Fake-MORE: czy pojawią się sprostowania? Chyba nie...

"Prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej". Tak brzmi art. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe. Wobec rozwoju środków społecznego przekazu pojawia się problem rozróżnienia "prasy" od "nie-prasy". Kanały obiegów informacji prasowych zamieniają się w kanały obiegu informacji marketingowych i ciężko już wyznaczyć granice. Zgodnie z art. 12 ustawy Prawo prasowe - dziennikarz jest obowiązany "zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło". Ostatnie doniesienia pokazują, jak to działa w praktyce (por. Prowokacja, obnażenie "dziennikarskiego" copy-paste, problemy prawne obiegu informacji). Ja zaś przygotowałem screencast (dla studentów).

Część z serwisów, które opublikowały sfabrykowaną notatkę bez sprawdzania źródeł, współpracuje ze organizacjami branżowymi (prasowo-marketingowymi i PR-owymi). Te zaś mają różne kodeksy dobrych praktyk i kodeksy etyczne... Może warto zapytać jak stowarzyszenia te oceniają niedawne wypadki? Weźmy taki serwis Mediarun.pl, który opublikował materiał "Nowy tytuł dla branży marketingowej" w dniu 14 stycznia, a potem go usunął (bez żadnego komentarza, a więc tak, "jakby nigdy nic..."). Nie to, że się czepiam akurat Mediarun. Po prostu jest dość znany w środowisku, więc może stanowić dobry przykład. Tym bardziej, że na każdej stronie mediarun.pl znajduje się lista logo organizacji, z którymi - jak widzę - mediarun.pl deklaruję współpracę. Wśród tych organizacji jest: Interactive Advertising Bureau, ZKDP, czyli Związek Kontroli Dystrybucji Prasy, ZFPR, czyli Związek Firm Public Relations, SMB, czyli Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego, jest IAA, czyli Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy w Polsce, jest w tej stopce dumnie wylistowany również PIAP, czyli Polska Izba Artykułów Promocyjnych, jest wreszcie SAR, a więc Stowarzyszenie Agencji Reklamowych w Polsce. Na liście nie ma zaś stowarzyszeń stricte dziennikarskich. Chociaż ich tam nie ma, o ocenę niedawnych zdarzeń pewnie można zapytać Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, można zapytać Radę Etyki Mediów...

Screenshot strony serwisu mediarun.pl z opublikowanym tam z datą 14 stycznia 2009 tekstem, bazującym na sfabrykowanej notatce prasowej

Screenshot strony serwisu mediarun.pl z opublikowanym tam z datą 14 stycznia 2009 tekstem, bazującym na sfabrykowanej notatce prasowej. Usunięcia notatki nie skomentowano w żaden sposób...

W usuniętej już przez Mediarun.pl notatce (aktualnie "błąd 404 strona nie została znaleziona") można było przeczytać:

Medical Tribune Polska wprowadza na rynek kolejny, po Marketing&More, tytuł przeznaczony dla branży marketingowej - ... More.

W połowie lutego ukaże się zerowy numer dwutygodnika ... More, w którym znajdą się najnowsze wieści i ciekawostki branżowe.

Jedną z głównych rubryk pisma ma być dział ukazujący polski rynek agencji reklamowych. Będą one prezentowane w kolejności alfabetycznej. Numer lutowy poświęcony będzie agencjom A1 i Ad Fabrika. Znajdzie się w nim płyta CD z najlepszymi pracami tych agencji.

Zerowy numer magazynu ... More otrzymają bezpłatnie prenumeratorzy tytułu Marketing&More, czyli ponad 8 tysięcy abonentów.

Pytanie zatem brzmi: jak w takiej sytuacji powinien zachować się dziennikarz lub redakcja prasowa? Art. 10 ustawy Prawo prasowe stwierdza m.in., że "Dziennikarz ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa."

Co mówi deontologia dziennikarska? Kodeks Etyki Dziennikarskiej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich stwierdza, że:

Błędy i pomyłki wymagają jak najszybszego sprostowania, nawet jeśli nie były zawinione przez autora lub redakcję i bez względu na to, czy ktokolwiek wystąpi o sprostowanie

Karta Etyczna Mediów, obok kilku innych zasad, wprowadza również Zasadę wolności i odpowiedzialności - "co znaczy, że wolność mediów nakłada na dziennikarzy, wydawców, producentów, nadawców odpowiedzialność za treść i formę przekazu oraz wynikające z nich konsekwencje".

Dziennikarski Kodeks Obyczajowy stwierdza m.in., że:

Dziennikarz zobowiązany jest do sprostowania z własnej inicjatywy, gdy okazuje się, że podana przez niego informacja jest fałszywa bądź nieścisła.

