Teleserialu ciąg dalszy

Trwa zacięty bój o polską telekomunikację. Kotłuje się nieźle. Prezes UKE Anna Streżyńska nakłada kary, TPSA chce podważyć jej powołanie na urząd Prezesa, do sporu przyłączają się związki zawodowe, którym trudno się dziwić, że walczą o miejsca pracy, aczkolwiek niektórzy twierdzą, że to ma coś wspólnego z niegdysiejszym sojuszem z Centrum im. Adama Smitha. Tym razem Prezes UKE z pewną niechęcią (ale zobligowana ustawą) nałożyła karę na TPSA za "nieprzedłożenie projektu zmiany cennika świadczonych usług w zakresie promocji pn. Telefon do planu"

Niedawno Polityka pisała: "Polskim rynkiem telekomunikacyjnym od niedawna rządzi prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska – drobna kobieta o wyjątkowo twardej ręce. Zdążyli się już o tym przekonać wielcy operatorzy, zwłaszcza Telekomunikacja Polska". Tam również tygodnik relacjonował działania TPSA zmierzające do podważenia legalności powołania Anny Streżyńskiej na urząd Prezesa UKE.

Telekomunikacyjny.blox cytuje wyjęte skądś pismo, w którym czytamy (dokonałem skrótów):

Zdaniem TP decyzja nie może zostać wydana do czasu zgodnego z prawem powołania Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Ustawą z dnia 29 grudnia 2005 roku - o przekształceniach i zmianach w podziale zadań i kompetencji organów państwowych w sprawach łączności, radiofonii i telewizji (Dz. U. Nr 267, póz. 2258), w miejsce dotychczasowego organu: Prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, utworzono centralny organ administracji - Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
(...)
W świetle brzmienia art. 190 Ustawy Prawo telekomunikacyjne jest oczywiste, że Prezes Rady Ministrów ma obowiązek powołać na Prezesa UKE jednego z trzech kandydatów wskazanych przez KRRiT i nie ma kompetencji do obsadzenia na tym stanowisku osoby spoza tego grona. Świadczy o tym użycie w art. 190 zwrotu „spośród".

Art. 22 nie zawiera zapisu, który wprost wskazywałby, że Prezes UKE jest powoływany spośród kandydatów zaproponowanych przez KRRiT. Prezes Rady Ministrów zdaje się więc stać na stanowisku, iż w sytuacji, gdy Prezes UKE jest powoływany po raz pierwszy po utworzeniu tego urzędu, to wówczas art. 22 stanowi samodzielną podstawę jego powołania, a stosowanie art. 190 Ustawy Prawo telekomunikacyjne jest w takiej sytuacji wyłączone.
(...)

Powyższą interpretację należy jednak ocenić negatywnie (...)

Natomiast zarówno art. 190 Ustawy prawo telekomunikacyjne nakazujący powołanie Prezesa UKE spośród kandydatów KRRiT, jak i pozostałe przepisy Ustawy Prawo telekomunikacyjne regulujące zasady funkcjonowania i kompetencje Prezesa UKE, znajdują zastosowanie także w przypadku powoływania Prezesa UKE po raz pierwszy po utworzeniu tego urzędu.

(...)

I tak dalej. W każdym razie konkluzja jest taka, że "decyzja wydana przed prawidłowym powołaniem Prezesa UKE rażąco naruszałaby prawo".

Warto może przypomnieć, że pod koniec maja NSA wypowiedział się w sprawie powierzenia przez premiera czasowego pełnienia obowiązków Prezesa UKE p. Streżyńskiej, która wówczas zajmowała stanowisko Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Transportu i Budownictwa. To było pod koniec maja i chodziło o pełniącą obowiążki. Teraz zaś chodzi o to, że TPSA chce podważyć tryb wyboru Prezesa UKE po tym jak Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wybrała trzech kandydatów, spośród których premier Marcinkiewicz miał wskazać prezesa, a sam premier wybrał inaczej.

To nie jedyny kłopot Pani Prezes, bo oto kilka dni temu okazało się, że do szturmu przystąpiły również związki zawodowe. Gazeta.pl relacjonowała: "W liście wysłanym 31 lipca do Jarosława Kaczyńskiego związkowcy zarzucają Streżyńskiej faworyzowanie alternatywnych operatorów telekomunikacyjnych (jak np. Tele2). Spółki te nie mają własnej infrastruktury telekomunikacyjnej i działają w oparciu o sieć TP SA.", a nawet zacytowała fragment listu:

Nasuwa się konkluzja, iż regulacja rynku telekomunikacyjnego polega głównie na redystrybucji pieniędzy z kieszeni TP SA do kieszeni Tele2. Oszczędności, które zostaną w budżecie domowym przeciętnego Polaka, są niezauważalne...

