O tym, że Niemcy chcą wytyczenia ram dla całego internetu

"Nie chcieliśmy pisać ustawy, która odnosi się tylko do Facebooka czy Google’a. Naszym celem jest wytyczenie ram dla całego internetu, który ze swej natury chce wiedzieć o nas coraz więcej i często przekracza dopuszczalne normy"

- Thomas de Maiziere, minister spraw wewnętrznych Niemiec cytowany w tekście Gazety Prawnej: Niemcy przygotowali ustawę ograniczającą działalność Facebooka i Google Street View.

Rozpoczęło się zatem poszukiwanie projektu ustawy, o której mowa w przywołanym artykule, by dowiedzieć się, co też Niemcy kombinują. W poszukiwaniu źródeł trafiłem m.in. na tekst Datenschutz: Politiker fordern mehr Rechte für Internetnutzer, w którym mowa o planowanym posiedzeniu rządu federalnego Niemiec w Dreźnie, które będzie poświęcone debacie o ochronie danych osobowych w Internecie. Nadal jednak nie trafiłem na projekt ustawy. Gdyby komuś przez przypadek wpadł w ręce, to prosze o link.

Podobne materiały gromadzę w dziale cytaty niniejszego serwisu.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Przez przypadek nie, ale

Przez przypadek nie, ale chwila szukania i chyba o to Ci chodzi:
Datenschutz im Internet - Gesetzentwurf des BMI zum Schutz vor besonders schweren Eingriffen in das Persönlichkeitsrecht

Pozdrawiam
Alex

sfd

Równoczesnie w USA trwają przesłuchania (testimonies: wysłuchania? zeznania?) przed Kongressem odnośnie propozycji Federalnej Komisji Handlu (FTC) "Do not track legislation", która ma pomóc chronić prywatność konsumentów np. serwisów społecznościowych.

Wszystko dostępne oczywiście na stronie komisji... czy kiedyś i nasi rządzący będą w stanie tak udostępniać materiały publiczne?

Tekst projektu

Tomasz W. Kozłowski's picture

Na stronie BMI (Bundesministerium des Innern, ichnie MSW) umieszczony został opis tego projektu. Po prawej stronie w sekcji "Download" znajdują się dokumenty na ten temat; pierwszy link to projekt ustawy (Gesetzentwurf) proponowany przez ministerstwo.

Dziękuję

VaGla's picture

Dziękuję, to jest to, co podlinkował wyżej Alex. Czas brać się za tłumaczenie z j. niemieckiego.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Zmuszą ich do prywatności

Swego czasu poczyniłem publikację na temat bezpieczeństwa Facebooka, bodajże po otrzymaniu materiałów McAfee. Była tam wyraźnie mowa o złych praktykach Facebooka mówiących o tym, że użytkownik domyślnie na wszystko zezwala aplikacjom, po czym może później przez panel usera poblokować dostęp.

Niestety jako użytkownik Facebooka częściowo się zgadzam z tym poglądem. Facebook ma problemy z prywatnością, zbyt łatwo tam się daje dostęp do prywatnych części profilu. Późniejsza edycja ustawień jest tragiczną pomyłką, której nikt początkujący nie ogarnie. Oni muszą to zmienić, na co zwracano w publikacji prasowej jaką otrzymałem. Niestety już od dawna Facebook jest ostrzegany, że w końcu wymuszą na nich prawem, ale jak widać jego włodarze pozostawali głusi na te sugestie.

To nie jest posiedzenie rządu

To nie jest posiedzenie rządu, lecz wspólna gala kręgów rządowych i gospodarczych.
http://www.bmwi.de/BMWi/Navigation/technologie-und-innovation%2Cdid%3D347534.html

Ponadto wydaje się, że minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger mówi o głębszych zmianach niż te, które zawarte są w dokumencie MSW.

Po powrocie...

DiskDoctor's picture

Nie chcieliśmy pisać ustawy, która odnosi się tylko do Facebooka czy Google’a. Naszym celem jest wytyczenie ram dla całego internetu, który ze swej natury chce wiedzieć o nas coraz więcej i często przekracza dopuszczalne normy

Ufff... Człowieka przez tydzień nie było a "dzieje się". Szczególnie w newralgicznych tematach (dobra osobiste itp.). Postanowiłem skomentować, szczególnie jak zobaczyłem w samolocie amerykańską gazetę z logo mastercard na pierwszej stronie "zaatakowane" przez space invaders (chodziło zapewne o DDoS).

Generalnie uważam - mówiąc w olbrzymim skrócie - że coś jest na rzeczy. To znaczy że egzekwowanie prawa do wizerunku, prywatności, danych osobowych, jako pewnej poddziedziny IP, nie powinno napotykać internetu jako swoistego lex specialis. Powinno być technologicznie transparentne. Czyli jeśli do tej pory coś było prawnie jasno określone (typu art. 81 upapp), w kontekście internetu nie powinno być jakkolwiek zmienne. A jeśli stan faktyczny jest skrajnie odmienny to należy dążyć do ujednolicenia regulacji; bądź jako nowela technologiczna istniejącego porządku (żadne sui generis), bądź jako debata rewitalizująca obecny społeczno-gospodarczy stan, jeśli zjawiska internetowe sugerują jego przewartościowanie w sensie ogólnym.

Powyższe opinie nie są bynajmniej głosem w kontekście casusu wikileaks, są jednak namiastką ogólnych rozważań sprowokowanych spowodowanym przezeń stanem faktycznym.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>