Po co są i z czego żyją organizacje zbiorowego zarządzania

Jak wiadomo trwa batalia ZAiKS i innych OZZ-tów o "zaległy podatek VAT" (por. Interpelacja w sprawie "potraktowania ZAiKS jak podmiot gospodarczy" i obciążenia podatkiem VAT i ZAiKS: dokumenty w sprawie podatku VAT). Istotnym elementem tej dyskusji jest to, czy - jak sugeruje przywołany tytuł - organizacje zbiorowego zarządzania są podmiotami gospodarczymi. Na łamach Rzeczpospolitej Krzysztof Siewicz broni tezy, że organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi są przedsiębiorcami. Zachęcam do zapoznania się z uzasadnieniem tej tezy.

Artykuł pod tytułem Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi są przedsiębiorcami dostępny jest online. Autor przywołuje niedawny wyrok Sądu Najwyższego w tzw. sprawie Brathanków (por. Po trzech latach od decyzji - "Brathanki" prawomocne, sygn. akt III SK 16/07). Instancyjna kontrola sądowa nie zakończyła wówczas sprawy, ponieważ (por. Kara dla ZAiKS za zwlekanie ze zmianą zakwestionowanej praktyki ograniczającej konkurencję). W efekcie nad rolą organizacji zbiorowego zarządzania pochylały się zarówno sądy powszechne, jak i regulator konkurencji i konsumentów (czyli UOKiK). Wyznaczono nawet rynki, na których uznano, że niektóre organizacje "ograniczają konkurencję". Mam na myśli "rynek zbiorowego zarządzania prawami autorskimi do utworów audiowizualnych" (por. UOKiK: ZAiKS i Stowarzyszenie Filmowców Polskich naruszyły prawo). Tak czy inaczej - ostatnie sprawy dają nam jakieś wskazówki na temat tego, jak oceniać rolę OZZ-tów na gruncie istniejących przepisów. To tyle, tytułem podprowadzenia. Nie będę tu przywoływał wywodu, który Krzysztof Siewicz opublikował w Rzepie - jak napisałem wyżej: zachęcam do jego samodzielnej lektury. Zacytuję jedynie podsumowanie tego wywodu:

(...) organizacje zbiorowego zarządzania są pośrednikami między twórcami a użytkownikami. Na podstawie umów zawieranych z użytkownikami nabywają one prawo do wynagrodzenia (opłat licencyjnych). Z kolei na podstawie stosunków prawnych wiążących je z twórcami są obowiązane przenieść to wynagrodzenie na twórców, przy czym uprawnione są do potrącenia inkasa. Inkaso nie podlega podziałowi między członków organizacji, lecz jest przeznaczone na finansowanie jej działalności statutowej. Stanowi tym samym zarobek organizacji.

Być może tytuł tekstu w Rzepie nie jest najszczęśliwszy, gdyż pojęcie "przedsiębiorca" ma swoje znaczenie w systemie prawnym, a do analizy tego znaczenia w kontekście organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi autor się nie odniósł. Wyobrażam sobie, że analizując zagadnienie: czy OZZ-ty są czy nie są przedsiębiorcami, należałoby sięgnąć np. do przepisów Kodeksu cywilnego (art. 431KC definiuje przedsiębiorcę jako "osobę fizyczna, osoba prawna i jednostkę organizacyjną, o której mowa w art. 331 § 1, prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową"). Jestem przekonany, że tekst doczeka się polemiki na łamach Rzepy. Można obstawiać: kto taką polemikę pierwszy zechce opublikować.

Ja tylko przypomnę, że nie wszyscy twórcy mogą liczyć na to, że stosowne organizacje zbiorowego zarządzania zechcą ich uwzględnić przy podziale różnych opłat, bo przecież nie tylko tych, które wynikają z opłat licencyjnych, ale nie można zapominać o innych tytułach, wynikających z ustawy, jak np. o opłata od czystych nośników i urządzeń reprograficznych. Jeśli wspomniałbym o Kopipolu, to zbliżyłbym się chyba niebezpiecznie do postawy Marka Porcjusza Katona aka. Cenzor lub Katon Starszy, który zawsze kończył swoje wywody sentencją "Ceterum censeo Carthaginem esse delendam".

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>