O ile nawet w ustawie Prawo prasowe obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych nie ma wyraźnej sankcji, to w przypadku, gdy nie dochowano tego obowiązku łatwiej wykazywać bezprawność przy np. naruszeniu dóbr osobistych. W tego typu sytuacji redakcja/dziennikarz będzie mógł ponosić odpowiedzialność z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego...

No, ale jeśli ktoś nie jest dziennikarzem, a zajmuje się jedynie dystrybucją marketingowego przekazu, to czy jego obowiązują dziennikarskie zasady etyczne?


Screencast pt. Obieg informacji w społeczeństwie informacyjnym opublikowany w serwisie Vimeo. Na obejrzenie prezentacji należy przeznaczyć 8 minut. Na pierwszym ekranie tego, przygotowanego z myślą o studentach kulturoznawstwa oraz dziennikarstwa materiału napisałem, że "błędów nie robi ten, kto nic nie robi". Z błędów (każdy z nas je popełnia) warto wyciągać wnioski. Materiał ten - jak przypuszczam - może być interesującym uzupełnieniem aktualnej i modnej ostatnio dyskusji nt. edukacji medialnej (media literacy).

Na zakończenie link do materiału TVN24, pt. Kompromitacja dziennikarzy, w którym - co prawda - powołano się na źródła, ale już linków wzajemnych nie dano...

PS
Prostowanie informacji może być dla Mediarun.pl dość kłopotliwe, gdyż, jak sami o sobie piszą (w dziale "O firmie"):

Pracuje tu zespół młodych, ambitnych ludzi, którzy dbają o jakość informacji prezentowanych naszym Użytkownikom, o zawartość merytoryczną codziennego Newslettera, o sprawność i niezawodność serwisu, a także o owocną współpracę z wieloma partnerami biznesowymi.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Sprostowanie (i ubolewanie) MediaFM

VaGla's picture

W serwisie MediaFM, pod tytułem Nowy dwutygodnik dla branży marketingowej (nie jestem pewny, czy to dokładnie ten sam adres, pod którym wcześniej znajdowała się notatka), można dziś przeczytać:

Drodzy Czytelnicy,
Przyznajemy, że zostaliśmy oszukani. Nie ukrywamy tego, bo naszą pracę dziennikarską staramy się wykonywać rzetelnie. Tak było również w tym przypadku. Przed publikacją tego artykułu Nowy-dwutygodnik-dla-branzy-marketingowej, kontaktowaliśmy się z osobą, która podawała się za pracownika Wydawnictwa weryfikująć część informacji. Zostaliśmy celowo oszukani, tak jak i pozostałe kilkanascie serwisów, które opublikowały felerną informację, np. Mediarun, Medialink czy Medianews.
Na prośbę Wydawnictwa udostępniliśmy całą dokumentację wraz z numerem IP. Mamy nadzieję, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

Z ubolewaniem
Redakcja Portalu Medialnego MediaFM.net

Potem idzie treść opublikowanej wcześniej notatki, a pod tą notatką data i godzina: 16.01.09, 21:50.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Mediarun

24h bez dostępu do internetu robią swoje... Nasze wyjaśnienie opublikowaliśmy tutaj: http://wiadomosci.mediarun.pl/news/2665,group4 po kontakcie telefonicznym ze strony Tomasza Kamyka z "Marketing&more" i informacją o tym, że padliśmy ofiarą oszustwa.

Ze swojej strony mogę jedynie przeprosić czytelników, nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tego typu sytuacją, zadecydował jeden prosty błąd podczas przygotowywania opracowań i brak czujności ze strony jednej z redaktorek.

15 stycznia?

VaGla's picture

Chciałem tylko się upewnić: wczoraj - jak mi się wydaje - tego materiału na Państwa stronie nie było (na screencaście przeglądam wyniki wyszukiwania, które przed chwilą porównałem z aktualnymi). Dziś jest, ale z datą 15 stycznia (na trzeciej stronie streamu wiadomości). Czy przeoczyłem moment opublikowania tego materiału, czy data została wybrana z innego powodu?
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Niestety działanie naszej

Niestety działanie naszej wyszukiwarki pozostawia wiele do życzenia, jesteśmy w trakcie wymiany całego mechanizmu wyszukiwania w obydwu serwisach (sytuacja zmieni się już w okolicach przełomu stycznia/lutego). Znalezenie tego komunikatu nie było możliwe w ten sposób (mimo, że powinno to być najbardziej intuicyjne rozwiązanie...).

