia śledztwa od udowodnienia legalności oprogramowania pachnie także szantażem.

To wszystko w wykonaniu legalnie działających organów państwa wydaje się nieprawdopodobne.

A może coś innego?

Gdyby powyższą informację powiązać z tym artykułem (http://prawo.vagla.pl/node/6888) to sytuacja staje się jeszcze bardziej przykra bo wskazuje na możliwość wykonywania "prac dodatkowych" przez niektóre osoby z Policji i to w godzinach pracy opłacanych z publicznych pieniędzy.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>