Honorowe załatwienie sprawy

Neuron Agencja Public Relations Sp. z o.o. opublikowała właśnie na swojej stronie komunikat, w którym wyjaśnia sprawę oraz przeprasza za umieszczanie informacji w komentarzach w serwisach i blogach internetowych. Jeśli chodzi o mnie - opublikowanie notatki kończy sprawę, której początek opisałem we wczorajszym tekście Marketing bezpośredni, szeptany, a może nieuczciwa konkurencja. Jednocześnie uważam, że sposób jej załatwienia dobrze świadczy o Agencji. Cała ta sytuacja - paradoksalnie - może jej wyjść na dobre, gdyż - jak zauważył jakiś czas temu Alex W. Barszczewski - jeśli u kogoś brak "blizn", to może nie warto z nim robić interesów. Blizny świadczą o doświadczeniu.

Żyjemy w tzw. społeczeństwie informacyjnym. W tym społeczeństwie informacja zyskała nową siłę, chociaż i wcześniej miała spore znaczenie.

Tym trudniej przyznać się publicznie do błędu oraz za niego przeprosić, jeśli się pracuje z mediami i zabiega o wiarygodność wizerunku w nich przedstawianego (również w imieniu klientów). Dlatego też z odpowiednią refleksją należy podejść do faktu, iż Agencja PR opublikowała na swojej stronie Wyjaśnienia i przeprosiny - błędne umieszczenie informacji w serwisach i blogach internetowych.

Być może to jest modelowy przykład poprawnego działania "Public relations w sytuacjach kryzysowych". Działanie to koresponduje też z uprawnieniami danymi przedsiębiorcom przez ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (art. 18): "W razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać: (...) 3) złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie...". Tradycja publikowania tego typu oświadczeń jest długa. Jako ciekawostkę można też przywołać zasady wyrażone w Polskim kodeksie honorowym Władysława Boziewicza (Rozdział VIII. Zadośćuczynienie). Jako ciekawostkę.

W opublikowanej (na stronie głównej serwisu internetowego Agencji) notatce czytamy:

W imieniu Neuron Agencji Public Relations Sp. z o.o. pragnę przeprosić zainteresowane osoby oraz złożyć wyjaśnienia dotyczące opublikowania informacji prasowej opatrzonej nieodpowiednim, mogącym wprowadzać w błąd, komentarzem i dystrybucji jej w komentarzach blogów i serwisów internetowych. Informacja, którą przez niefortunna pomyłkę zamieściliśmy w komentarzach do artykułów w serwisach i blogach internetowych, posiadała komentarz, który mógł wprowadzać w błąd czytelnika i nosił znamiona komentarza czytelnika serwisu/blogu.

Pragniemy podkreślić, że informacja, która została wysłana jako komentarz do blogów internetowych, była i jest informacją prasową i powinna była dotrzeć jedynie do dziennikarzy i innych zainteresowanych tą informacją osób.

Zamieszczenie tej informacji jako komentarza do artykułów na blogach nie jest i nie było częścią kampanii promocyjnej usług, tylko niefortunną pomyłką współpracownika agencji oraz osoby wydającej jej polecenia. Nie zamierzaliśmy i nie zamierzamy zamieszczać informacji wprowadzających w błąd użytkowników Internetu, w szczególności wydawców serwisów internetowych oraz właścicieli blogów.

Jako agencja public relations chcemy informować media i inne zainteresowane grupy docelowe, jednak z pewnością nie chcemy wprowadzać nikogo w błąd.

Stanowczo odradzamy naszym klientom i współpracownikom wysyłanie informacji prasowych do osób niezainteresowanych bądź nie wyrażających zgody na ich otrzymywanie oraz wysyłanie informacji z nieoznaczonym prawidłowo źródłem pochodzenia i/lub zamieszczanie ich bez zgody właścicieli serwisów/blogów internetowych.

