Władza w ręce ludu

"Szanowny Panie Bogdanie, ja wiem, że blog jest publikowany na licencji Creative Commons i nie trzeba mnie pytać o zgodę na wykorzystanie materiałów tu zawartych. Jednak licencja zobowiązuje do podania miejsca pochodzenia cytatu" - pisze Paweł Tkaczyk do Bogdana Misia. Obu pozdrawiam.

Bogdan Miś w tygodniku „Polityka” nr 14 z 8 kwietnia opublikował fragment tekstu Pawła Tkaczyka, opublikowanego wcześniej w jego blogu (Blogi! Strasznie dużo ostatnio o blogach się mówi... To znak czasów? Do przywołanego właśnie tekstu należy sięgnąć, by zdekodować tytuł niniejszego newsa. To zaproponoane tam tłumacznie trendu user empowerment nazywanego też consumer empowerment). Oczywiście reakcja była bardzo internetowa, a mianowicie było nią upublicznienie informacji o naruszeniu w tekście Mój artykuł w „Polityce” (niestety, bez podania źródła). Sam tekst Bogdana Misia z cytatem z Pawła Tkaczyka znajduje się też w blogu tego pierwszego...

No i tak. Bogdan Miś w blogu Pawła Tkaczyka napisał w komentarzu pod tekstem wzywającym do reakcji:

Przykro mi z powodu tego incydentu. W oryginale mojego tekstu cały cytat był oznaczony i wyróżniony (chciałem, by całość była kursywą); sam nie lubię, kiedy Czytelnik nie wie, co jest cytatem, co zaś tekstem autora i zgadzam się, że to nie jest w porządku. Wyjaśniam, że usunięcie tego oznaczenia było wynikiem adiustacji wewnątrzredakcyjnej. Proszę pamiętać, że redakcje robią dziś z tekstami autorów zewnętrznych w zasadzie co chcą. Podawanie nazwiska osoby cytowanej stosuje się w redakcjach tylko wówczas, gdy osoba ta jest już powszechnie znana i jej zacytowanie jest dla redakcji zaszczytne lub gdy osoba ta w publikowanym tekście jednoznacznie to zastrzegła; przyjmuje się w wypadkach analogicznych do niniejszego, że stwierdzenie, iż źródłem jest ogólnie „Internet”, nawet bez podania nazwy portalu czy blogu (jeśli to nie jest zastzreżone) jest wystarczające. Jest to praktyka powszechna; osobiście mam wątpliwości, czy do końca słuszna - ale koledzy twierdzą, że gdyby było inaczej, to cała prasa składałaby się wyłącznie z oznaczeń cytatów...

W kolejnym zaś komentarzu:

...Raz jeszcze biję się w piersi i informuję, że zwróciłem się do redakcji „Polityki” z prośbą o zamieszczenie następującego tekstu:
Wyjaśniam uprzejmie, że przywołanym w moim artykule „jednym z dyskutujących o sprawie internautów” jest pan Paweł Tkaczyk, zaś przytoczony w tekście akapit pochodzi z jego blogu w Sieci http://paweltkaczyk.midea.pl/...

Tak to się właśnie dziś odbywa. Mano a mano. Gorzej, że to co może się udać między dwoma "blogerami", nie jest już takie proste w zetknięciu z "machiną portalową". W komentarzach portalowych nie da się coraz częściej wykorzystywać linków do innych zasobów Sieci. W ten sposób obraca się w ruinę pewien mit funkcjonujący w dyskusji na temat internetu: mianowicie, że komentarz i odesłanie umieszczone pod tekstem artykułu ma zastąpić odpowiedź i sprostowanie - instytucje znane od dawna prawu prasowemu... Następuje grodzenie sfery publicznej dyskusji (obiegu informacji) i zazdrosna ochrona wydartych zasobów.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>