Czy będzie kiedyś decyzja Prezesa UOKiK w sprawie oznaczeń książek?

Kserowanie do kradzież praw autorskichZastanawiam się, czy po pierwszych decyzjach związanych z klauzulami umieszczanymi na okładkach płyt CD i DVD (por. Decyzja w sprawie okładek płyt Warnera) pojawi się też jakaś decyzja Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, która będzie dotyczyła oznaczeń znajdujących się na książkach? Na obrazku oznaczenie książki, które informuje mnie, że "Kserowanie to kradzież praw autorskich", a przecież to nie jest prawda.

Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji: "Czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich". Jeśli przyjąć, że oznaczenie to element reklamy (społecznej), to przecież deliktem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest również "reklama odwołująca się do uczuć klientów przez wywoływanie lęku, wykorzystywanie przesądów lub łatwowierności dzieci".

Przypominając tezy decyzji Prezesa UOKiK w sprawie okładek płyt, trzeba wspomnieć o dozwolonym użytku osobistym. W związku z wydaniem decyzji UOKiK informował wówczas:

Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych konsumenci mogą bez zezwolenia twórcy, dystrybutora filmu lub innego uprawnionego podmiotu nieodpłatnie korzystać z rozpowszechnionych utworów na własny użytek osobisty. Możliwe jest zatem przykładowo skopiowanie płyty dla znajomego, czy zrobienie zapasowej kopii do domowego archiwum.

Zgodnie z systemem prawa autorskiego wydawcy partycypują w zbieranych za pośrednictwem organizacji zbiorowego zarządzania przychodach z tytułu opłat od urządzeń reprograficznych (punkty usługowe, które oferują usługę polegającą na stworzeniu fotokopii wnoszą opłaty związane z takim kopiowaniem - por. Czyste nośniki i urządzenia reprograficzne, ale czy system działa prawidłowo?; kopiowanie takie jest całkowicie legalne i nie ma nic wspólnego z kradzieżą).

Przypuszczam, że oznaczenie produktu, które stwierdza, że "Kserowanie to kradzież praw autorskich", mogłoby zostać uznane przez Prezesa UOKiK za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. W takim przypadku Prezes UOKiK mógłby nałożyć na przedsiębiorcę (tu: wydawcę) karę finansową do 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Gdyby Prezes UOKiK wydał decyzję, na mocy której zakazałby stosowania takiej praktyki, a przedsiębiorca by jej nie zaprzestał - Prezes UOKiK mógłby nałożyć na przedsiębiorcę karę w wysokości do 10 tyś. euro za każdy dzień zwłoki.

Takie punkty usługowe to również przedsiębiorcy, zatem oznaczanie produktów w sposób, który ma za zadanie rezygnowanie klientów z korzystania z usług może być uznane za praktyki ograniczające konkurencję. Zawiadomienie dotyczące podejrzenia stosowania praktyk ograniczających konkurencję może zgłosić każdy. Producenci urządzeń do dokonywania kopii, w szczególności Xerox, od nazwy którego pochodzi czasownik "kserować", również mogliby się poczuć dotknięci, że produkowane przez nich urządzenia in genere służą do dokonywania kradzieży.

Co więcej - takie oznaczenie produktów można uznać - jak się wydaje - za nieuczciwą praktykę rynkową na podstawie art. 5 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Jest to działanie wprowadzające w błąd, które polega na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, które dotyczą praw konsumenta. Jeśli tak - każdy konsument może dochodzić roszczeń przed sądem cywilnym (por. Ciekawe, jak będą działały "nieuczciwe praktyki rynkowe"?).

Przyglądając się oznaczeniom w książkach Prezes UOKiK mógłby również przyjrzeć się "reklamom społecznym" wyświetlanym w kinach (por. Kto finansuje "reklamę społeczną" na temat legalności ściągania filmów?).

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Deja vu

kocio's picture

W ostatnich latach już była taka sytuacja, w której OIP sąd nakazał wydawcy w Polsce wycofać nieuzasadnione prawem straszenie przez napis na płytach CD lub DVD, i to chyba jednemu ze światowych potentatów. Niestety nie mogę sobie przypomnieć szczegółów - ktoś pamięta?

Przecież jest w tekście

VaGla's picture

W tekście jest link do sprawy okładek Warnera. Chodzi Ci o inna jeszcze sytuację? Tam były dwa postępowania. Oba są opisane w linkach z tego tekstu.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Sory

kocio's picture

Faktycznie, dokładnie o to mi chodziło - wyjątkowo nieuważnie przeczytałem, dzięki za podpowiedź!

ATSD: skądś mi się ta pieczątka kojarzyła; o ironio okazało się, że słusznie -- ze znaczkiem Approved for Free Cultural Works. =}

A w podręcznikach

A w podręcznikach wydawnictwa C.H.Beck znajdują się podobne obrazki informujące, że kopiowanie zabija książkę.
Czy wobec tego jestem mordercą? ;)

Kolejny lapsus językowy:

Kolejny lapsus językowy: "kserowanie jest kradzieżą praw autorskich". Czy można ukraść prawo? I to jeszcze w liczbie mnogiej? Jeśli już, to uzurpacją prawa, albo jego nadużywaniem.
Zresztą (podobnie jak w przypadku płyt audio i DVD), legalność kopiowania zawartości nośników pomiędzy bliskimi, krewnymi i znajomymi zapewnia opłata kompensacyjna. A trudno uznać, że studenci z tej samej grupy tego samego wydziału na uczelni lub sąsiedzi z akademikowych pokoi nie są z tego samego (często obficie zakrapianego) kręgu towarzyskiego.

Mordercą

Być może, do czego nawiązuje Wojtek Orliński, jesteś nawet winny ludobójstwa.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>