Podjęliśmy odpowiednie kroki, wprowadzając dodatkowe procedury zlecania naszym współpracownikom i pracownikom zadań. Poinformowaliśmy również właścicieli serwisów oraz blogów, w których opublikowany został opisywany komentarz wyjaśnienia i przeprosiny. Podobny wypadek zdarzył się w naszej agencji po raz pierwszy i bardzo ubolewamy, że nie wprowadziliśmy wcześniej zaostrzonych procedur.

Agencja Neuron nie zamierzała i nie zamierza stosować działań, które naruszają polskie prawo i etykę działań w biznesie.

O przywołanych we wstępie "bliznach" pisze Alex w tekście Pokaż mi Twoje blizny!!: "...dzisiaj, jeśli ktoś u mnie chce stanąć na czele, a nawet po prostu zostać partnerem w jakimś biznesie, to bardzo szybko staram się mniej, czy bardziej bezpośrednio dowiedzieć jakie “blizny” wyniósł z poprzednich swoich przedsięwzięć." Brak "blizn" Alex tłumaczy w różny sposób: a to bezpieczeństwem i obawą przed opuszczeniem komfortowych pozycji, a to umiejętnym zrzucaniem konsekwencji na innych w przypadku, gdy pojawiały się w przeszłości kłopoty, a to dotychczasowym szczęściem, wreszcie tym, iż osoba bez "blizn" może być po prostu kłamcą.

Chociaż Saper jeszcze zauważa pewne "nieścisłości", to - jeśli chodzi o mnie - sprawa jest załatwiona. Chociaż ciekawy jestem stanowiska spółki - wydawcy serwisu Grono.net w odniesieniu do zbieżności nazwy usługi Blimp i rozwijanego przez panów Marcina Jagodzińskiego i Zbigniewa Sobieckiego przedsięwzięcia Blip... No, ale za to już agencja PR nie odpowiada.

Co do Agencji PR - jestem przekonany, że po doświadczeniach z reakcją internautów zwracać będzie baczniejszą niż inni uwagę na możliwe konsekwencje pewnych działań realizowanych w Sieci. A przez to - być może - dziś jest bardziej wartościowym partnerem do współpracy w tym środowisku?

Poza wszystkim - każdy z nas popełnia błędy ("błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi"). Pytanie tylko, jak do nich później podchodzi i jakie się z nich wyciąga wnioski.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Skonsultuj sie z prawnikiem

Tomasz Rychlicki's picture

Mysle, ze tak mozna ta cala sprawe podsumowac. Podoba mi sie tez uwaga Sapera - bardzo trafna. Nie wiem czy to jest honorowe zalatwienie sprawy. Raczej sprzatanie po niezlym balaganie. Wystarczylo konsultowac dzialania marketingowe z prawnikiem. Mysle jednak, ze niektore "biznesy" jeszcze do tego nie dorosly.

Honorowo? Raczej wymijająco...

Nie zgadzam się opinią Vagli. Przecież jasne jak Słońce jest to, że tekst NIE BYŁ informacją prasową, świadczył o tym chociażby jego ton. Skoro w wyjaśnieniu jednak twierdzą że była to informacja prasowa (co jest kłamstwem), to nie tylko nie zachowują się honorowo, ale wręcz brną dalej ze swoim chamskim zachowaniem.

Honorowe załatwienie sprawy to byłyby uczciwe przeprosiny za spam, a nie odwracanie kota ogonem.

Honorowo czyli bezzwłocznie

Honorowe załatwienie sprawy polegałoby na natychmiastowej reakcji i niewymuszonej reakcji.

Natychmiastowa reakcja to kwestia godzin... może 2-3 dni. A nie 2 tygodni.

Niewymuszona reakcja, to nie czekanie, aż ktoś publicznie napisze, tylko wzięcie listy zaspamowanych serwisów i przeproszenie ich autorów.

Owszem, agencja "jakoś tam" wybrnęła, ale na pewno robienie z tego wzoru to gruba przesada.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>