Kwestia paradygmatów

Okładka Press Numer 7 (162) 07.2009W najnowszym wydaniu miesięcznika Press (Numer 7 (162) 07.2009) opublikowano kilka interesujących tekstów związanych z wrzącym bulgotem na rynku prasowo-wydawniczym. Jest podsumowanie sporu "Dziennik vs. Kataryna" (Press twierdzi, że "Sprawa Kataryny dowiodła, że dziennikarze muszą zaakceptować blogerów w przestrzeni publicznej"), jest też analiza planowanego połączenia Dziennika i Gazety Prawnej, czytelnicy znajdą tam uzasadnienie tezy: "wydawcy liczą, że e-czytniki ocalą prasę przed zagładą". Ja zaś odnotowuję to wydanie, gdyż jest tam również mój felieton, opublikowany w dziale Interranking.

Na rynku prasowo-wydawniczym wrze. Ostatni z moich tekstów na ten temat poświęciłem powództwu Polskiej Agencji Prasowej przeciwko "dużemu polskiemu wydawnictwu", o którym media spekulują, że chodzi o Polskapresse (por. "Piractwo informacyjne" - od słów do czynów, czyli "wszyscy przeciwko wszystkim"). Więcej takich materiałów odnotowałem w dziale prasa niniejszego serwisu. Stali czytelnicy serwisu nie zdziwią się, że w materiale opublikowanym w Press wyznałem (str. 83):

Uważam się za przedstawiciela grupy tych internautów, dla których tradycyjne media nie są już organizatorem publicznej dyskusji, lecz raczej przedmiotem komentarzy, o ile poruszą któreś z hermetycznych, interesujących mnie zagadnień.

Oczywiście są różne "tradycyjne media" i są różne "grupy internautów", a każdy z internautów ma swoje "hermetyczne tematy", które go interesują. Staram się docierać do źródeł. Staram się sięgać do różnych materiałów, które traktują na ten sam temat. W "tradycyjnych mediach" miejsca jest mało (trzeba zatem zagęszczać i upraszczać), cykl wydawniczy powoduje, że opublikowane drukiem materiały "newsowe" ukazują się nieco później, niż liczne komentarze w Sieci. Dziennikarze mają szanse drukować syntezy i analizy. Robią to czasem.

Jeśli z mojej strony pojawia się czasem jakaś generalizacja, to - tak myślę - warto zestawić ją z innymi. W innym felietonie opublikowanym w tym wydaniu Press (w dziale "czytam, słucham, oglądam", str. 85), Sławomir Jastrzębski, redaktor naczelny "Super Expressu", omawia swój dziennikarski poranek, zaczynając słowami:

Otwieram oczy przed szóstą. Zanim wyjdę z łóżka, sprawdzam w telefonie pocztę i co złodzieje z portali internetowych ukradli w nocy dziennikarzom...

No, cóż. To chyba kwestia paradygmatów.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Nie sądzę by to była

Nie sądzę by to była tylko kwestia paradygmatów, czasem trzeba po prostu chcieć. Nikt Panu Jastrzębskiemu nie zabrania prowadzenia serwisu internetowego, który by przy okazji zawierał garść reklam. Może poświęcać swój wolny czas tak jak to robią wszyscy pozostali blogerzy, a jeśli będzie pisał ciekawie i sprawnie to i czytelnicy się znajdą (a wraz z nimi odpowiednie wpływy).

Nazywanie tego, że ktoś miał newsa szybciej kradzieżą jest IMHO grubą przesadą, czy tak samo nazywa się dziennikarzy, którzy pisują do popołudniówek? W końcu oni też mają wiele newsów szybciej "na ulicy" niż wydawcy "zwykłych" dzienników...

Poszerzyć bazę

mpuchatek's picture

A może po prostu należy "poszerzyć bazę" ? Tak - wystarczy chcieć. Przykładem może być moja działka - hobby, ruch lotniczy i kolejowy. Mamy na forum cały wątek dotyczący idiotyzmów rodzimych dziennikarzy piszących co koń wyskoczy o Boeingach 737 zawróconych znad Atlantyku, czy innych niestety głupotach. A w tym samym czasie przynajmniej dwóch bloggerów pisze całkiem ładne kawałki na ten sam temat tylko konkretnie, bez rażących błędów i czytelnie dla przeciętnego człowieka także. Coraz częściej trzeba zignorować treść takiego "newsa" i przejrzeć komentarze czytelników, gdzie można znaleźć sprostowania oraz linki do takich blogów.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>