Kandydat na gubernatora protestował i przegrał

Niedoszły kandydat na gubernatora Nowego Jorku, William Murawski, poniósł porażkę w swojej batalii sądowej m.in. przeciwko Yahoo!, Ask.com oraz Ronaldowi Gunzburgerowi (który prowadzi blog polityczny Politics1.com). Sprawa jest interesująca, gdyż u nas toczy się kampania wyborcza, a sąd w USA odniósł się do kwestii odpowiedzialności i powinności "prywatnych" serwisów internetowych w kontekście publicznej debaty wyborczej. Jest też wątek związany z prezentowaniem wyników wyszukiwania. Tytuł notatki jest nieco nieprecyzyjny, gdyż Murawski najpierw domagał się umieszczenia na liście wyborczej, a potem podniósł niekonstytucyjność stanowego prawa wyborczego (the New York State Election Law).

O sprawie pisze Out-law w tekście Would-be politician fails in Yahoo! and Ask.com lawsuit. Sam pozew Murawskiego jest dostępny w Sieci (PDF).

W 2006 roku Murawski postanowił zostać gubernatorem Nowego Jorku i zaczął zbierać podpisy pod swoją kandydaturą. Nie udało mu się jednak zebrać 15 tys podpisów...

W związku z prowadzoną przez siebie kampanią Murawski pozwał Yahoo!, ponieważ nie umożliwiono mu przesyłania korespondencji na mailową listę dyskusyjną, a to - jak podniósł - stanowiło naruszenie przysługujących mu, konstytucyjnych praw wynikających z pierwszej poprawki do amerykańskiej Konstytucji (wolność słowa). Rozstrzygający sprawę sąd (The US District Court for the Southern District of New York) nie doszukał się w pozwie sposobu, w jaki Yahoo! blokowało kierowane na listę przesyłki. Ale ciekawsze jest to, że zdaniem sądu - skoro Yahoo! jest prywatnym przedsiębiorstwem i działającym dla zysku ("private, for profit company") - nie ma obowiązku wspierać Murawskiego w jego konstytucyjnych prawach.

Tytułem komentarza - w Polsce mieliśmy przypadek zbierania 100 tys podpisów pod obywatelską inicjatywą legislacyjną dotyczącą praw pacjenta. Było nawet postępowanie w trybie wyborczym. Poza głównym wątkiem (chodziło o felieton Łukasza Kozickiego i nazwanie pełnomocnika komitetu spamerem - co jak orzekł potem sąd było określeniem w tym przypadku uprawnionym) chodziło też o to, że w imieniu Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere wysyłano masy spamu, a administratorzy różnych list dyskusyjnych, forów internetowych i grup usenetu blokowali te przesyłki. Zdaniem przedstawicieli komitetu - w ten sposób dochodziło do sytuacji, w której zagrażało to wolności słowa. Kontrargumentacja zaś polegała na stwierdzeniu, że "wolność słowa oznacza prawo do niesłuchania, gdy się nie jest zainteresowanym". Podobną argumentację (naruszenie wolności słowa) można jeszcze czasem usłyszeć od osób, które chciałyby komentować na różnych forach dyskusyjnych, ale administratorzy tych for blokują, lub wymoderowują komentarze zainteresowanych. Ja również przeczytałem kiedyś pod swoim adresem taki zarzut. Skoro prowadzę "prywatne" forum dyskusyjne, to mogę dowolnie kształtować zasady wypowiedzi, mogę kształtować politykę redakcyjną, etc. (o ile zasady te nie łamią powszechnie obowiązującego prawa, np. komentatorzy nie nawołują do waśni, nie naruszają dóbr osobistych, nie pomawiają, nie wzywają do obalenia konstytucyjnego porządku państwa, nie propagują treści faszystowskich, i tak dalej). Przypuszczam, że podobny pogląd przyświecał sądowi w sprawie Murawskiego. Sądu nie przekonały również argumenty związane ze szczególną rolą Yahoo!, która to spółka kiedyś uzyskała fundusze publiczne i dlatego - jak twierdził Murawski - ciążyły na spółce szczególne obowiązki ("state actor").