Dziś się dało znaleźć

VaGla's picture

Dziś się dało znaleźć, a piszę to z tym bagażem doświadczenia, który polegał na sprawdzeniu dokładnie tego samego algorytmu, którym posłużyłem się 12 godzin wcześniej (w tym czasie była noc), by dość dokładnie przejrzeć zasoby mediarun.pl (również strona po stronie), a zrobiłem to wówczas, by upewnić się, że nie skłamię, gdy napiszę, że sprostowania nie widziałem (i z czystym sumieniem móc dziś powiedzieć o tym studentom). Rozumiem z tego, że bardzo intensywnie pracujecie Państwo nad usprawnieniem wyszukiwania (i prezentowania wiadomości niezależnie od wyszukiwania, np. strona po stronie) i sytuacja zmienia się z minuty na minutę, również w nocy. Do poprawienia zatem mechanizmu witryny może się zdarzyć - jak rozumiem, że w serwisie są opublikowane niewidzialne wiadomości? Czy to dotyczy jedynie sprostowań, czy też ten problem dotyka również innych wiadomości, publikowanych w prowadzonych przez Państwa serwisach?

Zbieg okoliczności polegający na tak nieszczęśliwie działającej wyszukiwarce w czasie tego zamieszania z "nowym magazynem MORE" mógłby komuś pozostawić wrażenie, że oto odkrył internetowy odpowiednik publikacji sprostowania drobnym drukiem na ostatniej stronie tradycyjnego pisma. W internecie dałoby się nawet opublikować sprostowanie z datą poprzedzającą sam prostowany fakt prasowy. Tylko takie sprostowanie pewnie nie trafiłoby do aktualnych RSS-ów, a również do newslettera. W ten sposób sprostowanie by "było", ale żadna z osób, które wcześniej zapoznały się z "newsem", nie miałaby szansy tym samym kanałem zapoznać się z jego sprostowaniem.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Odruchowo i od razu

Odruchowo i od razu przypomina się rok 1984. Można zmieniać przeszłość. Technika idzie do przodu. Jestem stałym czytelnikiem gazeta.pl. Bardzo często w komentarzach pod artykułami samozwańczy korektorzy wytykają redakcji błędy. Czasem błędy te są usuwane i mamy ciekawy paradoks: komentator komentuje błąd, którego już nie ma. Technika pozwala na ingerencję totalną a jedynym śladem są cache przeglądarek. A cóż teraz może zrobić Mediarun? No jedynie przykrą wpadkę zwalić na "tajemniczy mechanizm", że sprostowanie zostało opublikowane z datą wsteczną. Serwer się przecież nie zdziwi, a i większość czytelników też nie. I o to chodzi. Udało się zmienić przeszłość.

Zanim pomyslisz i przeczytasz juz nastepuje errata

Dobrze opisane zjawisko, na przykładzie newsa z interaktywnie.com. Dzisiejsze newsy bywają juz przeszloscia w chwili publikacji.

Sprostowanie goni aktualizację

Sprostowanie na epr.pl

VaGla's picture

Jest sprostowanie na epr.pl: ePR.pl sprowokowany przez fałszywego PR-owca. Czytamy tu m.in.:

(...)
Bijemy się w piersi, ale nie chcemy się ani tłumaczyć, ani usprawiedliwiać. Zgodnie z naszym motto 'PR bez słodzenia' strony ePR.pl pozostaną miejscem dostępnym dla każdego - bez biznesowych uprzedzeń, prywatnych sympatii, czy kolesiostwa. Nadal wierzymy przy tym w zasady rządzące public relations: uczciwość, rzetelność i zaufanie, jakie jest niezbędne w relacji media - PR. Jeśli popełnimy błąd, nasze informacje będą nieścisłe lub (co tym razem miało miejsce) niezgodne z prawdą, to je skorygujemy. Na to współpracujący z nami PR-owcy zawsze mogą liczyć.
(...)

Ale ciekawsze stwierdzenia są dalej w tym tekście:

(...)
I jeszcze komentarz do opinii, jakie się w związku z tym wydarzeniem pojawiają w środowisku, jakoby cała sprawa była li tylko chwytem marketingowym wydawnictwa Medical Tribune Polska, albo Macieja Budzicha, który pierwszy odkrył tę prowokację. Nie wierzymy w to, ale jeśli to autopromocja to NIE gratulujemy pomysłu. W ten sposób podważona została wiarygodność nie tylko internetowego dziennikarstwa, ale także współpracującej z nim branży PR.

Jeśli zaś jest to prowokacja jakiegoś PR-owca wymierzona w konkurencyjne wydawnictwo lub marketingowe portale, to zrobił on sobie i wszystkim kolegom po fachu wilczą przysługę: teraz niejedno redakcyjne sito będzie jeszcze gęstsze...
(...)

Czyli ktoś obnażając mechanizm spowodował, że redakcyjne sito będzie gęstsze? To chyba dobrze, prawda? A jeśli prowokator przesłał fałszywego newsa, to on podważył czyjąś wiarygodność, czy też może podważył ją ten, kto taką notatkę opublikował, a nie sprawdził?

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>