Tenże sam Telekomunikacyjny.blox komentuje w innej notatce:

Związki mają jednak problem. Ponad półtora roku temu, przy okazji strajków, sojusznikiem ZZ było Centrum im. Adama Smitha (CAS). Zespół, w którym jedną z głównych ról grał Andrzej J. Piotrowski (AJP), późniejszy kandydat na kandydata, przygotował ekspertyzę, w której klarował jak chłop krowie na rowie, że nie potrzeba żadnych zwolnień, a TPSA - w ówczesnym stanie - może być bardzo efektywnym przedsiębiorstwem.

Tymczasem Telekomunikacja Polska S.A. ukarana została przez Prezesa UKE kolejny raz, tym razem za nieprzedłożenie projektu zmiany cennika świadczonych usług w zakresie promocji pn. ”Telefon do planu”. W komunikacie nastronie UKE czytamy:

TP od dnia 1 marca 2006 r. oferowała swoim klientom w ramach promocji pn. „Telefon do planu” możliwość zakupu po promocyjnych cenach bezprzewodowych aparatów telefonicznych w zamian za zobowiązanie klienta do korzystania z jednego z poniższych planów:

  • plan tp darmowe wieczory i weekendy,
  • plan tp darmowe weekendy,
  • plan tp 60 minut za darmo,

przez okres 12 lub 24 miesięcy (w zależności od wybranego planu i modelu aparatu telefonicznego). Oferta dotyczyła klientów, którzy korzystali z ww. planów przed dniem promocji, jak również tych, którzy wybiorą je w trakcie jej trwania.

W myśl przepisów ustawy Prawo telekomunikacyjne Telekomunikacja Polska S.A. (TP) ma obowiązek przedkładania do zatwierdzenia Prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej projektu cennika świadczonych usług lub jego zmian wraz z uzasadnieniem, w terminie co najmniej 30 dni przed planowanym terminem wprowadzenia jego postanowień w życie. Do elementów składowych cennika, poza danymi dotyczącymi cen za usługi tym cennikiem objęte, należą również postanowienia dotyczące wszelkich stosowanych przez operatora pakietów cenowych i opustów – odnoszących się do usług objętych cennikiem, czy to w sposób bezpośredni, czy też pośredni. Ocenie Prezesa UKE podlega projekt całego cennika, a nie jedynie projekt ceny za konkretną usługę (lub jej zmiany).

Nieprzedłożenie Prezesowi UKE przez TP projektu cennika lub jego zmiany do zatwierdzenia stanowi podstawę do nałożenia na Spółkę kary pieniężnej. Prezes UKE w decyzji z dnia 22 sierpnia br. ustalił wysokość kary na kwotę 50 tys. zł.

Wysokość kary mieści się w ustalonych ustawą granicach do 3 % przychodu ukaranego podmiotu. Jednocześnie uwzględnia fakt, że plan wprowadzony przez TP był korzystny dla abonentów, nie budziłby zastrzeżeń Prezesa UKE, a brak jego zgłoszenia wynika raczej z nieprawidłowej interpretacji prawa niż ze złej woli.

Gdyby plan taryfowy pn. „Telefon do planu” został zgodnie z prawem przedłożony w celu akceptacji, zgodnie z opinią Prezesa UKE zostałby bez zastrzeżeń zaakceptowany, podobnie jak zbliżony co do zasad plan zaakceptowany w dniu 21 sierpnia 2006 r. pn. „Pakiet z telefonem”.

Konieczność ukarania TP z tytułu niezgłoszenia ww. planu wynika z brzmienia ustawy Prawo telekomunikacyjne, która przesądza, że podmiot który narusza prawo podlega karze i Prezes UKE nie dysponuje w zakresie decyzji o ukaraniu swobodnym uznaniem, lecz jest do ukarania zobligowany.

Jest to pierwsza tego typu kara – nałożona na TP na skutek niewypełnienia obowiązku w zakresie przedkładania do akceptacji Prezesowi UKE projektów cenników i ich zmian, a jej nałożenie ma na celu doprowadzenie do sytuacji, w której Spółka każdorazowo będzie realizowała ciążące na niej i wynikające bezpośrednio z ustawy lub z odpowiednich decyzji regulacyjnych, obowiązki.

Od decyzji Prezesa UKE w sprawie nałożenia kary przysługuje TP prawo odwołania się do Sądu Okręgowego w Warszawie – sądu ochrony konkurencji i konsumentów.

Poprzedni odcinek serialu: Nie ma takiego numeru.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>