Drugim celem Murawskiego był wydawca politycznego serwisu Politics1.com, gdyż ten nie wspomniał o nim w czasie kampanii, a tym samym - jak twierdził powód - naruszył jego konstytucyjne prawa (również powołał się na wolność słowa). Ale nawet jak Ronald Gunzburger umieścił już Murawskiego na liście kandydatów, to i tak Murawski zarzucił mu, iż umieścił go na liście obok kandydata komunistów. A chodziło m.in. o wyniki wyszukiwania w popularnych wyszukiwarkach. Dla robotów skanujących treść opublikowanych w internecie notatek "nie istnieją" znaki dzielenia akapitów. Dlatego na liście wyników wyszukiwania pojawiała się następująca sekwencja znaków:

Maura DeLuca (SWP) – Garment Worker & Communist Political Organizer & Ben O'Shaughnessy (SWP) – College Student & Communist Political Organizer Bill Murawski (Write-In) – Journalist, Public Access TV Show Producer & Frequent Candidate & Donald Winkfield (Write-In) – Journalist

Sąd jednak uznał, że to nie może być powodem odpowiedzialności i uznał pozew za bezzasadny. I podobnie, jak w przypadku Yahoo!, tu również miało znaczenie to, iż Politics1.com jest przedsiębiorstwem prywatnym.

Na koniec trzeba wspomnieć o zarzutach przeciwko Ask.com, która to wyszukiwarka "pokazywała" listę, która była przedmiotem zarzutów przeciwko Politics1.com. W tym przypadku sąd powołał się na amerykańską ustawę the Communications Decency Act, która wyłącza odpowiedzialność dostawców usług internetowych za treści, na które nie ma wpływu (w polskich warunkach byłyby to odpowiednie przepisy ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną).

Sentencja rozstrzygnięcia sądu (Politics1 - The Court Order from the Lawsuit (Sept. 26, 2007): William E. MURAWSKI, Plaintiff, v. George PATAKI, individually and as Governor of the State of New York, et al., Defendants.):

Pro se plaintiff William E. Murawski commenced this action on November 6, 2006 against the New York State Board of Elections (“State BOE”) and the New York City Board of Elections (“City BOE”) seeking to enjoin the general election held on November 7, 2006 because the State BOE refused to place his name on the ballot as a gubernatorial candidate. Plaintiff admitted that he had failed to gather the requisite number of signatures to be placed on the ballot, but he claimed that legal precedent mandated that his name be placed on the ballot anyway. In an order dated November 6, 2006, this Court denied plaintiff's request for a temporary restraining order and preliminary injunction.

On November 21, 2006, plaintiff filed an Amended Complaint (hereinafter “Complaint”) seeking a declaration that the New York State Election Law is largely unconstitutional. The Complaint lists as defendants: the New York State Board of Elections, former governor George Pataki, and former attorney general Eliot Spitzer (now Governor of New York) (collectively, the “State defendants”); the New York City Board of Elections, Mayor Michael Bloomberg, and former Mayor Rudolph Giuliani (collectively, the “City defendants”); and Ronald Gunzburger, IAC/Interactive Corp., and Yahoo! Inc. (collectively the “Private defendants”). Defendants moved separately to dismiss the Complaint; defendant Gunzburger also moved for sanctions against plaintiff. For the reasons set forth below, the State BOE's motion to dismiss [13] is granted in part and denied in part.FN1The motions to dismiss by the City defendants and the Private defendants [8, 12, 16, 21, and 22] are granted in their entirety. Defendant Gunzburger's motion for sanctions [15] is denied.

FN1. This motion to dismiss was filed only on behalf of the State BOE and not on behalf of the former Governor and former Attorney General.

Sięgnij również do:

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

zlinkuję spam polityczny

VaGla's picture

Pomyślałem, że warto chyba w tym miejscu odesłać do artykułu "Spam polityczny", który jest dostępny w całości online, ale też został opublikowany drukiem - pierwsza część artykułu opublikowana została w kwartalniku Prawo i ekonomia w telekomunikacji nr 2/2004, druga część w numerze 3/2004. Tam również o wydanym w dniu 13 lutego 2004 postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Warszawie (sygn. I ACz 212/04), w którym sąd oddalił zażalenie złożone przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej na rzecz Ustawy o Rzeczniku Praw Pacjenta w Warszawie - pierwszym (jak sądzę) postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Polsce, którego tłem był "spam polityczny".
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie publicznie dostępna.
  • Dopuszczalne tagi HTML: <a> <em> <del> <ins> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Rozpoczynanie akapitów i łamanie wierszy następuje automatycznie.
  • Użyj [# ...] by dodać automatycznie numerowany przypis dolny (footnotes).

Więcej informacji na temat opcji formatowania

CAPTCHA
Niestety spamerzy atakują, dlatego muszę się bronić.
8 + 7 =
Rozwiąż to proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 1+3 daje 4.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>