Bryknęli dane użytkowników Second Life

Skoro baczni obserwatorzy działania serwerów gry Second Life zauważyli błędną konfigurację - wykorzystali exploit'a i z serwera wyciągnęli dane dotyczące użytkowników: imiona, nazwiska, hasła dostępu, historię płatności, adresy zamieszkania w realnym, nie zaś wirtualnym, świecie.

Linden Lab, przedsiębiorstwo, które stworzyło i rozwija grę, musiało wystosować list do około 650 tys. swoich użytkowników, w którym to liście poinformowało o wycieku danych. W tym samym liście poproszono użytkowników o zmianę parametrów swojego konta (zmianę hasła).

Na witrynie gry pojawił się Second Life Security Bulletin, z którego dowiadujemy się, iż dane dotyczące kart kredytowych (niezaszyfrowane) nie zostały "skompromitowane", gdyż znajdowały się na innym serwerze. Tam nie dotarli sprawcy, którzy do ataku wykorzystali zero-day exploit'a. Trwa wewnętrzne "śledztwo" w Linden Lab. Przedstawiciele przedsiębiorstwa nie potrafią stwierdzić które z danych (dane których klientów) wyciekły do Sieci.

screenshot witryny Second Life

Screenshot witryny Second Life. O samej grze przeczytaj w felietonie Piętrowe relacje wirtualno realne w drugim życiu oraz Umowa o przeniesienie prawa do korzystania z awatarów i artefaktów.

Włamanie odkryto 6 września, list do użytkowników wysłano dwa dni później. W swoim biuletynie przedsiębiorstwo ogłosiło, że poza tym nie będzie samo kontaktować się z użytkownikami w celu podania poufnych danych, chyba, że to sami zainteresowani zainicjują komunikację (chodzi o to, by po tej kompromitacji systemu nie dawać phisherom kolejnej możliwości wyciągania poufnych danych od użytkowników - skoro przedsiębiorstwo ogłosiło, że nie będzie się kontaktować prosząc o podanie poufnych danych, to znaczy, że ci, którzy się ew. skontaktują i będą chcieli uzyskać takie dane prawdopodobnie będą mieli złe intencje i będą się chcieli podszyć pod Linden Lab).

Swoją drogą ciekawe czy przy tej okazji będzie mowa o jakichś odszkodowaniach? Kiedy użytkownicy handlują artefaktami i postaciami - producenci gier czasem niechętnie na to patrzą. Zastanawiam się, czy w odczuciu społecznym jest jakaś symetria we wzajemnych prawach i obowiązkach stron takiego kontraktu. Ja płacę i sobie gram, ty dostajesz pieniądze, udostępniasz server gry oraz rozwijasz ją, a jednocześnie chronisz moje poufne dane...

Czytaj również:

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie publicznie dostępna.
  • Dopuszczalne tagi HTML: <a> <em> <del> <ins> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Rozpoczynanie akapitów i łamanie wierszy następuje automatycznie.
  • Użyj [# ...] by dodać automatycznie numerowany przypis dolny (footnotes).

Więcej informacji na temat opcji formatowania

CAPTCHA
Niestety spamerzy atakują, dlatego muszę się bronić.
17 + 1 =
Rozwiąż to proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 1+3 daje 4.

O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet

VaGlaPiotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".